PDA

Zobacz pełną wersję : Gruzja, Azerbejdżan czerwiec-lipiec 2015



ZuzuZG
08 grudzień 2014, 18:02
Witam, planujemy z kumplem wyprawę do Gruzji i Azerbejdżanu tak w czerwcu i szukamy chętnych a mile widziany ktoś z busem ;)
Planujemy dowieźć motorki busem do Odessy i promem do Batumi w Gruzji, tam na kołach pojeździć bo Kaukazie i okolicach 2-3 tyś km
Jeżeli ma ktoś pomysły i chciałby się przyłączyć to zapraszam:)
Koszt wyprawy 3-4 tyś.

Gandalf
09 grudzień 2014, 01:24
ciekawa trasa i chętnie bym się pisał (nawet z busem :grin:) lecz niestety obowiązki wypuszczą mnie dopiero po 15 września :/
ewentualnie liczę na info; mapy; opisy itp i trzymam :up:

ArturS
09 grudzień 2014, 07:40
Ile czasu na to liczycie? :hm: I z czego taki a nie inny zakres kosztu wyprawy? Ile $$$ za prom? Gdzieś na forum dragstara wyczytałem, że Odessa-Batumi, to jakieś 1000zł, za osobę+moto, natomiast Varna (Bułgaria) - Batumi ok 700zł, tylko nie wiem czy to w jedną, czy w dwie strony (dane z 2012r.). Przy dojeździe busem opłaca się jechać w 4-5 osób (mój mieści 5os., dwa moto wchodzą na pakę, 3 można wrzucić na lawetę), co przy takich opłatach za prom każe się zastanowić, czy jednak busem nie pociągnąć dalej. Ktoś przerabiał temat lawetowy?

ZuzuZG
09 grudzień 2014, 17:17
Liczymy na 2 tyg chociaż to do dogadania można też 3 tyg. Koszty wynikają z opłat za prom 800-1000 w jedną stronę ale myślimy nad przelotem przez Turcję - to wyjdzie taniej.
jesteśmy na etapie planowania więc każda sugestia i dobra rada na wagę złota :-)

ofca234
09 grudzień 2014, 20:22
Radzę poczytać o promie.

Ponoć pływa kiedy chcę jak chce i są cyrki przy odprawie. Ale może coś się zmieniło.

Rob111
11 grudzień 2014, 21:18
Zuzu ZG napisalem na prv jak cos to mam prawko kat C+E wiec z laweta nie bedzie problemu

ArturS
22 grudzień 2014, 08:29
No dobra Panowie, wszyscy zdecydowani w 100%? Na ile ostatecznie chcecie jechać? Ja i Sowizdrzał możemy przedłużyć te 2tyg. o 3-4 dni. Przyczepkę na 99% skołowałem taką na 3 motocykle z DMC 750, ładowność ok 600kg, czyli jeśli wrzucimy dużą i małą teresę an pakę, to nie przekroczymy limitów. Prawko B wystarczy, w PL jedynie musimy ominąć ViaTolla, ale to nie problem. Chyba, że do tego czasu kupię większą przyczepkę hamowaną DMC 1000-1200kg, to dorzucimy jeszcze z 1-2 motocykle i dojazd wyjdzie jeszcze taniej, ale będę musiał zrobić papier B96. Sprawdźcie wszyscy jaką macie wpisaną masę własną motocykli, bo się zdarzają byki urzędasów typu 250kg w XT600.

Rob111
22 grudzień 2014, 18:33
No dobra Panowie, wszyscy zdecydowani w 100%? Na ile ostatecznie chcecie jechać? Ja i Sowizdrzał możemy przedłużyć te 2tyg. o 3-4 dni. Przyczepkę na 99% skołowałem taką na 3 motocykle z DMC 750, ładowność ok 600kg, czyli jeśli wrzucimy dużą i małą teresę an pakę, to nie przekroczymy limitów. Prawko B wystarczy, w PL jedynie musimy ominąć ViaTolla, ale to nie problem. Chyba, że do tego czasu kupię większą przyczepkę hamowaną DMC 1000-1200kg, to dorzucimy jeszcze z 1-2 motocykle i dojazd wyjdzie jeszcze taniej, ale będę musiał zrobić papier B96. Sprawdźcie wszyscy jaką macie wpisaną masę własną motocykli, bo się zdarzają byki urzędasów typu 250kg w XT600.

moja xt600z ma wpisana mase wlasna 206kg

ArturS
22 grudzień 2014, 21:45
xt600z, czy xt660z? ;) Czyli nowa tereska + 690-tka => zostaje 249kg na ST, więc luzik :) Dwie babcie wrzucimy na pakę.

sowizdrzal
23 grudzień 2014, 16:33
:up:

Rob111
24 grudzień 2014, 21:24
xt600z, czy xt660z? ;) Czyli nowa tereska + 690-tka => zostaje 249kg na ST, więc luzik :) Dwie babcie wrzucimy na pakę.

tak chodzi o 660 ta nowa:)

ZuzuZG
27 grudzień 2014, 19:55
Czyli mamy komplet :-) to teraz tylko odliczać czas do startu i witaj Gruzjo ;-)

zaraza74
16 luty 2015, 00:01
Jeśli pomogę to służę. 2011 rok. Prom w jedną stronę Batumi-Iliczewsk 150 człowiek i 100 moto lub odwrotnie. Z Batumi wypływał w niedzielę na pewno.Potem w środę lub czwartek s powrotem . Płyną jakieś 70 godzin. Piwo na promie 9 zł.
2012. Fiat DUCATO 3 moto na pace 80 litrów ON w zbiornikach motocykli i 120 w bańkach i 12 V pompka do przepompowania. W Turcji OPŁATA za autostrady, link do info: http://www.spft.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=139:opaty-drogowe-w-turcji-od-stycznia-2013&catid=40:aktualnosci&Itemid=96 Na granicy bułgarsko-tureckiej miałem duże problemy z moim samochodem i motocyklem ale się udało. A na turecko-gruzińskim jeszcze większe. Nie mogą zrozumieć jak jedna osoba może wjechać jednocześnie do Gruzji moto i autem. Wam jeszcze dojdzie laweta. Powodzenia

ArturS
16 luty 2015, 08:26
3 dni na promie? :? Masakra. Z odprawą i zapasem czasu wychodzi, że trzeba na to zmarnować nawet do 4 dni. To nie wchodzi w grę.
Z przejściami Bułgaria-Turcja i Turcja-Gruzja jest jakaś zamotka. Ambasada jedna i druga twierdzi, że spokojnie można przejechać, a w praniu wychodzi inaczej - jedna osoba, jeden pojazd, bilans musi się zgadzać :? Jeśli nas wpuszczą, to chyba już nie będziemy ryzykować wjazdu do Gruzji lawatą. Jak się nie uda, to lipa, trzeba będzie tyrać przez Turcję motkami.
W marcu motoprzygoda jedzie do Turcji całym zestawem z nieswoimi motocyklami, zobaczymy czy uda im się przedostać. I pomyśleć, że tacy chcą do Unii. -.-

zaraza74
16 luty 2015, 19:30
Ja bym jechał do końca , do Gruzji. Na powrót do polski tańszego paliwa zatankujecie bo w Turcji zajebiście drogie( w 2011 roku benzyna 8zl ) Zapytam też znajomego gruzina czy można zostawić auto u niego. Ja zostawiłem i na koniec daliśmy 30 $ i jedna 0.5 wyborowej. Znajomy Gruzin mieszka dokładnie za tunelem po prawej kierunek na Poti. Można tam zjesc pysznego pstrąga( farela) dobre chaczapuri. Polecam.

scorpion
16 luty 2015, 23:15
z tym paliwem to niema tragedii bo teraz 95 jest ponoc po 6,50 a on to 5,50 wiec tyle co u nas jeszcze pół roku temu :D

ArturS
17 luty 2015, 08:06
O paliwo się nie martwię, bo poza 690-tką jadą same cysterny po co najmniej 23L na zbiornik. W Vivaro mam ponad 100L + zapełnienie motocyklowych i robi się zasięg na 2-2.5tys.km, może i więcej, bo z lawetką raczej 100km/h nie będziemy przekraczać, więc i paliwa mniej zejdzie. Planowo samochód chcemy zostawić w Kutaisi, pod motelem gdzie przebywa Mirmił.

sowizdrzal
17 luty 2015, 10:24
O paliwo się nie martwię, bo poza 690-tką jadą same cysterny po co najmniej 23L na zbiornik. W Vivaro mam ponad 100L + zapełnienie motocyklowych i robi się zasięg na 2-2.5tys.km, może i więcej, bo z lawetką raczej 100km/h nie będziemy przekraczać, więc i paliwa mniej zejdzie. Planowo samochód chcemy zostawić w Kutaisi, pod motelem gdzie przebywa Mirmił.

No i beczki nie będzie gdzie wsadzić, jak upakujemy 3 motki na pakę ;P

Zbyszek KTM 990adv
17 luty 2015, 12:12
No i beczki nie będzie gdzie wsadzić, jak upakujemy 3 motki na pakę ;P

Z tą beczka paliwa to daj sobie spokój, nawet z kanistrem też...
Turecki celnik się przyp... że mam dwa kanisterki po 5l przy moto...
Rok 2011 granica Edrine (bułg-tur) wwoże 5 moto na lawecie. Na mnie auto, laweta i moto. NIe wpuszczą. Jest nas tylko dwóch, pozostała trójka wraca ze Stambułu (polecieli samolotem). Wjeżdżamy. Plan początkowy że pojedziemy tym zestawem do granicy z Syrią. Dojeżdżamy do Stambułu upchani jak śledzie, w Patrolu nas 5-ciu i wszystkie bambetle. Zostawiamy Patrola i lawetę u znajomego turka i na motorkach zapitalamy dalej. BŁĄD!!
Na granicy z Syrią czwórka może jechać dalej, ty Zbigniew masz problem mówi celnik. Wjechałeś do Turcji autem i motorkiem i tymi pojazdami musisz wyjechać;) Tyle że auto stoi 1500km stąd. Rodzi się pomysł by bryknąć samolotem do Stambułu wystawić auto z terytorium Turcji do Bułgarii (na granicy jest teren bezcłowy)
Celnik (miły facet) poucza mnie że muszę wstawić motor na skład celny (przy granicy z Syrią) żeby wyjechać z Turcji Patrolem. Kasy na to wszystko nie poszło dużo ok. 60$ bo linie lokalne tureckie tanie ale zeszło 4-5 dni w tym sobota, niedziela (skład celny niecz.)

Po przyjeżdzie znajomy koleś co prowadzi transport międzynarodowy powiedział że trzeba było wykupić karnet TIR na Turcję, zapłacić kaucję ( i tak mieliśmy zapłacone CPD) i wjeżdżać jako firma transportowa. I wtedy celnik turecji ma g... do gadania. Możliwe że tak robią forumowi transportowcy:)

pozdr.

sowizdrzal
17 luty 2015, 13:34
... wwoże 5 moto na lawecie. Na mnie auto, laweta i moto. NIe wpuszczą. Jest nas tylko dwóch, pozostała trójka wraca ze Stambułu (polecieli samolotem). Wjeżdżamy. Plan początkowy że pojedziemy tym zestawem do granicy z Syrią. Dojeżdżamy do Stambułu upchani jak śledzie, w Patrolu nas 5-ciu i wszystkie bambetle. Zostawiamy Patrola i lawetę u znajomego turka i na motorkach zapitalamy dalej. BŁĄD!! (...) trzeba było wykupić karnet TIR na Turcję, zapłacić kaucję ( i tak mieliśmy zapłacone CPD) i wjeżdżać jako firma transportowa. I wtedy celnik turecji ma g... do gadania. Możliwe że tak robią forumowi transportowcy:)


Dzięki :)

Wniosek POZYTYWNY:
- Do Turcji wjedziemy niezależnie od propocji ludzie-sprzęty, jeśli wszyscy własciciele będą na pokładzie.

Wniosek NEGATYWNY:
- Jak do Gruzji nie da się wjechać większą ilością pojazdów niż osób, to z Turcji nie wyjedziemy....
...czyli tzw. kwadratura koła :shock2: :omg:

Wniosek NEUTRALNY:
- Jeśli do Gruzji nas nie wpuszczą z powodu dysproporcji ludzie-sprzęty, to można zostawić auto między
przejściem tureckim a gruzińskim.

Zbyszek KTM 990adv
17 luty 2015, 13:49
Bez przesady z tymi wnioskami:)
Jedziecie i basta
Jak wjedziesz do Turcji to i wyjedziesz takim samym składem, do Gruzji nie wjeżdżałem busem, ale na moto tak.
To piękny kraj, uczciwi, pomocni i sympatyczni ludzie.
pozdr.

Rambo swego czasu jechał z podlasiakami busem to we wszystkich motorach mieli olej napędowy (z Białorusi) a z powrotem na gruzińskim (3zł) przyjechali.

ArturS
17 luty 2015, 15:39
no właśnie wszystko miało być takie proste i pezproblemowe, a tu jeden z drugim rzucają hasła, że "nie przejedziesz takim zestawem i chux", co nijak ma się do informacji z ambasad. Sambor przejechał, ale zostawił 1200$ kaucji, Szparag podobno był cofnięty, gdy jechał przez Rosję i musiał płynąć promem z UA (chyba). W przyszłym miesiącu Mody przetestuje czy da radę wjechać bez dawania w łapę. Nie wiedziałem, że Rambo jechał busem, trzeba go pomęczyć czy poszło bez problemu :thumbsup:

Neno
18 luty 2015, 08:26
Rambo z ekipą, z tego co pamiętam, auto zostawili w Turcji i do Gruzji wjeżdżali na moto, bo podobno jakieś problemy były i woleli tego nie sprawdzać.
Chyba , że coś pokręciłem - zapytaj go o to ;)

Zbyszek KTM 990adv
18 luty 2015, 08:51
Zamiast powielać ploty, wystarczy znaleźć i poczytać:)

http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=10074

zaraza74
18 luty 2015, 22:20
Macie datę wyjazdu? Ja z Nieszczęściem , to kolega , też jedziem ale 6 lub 7 lipca na 4 tygodnie.

sowizdrzal
19 luty 2015, 12:14
Ruszamy podobnie. Jak będzie okazja, to się wina na szlaku napijemy :)

zaraza74
04 maj 2015, 21:12
A macie może jakieś konkretne info na temat wjazdu do Azerbejdżanu na moto?. Zna ktoś kogoś konkretnego co był i pomacał. dajcie znać bo pozytywne myślenie mi się zwiesiło

ArturS
04 maj 2015, 22:33
Napisz do Agaty https://www.facebook.com/doodek Przedstawi Ci co i jak.

zaraza74
19 maj 2015, 06:29
Pisałem do Agaty ale się nie odzywa . Może ktoś wywrzeć na Agacie presję aby się odezwała. Bardzo proszę.

ArturS
19 maj 2015, 07:58
Napisz na forum f650gs.pl, ona tam przesiaduje.

ArturS
23 lipiec 2015, 18:10
Pojeździli, wrócili :) I połazili też
http://www.xtzclub.pl/images/imported/2015/07/IMG_20150708_082518988_HDR-1.jpg
http://www.xtzclub.pl/images/imported/2015/07/P1150963JPG-1.jpg
http://www.xtzclub.pl/images/imported/2015/07/IMG_2805JPG-1.jpg

KTM na szczęście się nie popsuł ;) Za to w Teresie moje druciarskie niedoróbki dały się we znaki.

I najważniejsze! Powstał nowy styl podróżowania. Do znanych:
1. Adventure Style - czyli sranie po krzakach
2. Junak Adventure Style - czyli pensjuny z jacuzzi (wymyślone przez Ofcę)
dochodzi trzeci styl
Zuzu Adventure Style - w prostym tłumaczeniu: rozbić namiot i pójść się wyspać w hotelu :up:

Nie wiem czy będzie fotorelacja ;P

czeczen
23 lipiec 2015, 19:32
Nie ściemniaj tylko pisz! :]

johny_b
24 lipiec 2015, 07:11
No Artur dawaj więcej szczegółów

sowizdrzal
24 lipiec 2015, 08:24
No ja tylko dodam, że ArturS po pobiciu swojego rekordu wysokości złamał (przy świadkach!)
górską tradycję i potem za karę bardzo cierpiał z powodu pewnej rosyjskiej zawodniczki maratonu... :lol2:

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2015/07/IMG_2799JPG-1.jpg

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2015/07/IMG_2801JPG-1.jpg

ArturS
24 lipiec 2015, 08:58
Striptis blond Rosjanki na 3270m pod lodowcem, bezcenne :P

ofca234
24 lipiec 2015, 11:01
Zuzu Adventure Style - w prostym tłumaczeniu: rozbić namiot i pójść się wyspać w hotelu

a to mi sie tez w Gruzji zdarzylo cos podobnego, zreszta w Kazbegi. Spalem u takiego cwaniaka na ogrodku. Rozbilem sobie namiot, umylem sie pod kranem z zimna woda. Szla jakas nawalnica, wiec moj zuch wychodzi i mowi:

- dawaj spij w domu, to tylko 15 lari
- nie, dzieki. nie mam kasy. spie w namiocie
- dawaj z 10!
- nie, nie. namiot jest ok
- no to za 5 dawaj!
- dziekuje, nie skorzystam
- to dawaj za darmo.
- a to co innego. dzieki.

ale zlozylem namiot, wiec nie podpadam.

a miejscowka do spania byla jedna z ladniejszych:

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2015/07/DSCF4132jpgresize4962C661-1.jpg

od fotorelacji nie wolno sie migac. :)

robkri
24 lipiec 2015, 15:05
Striptis blond Rosjanki na 3270m pod lodowcem, bezcenne :P

Artur a zdjęcia jakieś dla potwierdzenia masz bo Ja wzrokowiec jestem i jak nie zobaczę to nie uwierzę ;)

ArturS
24 lipiec 2015, 18:59
Z wrażenia to aż wodoodporny aparat zaparował :hiehie:

ArturS
26 lipiec 2015, 17:07
Jakby kogo trzeba przekonywać na Gruzję, to takie szutrówki tam udostępniają ;)

https://www.youtube.com/watch?v=QBzuuffgAj4

robkri
26 lipiec 2015, 21:05
Artur leciałeś pod tą górkę jak Tad Błażusiak :up: