PDA

Zobacz pełną wersję : Jakieś plany wyjazdowe w sezonie 2011?



LukaSS
02 grudzień 2010, 19:26
Gdzieś szanowni Forumowicze w Europę czy świat się wybierają w przyszłym roku?
Opisujcie Wasze plany, może jakaś ciekawa ekipa się zorganizuje na europejski wypad.

Ja zastanawiam się nad Danią i kawałkiem Szwecji lub Danią, Holandią i Belgią.
Szymek wpominał mi, że chciałby polecieć do Murmańska na Kolski. Miałem w tym roku jechać, ale czynniki wyższe nie pozwoliły.

Kaytec
02 grudzień 2010, 20:43
Ja 100% jadę do Italii do rodziny dziewczyny, także koszt będzie nieduży. Wstępnie na czerwiec.

kowal73
02 grudzień 2010, 21:03
My z Endurovoyagerem, Dudo i Mizrem wybieramy się w zimę do Tunezji i Maroco. / w lato nie da się tam wytrzymać/

Bartas
03 grudzień 2010, 06:12
Ja to chyba w 2011 bedę decydować 3 dni przed wyjazdem dokąd się pojedzie :) Teraz, to trzeba grosiwo gromadzić :)

ArturS
03 grudzień 2010, 08:28
Ja na przedłużony weekend planuję Alpy (zlot KLE), na pewno będzie Rumunia (też 3-4 dni), a w wakacje jak się uda to albo do rodziny do Hiszpanii, albo... się zobaczy ;) Mam kilka osób zainteresowanych dalszym wypadem tak na 2 tyg., ale to same sporty i nakedy, więc nawet bez szutrów -.- Ale że żółtodziób motocyklowy jestem, to głównie się nastawiam na eksplorację Polski ^^
Miałem nadzieję, że KLE powędruje już w ręce żony, a ja się przesiądę na ST, ale właśnie mi sejmiaki popsuły plany - KLE jest o 2kW za mocny na kat. A2. Żona dopiero będzie miała powtórny egzamin. Jedyna nadzieja w tym, że Ci, którzy już raz przystępowali do egzaminu a nie zdali to będą zdawać jeszcze na starych zasadach, po prostu na "A", a nie żadne A2 -.-

Cezary
03 grudzień 2010, 10:01
ja planuje wschód, murmańsk, a jak wyjdzie to kazachstan. Chcę też koniecznie zachaczyć o Rumunie.

kamilltee
03 grudzień 2010, 12:08
Laguna, Zemin, ja ( i może NEMET) - zlot Czechy + fortyfikacje = 100%


nieśmiało planujemy Ukraine (albo Czernobyl, albo Karpaty + Rumunie) = na razie nic pewnego
jak się nie uda to na 100% BIESZCZADY

marcinjunak
03 grudzień 2010, 13:53
Laguna, Zemin, ja ( i może NEMET) - zlot Czechy + fortyfikacje = 100%


nieśmiało planujemy Ukraine (albo Czernobyl, albo Karpaty + Rumunie) = na razie nic pewnego
jak się nie uda to na 100% BIESZCZADY


plan bardzo zbliżony do mojego a mianowicie czechy a potem rumunia z erwinem

erwinw
03 grudzień 2010, 16:24
ok. maja być może Litwa, Łotwa i Estonia, w czerwcu tygodniowy wypad w Karkonosze przy okazji zlotu w Czechach, około sierpnia z Marcinem Rumunia.

Cezary
03 grudzień 2010, 16:48
Laguna, Zemin, ja ( i może NEMET) - zlot Czechy + fortyfikacje = 100%


nieśmiało planujemy Ukraine (albo Czernobyl, albo Karpaty + Rumunie) = na razie nic pewnego
jak się nie uda to na 100% BIESZCZADY


a jak zamierzasz zwiedzić czarnobyl? z wycieczką, czy może coś na czarno? też ostatnio mnie tam ciągnie

Kaytec
03 grudzień 2010, 17:10
Czarnobyl chyba najlepiej samemu, żeby pyłu nie wznosić na kogoś z tyłu, bo się będzie świecić.

Cezary
03 grudzień 2010, 19:38
pytam poważnie, znajomy był w tym roku z wycieczką (7dni 1200zl) i powiedział, że tam są takie patrole, że nie da rady na czarno

PiotreS
03 grudzień 2010, 20:08
O kurcze, a ja planuje z nowo zakupioną teresa wyjazd na księżyc. Wszyscy gdzieś wyjeżdzają a ja nie mogę z moim teraz jedenastomiesięcznym kochanym synkiem. Zazdroszcze wam i życzę wszystki powodzenia w podróżach. Ale za rok albo dwa w styczniu do takiego Maroka albo Tunezji to pojechałbym jeżeli znajdę jakiś sqad. Pozdrowionka ciepłe dla wszystkich.

makaron
03 grudzień 2010, 21:41
Rumunia piękna sprawa, polecam wszystkim - byłem w tym roku na ST, w przyszłym wybieramy się lżejszymi sprzętami przez Bieszczady i Ukraine głównie na off. Mam nadzieję że Kat da radę. Długi wyjazd planowany na ST to trasa dookoła Bałtyku z zahaczeniem o Nordkapp i Lofoty. Wstępne kalkulacje mówią o 6,5 tys. km i 6 maszynach, zobaczymy co i kto z tego zostanie do końca czerwca.

fxrider
03 grudzień 2010, 22:30
Mi po głowie (z takich realniejszych planów) chodzi Rumunia (off), rajd złombol i kilka dłuższych weekendówek (w tym offroadowe).
No i jeszcze jest pomysł na parę wyjazdów z Gosią, ale to trzeba jeszcze dogadać.

LukaSS
03 grudzień 2010, 22:37
pytam poważnie, znajomy był w tym roku z wycieczką (7dni 1200zl) i powiedział, że tam są takie patrole, że nie da rady na czarno

Na upartego do zony wjedziesz, ale licz się z niezłą aferą kiedy złapią. Byłem tam Uazem ze 4-5 lat temu i chciałem na dziko, ale w ostatniej chwili wyhaczyli nas :/

Cezary
03 grudzień 2010, 22:46
Na upartego do zony wjedziesz, ale licz się z niezłą aferą kiedy złapią. Byłem tam Uazem ze 4-5 lat temu i chciałem na dziko, ale w ostatniej chwili wyhaczyli nas :/

znajomy mi wlasnie opowiadał, że co z tego jak nawet się wjedzie(co i tak jest naprawde malo prawdopodobne), to nie ma najmniejszych szans żeby już w zonie się nie natknąć na patrol, można oczywiście próbować uciekać,jednemu patrolowi się może ucieknie, tylko co dalej?

kamilltee
04 grudzień 2010, 18:28
ten wyjazd ma dla nas większe problemy w domu (zgody żon) niż TAM NA MIEJSCU :)
NEMET jest współwłaścicielem strony

=== www.opuszczone.com =======

- byli tam już chyba 3 razy
dodatkowo kolega z forumdr ma znajomego co mieszka 100 km od ZONY, więc nocleg gratis
sama ZONA raczej z wycieczką, pomimo zamiłowania do Infiltracji nie zamierzam łamać przepisów w tamtym kraju - mam za krótki urlop :)

Pomyślimy też o rajdzie na MRU - byliśmy tam już chyba 15 razy: przechodzone na piechote wzdłuż i wszerz, zjeżdżone 4x4, spłynięte kajakiem ... ale jakoś motocyklem jeszcze nie.
Jeśli ktoś lubi takie klimaty to zapraszam stronę www.opuszczone.com
oraz na moją www.blok.excel.pl (daaaawno już nie aktualizowaną coprawda)

Gosienka
04 grudzień 2010, 18:55
Osobiście to w zimę mam nadzieję, że jakieś narty na co najmniej jeden łykend.. Wiosna - remoncik w tenerce, a potem się zobaczy na co będzie faza, czas i pieniądze :thumbsup:
Na pewno będą narty i remoncik :)

Pozdrawiam,
Gosia

Cezary
04 grudzień 2010, 18:58
a ja jutro na biegówki śmigam:p

Gosienka
04 grudzień 2010, 19:10
a ja jutro na biegówki śmigam:p
Ja też :)

Ale w poprzednim poście myślałam akurat o zjazdówkach.
Sezon biegówkowy otworzyłam w nocy z poniedziałku na wtorek jak dosypało w Wwie :thumbsup:
Na biegówki to zawsze po pracy można wyskoczyć a do zjazdówek, to już większy wektor przyłożyć trzeba. Wracając do motórka - najsamprzód remoncik ;)

Pozdrawiam,
Gosia

Cezary
04 grudzień 2010, 19:21
nie wiem jak wy, ale jutro też zamierzam otworzyć sezon przeręblowy:)

ksenon
05 grudzień 2010, 13:12
ja mialem z Glaziem(GS 1150) na wschod leciec(szutry, spanie w lesie itp), ale niestety kasy nie bede, za duzo i czasu na organizacje tez, zdecydowalem sie na norwegie(przez danie) i jej kochane serprntynki(tradycyjnie, napiot i po najtanszych kosztach), jakies 7- 10 dni, a w dlusze weekendy to holandia(jak zawsze :naughty:) i miejscowosc Harz (niemcy)

LukaSS
05 grudzień 2010, 14:35
Jeśli winkle, to polecam: http://www.bestbikingroads.com/motorcyclegps.php?code=348181 w Słowenii. Prawie 50 kilometrów agrafek non-stop. A jakie widoki... :)

agnieszka
06 grudzień 2010, 09:06
Ja zamierzam docierać swoje umiejętności motocyklowe w terenie by przemierzać jak najdłuższe trasy po szutrach, motocykl mam od wakacji i nie miałam okazji solidnego katowania siebie i Honoraty. Plany są duże tylko "dźięgi" są potrzebne, czas pokarze.

gloover
07 grudzień 2010, 07:42
ALPY I TAMTEJSZE WIDOKI WINKLE, TUNELE (przejazd moze byc z roznych stron) - Jeśli ktoś ma też takie coś w planach czekam na kontakt. Termin nieznany, do dopasowania. Bez jakichs wielkich kosztow, duzo jezdzic ogladac, cieszyc oczy widokami. Z wiadomych wzgledow pogodowych wyjazd nie wczesniej niz MAJ/CZERWIEC. Czekam na chetnych

ArturS
07 grudzień 2010, 08:11
ALPY I TAMTEJSZE WIDOKI WINKLE, TUNELE (przejazd moze byc z roznych stron) - Jeśli ktoś ma też takie coś w planach czekam na kontakt. Termin nieznany, do dopasowania. Bez jakichs wielkich kosztow, duzo jezdzic ogladac, cieszyc oczy widokami. Z wiadomych wzgledow pogodowych wyjazd nie wczesniej niz MAJ/CZERWIEC. Czekam na chetnych

Jadę na 90%. Do zwiedzenia m.in. Bormio we Włoszech - zlot Kawasaki KLE (pewnie będzie dużo piwska, kiełbachy z kija itd :grin:). Tyle, że ja tylko na 3, max 4 dni, w tym sobota i niedziela. Dokładny termin jeszcze nieznany. Noclegowo opcja najtańsza, czyli namiot.

gloover
07 grudzień 2010, 09:53
A widzisz, można by było to ładnie połączyć. Ba nawet sam miałem jako pierwszy wiekszy motor KLE. Było piekne, bo to było w 2001 roku KLE było z 99r miało przejechane 2200km. Miło wspominam :) Napisz coś więcej o tym zlocie, albo daj jakiś link to sobie poczytam

ArturS
07 grudzień 2010, 10:16
Na razie wszystko jest na etapie planowania przez chorwacki klub KLE http://www.motoforum.adventurer.hr/kawasaki-kle-fan-klub/international-kle-meeting-2011-!!-rasprava/
Jak nic im z tego nie wyjdzie, to i tak wbijam się w Alpy, bo daleko nie ma.

gloover
07 grudzień 2010, 10:56
Panie po Czesku to ja nie umiem :) Ja jak co to sie pisze, dasz mi najwyzej znac. Jak nie wypali to zawsze mozna w 2 jechac, jest niedaleko wiec jakis dluzszy weekend mozna zaliczyc

lukasz809b
07 grudzień 2010, 10:59
.. tak jeszcze z forum archiwalnego...

http://archiwum.xtzclub.pl/forum/viewthread.php?forum_id=8&thread_id=1671

Może ktoś usmiecha się intensywniej w tamtym kierunku...?
Pozdrawiam
L.

LukaSS
07 grudzień 2010, 11:09
.. tak jeszcze z forum archiwalnego...

http://archiwum.xtzclub.pl/forum/viewthread.php?forum_id=8&thread_id=1671

Może ktoś usmiecha się intensywniej w tamtym kierunku...?
Pozdrawiam
L.

Nie ma opcji by tyle wolnego gdziekolwiek mi dali :(

Bartas
07 grudzień 2010, 12:10
Zrób tak jak Ksenon- nie chcą dać wolnego -> zmień pracę :D

DanielD
07 grudzień 2010, 17:55
ja z przyjemnością podłączyłbym się do ekipy jadącej:
1. Norwegia część południowa,
2. Ukraina (Zona i/lub Krym)
3. Bułgaria i/lub Rumunia.
Wycieczka nie karkołomna (brak umiejętności off), raczej budżetowa (wolę więcej zobaczyć niż nocować po **** hotelach. Oczywiście nie wszystkie na raz tylko któraś z nich, bo budżet ograniczony.

Mam nadzieję, że bliżej początku sezonu zaczną się pojawiać konkretne propozycje wyjazdów.

Kojega
09 grudzień 2010, 14:18
Coś takiego wylicytować to dopiero by była wyprawa

http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=388790

Bartas
13 grudzień 2010, 08:46
A może by tak Aggstein w Austrii?

http://www.deutsche-burgen.org/modelle/images/aggstein_panorama400.jpg

Albo Neuschwanstein w Bawarii?:

http://www.intheveins.com/images/Neuschwanstein.jpg

http://thebesttraveldestinations.com/wp-content/uploads/2010/10/Neuschwanstein_Castle_Germany_02.jpg

LukaSS
13 grudzień 2010, 09:04
A może by tak Aggstein w Austrii?

http://www.deutsche-burgen.org/modelle/images/aggstein_panorama400.jpg

Albo Neuschwanstein w Bawarii?:

http://www.intheveins.com/images/Neuschwanstein.jpg

http://thebesttraveldestinations.com/wp-content/uploads/2010/10/Neuschwanstein_Castle_Germany_02.jpg

Ja to chętnie :)

ksenon
13 grudzień 2010, 18:32
A może by tak Aggstein w Austrii?

http://www.deutsche-burgen.org/modelle/images/aggstein_panorama400.jpg

Albo Neuschwanstein w Bawarii?:

http://www.intheveins.com/images/Neuschwanstein.jpg

http://thebesttraveldestinations.com/wp-content/uploads/2010/10/Neuschwanstein_Castle_Germany_02.jpg

do niemcow Ci sie zachcialo ?

tu nie ma po co jechac ;-)

Siwy
14 grudzień 2010, 13:46
Usunięte na żądanie użytkownika

Tomur
15 grudzień 2010, 08:54
Ech plany!

Na razie planuję trasy na biegówki, G. Świętokrzyskie są pod to idealne.
A dziś siedzę sobie za biurkiem w pewnym starostwie mapy turystyczne zamawiam i przewodników szukam.

Ciągną mnie trzy kierunki
Roztocze Polesie Pogórze Przemyskie
Sudety
Mazury

Niestety wszystko zależy od czasu i te dwa ostatnie kierunki planuję już od dwóch sezonów.
Dlatego raczej myślę o wypadach dwu trzy dniowych. Tyle czasu zawsze się wykroi.
Ponieważ na tak krótko daleko się nie zajedzie, myślę o turystyce prawdziwie enduro. Czyli odpuścić przeloty trasami a zaraz za miastem zjeżdżać w lokalne i gruntowe drogi.
Marszruta w gps i jazda. Ile ciekawych zadupi się wtedy "odkryje".

A zagranicę...w tym sezonie plany na druga część Ukrainy przeprawowo, rejony wielkich rezerwatów bagiennych. Ale o tym nie ma co pisać bo to temat na weterana.

PS W najbliższym sezonie muszę już zapodać temat stworzenia grupy świętokrzyskiej na wspólne wypady w okoliczne piękne fotogeniczne zadupia i offroudowe pustki.

Pozdrawiam
Tomek

kowal73
15 grudzień 2010, 10:19
Ech plany!

Na razie planuję trasy na biegówki, G. Świętokrzyskie sÄ? pod to idealne.
A dziś siedzę sobie za biurkiem w pewnym starostwie mapy turystyczne zamawiam i przewodników szukam.

Ciągną mnie trzy kierunki
Roztocze Polesie Pogórze Przemyskie
Sudety
Mazury

Niestety wszystko zależy od czasu i te dwa ostatnie kierunki planuję już od dwóch sezonów.
Dlatego raczej myślę o wypadach dwu trzy dniowych. Tyle czasu zawsze się wykroi.
Ponieważ na tak krótko daleko się nie zajedzie, myślę o turystyce prawdziwie enduro. Czyli odpuścić przeloty trasami a zaraz za miastem zjeżdżać w lokalne i gruntowe drogi.
Marszruta w gps i jazda. Ile ciekawych zadupi się wtedy "odkryje".

A zagranicę...w tym sezonie plany na druga część Ukrainy przeprawowo, rejony wielkich rezerwatów bagiennych. Ale o tym nie ma co pisać bo to temat na weterana.

PS W najbliższym sezonie muszę już zapodać temat stworzenia grupy świętokrzyskiej na wspólne wypady w okoliczne piękne fotogeniczne zadupia i offroudowe pustki.

Pozdrawiam
Tomek

Jak mam czas w wekendowe popołudnie to na Telegraf nieraz wpadam, słyszałem że w Bodzentynie fajny stok otworzyli !

Gosienka
28 grudzień 2010, 20:38
Osobiście to w zimę mam nadzieję, że jakieś narty na co najmniej jeden łykend.. Wiosna - remoncik w tenerce, a potem się zobaczy na co będzie faza, czas i pieniądze :thumbsup:
Na pewno będą narty i remoncik :)
W sumie coraz częściej przez głowę przechodzi myśl - a co jak śniegi stopnieją? I jeżeli chodzi o motocyklowe plany wyjazdowe, to w moim przypadku (poza tym, że może bym się w końcu nauczyła jeździć :zab:)..

1. Blisko wokół komina bardziej poeksplorować okolice Garwolina (młyny, stare cegielnie itd. itp.) oraz okolice Mińska Maz. (stare dwory i pałace)
2. Dookoła komina lecz minimalnie dalej: Podlasie, Lubelszczyzna
3. I jakoś na niezbyt długi urlop gdzieś na wschód, może południowy, a może nie :)

Bardzo długiego urlopu tym razem chyba nie będzie, choć na przyszły rok mam 36 dni urlopu :D

Pozdrawiam,
Gosia

LukaSS
30 grudzień 2010, 08:51
Posty dotyczące Zony przeniosem tu: http://xtzclub.pl/threads/1884-Elektrownia-jądrowa-w-Czarnobylu

konrad
30 grudzień 2010, 12:40
A my jedziemy na początek do Austrii na ErzbergRodeo zobaczyć kolejne zwycięstwo Tadka B. Później Italia lub Słowenia. Prawdopodobnie oba :) Ino motonga nie mam, a to przez znanego Wam kolege B, który zbił mnie z tropu :P

trunek
30 grudzień 2010, 17:20
ja planuje wschód, murmańsk, a jak wyjdzie to kazachstan. Chcę też koniecznie zachaczyć o Rumunie.

Kolego a kiedy planujesz ten Murmańsk?
Ja też mam zamiar się tam pojawić pod koniec czerwca :)

Cezary
31 grudzień 2010, 11:30
Kolego a kiedy planujesz ten Murmańsk?
Ja też mam zamiar się tam pojawić pod koniec czerwca :)

ja wyprawy planuje na koniec sierpnia poczatek wrzesnia

trunek
01 styczeń 2011, 12:33
ja wyprawy planuje na koniec sierpnia poczatek wrzesnia

No to po pierwsze kaski na spełnienie marzeń, a po drugie jak będą jakieś wtopy na trasie do Murmańska to dam Ci znać :]
A znasz kogoś kto tam był i mógłby powiedzieć to i owo...
np. jakieś miejsca, które warto zobaczyć albo czego unikać?

Bartas
01 styczeń 2011, 14:05
Jest parę osób- Maciej Majcher (Majher?) z forum AT, u nas Lukaszb coś tam z cyferkami.

nemet
24 styczeń 2011, 14:44
Laguna, Zemin, ja ( i może NEMET) - zlot Czechy + fortyfikacje = 100%


nieśmiało planujemy Ukraine (albo Czernobyl, albo Karpaty + Rumunie) = na razie nic pewnego
jak się nie uda to na 100% BIESZCZADY

...zalezy od terminu, w czerwcu pewnie bede siedzial na Islandii (4x4) - ktos chetny?

* chetnie bym juz pojechal gdzies przelom marzec / kwiecien - myslalem wtedy o zonie bo jest to najlepsza pora roku do eksploracji tamtejszych regionow.

* litwa, lotwa i estonia - bylem autem w zeszlym oroku, chetnie powtorzylbym motorkiem - moze maj?

* a moze bardziej chorwacja i zejlava w maju?

* szkocja? - np lipiec lub sierpien?

* Islandia moto? wrzesien?

...

juz bym gdzies cholerka pojechal :)

lupus
06 luty 2011, 17:45
Maj, Bielsko, Syria Sudan,???Mali i zurick, jak Bóg da!

maykel
07 luty 2011, 20:01
Ja w kwietniu jadę na Krym (>2tygodnie) , jeśli ktoś che się przyłączyć to zapraszam.

erwinw
07 luty 2011, 20:04
Ja w kwietniu jadę na Krym (>2tygodnie) , jeśli ktoś che się przyłączyć to zapraszam.

Mimo, że nie jestem leszczem, to moja wątroba 2 tygodnii na Krymie by nie wytrzymała... ;)