PDA

Zobacz pełną wersję : A może by tak do Grecji? Wrzesień 2016



pavelus
05 styczeń 2016, 12:20
Panie, Panowie!

Moja druga, piękniejsza połówka, chciałaby się trochę po Grecji rozejrzeć. A że nie przepada za lataniem, to plecakować będzie z przyjemnością.

Założenia:
1. termin: wrzesień 2016, jeszcze do negocjacji ew. zahaczenie o październik
2. czas: dwa tygodnie (wyjazd w sobotę, powrót w sobotę/niedzielę)
3. trasa: asfalt i lekkie szutry (czyli tyle, ile się da w dwie osoby na trzykufrowym wielbłądzie)
4. maszyna: xtz750 '89 objuczona trzema kuframi, kierownikiem i plecakiem
5. noclegi: niskobudżetowo (ale wykąpać się gdzieś też czasem trzeba) - bierzemy namiot
6. wyżywienie: kuchnia lokalna, ale patrz wyżej - podstawowy sprzęt biwakowy też bierzemy
7. zwiedzanie: 9-10 dni objazdówki po Grecji, trasa do ustalenia, chętnie oprócz standardów także piękne odludne miejsca

Poszukujemy kogoś, kto by chciał się z nami wybrać, żeby było raźniej i bezpieczniej jechać w przynajmniej dwie maszyny. Wyruszamy i kończymy w Warszawie, a trasę rozpoczynamy od trzydniowego przelotu do Aten. Pierwszy nocleg: Węgry (okolice Miszkolca lub Kecskemétu - zależnie od szybkości pokonywania trasy); drugi nocleg: Macedonia (okolice Grobinci lub Prilep - zależność jak wcześniej). Objazdówkę po Grecji chcemy zacząć w okolicach Aten, kierując się w pierwszej kolejności w kierunku Trypolisu i Sparty, a zakończyć gdzieś w okolicach Salonik, skąd wyruszymy w drogę powrotną (pierwszy nocleg w Serbii, na północ od Belgradu; drugi - już w Polsce, w Bieszczadach w zaprzyjaźnionej stadninie koni).

Przede wszystkim: kto ma ochotę się podłączyć? Po drugie: kto już był, wie, zna i może coś podpowiedzieć?

Pozdrawiam,
Paweł

dex
05 styczeń 2016, 13:18
Ja mam cały czas z tyłu czaszki myśli o uchodźcach.
Jak Cię najdzie w nocy grupa kilku, to nie jesteś w stanie nic zrobić.
Dawno w mediach nic o Grecji nie pisali, więc nawet nie wiadomo, jak tam sytuacja wygląda.

pavelus
05 styczeń 2016, 14:27
Mam wrażenie, że temat w ogóle trochę się ostatnio uspokoił, ale cenne spostrzeżenie do zweryfikowania.

marunio
05 styczeń 2016, 14:49
Mam wrażenie, że temat w ogóle trochę się ostatnio uspokoił, ale cenne spostrzeżenie do zweryfikowania.

to raz...

a dwa to ciekawe jak z pogodą będzie (nie chodzi mi o Grecję a o kraje "przelotowe")

pomysł ciekawy...
ja planowałem w takim samym zestawieniu jak Wy dookoła Bałtyku ale póki co stanęło na rundzie dookoła Polski.

chociaż nigdy nie wiadomo... pogadam ze swoim "plecakiem" ;)

pavelus
05 styczeń 2016, 15:04
Pogody na tranzycie raczej się nie obawiam - wrześnie ostatnimi czasy były całkiem ładne. Moim zdaniem najgorsze, co może nas spotkać na trasie, to lokalna ulewa, a tego nie przewidzimy. Jeśli nas trafi - albo będzie się gdzie schronić, albo zmokniemy i wyschniemy, z cukru nie jesteśmy :-)

A temat sytuacji uchodźczej w Grecji może się jeszcze przez najbliższe kilka miesięcy pozmieniać, więc ostatecznie i tak trzeba będzie go zweryfikować bezpośrednio przed wyjazdem.

bigboykr
05 styczeń 2016, 16:26
Jak nie pojadę na Złombol to będę rozważał ten kierunek. Na dziś nie chcę nic deklarować. Warunki mi pasują ;)

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka

szafura
05 styczeń 2016, 23:09
Mam wrażenie, że temat w ogóle trochę się ostatnio uspokoił
Nazywamy to zimą

morent
12 styczeń 2016, 00:47
Ja właśnie szykuję teresę na eskapade. Po ubiegłorocznym wyjeździe do Gruzji zamarzyły się nam z narzeczoną daleko-wschodnie stany.. Zacząłem nawet gruntowny remont ale niestety nie udała mi się wygospodarować więcej niż 30 dni.. hmm.. może innym razem. Plan musiał się zmienić i na tę chwilę rozmyślamy nad Europą. Do rzeczy. Około 3 tygodnie. Lipiec-sierpień. Wstępnie dojechać do Macedonii. Tam trochę zwolnić. Następnie Grecja, Albania, Czarnogóra i południowo-zachodnia Bośnia. W tradycji mamy ciągłe przemieszczanie się. Raczej nie zatrzymujemy się gdzieś na dłużej. Dużo zwiedzamy, dużo jeździmy byle po widokowych trasach (najlepiej lekki offroad), korzystamy z możliwości poznania regionalnego jedzenia;). Jakieś krótkie resty na plaży czy w mieście oczywiście też się nam zdarzają. Najbardziej oszczędzamy na noclegach, dlatego śpimy w namiocie dosłownie wszędzie,nad rzeką, w lesie, w parku, na stacji, przy policji, czasem u prywatnych ludzi, w ostateczności w hostelu. Dopiero skończyliśmy studia i póki co statyczne wakacje w postaci wylegiwania na plaży, nocowanie w hotelach są dla nas jeszcze odległe dlatego szukamy kompanów w podobnym wieku i o podobnym zapatrywaniu na podróże. Pavelus może uda się nam pokryć chociaż część trasy. Jak ktoś zainteresowany niech napiszę na priv.

pavelus
12 styczeń 2016, 09:45
Morent - terminowo chyba nie bardzo się zgrywamy :( Lipiec/Sierpień to dla nas trochę za wcześnie, pewnie będę miał problem z urlopem, a poza tym cała Europa ma wtedy wakacje, więc i tłok i koszty noclegów rosną... Ale widzę, że założenia mamy podobne, więc nawet jak się nie uda spotkać na trasie, to i tak jest o czym rozmawiać :)