PDA

Zobacz pełną wersję : Gorący silnik nie oddaje mocy



zz44
27 sierpnia 2019, 13:08
Michał obecnie jest w Tadżykistanie i ma problem z XTZ750.
Silnik zimny zapala, moto jedzie do 10 km, potem nie oddaje mocy.
Do tego zauważył, że przy dodaniu gazu jeden gaźnik strzela ogniem na dolocie.
Gaźniki wyczyszczone i wyregulowane.

Podejrzenia (do zweryfikowania):
- jeden gaźnik leje
- coś nie tak z zapłonem, zapala mieszanke przed zamknieciem komory
- przestawione gniazdo zaworowe? gorący zawór zapala mieszanke?
- uszczelka pod głowicą....

Hilfe, macie jakieś pomysły?

https://michumoto.com/mapa/

czeczen
27 sierpnia 2019, 13:14
Podstawione zawory wydechowe....?

Lis
27 sierpnia 2019, 13:47
Podparte. Za mały luz. Na zimno jest ok, na gorąco luz się kasuje i zawór nie domyka.
Stawiam na ssący, bo:
- cześciej się kasują (jak wynika z raportów znawców forum),
- płomień cofa do gaźnika.

Ps. Jest jeszcze jedna opcja: efekt motyla... (http://www.xtzclub.pl/threads/14642-Yamaha-XTZ750-Sonauto?p=184155&viewfull=1#post184155)

Ps.2 Czy "sprawdzony dawca" jeśli idzie o silnik, został rzeczywiście sprawdzony?
Jaki dystans dotąd pokonał?
9100 km, doczytałem... Musiały się luzy skasować od przebiegu. Pamiętam, że silnik na szybko szukany. Niestety to oznacza zdjęcie wałków i mieszanie płytkami, aby było lepiej...

hudecki
27 sierpnia 2019, 14:43
Dziękuje bardzo za info. Szanowne grono, a jeśli nie zawór i nie efekt motyla (gaźniki wyczyszczone wczoraj) to co? Czy mogą to być np kable? Fajki? Cewka?


Sent from my iPhone using Tapatalk

czeczen
27 sierpnia 2019, 15:07
Bez wiedzy o stanie luzów zaworowych to wróżenie z fusów - nie ma szans na powodzenie.
Płytki o średnicy 9,48 mm.
Stosowane między innymi w :
GAS GAS EC 450 F 2013-2015
HONDA CRF 450 R 2002-2017
HONDA CRF 450 RX 2017
HONDA CRF 450 X 2005-2017
HONDA TRX 450 R / ER 2004-2014
HONDA VTR 1000 F SUPERHAWK 1998-2005
HONDA VTR 1000 SP1 / SP2 2000-2006
HUSQVARNA TC 250 2005-2009
HUSQVARNA TE 250 2005-2009
HUSQVARNA TXC 250 2008-2009
KAWASAKI GPZ 1100 1995-1997
KAWASAKI GTR 1400 2008-2009
KAWASAKI KFX 400 2003-2006
KAWASAKI KFX 450 R 2008-2014
KAWASAKI KLX 450 R 2008-2015
KAWASAKI KX 450 F 2006-2017
KAWASAKI STX-12 F 2003-2004
KAWASAKI STX-15 F 2004-2010
KAWASAKI ULTRA 250 X 2007-2008
KAWASAKI ULTRA 260 X 2009-2010
KAWASAKI ULTRA LX 2007-2010
KAWASAKI VN 800 DRIFTER 1999-2001
KAWASAKI VN 800 VULCAN 1995-1998
KAWASAKI VN 800 VULCAN CLASSIC 1996-2006
KAWASAKI VN 900 VULCAN CLASSIC 2006-2009
KAWASAKI ZRX 1100 1997-1999
KAWASAKI ZRX 1200 2001-2006
KAWASAKI ZX 10 1988-1990
KAWASAKI ZX-12 R 2000-2006
KAWASAKI ZXR 750 1989-1990
KAWASAKI ZZR 1100 1990-1999
KAWASAKI ZZR 1400 2006-2009
SUZUKI B-KING 1300 2008-2009
SUZUKI DL 1000 V-STROM 2002-2009
SUZUKI DR-Z 400 2000-2017
SUZUKI GSX 600 F 1988-1995
SUZUKI GSX-1300 R HAYABUSA 1999-2009
SUZUKI GSX-R 1100 1991-1992
SUZUKI GSX-R 750 1991
SUZUKI LT 700 KINGQUAD 2006-2007
SUZUKI LT-R 450 2006-2011
SUZUKI LT-Z 400 2003-2017
SUZUKI RMX 450 Z 2010-2017
SUZUKI RM-Z 450 2005-2017
SUZUKI SV 1000 2003-2007
SUZUKI TL 1000 R 1998-2000
SUZUKI TL 1000 S 1997-2001
SUZUKI VZR 1800 INTRUDER 2006-2010
YAMAHA FJR 1300 2001-2009
YAMAHA TDM 850 1991-2001
YAMAHA TDM 900 2002-2009
YAMAHA TRX 850 1996-1997
YAMAHA TT-R 250 1999-2006
YAMAHA V-MAX 1700 2009
YAMAHA WR 250 F 2015-2017
YAMAHA WR 400 F 1998-2000
YAMAHA WR 426 F 2001-2002
YAMAHA WR 450 F 2003-2017
YAMAHA XTZ 750 SUPER TENERE 1989-1995
YAMAHA YFZ 450 2004-2013
YAMAHA YFZ 450 R 2009-2017
YAMAHA YP 400 MAJESTY 2004-2009
YAMAHA YZ 250 F 2014-2017
YAMAHA YZ 250 FX 2015-2017
YAMAHA YZ 400 F 1998-1999
YAMAHA YZ 426 F 2000-2002
YAMAHA YZ 450 F 2003-2017
YAMAHA YZ 450 FX 2016-2017
YAMAHA YZF-R1 2007-2010

Lis
27 sierpnia 2019, 15:39
Czy mogą to być np kable? Fajki? Cewka?


Cewka potrafi się uszkodzić tak, że na goraco niedomaga. Ale to się objawia nierówną pracą, wypadaniem zapłonów.
Jeśli kable, fajki mają przebicie to również będzie efekt nierównej pracy.
Z tego co zrozumiałem: pali dobrze, pracuje równo, tylko na gorąco nie jedzie... nie ma mocy. Na jakiej jesteś wysokości?

Doczytałem... od. 2000-3000 m
26481

- może to kwestia wysokości i ustawień gaźników?

Względem Pomorza masz znaczną różnicę. Jeśli ragulacja składu jest niewłaściwa (tzn. dla Pomorza) to na 2-3 km masz za mało tlenu i ciśnienie jest niższe - za bogata mieszanka. Co krótkotrwale ujdzie, ale długotrwale przegrzeje głowicę i problemy z zaworami (jeśli ich nie ma) staną się skutkiem takiej pracy.

browar
27 sierpnia 2019, 17:13
2-3 tys m.n.p.m to jeszcze mie jest wysokość,która by sprawiała takie kłopoty,poza tym na za bogatej mieszance nie ma problemów z przegrzewaniem.Obstawiam podparte zawory.

zz44
27 sierpnia 2019, 17:15
Ps.2 Czy "sprawdzony dawca" jeśli idzie o silnik, został rzeczywiście sprawdzony?


Silnik po ostatniej regulacji zaworów przejechał nie więcej niż 9000 km.
Dużo, niedużo, ale faktycznie przed takim tripem można było je sprawdzić...

Lis
27 sierpnia 2019, 18:52
https://forums.off-road.com/jeep-short-wheelbase/32097-how-does-altitude-effect-carbs.html

Lis
27 sierpnia 2019, 21:57
W zamieszonym artykule opisano w jednym miejscu, że na każde 1000 m wysokości silnik traci blisko 20% mocy,[post nr 15].

Tu po polsku, podobnie: http://www.godula.pl/?page=article&kat=art&option=det&artid=6

Parametry silnika w bardzo dużym stopniu zależą od ciśnienia atmosferycznego i temperatury powietrza zasilającego silnik. Rzadko, kiedy zdajemy sobie sprawę jak ważne są to czynniki. Np. jeżeli poruszamy się na coraz to większych wysokościach nad poziomem morza na każde 100 metrów wzniesienia samochód traci 1 % mocy /czyli na wysokości 3000 npm. dysponujemy tylko 70 % mocy znamionowej/.
Podobnie jest z ze wzrostem temperatury /temp. 80C na wlocie do filtra - 90% mocy znamionowej/.

Ten prosty przykład wyjaśnia, dlaczego samochody najlepiej pracują nocą nad morzem.

Zatem, Michu, może zjedź niżej i sytuacja się poprawi?

Lucjan
27 sierpnia 2019, 22:10
Ale przecież On jest z tym moto powyżej 4000 m.n.p.m. Diesel z turbiną wstawał dopiero przy 2300 obrotach na minutę . I to na reduktorze . Szukał bym przyczyny w dolocie powietrznym . Filtry powietrza to teraz wróg.

hudecki
28 sierpnia 2019, 04:55
Słuchajcie, teraz jestem na 2000m i problem jak opisał Wojtek. Wczoraj profilaktycznie założyłem nowe fajki, wróciłem do świecy irydowych (lepiej się sprawowały na wysokościach) i znalazłem jeden zaśniedziały styk przy cewce.
Moto odpaliło pracuje równo, dzisiaj dopiero się nim przejadę (wczoraj naprawiliśmy 3 moto po Pamirze i padłem). Założyliśmy tez filtr powietrza od łady (z jednego zrobiliśmy dwa). Zobaczymy czy dzisiaj sytuacja się powtórzy na rozgrzanym silniku. Jeśli tak, to zostaje zawór ale miałem podobna sytuacje wcześniej w Kirgistanie, kiedy pierwszy raz wjechałem na ponad 2000m. Po rozebraniu gaźników okazało się, ze dwie membrany popękały.
Anyway - dam znać i dziękuje za info.


Sent from my iPhone using Tapatalk

hudecki
28 sierpnia 2019, 05:03
Dodam jeszcze, ze chętnie bym zjechał niżej i sprawdził ale z
Miejsca w którym jestem do wysokości 650m n.p.m. Są dwa,
Trzy dni jazdy :)


Sent from my iPhone using Tapatalk

robek_ck
28 sierpnia 2019, 06:53
Witam, miałem tak samo w moim XTZ 750.
Na terenach nizinnych było wszytsko ok, ale jak wjechałem w góry, nawet w Bieszczady to już zaczynał prykać.
W Albanii na wysokości około 1000 mnpm i temperturze powyżej 30 st C pracował praktycznie tylko jeden cylinder, potem to samo powtórzyło sie w Rumuni na przełęczach i w Turcji przy kórewskim upale i korkach po horyzont.

Powodem była za bogata mieszanka i zalewanie świec. Po regeneracji gażników spalanie spadło i moto nie odczuwa zmian wysokości czy temperatury.

Spróbuj opuścić iglice na sam dół jak jeszcze tego nie zrobiłeś.

hudecki
28 sierpnia 2019, 07:25
Właśnie sprawdziliśmy luz zaworowy, wszystko jest w normie.


Sent from my iPhone using Tapatalk

czeczen
28 sierpnia 2019, 08:03
To dobra wiadomość :)
Teraz paliwo i powietrze. Tak jak pisał Robek - iglice na sam dół (kiedyś usunąłem podkładki plastikowe pod iglicami w celu doraźnego ratowania powrotu)

hudecki
28 sierpnia 2019, 08:03
Witam, miałem tak samo w moim XTZ 750.
Na terenach nizinnych było wszytsko ok, ale jak wjechałem w góry, nawet w Bieszczady to już zaczynał prykać.
W Albanii na wysokości około 1000 mnpm i temperturze powyżej 30 st C pracował praktycznie tylko jeden cylinder, potem to samo powtórzyło sie w Rumuni na przełęczach i w Turcji przy kórewskim upale i korkach po horyzont.

Powodem była za bogata mieszanka i zalewanie świec. Po regeneracji gażników spalanie spadło i moto nie odczuwa zmian wysokości czy temperatury.

Spróbuj opuścić iglice na sam dół jak jeszcze tego nie zrobiłeś.

U mnie jest dokładnie to samo. Czy miałeś standardowe filtry powietrza?


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lucjan
28 sierpnia 2019, 08:25
Są jakieś nie standartowe filtry ? K&N jakieś chore pieniądze 2x 300 zł bodaj

hudecki
28 sierpnia 2019, 09:40
Są jakieś nie standartowe filtry ? K&N jakieś chore pieniądze 2x 300 zł bodaj

Może spytam tak, czy miałeś założone filtry, czy jakaś rzeźba na miejscu powstała?


Sent from my iPhone using Tapatalk

robek_ck
28 sierpnia 2019, 11:24
Ja filtry miałem standardowe, na allegro kupiłem, producenta nie pamiętam.

Spróbuj z tymi iglicami, jak miałeś iglice maksymalnie podniesione i gaźniki nie zużyte to powinno pomóc. Ale jak gaźniki są zużyte to spektakularnej poprawy raczej bym sie nie spodziewał.

U mnie konsekwencją za bogatej mieszanki było to co oczywiste czyli świece czarne jak smoła co powodowało przeskakiwanie iskry gdzieś w środku świecy a nie na elektrodach i dlatego przerywał, wypadały zapłony i nie miał mocy.
Jak świece masz czarne i zalane to wydłub nagar ze środka i wygrzej na kuchence gazowej aby wypalić cały syf.

Lucjan
28 sierpnia 2019, 11:42
Może spytam tak, czy miałeś założone filtry, czy jakaś rzeźba na miejscu powstała?


Sent from my iPhone using Tapatalk

Pomyliłeś userów ..........siedzę na fotelu w firmie .........w Polsce. :grin:

Lis
28 sierpnia 2019, 11:49
Dodam jeszcze, ze chętnie bym zjechał niżej i sprawdził ale z miejsca w którym jestem do wysokości 650m n.p.m. są dwa, trzy dni jazdy :)


Tak myślałem ;) Ale motyw z regulacją iglicy wydaje się strzałem w 10.

hudecki
28 sierpnia 2019, 14:49
Wszystko co można zostało sprawdzone włączając luz zaworowy, pompę paliwa itd. Gaźniki umyte, poskładane, dalej to samo. Na zimno jedzie, po ok 10km nie jedzie, strzela, swiece czarne. Podczas testów paliwo braliśmy z butelki i schodziło bardzo szybko. Ostatnie co zostało to uszkodzone iglice. Moto w ostatnim czasie zaczęło więcej palić. Zgadzałoby się bo na zimnym potrzebuje więcej paliwa, na ciepłym ma za dużo. Iglice ustawiałem w każdym jednym położeniu, bez plastikowej podkładki włącznie.
Czy Waszym zdaniem iglice mogą robić taki rozpizdziel?


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
28 sierpnia 2019, 16:03
Czy tam gdzie się zatrzymasz, po tych 10 km, wystarczy odczekać pół godziny, schłodzić silnik i jechać kolejne 10 km?
Jeśli to problem wysokości, byłby raczej stale, albo nasilałby się z wysokością, a poprawiałoby się niżej. Czegoś takiego nie obserwujesz?

robek_ck
28 sierpnia 2019, 16:37
U mnie starte były iglice i wspolpracujace z nimi rurki emulsyjne + nieszczelne iglice ssania. Powymieniałem też wszystkie uszczelki.

hudecki
28 sierpnia 2019, 16:44
Czy tam gdzie się zatrzymasz, po tych 10 km, wystarczy odczekać pół godziny, schłodzić silnik i jechać kolejne 10 km?
Jeśli to problem wysokości, byłby raczej stale, albo nasilałby się z wysokością, a poprawiałoby się niżej. Czegoś takiego nie obserwujesz?

Około 10km mogę przejechać jak silnik jest kompletnie zimny. Jak postoje godzinę tomograf przejechać może z 5km


Sent from my iPhone using Tapatalk

hudecki
28 sierpnia 2019, 16:52
U mnie starte były iglice i wspolpracujace z nimi rurki emulsyjne + nieszczelne iglice ssania. Powymieniałem też wszystkie uszczelki.

Iglice ssania brzmią rozsądnie, oglądałem je w Kirgistanie i nie były w dobrej kondycji.


Sent from my iPhone using Tapatalk

hudecki
28 sierpnia 2019, 17:25
Słuchajcie, iglice ssania (uszkodzone, skorodowane) pasują do obecnych objawów. Silnik dostaje za dużo paliwa, nie jedzie na ciepłym itd. Czyli one kogą być niedomknięte. Były w kiepskiej kondycji jak je widziałem ostatni raz w Kirgistanie.
Pytania:
- czy przy wyłączonym ssaniu są zamknięte, tj igły są na samym dole?
- jeśli powyższe to tak, to czy można je bo usunąć całkowicie i czy zatkanie czymś i usunięcie ssania (nieużywanie go) jest możliwe?


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
28 sierpnia 2019, 17:37
Na stan mojej wiedzy, po rozgrzaniu ssanie (iglica) się zamyka. I potem nie ma ssania.
Jeśli odpalisz na zimnym silniku, bez ssania, możesz spróbować je tymczasowo zaślepić.
Jeśli są nieszczelne mogą zalewać dodatkową dawką paliwa.
Wymieniałem je niedawno, ale pomimo ewidentnych deformacji (nieszczelności) nie miałem problemów z pracą silnika. A miałem jedną obudowę wysuniętą - obudowę dyszy nie dyszę. Dlatego było słychać świst. Dysze są ustalane przez mechanizm cięgna ssania. Można jeśli są do wyrzucenia spróbować je głębiej docisnąć.
Możesz też zlokalizować i na próbę palcem docisnąć dyszę lewego gaźnika jak rozgrzejesz silnik - zobaszycz czy jest poprawa.

hudecki
28 sierpnia 2019, 17:40
Na stan mojej wiedzy, po rozgrzaniu ssanie (iglica) się zamyka. I potem nie ma ssania.
Jeśli odpalisz na zimnym silniku, bez ssania, możesz spróbować je tymczasowo zaślepić.

Iglice są sterowane linką/cięgiem ssania. Mogę je zasklepić ale pytanie czy tam właśnie nie powinna ta igła zamykać/uszczelniacz czegoś


Sent from my iPhone using Tapatalk

robek_ck
28 sierpnia 2019, 17:54
Iglica zamyka ssanie swoim końcem w otworku w korpusie gaźnik. Tak myślę ze jakbys w ten otworek kapnąl sylikonu i wetknął weń iglice i juz nie operował ssaniem to powinno się uszczelnić. Niestety pewnie trudno będzie to potem odetkać.

Lis
28 sierpnia 2019, 18:18
Lewą można docisnąć z zewnątrz: http://www.xtzclub.pl/threads/14392-Niepokoj%C4%85cy-ha%C5%82as-jest-problem?p=182641&viewfull=1#post182641

A ogólnie można je wypiąć z cięgna i spróbować ustalić jak są, ale czy będą szczelne, nie wiem.
Na pewno docisk stożka powinien pomóc uszczelnić. Zaletą jest to, że nie powinno być problemu z rozbiórką, czy czyszczeniem.

- - - Zaktualizowano - - -

Tak szybko piszecie, albo jak wolno (edytuję), że zdążyliście dwa posty... Moje ostatnie 2 posty trzeba czytać razem...

- - - Zaktualizowano - - -

Tak to wygląda w środku:

26519

hudecki
28 sierpnia 2019, 18:29
Lewą można docisnąć z zewnątrz: http://www.xtzclub.pl/threads/14392-Niepokoj%C4%85cy-ha%C5%82as-jest-problem?p=182641&viewfull=1#post182641

A ogólnie można je wypiąć z cięgna i spróbować ustalić jak są, ale czy będą szczelne, nie wiem.
Na pewno docisk stożka powinien pomóc uszczelnić. Zaletą jest to, że nie powinno być problemu z rozbiórką, czy czyszczeniem.

- - - Zaktualizowano - - -

Tak szybko piszecie, albo jak wolno (edytuję), że zdążyliście dwa posty... Moje ostatnie 2 posty trzeba czytać razem...

- - - Zaktualizowano - - -

Tak to wygląda w środku:

26519

Jeśli u mnie końcówka igły się np skrzywiła i podparla to można ja uciąć? Tylko stozek jest elementem uszczelniający a ‚igla’ na końcu tylko prowadnica? Dobrze to rozumiem?


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
28 sierpnia 2019, 18:29
Tak, sama końcówka uszczelnia paliwo. Dokoła w komorze hula powietrze. Dołączyłem zdjęcie poglądowe.
Czy można uciąć? - proponuję prostować i zatkać ten otwór paliwa. Wtedy końcówkę (tę wystającą z gaźnika) można mocną taśmą ustalić, żeby dociskało i uszczeniało.

ps. Tak sobie myślę, że jeśli zostaniesz przy XTZ to następna przeróbka to będzie swap na 900 z wtryskiem... ;)

hudecki
28 sierpnia 2019, 18:36
Tak, sama końcówka uszczelnia paliwo. Dokoła w komorze hula powietrze. Dołączyłem zdjęcie poglądowe.
Czy można uciąć? - proponuję prostować i zatkać ten otwór paliwa.

ps. Tak sobie myślę, że jeśli zostaniesz przy XTZ to następna przeróbka to będzie swap na 900 z wtryskiem... ;)

Znaczy sam stozek, nie końcowa igła uszczelnia paliwo? Sorry ale wole się upewnić :)

Xtz tak dała w tyłek w ostatnim czasie na wyprawie... działo się z nią już wszystko po zrobieniu praktycznie wszystkiego... no cóż Adventure modę is on :)


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
28 sierpnia 2019, 18:42
Igła prowadzi, stożek uszczelnia. Wystarczy trafić i docisnąć. Przynajmniej na próbę.

- - - Zaktualizowano - - -

26520

hudecki
28 sierpnia 2019, 18:44
Igła prowadzi, stożek uszczelnia. Wystarczy trafić i docisnąć. Przynajmniej na próbę.

- - - Zaktualizowano - - -

26520

Super, dziękuje bardzo!


Sent from my iPhone using Tapatalk

robek_ck
29 sierpnia 2019, 11:09
Hudecki i jak tam sprawy z gaźnikami. Jakieś pozytywne efekty są?

hudecki
29 sierpnia 2019, 11:26
Hudecki i jak tam sprawy z gaźnikami. Jakieś pozytywne efekty są?

Znalazłem transport do Dushambe, tam jest warsztat motocyklowy i dostęp do jakiś części. Temat iglice ssania przerobię na miejscu jak dotrę, czyli jutro. Póki co moto na ciężarówce i jadę.
Nie chciałem ryzykować kolejnych dni w mieście z praktycznie zerowym do czegokolwiek. Dam znać jak temat się wyjaśni.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
29 sierpnia 2019, 12:08
Powodzenia! Oby to było to, bo czeka Cię nie lada droga... 12h.

26538

ps. Sprawdzisz też jak pracuje silnik na niższych wysokościach.

hudecki
29 sierpnia 2019, 12:44
Powodzenia! Oby to było to, bo czeka Cię nie lada droga... 12h.

26538

ps. Sprawdzisz też jak pracuje silnik na niższych wysokościach.

Tutaj Google nie działa. Tylko Maps.me i osm swoją droga polecam).12h nie jest możliwe. Aktualnie średnia prędkość to 30km/h :)
Jeśli chodzi o wysokości to moim zdaniem nie będzie poprawy obecnego problemu. To co dzieje się teraz nie jest zależne od wysokości.

Btw https://michumoto.com/mapa/

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2019/08/c1e5f898d8464c2bc98211af8b3ba9ed-1.jpg


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lucjan
29 sierpnia 2019, 16:50
Znalazłem transport do Dushambe, tam jest warsztat motocyklowy i dostęp do jakiś części. Temat iglice ssania przerobię na miejscu jak dotrę, czyli jutro. Póki co moto na ciężarówce i jadę.
Nie chciałem ryzykować kolejnych dni w mieście z praktycznie zerowym do czegokolwiek. Dam znać jak temat się wyjaśni.


Sent from my iPhone using Tapatalk

W Chorog masz przy bazarku sklep z częściami do aut , koleś ogarnięty . Spytaj może będzie mógł pomóc .....sklepik na piętrze przy samych bazarkach patrząc po lewej stronie od głównego wejścia.

- - - Zaktualizowano - - -

Ok już widzę że moto zapakowane.

hudecki
29 sierpnia 2019, 20:07
W Chorog masz przy bazarku sklep z częściami do aut , koleś ogarnięty . Spytaj może będzie mógł pomóc .....sklepik na piętrze przy samych bazarkach patrząc po lewej stronie od głównego wejścia.

- - - Zaktualizowano - - -

Ok już widzę że moto zapakowane.

Dzięki, byłem tam, w sumie to byłem w każdym motoryzacyjnym w Khorog z tymi przed lotniskiem włącznie. Ten na bazarze pożyczył dwie cewki od ziła czy uaza :)


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lucjan
30 sierpnia 2019, 08:05
Jak po naprawie będziesz wracał w tamte rejony daj znać . Podeślę fajną traskę do zrobienia . Mega widokową a mało uczęszczaną , widoki urywają jaja przy samej uuupie. Jak Bartangu jeszcze nie zrobiłeś to też jest mega przejazd obok zapomnianej wioski nawet przez Boga .

Lis
30 sierpnia 2019, 08:12
Już ponad połowa drogi za Tobą.. :) Czyli nie 12, a 24 h... Nieźle! Trzymam kciuki.
Jeśli się okaże, że to te igliczki, trzeba je będzie wrzucić do niezbędnika na dłuższą podróż.
Swoją drogą, liczę, że po doświadczeniach pomożesz ustalić co zabrać (elementy moto, narzędzia), a co się nie przydaje...

hudecki
30 sierpnia 2019, 08:55
Już ponad połowa drogi za Tobą.. :) Czyli nie 12, a 24 h... Nieźle! Trzymam kciuki.
Jeśli się okaże, że to te igliczki, trzeba je będzie wrzucić do niezbędnika na dłuższą podróż.
Swoją drogą, liczę, że po doświadczeniach pomożesz ustalić co zabrać (elementy moto, narzędzia), a co się nie przydaje...

Popierdzielilo mi się, tak jak piszesz 24h. Mamy jeszcze 2h drogi. Jeśli chodzi o ustał je elementów itd to mam już milion notatek do podkładania po powrocie - wszystko będzie opisane :)


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
31 sierpnia 2019, 14:04
Jakiś postęp? Coś wiadomo?

hudecki
31 sierpnia 2019, 15:33
Jakiś postęp? Coś wiadomo?

Mechanik dalej działa. Póki co igieł i ssania już nie ma.

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2019/08/895aa4247eed76729eeef6c4dcc6c737-1.jpg


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
31 sierpnia 2019, 16:58
Czy to silikon? Benzyna rozpuszcza silikon.

hudecki
31 sierpnia 2019, 17:10
Czy to silikon? Benzyna rozpuszcza silikon.

Nie, to lokalny hermetyk, odporny na wszystko


Sent from my iPhone using Tapatalk

Lis
01 września 2019, 23:10
Koledzy z FAT podpowiadają:
- co by kompresję zmierzyć... zawór ssania może nie trzymać pomimo dobrych luzów zaworowych,
- sprawdzić czy jest iskra na gorąco,
- odpowietrzenie baku,
- czy jeden z cylindrów nie ma chłodniejszego kolektora wydechowego.

Mi się jeszcze nasunęło, miałem tak w FJ z zasilaniem opadowym, że dodatkowy filtr w układzie paliwowym powodował pewną równowagę ciśnień (opór filtra = wysokość słupa paliwa) i na wysokości ok. 1/3 baku paliwo nie nadążało napełniać gaźniki. W efekcie pojemość użyteczna baku spadła do 2/3 bez jakichkolwiek objawów. Nie byłem w stanie zejść do poziomu rezerwy.
Poniżej tego poziomu, który zależny był od zmiennych oporów filtra, praca była następująca:
- silnik pracował prawidłowo na wolnych obrotach (dochodząca ilość paliwa była prawidłowa), drobna przygazówka nie robiła na nim wrażenia,
- po ruszeniu udawało się przejechać kilka km (różnie - maks. 20 km) i paliwo z komór było wypalane, a wydajność zasilania niewystarczająca i silnik przerywał i gasł.

Wiem, że XTZ ma pompę, ale może być tak, że opór filtra jest na tyle duży (zwłaszcza, że się zapycha z przebiegiem), że równoważy w pewnych stanach pracę pompy. Tu rozwiązaniem może być wymiana lub wywalenie filtra. Podobne zachowanie będzie przy braku odpowietrzenia baku.

Dodatkowo jeśli zaworki iglicowe w komorach gaźników nie trzymają to poziom paliwa będzie niewłaściwy i silnik będzie zalewany, to również da podobny efekt to tych problemów jakie opisujesz. Nie wiem, czy poziom paliwa był sprawdzany, ale na pewno warto to zrobić.
Tyle ode mnie.
Daj znać o efektach. Powodzenia!

Lis
03 września 2019, 10:37
Michał, co się dzieje? Mam nadzieję, że temat opanowany, a Ty nie masz czasu pisać, bo w siodle nadganiasz stracone kilometry... ;)

zz44
03 września 2019, 22:36
Mi napisał dwa słowa, że jeszcze raz robili gaźniki, potem jak ruszył to wymieniał świecę i złapał gumę, więc z przygodami:)
Ale ważne że jedzie dalej, dzisiaj jest już w Samarkandzie, w Uzbekistanie!

Lis
04 września 2019, 00:14
Czyli został zmuszony do wyjazdu z gór, czy taki był dalszy plan podróży?

hudecki
04 września 2019, 05:56
Cześć Wam! Taki był dalszy plan. Wydlubalismy silikon, ponownie wstawilismy iglice. Nie pisałem bo netu prawie brak w Tadżykistanie.

Moto jedzie dalej. Pierdzi przy około 4 tysiącach wiec mam tylko wolne albo wysokie obroty :) jak jadę długo na wolnych to muszę go przepalic co jakiś czas przez kilka sekund i znowu jest dobrze. Nie chciałem się cofać znowu do Dushambe - ryzyk-fizyk. Trzeba cisnąć dalej!

Wywaliło mi już 3 swiece podczas podróży, a w Tadżykistanie brak takowych do xtz. Muszę poszukać w Uzbekistanie, jak nie to dopiero Azerbejdżan. Zobaczmy jaki będzie dalej :) adventure mode is still on! :)

Nie dotykam teraz niczego przy moto, nie diagnozuje, jak jedzie to jedzie, jak znowu stanie to zobaczymy.

Wczoraj np nie było iskry na dwóch cylindrach, a po wykręceniu świec zapalił i pojechał.

Btw. Dętka znajomego po przejechaniu Pamir Road :)

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2019/09/08cbb00cbfb3116ca83335fcf87c38f0-1.jpg


Sent from my iPhone using Tapatalk

waw
04 września 2019, 23:34
Jak plasterek sera :)

hudecki
05 października 2019, 08:05
Szanowni!
Jak niektórzy z Was wiedzą dotarłem do domu z łącznym przebiegiem 17676km w 56 dni. Tenera również!
Chciałbym Wam serdecznie podziękować za pomoc, posty, wsparcie.
Jak wiecie tematy techniczne zatrzymywały mnie kilka razy i Wasze wskazówki były bardzo cenne. To dzięki nim sprawdzaliśmy luzy zaworowe w Kirgistanie, czy iglice ssania w Tadżykistanie. Co było dokładną, finalną przyczyną kaszlu teresy? Tego się nie dowiemy na 100% ponieważ w Gruzji zamieniłem gaźniki od innej teresy i to zakończyło moje wizyty w warsztatach i walkę o paliwo. Pisałem już w innym poście, że przygotuję artykuł na blogu, w którym krok po kroku opiszę co się działo i jakie znajdowaliśmy na to rozwiązania. Bankowo dam Wam znać. Aktualnie odkopuje się z zaległości służbowych, domowych i motocyklowych. Trwa combo po powrocie!

Jeszcze raz - SERDECZNE PODZIĘKOWANIA - za wszystkie rady, za szybkie odpowiedzi, za pomysły!

Wszystkim Wam razem i każdemu z osobna życzę takiej wyprawy.
I pamiętajcie - ja nie miałem problemów z motocyklem!
Wszystko to część wyprawy :) Z takim podejściem jest dużo łatwiej szukać rozwiązań i w optymalnym czasie wracać na drogę.

Lis
05 października 2019, 09:08
Wszystkim Wam razem i każdemu z osobna życzę takiej wyprawy.
I pamiętajcie - ja nie miałem problemów z motocyklem!

:thumbsup:
Dzięki i jestem pod wrażeniem postawy :)
Większość ograniczeń mamy w głowie i nie próbujemy nawet walczyć o to co jest/mogło by być/ dla nas ważne.
Z pozytywnym nastawieniem można góry /albo Teresę przez góry/ przenosić! :D

hudecki
05 października 2019, 09:40
:thumbsup:

Większość ograniczeń mamy w głowie

Dodam tylko, że granice to tylko linie na mapie :)