PDA

Zobacz pełną wersję : 700 km od domu i nie wiem czy dojadę :)



SzakulE95
13 sierpnia 2018, 22:40
Witam wszystkich,

wybrałem się pierwszy raz na wycieczkę z Żoną z Gdańska w Karkonosze, obecnie dojechaliśmy pod Śnieżkę od strony Czech. Do do domu mam 700 km i kilka spraw po drodze :)

Problem to dość intensywne przerywanie / szarpanie początkowo przy niższym zakresie od ok 2 do ok 3.5 tyś obrotów, dziś natomiast również przy wyższych, tj. do ok 4.5 tyś.

Postaram się opisać szczegóły:

1. Po zakupie motocykla zrobiłem ok 1100 km, wydaje mi się że wszystko było ok, wyżej opisany problem nie wystąpił. Jeździłem sam, bez obciążenia.
2. Tu jeżdżę z żona oraz sakwami i kufrem centralnym (150 kg łącznie). Łączę to, może nie słusznie, z obciążeniem.
3. Przed wyjazdem zrobiłem podstawowy serwis (filtry powietrza, olej, filterek paliwa, który mam dołożony między kraniki a pompę oraz świece). Wszystko działało, motocykl jeździł prawidłowo.
4. Zastanawiały mnie świece, ponieważ prawa po wykreceniu była sucha z elektrodami w kolorze szarym, jasnym. Lewa natomiast sucha ciemna czarna. Moto jeździło przed i po wymianie w solo ok. Sprawdziłem iskręna starych i nowych świecach, w każdej opcji wydawały się ok i takie same dla obu stron.
5. Wyjechałem, spalanie w trasie duże ok 7.5 - 8.5 l/100 km w większości autostrady 100km/h ok 4 tys obr, krótko pod 120 km/h ok 5 tys obr.
6. Pierwsze delikatne podszarpywanie po krotkim postoju w niższych zakresach 2-3 tyś, delikatne, uznałem incydentalne, po ok 300 km.
7. Obecnie nie zawsze, ale często.

Łączenie faktów:
1. W domu motocykl trzymany na stopce centralnej z otwartymi kranikami, codziennie jeździłem. Opalanie ok, jak ciepło to bez ssania, jak chłodniej to z ssaniem na ok 3-4 sekundy. Nie widziałem wycieków.
2. W trasie obciążony na stopce bocznej, z kranikami otwartymi. Po calodniowym postoju poczułem paliwo. Zobaczyłem, że pod gaźnikami w narożniku bloku silnika jest mokro od paliwa i nawet dojrzałem spadającą kroplę (nie wiem dokładnie skąd) - nie zakręciłem kraników, motocykl stał na bocznej przechylony na lewą str. Nastepnego dnia problem z odpaleniem - na ssaniu max 1000 - 1200 obr a po opuszczeniu ssania zgasł. Chyba pracował tylko jeden cylinder. Odpaliłem drugi raz z gazem, po chwili ok.
3. Następny postój ok 8 godzinny - stopka centralna, zakręcone kraniki, chwilę popracować na zakręconych kranikach, w rezultacie suchutko, opalanie super.
Po ok 40 km przerywanie, szarpanie dość intensywne. Pierwszy raza przy przygazówce kaszlną (jeden i pierwszay raz).
5. Końcówka tłumika okopcona na czarno, wydaje mi się, że czuć paliwem w spalinch, spaliny nie wyglądają niepokojąco (nie dymi ani na czarno ani na biało).
6. Występuje to i przy wilgoci (deszcz) i przy suchym i upalnym dniu.
Proszę o podpowiedź co może być przyczyną. Przypuszczam coś z paliwem, natomiast czy można wykluczyć prąd (cewkę, przewody, fajki)? Wraz z zakupem motocykla dostałem kupę starych części, m. in. cewkę, kable i fajki. Zmierzyłem przy serwisie prąd ładowania - chyba prawidłowy, zależny od obrotów, ale nie mniej jak 13 i nie więcej jak 14.4 (nie sprawdziłem natomiast przy dlugotrwale rozgrzanym silniku).

Może jest ktoś kto ma możliwość rozwiązania problemu w drodze powrotnej z Karkonoszy do Gdanska? Mogę jechać nieco okrężną drogą :)

dejv667
13 sierpnia 2018, 22:59
Kup dwie świece i podmień na nowe. Co prawda mam 660 ale jak mi się kończy świeca to mam podobnie.

Wysłane z mojego VTR-L09 przy użyciu Tapatalka

SzakulE95
13 sierpnia 2018, 23:04
Na nowych świecach zgodnych z serwisowką zrobiłem 800 km.

dejv667
13 sierpnia 2018, 23:15
Wiem, ale dwie świece będą kosztować 30 PLN a do domu masz 700. Nie dość że dojedziesz do domu to jeszcze na dojazd do serwisu starczy :)

A poważnie, u mnie myjnia i deszcz szybko zabijają świece bo niestety wilgoć dostaje się pod fajkę.

Wysłane z mojego VTR-L09 przy użyciu Tapatalka

czeczen
14 sierpnia 2018, 07:09
Moim zdaniem kończą się gaźniki. Prawdopodobnie "przypalone" iglice ssania - nie domykają się właściwie i dostaje zbyt dużo paliwa. Wyrobiona rurka emulsyjna. Prawdopodobnie będzie paliła bez ssania. Możesz rozebrać - opuścić iglicę i popracuj nad iglicami ssania.
Podejrzewam że odzyskuje wigor i życie po przekroczeniu 5-6 tyś obrotów - wtedy jest w stanie przepalić tą ilość paliwa.

SzakulE95
14 sierpnia 2018, 09:16
Moim zdaniem kończą się gaźniki. Prawdopodobnie "przypalone" iglice ssania - nie domykają się właściwie i dostaje zbyt dużo paliwa. Wyrobiona rurka emulsyjna. Prawdopodobnie będzie paliła bez ssania. Możesz rozebrać - opuścić iglicę i popracuj nad iglicami ssania.
Podejrzewam że odzyskuje wigor i życie po przekroczeniu 5-6 tyś obrotów - wtedy jest w stanie przepalić tą ilość paliwa.

Zgadza się, wtedy jest ok.

Hacat
14 sierpnia 2018, 11:29
Jak już Czeczen napisał, przyczyny w pierwszej kolejności szukaj w zdeformowanych iglicach ssania, miałem identycznie. Jazda z prędkościami obrotowymi do 3,5 k rpm była praktycznie niemożliwa. Powyżej, moto odzyskiwało wigor. Po wymianie iglic, jak ręką odjął.

SzakulE95
14 sierpnia 2018, 15:47
Panowie, dzięki serdeczne za opinie... Sądzę podobnie, a raczej domyślam się :) Nie mam jeszcze doświadczenia z silnikami gaznikowymi - to mój pierwszy gaźnik :)

Najchętniej problem rozwiązałbym "po drodze" - mogę jechać przez okolice: Jelenia Góra, Zielona Góra, Świebodzin, Gorzów, Piła, Wrocław, Leszno, Poznań, Bydgoszcz, Toruń.

Może jest ktoś lub serwis chcący podejść do sprawy zgodnie ze sztuką, porządnie i bez rzezbienia??

Macie jakieś zaufane namiary?

marcinjunak
14 sierpnia 2018, 16:05
Żaden serwis niema gaźników na stanie więc jedź do domu i tam dopiero kombinuj sprawę dalej.

Pawloo78
14 sierpnia 2018, 16:29
posłuchaj Junaka. jak możesz to śmigaj do Gdańska , choćby na wysokich obrotach jak możesz, nawet w aso Yamahy takich gaźników nie ma bo już nie robią( a ostatnia cena w aso bydgoszcz to było 4500zł):O:omg::shock::shock2::fool:, tylko zestawy naprawcze na zamówienie i długie terminy.
ja sam szukałem gaźników przez miesiąc za jakieś rozsądne pieniądze i to tylko od Ducati, i drugi miesiąc warsztat który zrobi przekładkę , aż odpuściłem i przekładać będę sam.
naprawdę posłuchaj kolegów , bo w trasie raczej tego nie ogarniesz jeśli to wina kończących się gaźników.

SzakulE95
14 sierpnia 2018, 18:11
Dzięki Panowie, tak zrobię, wrócę do chaty i będę myślał co dalej.

Dobrze rozumiem, że w grę wchodzi wymiana gaźnika? Zapewne to jest najlepsze rozwiązanie? Ew zestawy naprawcze, o które ciężko o konkretne do 750 ST i trzeba kombinować?

browar
14 sierpnia 2018, 20:33
Części i zestawów naprawczych szukaj tutaj http://shop.rhcc.pl/ ,ewentualnie bezpośrednio kedo.de
Wymień iglice i rurki emulsyjne oraz iglice ssania i będzie dobrze.

SzakulE95
14 sierpnia 2018, 21:10
Dzięki wielkie za pomoc, zawsze to jakieś punkty odniesienia :)
Znalazłem jeszcze tę stronkę https://sklepmoto46.pl/yamaha/diagrams/motocykle/show/18638/xtz750h-51kw-super-tenere-year-1993-colour-silky-white-sw-00ge
Pozdrawiam

- - - Zaktualizowano - - -


Jak już Czeczen napisał, przyczyny w pierwszej kolejności szukaj w zdeformowanych iglicach ssania, miałem identycznie. Jazda z prędkościami obrotowymi do 3,5 k rpm była praktycznie niemożliwa. Powyżej, moto odzyskiwało wigor. Po wymianie iglic, jak ręką odjął.

Mógłbyś podesłać namiar gdzie kupowałeś iglice?

Hacat
14 sierpnia 2018, 21:37
Dzięki wielkie za pomoc, zawsze to jakieś punkty odniesienia :)
Znalazłem jeszcze tę stronkę https://sklepmoto46.pl/yamaha/diagrams/motocykle/show/18638/xtz750h-51kw-super-tenere-year-1993-colour-silky-white-sw-00ge
Pozdrawiam

- - - Zaktualizowano - - -



Mógłbyś podesłać namiar gdzie kupowałeś iglice?

Niestety nie wiem, gaźniki naprawiałem w serwsie motocyklowym w Wawie, oni ogarneli temat zakupu.

SzakulE95
14 sierpnia 2018, 23:09
Niestety nie wiem, gaźniki naprawiałem w serwsie motocyklowym w Wawie, oni ogarneli temat zakupu.

Jasne, dziękuję. Pozdrawiam

SzakulE95
15 sierpnia 2018, 23:12
Panowie, przerabiał ktoś temat regeneracji gaźnika w ST w firmach? Np. https://m.facebook.com/Regeneracja-Gaźników-Motocyklowych-683791875138550/?locale2=pl_PL
Jest pod Gdańskiem, ale może coś polecacie?
Sam nie czuje się na siłach.

Po krótce - może kiedyś mniej doświadczonym się przyda - jadę dziennie ok 150 km, motocykl zawsze stoi na centralce, przed zgaszeniem pracuje chwilę na zamkniętych gaźnikach, wówczas po takim zabiegu nie cieknie paliwo, pali normalnie, jeżdżąc w przedziale 4-5 tys nie odczuwa się szarpania, sporadyczne przy przejazdach do ok 3-3.5 tys. lekkie szarpniecia (coś na podobieństwo przejazdu po nierownosciach), w mieście natomiast na niskich obr na 1 i 2ce lekko zdlawiony do wspomnianych ok 4-5 tys.

SzakulE95
16 sierpnia 2018, 13:21
Panowie, poproszę Was jeszcze o opinię czy ta przypadłość może być spowodowana dołożeniem dbkillera do tłumika?

SzakulE95
19 sierpnia 2018, 12:48
Dziękuję wszystkim za opinie. Diagnoza jest raczej jasna. Do domu dojadę bez większych problemów i biorę się za gaźnik. Temat zamykam, pozdrawiam.

fxrider
19 sierpnia 2018, 15:23
Dbkiller może spowodować taką zmianę. Przelotowe wydechy zubażają mieszankę, więc wtedy ew. nadmiar paliwa jest mniej problematyczny. DBkiller odwraca ciut ten efekt. U Ciebie prawdopodobnie nowe świece padają od nadmiaru paliwa, efekt pewnie się nasilał wraz z wysokością. Denso mają opinię dość odpornych na zalewanie w razie czego. Oczywiście mam na myśli doraźne rozwiązanie.