PDA

Zobacz pełną wersję : [660Z] Zerwany gwint w ladze



filip117
26 marca 2016, 17:30
Witam tak ak w temacie , nie wiem jak to się stało ale spowodowała to z pewnością siła mniejsza niż zalecane 60 Nm.
Miał ktoś podobny przypadek i rozwiązał go w jakiś sensowny sposób ? ja to widzę tak

1)Dać do tokarza który , rozwierci otwór w ladze , nagwintuje , dorobi tulejkę obustronnie nagwintowaną którą wkręci się w lagę i pasować będzie oryginalna oś. Martwię się że będzie musiał zabrać za dużo materiału z lagi co może osłabić to miejsce.

2)Zastosować jeżeli jest odpowiednią wkładkę gwintową Helicoil
http://www.bollhoff.pl/pl/pl/elementy-zlaczne/specjalne-elementy-zlaczne/tecnika-gwintowa/naprawa-gwintu-helicoil.php

3) Rozwiercić i nagwintować większy otwór (chyba M17 ) i dorobić nową oś. Jest to chyba wykonalne ale wtedy średnica gwintu i średnica całej osi będą jednakowe wiec wydaje mi się że za mocne wkręcenie osi będzie ścinać gwint, również problemem może być znalezienie odpowiednie materiału na nową oś.

4) kupić lagi :]

Jakieś propozycje ?
2089220893

Slacok
26 marca 2016, 17:43
Może klej do gwintów pomoże ?

marcinjunak
26 marca 2016, 18:47
Ja bym wybrał ostatnią możliwość.
Wszystko inne będzie w tych samych pieniądzach albo większych, lagą trzea rozkręcić, takiej nie założysz w uchwyt, wątpę czy to w ogóle na tokarce da radę zamocować, trzeba by wytaczadłem się bawić ale to też nie jest oczywiste bo bazy nie ma dokładnie skąd złapać a robienie specjalnego uchwytu mija się z celem.

Wstawianie sprężynek helicol się nie sprawdzi bo dość często się to odkręca więc będzie to w sumie krótko żyło.

Można by też wykonać nową dłuższą oś i zamontować nakrętkę.

filip117
26 marca 2016, 20:06
Dzięki dłuższa oś i nakrętka to dobry pomysł który wypadł mi z głowy przy pisaniu postu
Najtańsze używane lagi z tego co widzę to w tej chwili jakieś 1300 pln na allegro albo 500 eur nowa na ebayu.
Zlecę chyba wkręcenie i wklejenie sprężynki żeby usztywnić trochę połączenie i dorobienie dłuższej osi. Myślę że w kilku stówach się zamknę i co najważniejsze wg mnie najbezpieczniejsze to to będzie.

Prince
26 marca 2016, 22:43
Nie będzie. Takie rozwiązanie dokończy gwint w ladze i nie gwarantuje sztywności w układzie oś i lagi.

filip117
26 marca 2016, 22:53
W sumie bardziej niż o połączenie bałbym się o dorobioną oś. A gdyb tak zlecić napawanie i nagwintowanie aluminium w naprawdę profesjonalnym zakładzie ?

marcinjunak
27 marca 2016, 06:16
Przy spawaniu Alu robią sie pory. To jest nieuniknione. Gwint potem nie bedzie dobrze wykonany. Łatwiej zrobic nowa os i po sprawie.

Prince
27 marca 2016, 08:37
Rozważyłbym jeszcze tulejkę redukcyjną. Podobna do tych które stosuje sie przy gwintach świec. Sam materiał z jakiego jest wykonana jest raczej wściekły i dość cienki. Niektóre modele są samo gwintujące - wystarczy lekko poprawić stary gwint wiertłem i... możne pójść w odwrotnym kierunku. Czyli wkręcić ciasno redukcyjną z docelowo mniejszym gwintem, taki też wykonując na starej ośi.

Nie jest to czyste teoretyzowanie. Niedawno używałem takich przy naprawie kilku gwintów m6 które ktoś rozpirzył na M8 w głowicy jakiegoś XT. Po takiej naprawie mocniejsze niz fabryczne, a cena (jeśli robi sie samemu) mniejsza niż zakup chińskiej podróbki Helicol'i.

marcinjunak
27 marca 2016, 15:07
To też by miało sens i łatwo wykonać. trzebaby tylko magika któremu chciało by się wkręcić tuleję i przetoczyć oś.

filip117
27 marca 2016, 16:48
Nie wiem czy problem sam się nie rozwiązał, trafiłem używane lagi w bardzo dobrych pieniądzach zobaczymy co z tego będzie jak kurier przyjdzie.