PDA

Zobacz pełną wersję : Jakie opony.



marekpilot
15 sierpnia 2016, 22:27
Witam serdecznie. Mam prośbę do starszych i doświadczonych szanownych forumowiczów. Jakie opony zapodać do dużej Tereski na trasy typu Syberia czy Ukraina ? Mam teraz pirelki trial2 ale na YT wszyscy maja kostki. Wiem ze często trasy przebiegają po czarnym i to kilka setek km wiec czy typowa kostka ma sens ? Ogólnie kompletuje na samotny wyjazd na wrzesień cały bajzel a ze duża Tereska jest w stajni od miesiąca i to jest mój pierwszy moto w życiu to za bardzo nie wiem jak się zabrać za przygotowanie motorku. Tzn obecnie stoi w serwisie i wszystko ci mi przyszło do głowy to wymieniam ale z braku doświadczenia nie wiem nic o oponach
Dodam ze na moto zrobiłem w życiu około 1000 km wiec brak doświadczenia próbuje nadrobić pytaniami na tym forum.

erwinw
15 sierpnia 2016, 22:40
http://www.xtzclub.pl/threads/58-Jakie-opony-s%C4%85-najlepsze-do-XT-i-XTZ-Opinie-oceny-zestawienia

qpcio
16 sierpnia 2016, 08:06
pierwsze moto xt1200z? przelatane 1000km i samotny wyjazd syberia/ukraina? odwaznie.
zajrzyj do podanego watku, tam sa tez opisy opon, na ktorych ludzie lataja mocniejszymi sprzetami niz 750, ale glownei odpowiedz sobie na pytanie jak bardzo terenowo chcesz sie zapuszczac. Jesli szutry, jakies ubite lesne drogi to max, to olej kostki.

Krzsiek
16 sierpnia 2016, 10:13
Ukraina to jest jeden wielki teren, nawet gorszy od szutru, bo drogi skaldaja sie z ostrych twardych dziur z piachem i wspomnieniami asfaltu. Wiec kostki nie sa zle. A napewno zle sa opony na asfalt w tym kraju. I nie pisze o jakis podrzednych drogach tylko o rozjezdzonych glownych. A podrzedne jak to podrzedne, moze mniej dziur ale jest "falujaco". Remonty jakies sa ale wiekszosc drog jest masakryczna.

marekpilot
16 sierpnia 2016, 11:25
Chcę jechać sam z racji braku doświadczenia i nie chce opóźniać kolegów. Tak mniej więcej zsiadam z moto po około 100 km na kawę i papieroska. Z wyprzedzaniem tez mam problemy w jeździe za grupą ponieważ nie ciśnę
na podwójnej ciągłej czy do tego jeszcze pod górkę. Mam takie samochodowe jeszcze nawyki .

AdamB
16 sierpnia 2016, 11:46
To nie lepiej nawinąć jeszcze parę kilometrów po Polsce, testując opony i weryfikując swoje umiejętności jazdy po asfalcie i terenie (szutrach)?

qpcio
16 sierpnia 2016, 12:57
To nie lepiej nawinąć jeszcze parę kilometrów po Polsce, testując opony i weryfikując swoje umiejętności jazdy po asfalcie i terenie (szutrach)?

Do-kład-nie!

A przy okazji przechodzac crash-course mechaniki swojego moto (odpukac).

marekpilot
16 sierpnia 2016, 13:01
Brak czasu. Sprawy zawodowe rzucają mnie pomiędzy Europą a USA . Trochę będzie ciężko na testy ale kilka setek zrobię po Polsce. Tylko szkoda kasy na testy kilku rodzai opon. Komplet to około 1000 zł x kilka kompletów to robi się pokaźna suma .

AdamB
16 sierpnia 2016, 13:13
Nikt Ci nie powie jakie opony masz założyć na wyjazd bo każdy ma inne preferencje i w inny sposób używa motocykl. Jeden Ci powie, że tylko anakee/contiescape, bo jest dobra na asfalt i szuter, a i w błocie dobrze robi, a drugi (np. ja) uważa, że na asfalcie i tak w pełni nie wykorzysta takiej gumy i woli założyć TKC 80 bo na więcej można sobie pozwolić na bitym szutrze.

A jeśli chcesz żeby ktoś Ci doradził to powinieneś się mniej więcej określić jakimi drogami chcesz jechać, bo na syberię można asfaltem dojechać, a można i cały czas grawiejką popylać.

marcinjunak
16 sierpnia 2016, 13:52
Załóż tkc i będziesz zadowolony, ale pamiętaj że nie wytrzyma dłużej niz 7 tys km przy spokojnej jeździe. A i pamiętaj, to nie kostka :)

Seb
16 sierpnia 2016, 14:55
Masz bardzo dobre przyzwyczajenia, z tym popylaniem, czy wyprzedzaniem, to Ci dobrze wroży na przyszłość. A co do opon, to zacytuję klasyka:

" - Odwieczny temat na każdym forum - jakie opony na Rosję???
- Takie jakie masz!"

Jakich byś nie założył, jakichkolwiek, to i tak nie będą do wszystkiego, bankowo, więc albo będziesz musiał w trakcje modyfikować trasę, albo będziesz musiał jechać pewne odcinki wolniej niż zakładałeś - ot co.

SUPERDEJW
18 sierpnia 2016, 23:35
Wyszły nowe Anakiny - kostka , ale trochę drobniejsza i są radialne, czyli asfalt nie zje ich od razu,

- - - Zaktualizowano - - -

Michelin Anakee Wild

marekpilot
19 sierpnia 2016, 17:25
A jak tego typu opony zachowują się na mokrym ?

fxrider
19 sierpnia 2016, 22:23
Na mokrym asfalcie - zapewne przyzwoicie.
Na mokrym piachu - raczej fatalnie.

Nie chcę Cię gasić, ale osoba poważnie planująca tego rodzaju wyprawę powinna raczej być po stronie odpowiadających na takie pytania, a nie zadających je. Jak teraz pomyślę, jakie ja miałem pojęcie o jeździe motocyklem po pierwszym 1000km to mnie ciarki przechodzą i cieszę się, że nic sobie nie zrobiłem. Z tym, że moje pierwsze moto miało prawie 3x mniej kunia niż Twoje. 1000 km to czasem jest jeden dzień jazdy na wyjeździe (a bywa i więcej), często zresztą przez cały czas w deszczu.
Między Ukrainą a Syberią jest też dość zasadnicza różnica - z tej pierwszej można w razie czego wrócić (choćby na lawecie) w ciągu max. 2 dni, jeśli coś pójdzie nie tak.
Na tym etapie sugerowałbym po prostu wziąć moto i (skoro mieszkasz w Olsztynie - super miejscu na takie rzeczy) pojechać na 2-3 dniową wycieczkę z namiotem, z założeniem, że na asfalt nie wyjeżdżasz tylko na tankowanie. Zrobić tak 1000km w tym czasie i głowę Ci daję, że będzie to o wiele lepsza inwestycja niż wertowanie forów (na tym etapie).
Co do zasadniczego pytania - IMO TKC 80 to taki w miarę sensowny kompromis. Przyzwoite na szosie (w sensie nie będzie się od razu ślizgać po daniu w palnik, czy na mokro), w terenie też da radę. Bądźmy szczerzy - w terenie to raczej nie opony będą Cię w tym momencie ograniczały. Przy drugim komplecie już pi*drzwi będziesz sam miał jakąś orientację w którą stronę dalej.
Jeśli uznasz, że jazda w terenie jest fajna i warto w to brnąć, to prawdopodobnie zmienisz opony razem z moto ;)
Co do jazdy samotnie - w teren na tym etapie bym nie radził: 1. będzie miał Ci kto pomóc wykopywać czy podnosić moto. 2. jest szansa, że ktoś pokaże Ci co i jak z techniką jazdy, bo sam to na takiej krowie prędko sobie prawidłowych odruchów raczej nie wyćwiczysz. BTW, tak przez analogię: jakbym się wybierał na Ukrainę czy Sybierię to wolałbym kupić, UAZa czy Patrola zamiast wypasionego pełnowymiarowego kampera, zwłaszcza, jeśli miałby to być mój pierwszy samochód. No ale wielu z nas to przećwiczyło i musiało na własnym przykładzie dojść do takich wniosków, więc nie stresuj się - nie Ty pierwszy, i wszystko też jeszcze przed Tobą :)

pozdrawiam, Adam

Seb
19 sierpnia 2016, 22:45
Nie zgodzę sie z trzema rzeczami:
- poki co, nie ma szans zrobić w offie 1000km w dwa czy trzy dni
- w terenie to właśnie przede wszystkim opony będą go ograniczały
- tkc80 to nie są opony w off

Cala reszta w punkt 😉

fxrider
19 sierpnia 2016, 23:07
Nie zgodzę sie z trzema rzeczami:
- poki co, nie ma szans zrobić w offie 1000km w dwa czy trzy dni

Ok, faktycznie słabe szanse. Ale próba zrobienia czegoś takiego to też cenne doświadczenie ;)



- w terenie to właśnie przede wszystkim opony będą go ograniczały

Tu się nie zgodzę. Co najwyżej nie będą protezą dla braku umiejętności i fatalnego doboru sprzętu do takich zabaw.



- tkc80 to nie są opony w off

Jakby Ci to wytłumaczyć... może przez analogię: XTZ660 to nie jest moto w off ;P

Mój punkt widzenia jest taki: w terenie jeździ kierowca, a nie opony czy moto. Te 2 ostatnie mogę mocno mniej lub bardziej ułatwić (lub utrudnić) jazdę, ale zasadniczo to od tego pierwszego tak na prawdę zależy wszystko.

pzdr, Adam

marekpilot
20 sierpnia 2016, 21:03
Dzięki za rady. Tak w teren na chwile obecną nie jestem w stanie się wyrwać . Mam jeszcze bark potrzaskany i śruby. Czy implanty. .... nie wiem sam. Rozwałka Bmw 200koników. Jeszcze kilka tygodni musze się oszczędzać. Ale jest czas na plany przyszłoroczne. Kilka lat pracowałem na Ukrainie to znam troszkę klimaty. Drogi tez. Może ktoś z okolic Olsztyna na weekend tak na spokojnie pojeździć by chciał w lekkim terenie ? Może ktoś z dalszych okolic jest chętny do z przyjemnością podjadę .