PDA

Zobacz pełną wersję : NORDKAPP lato 2011 - ktoś chętny?



Hup
17 grudzień 2010, 16:04
Witam,

Planuję w te wakacje przejechać lekką trasę: polska-kaliningrad-litwa-łotwa-estonia-finlandia-norwegia (Nordkapp)-Dania-Niemcy.

Szukam raczej ludzi bez dużego portfela (planuję spanie pod gołym niebem). W Narwiku, Tromthaim i Oslo mam znajomych, więc pewnie będzie free.

Nie mam jeszcze motoru, tu będę się kontaktował na forum jaka maszyna do tego najlepiej się nadaje. Mam prawo jazdy już z 8 lat, trochę jeździłem.
Planuję wydać na samą podróż do 3000zł. Czas liczę na 3-4 tyg. To zależy jaką ostatecznie trasę wybierzemy.

Mam 26 lat, szukam ludzi w każdym wieku. Im więcej tym lepiej - wiadomo. Ale jedna osoba mi do podróży wystarczy.

Może ktoś był już, chce coś doradzić.

xieciu
17 grudzień 2010, 18:43
proponuję najpierw do powitalni się udać, to towarzyszy będzie łatwiej znaleźć:)

gloover
17 grudzień 2010, 22:48
A ja kolego moze bym sie pisał :-) masz juz cos bardziej zaplanowane podeslij na priv. Co do pomocy przy zakupie mogę dużo podpowiedzieć bo miałem dużo różnych motocykli różnych marek, za różne pieniążki :-)

LukaSS
18 grudzień 2010, 10:45
Witaj, śmiały plan. Jeśli do 3 tys. to tylko spanie pod namiotem i żywienie się w super-hiper-markecie, a o predkościach autostradowych też zapomnij na ST. Dozbieraj trochę i poczuj sie jak na urlopie, jedząc w schroniskach (hotelach, motelach) i śpiąc w wygodnym łóżku. W Mongolii będziesz mógł się poczuć jak na obozie harcerskim.

Ja chcę jechać do Murmańska, na płw. Kolski, może zamiast oklepanego Nordkapu chcesz?

Powiedz najpierw jakimi motocyklami jeździłeś i co to znaczy "trochę".

Hup
18 grudzień 2010, 13:40
Dzięki za propozycję Murmańska, ale Rosję odwiedzę w przyszłości. Odczytuję z Twoich słów, że nie ufasz amatorom a ja amatorem jestem więc czuję że wolałbyś z kimś bardziej doświadczonym jechać. W dodatku widzę, że masz spora maszynę do jazdy.

Ja raczej chcę pojeździć najpierw po cywilizowanych krajach. Poza tym sobie już upatrzyłem tą Norwegię i chcę tam pojeździć póki brat i koledzy tam mieszkają. Zawsze to w razie "W" brat ma auto z paką... jak wyjedzie z Oslo to najdalej na drugi dzień dotrze :)

Moje doświadczenie: w trasach motocyklowych nie mam. Jestem początkujący, jeździłem raczej w okolicach rodzinnego miasta Tarnowa (małopolskie) na crosach lub MZ-ach (50-125cm pojemności), ale nie mam obaw o kondycję czy umiejętności. Norwegię w tym roku zjeździłem samochodem.
Mam śmiały plan: kupić motor i omijając etap jazdy po krótszych trasach od razu wskoczyć na dalszą trasę: Nordkapp. Pewnie w weekend majowy pojadę na wyprawę po Polsce żeby przetestować motor i wprawić się przed Nordkapp.

Więc jak sam widzisz pewnie nie jestem potencjalnie dobrym kompanem. Zarejestrowałem się na tym forum nie tylko po to żeby znaleźć kompana na Nordkapp, ale także żeby mi fachowcy doradzili jaki motor na takie wyjazdy i ewentualnie rady praktyków.

Z motoru to chciałbym XT660Z Tenere ale nie wiem czy ta maszyna poza futurystycznym wyglądem jest najlepsza na taką podróż.
Czytałem z relacji że brakuje 6 biegu i że słabą elastyczność ma, szarpie na niskich obrotach.
Jest teraz za 22 tys. nowa Yamacha, ale nie wiem czy opłaca się kupić motor z 2009 roku?? Nie za długo leżał w salonie? Poniżej link:

http://ringroad.otomoto.pl/yamaha-xtz-xt660z-tenere-M2102195.html

Szczerze wolałbym coś tańszego, używany może tak do 12-14 tys z kuframi. Tylko boję się trochę kupić po wypadku....

I jeszcze jedno Panowie: ile trzeba dołożyć do nowego XT660Z Tenere żeby to się nadawało do podróży: mam tu na myśli kufry, mocowania kufrów, owiewki itp

Pozdrawiam
Grzegorz

LukaSS
18 grudzień 2010, 14:13
Skończyłeś psychologię?

Jeśli nie wiesz ile dołożyć - zadzwoń do salonu lub po prostu poszukaj w sieci na forach motocykl XTZ, XRV, XLV itp. ludzi, którzy dorabiają r??żne graty do motocykli. Raczej mało kto poda Tobie konkretną cenę, a raczej przedział. Po drugie widzę, że raczej fora motocyklowe są Ci obce i zamiast poszukać odpowiedzi na swoje pytania, czekasz na gotową.

No i co z tego, że motocykl długo leżał w salone? Przynajmiej masz maszynę nową, z gwarancją i możliwością negocjaci ceny. Za trzy tygodnie maszyna będzie maiała dwa lata :) Gwarancji nigdy nie masz na to, że motocykl jest bezwypadkowy - podczas kupna z drugiej ręki.

A tak w ogóle to radzę Tobie zrobić krótszą trasę, a nie porywać się na takie - w tym przypadku - szaleństwo moim zdaniem. Jeździłeś kiedykolwiek turystycznie pod namioty i wiesz co zabrać lub nie, co jest zbędne, a co potrzebne, tak by bagaż nie ważył 100 kg tylko 20?

[ ... prowokowanie awantury ]

P.S. W tym roku pewne małżeństwo na XT660 Tenere dojechało do Armenii i jakoś nie narzekali. Teraz motocykl tam stoi i czeka na drugą część wyprawy.

Hup
18 grudzień 2010, 14:19
Dzięki za wyczerpującą wypowiedź. Z pewnością mi pomoże. Czy trasę zmienię, nie sądzę... bardziej skłoniłeś mnie żeby jeszcze inne wątki przeglądnąć i jeszcze wiele rzeczy się dowiedzieć. :)

bigboykr
18 grudzień 2010, 14:38
Parę tsięcy dołożysz. Kufry 1000-2000 zł (w zależności co tam kupisz), stelaże tez pewnie kilkaset, kilkaset pln za gmole też poleci. Jakie Ty owiewki chcesz montować? Deflektor na szybkę to kilkadziesiąt zł.
A co do Skandynawii - za 3 tys z nordkappem to raczej będize ciężko (szczególnie przez Helsinki). Samo paliwo to około 1800-2000. Dolicz do tego promy (razem 600-800 zł... choć można i drożej)... Ile Ci zostaje? DOlicz do tego, że w Skandynawii masz co chwilę płatne promy (Norwegia), tunele i drogi. Ale powodzenia.
My planujemy tez Skandynawię (od ostatniego weekendu maja na 14-16 dni) ale bez komercyjnego Nordkappu (byłem lat temu 14 i mi wystarczy... "d*py nie urywa" jak to mówi jeden z kabaretów ;) ). Jedziemy do Świnoujścia, Ystad, droga orłów, trollstigen, fiordy, atlantic route, do Bodo (generalnie z zasadą zero autostrad, spanie raczej na dziko... choć pewnie kilka kampingów będzie musiało być), później do Szwecji, Finlandii (tu jak najwięcej szutrów) i powrót przez Tallin (opcją jest powrót promem ze Szwecji do Gdańska... ale to rezrwowy plan). Jedizemy na Xt600Z i XTZ660... obie w wieku dojrzałym. Mi z kalkulacji wychodzi, że może zmieścimy się w 4 tys. Tylko, że w tej cenie nie ma:
- koniecznych zakupów uzupełniających z wyposażenia turystycznego;
- żarełka liofilizowanego;
- kasy wydanej na serwis przed wyjazdem, po wyjeździe i na częsci i narzędzia, które trzeba wziąć ze sobą.
Podsumowując:
Kup zadbaną XTZ660 (lub XT600) (no chyba, że czujesz się na siłach na XTZ750), zaoszczędzone pieniążki wydaj na dobry serwis, kupno gratów i spokojny wyjazd.

Hup
18 grudzień 2010, 18:02
Dzięki wielkie za równie cenne rady. Oj dajecie mi do myślenia... Dostałem zgodę od małżonki na tę nową XT660Z Tenere, ale właśnie jako amator w tym klimacie obawiam się dosyć dodatkowych kosztów. Jak patrzę kufry po 1200-1400zł za szt. x 3 plus inne dodatki.

Trochę boję się wiekowego sprzętu bo jestem mechanikiem-amatorem ale samochodów. Motocykle to naprawiałem, hmmm no właśnie - motorynki i Jawę50.

No jeszcze pomyślę, powiedzmy że jeszcze coś w trasie zmienię, na razie zgłosił się jeden potencjalny kompan, może zejdę z XT660Z Tenere na coś tańszego..może bardziej wiekowego. Szkoda że XT660Z pojawiły się dopiero od 2008 roku... taka z 2004-2006 byłaby w sam raz. Widzę po allegro chociażby, że ciężko o motocykl z kuframi. A te lepiej żeby już były bo są często pomijanym a obowiązkowym i drogim dodatkiem.

Miłych Świąt

Laguna
18 grudzień 2010, 18:46
Moja rada przed pierwszym wyjazdem jest jedna, czytać, czytać, czytać i jeszcze raz czytać.
Wszystko czego potrzebujesz dowiedzieć się o przygotowaniach do takiej wyprawy znajdziesz na forach.
Więc wykorzystaj zimę.
Miłej lektury.

Mirek_Slupsk
19 grudzień 2010, 06:56
Cena tej nowej XT 660Z to 22050 netto + 22 % Vat co daje 26901 zł brutto. co nie zmienia faktu że jest atrakcyjna , no i najważniejsze masz nową maszynę a gwarancja z tego co się orientuję zaczyna się od dnia zakupu.

Baszyniak
20 luty 2011, 22:08
czesc, zaskoczył mnie tytuł posta bo własnie taka trasę planujemy z kolega zrobić startując ok 25go czerwca. Z małą poprawką bo planujemy wrócić przez Szwecję promem do Pl i dalej do Wawy.
Jedziemy ze wszystkimi gratami typu namiot na sprzętach. Leci ZX9R i Fazer. Pozdrawiam
Jak masz jakieś pytania wal śmiało

Hup
21 luty 2011, 17:47
Cześć, a powiedz mi ile czasu planujecie na tę podróż? Pytam, bo od wystawienia posta zmieniłem pracę i teraz mam małe problemy z urlopem (nie chcą mi dać za dużo).

Baszyniak
22 luty 2011, 17:46
minimum 2 tyg w trasie, żeby był jeszcze czas coś obejrzeć, zwiedzić i poporstu nie siedzieć w siodle 700km dziennie.

DanielD
22 luty 2011, 19:28
Baszyniak, czy mam rozumieć, że nie macie zamiaru odwiedzić norweskich fiordów i ich legendarnych dróg?
Zapisałbym się z Wami ale nie wiem czy "wydolę" trasę wokół całego Bałtyku + Nordkapp. Na ten sezon miałem plany bardzo lajtowe, czyli południe Norwegii.
Wszystko po za tym, czyli spanie w namiotach, żywienie marketowe na własną rękę jak najbardziej biorę pod uwagę.
Reasumując moto jest, zamiary są tylko sił i kosztów się obawiam;)
Prośba o rozwijanie tematu w tym miejscu, będę śledził i zadawał "głupie" pytania;)

Baszyniak
23 luty 2011, 14:06
nie no główny cel podroży to drogi i widoki. Ale jak sobie policzyć to trasa ma ok 6000-7000km to jadąc 10 dni masz 600 dziennie, Dzień wyjazdu pakowanie, 1-2 dni nie wiadomo na co bo zawsze coś się w trasie urodzi albo jakieś problemy więc 2 tyg to w naszej opinii minimum.

bigboykr
23 luty 2011, 15:17
Jeśli chcecie zaliczyć Nordkapp to dwa tygodnie to jest naprawde minimum. W dodatku całą trasę będziesz leciał głównymi trasami omijając co ciekawsze miejsca i trasy.
Rozumiem chęć parcia na Nordkapp, ale ja mam lekko inne plany :) po prostu wolę pojeździć więcej po zachodniej Norwegii niż tłuc się na złamanie karku na północ i powrót w dwa tygodnie...
Byłem w Skandyawii przez miesiąc... to było zdecydowanie za mało na zobaczenie wszystkiego, co warto zobaczyć... nordkapp zaliczyłem... czy warto? pewnie tak.. ale raz w życiu wystarczy... nie powala.

Hup
23 luty 2011, 15:24
Tak czy inaczej dzięki chłopaki za zaproszenie. Odpowiedź czy jadę czy nie dam nie wcześniej niż za miesiąc, bo nie dowiem się wcześniej co z urlopem :) Chcę tylko żebyś kolego Baszyniak wiedział, że jestem w 90% zgodny co do zasad wyjazdu, cieszy mnie że chcecie robić więcej niż 300km dziennie, że chcecie spać pod gołym bo jak przygoda to przygoda. Co do motocykla to jeszcze się waham czy kupić coś typu Honda Transalp/Yamaha Tenere czy bardziej na aswalt, np. Frazer... Pozdrawiam i do przeczytania za jakiś czas.

DanielD
23 luty 2011, 18:25
600km dziennie to nie jest mało (nie żebym nie dał rady), ale to minimum 10 godzin ciągłej jazdy za sterami. Średnia prędkość 60km/h nie pozwoli moim zdaniem na delektowanie się widokami i przyjemnością jazdy, ale może się mylę.
Te 2 tygodnie to powiedziałbym, że baaaardzo napięty grafik na taki wyjazd. Nikt chyba nie chciałby jechać 600km w deszczu np po to żeby następnego dnia wyrobić kolejna normę 600km.
Jestem zdania, że 300km dziennie to jest optymalny przebieg, żeby coś zobaczyć, zatrzymać by poślepić na jakiś uroczy fiordzik, jedzenie i takie tam.

fxrider
23 luty 2011, 18:53
Też tak mi się widzi, że to będzie rajd a nie wycieczka. Jak są winkielki i robienie zdjęć i obiadków to i 300 w ciągu dnia może być męczące/realne (zwłaszcza w grupie). Po kilku takich dniach pod rząd można mieć dość. W Norwegii trzeba brać poprawkę na pogodę - jazda 3 dni w deszczu po 600 km to słaba frajda.
Na wypadzie w Alpy zrobiłem 5500 km w 9 dni - było fajnie, ale prawie cały czas w siodle i pod koniec byłem już padnięty. Średnie przeloty w górach to było 250-300km/dzień, średnią na dojazdówkach wyrobiłem - ostatni dzień to 1100 km w deszczu. Ja jechałem GSem więc miałem wygodnie (nie męcząco), ale kolega na AT pod koniec był w naprawdę marnej kondycji. Wróciliśmy dzień przed czasem, bo już mieliśmy dość.
Takie moje przemyślenia - nawet mi ;) by było trochę szkoda wyjazdu, żeby tylko taki rajd do punktu uskutecznić.

DanielD
23 luty 2011, 19:26
pomocny w dyskusji byłby głos kogoś, kto był w Norwegii pierwszy raz (wycieczkowo oczywiście) i jakie miał przebiegi dzienne.
Znając siebie i opierając swoją opinię tylko na widoczkach znalezionych gdzieś z sieci, to obawiam się, że przydałby mi się kask z wizjerem wokół głowy :), a do tego dużo postojów na zdjęcie i delektowanie się:)
Reasumując... nie nadaję się Pany na Waszą wycieczkę na Nordkapp, ale w temacie zostaję, bo jak by nie było Skandynawia ;)

Hup
23 luty 2011, 19:29
Cenne rady, fxrider. Wszystko zależy od czasu, jaki się ma na wypad, ale myślę, że opcja edycji trasy jest warta rozważenia. Dwa tyg. na Nordkapp rzeczywiście grozi całymi dniami w siodle a tu już to pachnie rajdem na zaliczenie... Pewnie jak będę miał tylko 2tyg. urlopu skończy się na tym, że się do kolegi dopiszę na samą Norwegię jeśli mnie weźmie pod skrzydła :)

kamilltee
23 luty 2011, 21:12
popieram całkowicie bigboykr i Adama (napisał w czasie gdy ja pisałem) - pisałem o tym w poście o Best Bike Road:
http://xtzclub.pl/threads/1014-BestBikingRoads.com-czyli-najlepsze-trasy-motocyklowe-w-Europie

proponuję przemyśleć zmianę trasy na dotarcie do Trondheim, dalej Geringerfiord, drogą Troli, lodowiec, i aż pod Fiord opisywany przez Gosię - okolice Stavanger
lysebotn
http://www.youtube.com/watch?v=QofZtnoSWTA
trollstigen
http://www.youtube.com/watch?v=kYKqhoX7TqI&NR=1


generalnie Narvik i Nordcup lekko rozczarowuje po taaaakim przelocie (szczególnie jak nic nie widać bo pada), natomiast zachwycają Lofoty - jeśli je pominiecie a pojedziecie na Nordcup to będziecie żałować :)
http://www.turistveg.no/en/lofoten#map

o 600 km dzień w dzień w siodełku nie wspomnę - masakra

DanielD
23 luty 2011, 22:04
Kamil, zabiłeś mnie tym ostatnim linkiem... jeszcze bardziej się zakochałem w Norwegii:)
Byłeś? zwiedziłeś? Każdy punkt z mapki (ostatni link)? co możesz powiedzieć i doradzić?
PS: Patrze sobie na te YouTubowe linki i gratuluję jeśli ktoś "wykręci" średnią 60km/h na tych dróżkach:)

marcinjunak
24 luty 2011, 07:17
Jakieś tam troche za równe asfalty mają :) nic się nie dzieje :)

Jeśli w tym roku Rumunia z Erwinem wyjdzie to może w następnym Norwegia :)

Michal1
24 luty 2011, 08:43
Marcin ja się z wami też pisze na wyjazd na Rumunie no i miejmy nadzieje że za rok wyjdzie Norwegia tylko koniecznie promem

kamilltee
24 luty 2011, 09:21
mam rodzinę w Norwegii, spędziłem tam łącznie 6 tygodni - zrobiłem trase: Oslo, Trondheim, Geringerfiord, lodowiec - Oslo
-NordCup sobie darowałem (ale mam kolegów co jechali w deszczu i staneli na Nordcup we mgle... nic nie bylo widac - sztuka dla sztuki, pozatym to nie Norcup jest najdalej wysuniętym przylądkiem - ale o tym mało kto wie), o Lofotach nadal marze (podobnie jak o tym podjeździe Lysebotn). Pewnie i tak kiedyś pojade motocyklem, ale to dopiero za kilka lat. Z Norwegią jest jeden problem (oprócz cen) - tam są taaaaaaaaaakie widoki, że już niewiele widoków w Europie (doliny, klify, wybrzeża) zrobi na Was wrażenie - najlepiej zostawić to sobie na później :)
jestem ciekaw wrażenia jazdy na motocyklu po tym moście: http://www.turistveg.no/en/lofoten#img3

marcinjunak
24 luty 2011, 10:50
Wrażenia pozytywne nawet jak się ogląda zdjęcia a co dopiero jak się tam pojedzie :)
Ciekawe czy mają ciepłą wodę w oceanie :) żeby można się było wykąpać,

rozumiem że trzeba tam jechać tylko w porze letniej bo potem śnieg i mróz tylko :)

kamilltee
24 luty 2011, 11:04
tak - najlepszy jest lipiec, głównie zwzgl na długość dnia ... o północy czytałem gazete bez sztucznego światła, woda pieruńsko zimna, w upalne lato w Oslofiordzie jak osiągnęła 18-19C to max

a śnieg przy podjeździe na lodowiec jest cały rok - takie bandy śnieżne po dwóch stronach drogi :)

Bartas
24 luty 2011, 11:23
Trzeba brać jeszcze poprawkę na ulewne deszcze :) Chyba w czerwcu jest na nie sezon o ile pamiętam.

Gosienka
24 luty 2011, 17:20
Byłam w Norge na motórku jako plecak 3 razy. Tylko raz miałam naprawdę ładną pogodę. Najlepszym terminem moim zdaniem jest lipiec, choć raz mimo takiej pory, miałam średnią pogodę. Na Lofoty ponoć lepszy jest sierpień ale nie sprawdziłam - nie byłam. Jak byłam w Norwegii w sierpniu, to już jeździły samochody techniczne i rozstawiały tyczki wzdłuż drogi, bo śnieg zaczął padać.. :omg: Drogę Trolli przejechaliśmy ostatniego możliwego dnia, gdyż następnego zamknęli ze względu na śnieżyce o.O

Mój dawny towarzysz podróży był raz na Nordkappie i wyglądało to mniej więcej tak, że w jedną stronę słońce w mordę, a w drugą deszcz :D
Ale ogólnie fajna wycieczka, a jak ktoś ma mało czasu, to zawsze można w jedną stronę pojechać a wrócić pociągiem przez Finlandię ;)

makaron
25 luty 2011, 19:16
Hej, odnośnie Nordkapu to też planujemy się wybrać, chcemy startować około 18 czerwca. Varadero, GS 800, SV 650 i moja pełnoletnia ST.
Planujemy jednak krótki wyjazd ze względu na pracę i powrót promem ze Szwecji do Gdyni.

Proponuję żebyś dokładnie przeliczył kasę i rozpisał sobie trasę na etapy bo mi jak na razie wyszło ponad 2000 zł na samo paliwo do ST. Do tego dolicz kasę na promy i płatne odcinki dróg, choćby sam wjazd na Nordkapp itd.

W temacie Twojego doświadczenia w podróżowaniu na motocyklu nie będę się wypowiadał bo się nie znamy, ale zastanów się nad jakąś bliższą trasą. Z mojej strony polecam Rumunię, to blisko, prawie za miedzą, tanio i naprawdę pięknie, wiele miejsc jest jeszcze nie skażone nowoczesnością, komercyjną turystyką i asfaltem.

pozdrawiam

kamilltee
28 luty 2011, 14:08
uwaga: na forum Afryki piszą, że mandaciki z Norge potrafią już ścignąć Polaków. Oraz że Visa elektron jest nieakceptowana na bramkach
http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=8689

"
po sierpniowym miesięcznym pobycie w krainie trolli, ryb i blondynek, w dzisiejszej korespondencji kumpel, z którym jechałem, znalazł list z Londynu z mandatami z Norwegii.
Z tego co wiem, wszystkie dotyczą przejazdów drogami płatnymi w trybie bezpłatnym. Całość wycenili na +- 70pln+330pln kary za spóźnieni"

"
ja z rozpędu kiedyś przejechałem bramki w Oslo przez autopass ... przyszła fotka via Londyn ze 200 zeta ... załaciłem bo autko było porzyczone z firmy . Ale będąc prywatnym autem pogubiłem sie w Bergen ( płatny tunel ) i nie przyszo nic .... jeszcze"


dodatkowo ktoś na TDM planuje taką trase

http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=8706

http://maps.google.com/maps?f=d&source=s_d&saddr=Aleja+Jana+Paw%C5%82a+II&daddr=55.45236,9.45059+to:58.1434,7.9849+to:58.790 8,5.80441+to:60.34769,5.3371+to:59.73005,7.6235+to :59.30195,18.11011+to:61.59115,5.46802+to:62.87767 ,7.31711+to:63.93635,10.22261+to:65.36534,13.37697 +to:66.22747,13.09565+to:67.92211,13.07825+to:68.7 9804,17.21923+to:69.239,18.11845+to:70.95155,25.71 199+to:60.71615,21.96136+to:60.16779,24.94751+to:T rasa+5/E261&hl=pl&geocode=FToGKwMdrGf_AA;FcgiTgMdXjSQACnbOhH_q6FMRjF lf6OKckqO1Q;FagydwMdBNd5ACl70YXQigI4RjFKWQHWpq8Xvg ;FZATgQMdepFYACkhm8DgqTA6RjGmrdAWnrTFjw;FSrVmAMdDH BRACkByvXdcfk8RjH267kHlV6DTA;FYJojwMdTFN0ACltK57Uk Ck_RjE7oj4QLP7Iog;FT7giAMdnlYUASlRjoSoFnhfRjFh04kY 8_4AEw;FW7OqwMddG9TACmxR2MNHsgXRjEvQyxH3H2bvA;FeZv vwMddqZvACm3hW1dilgRRjEGDP_nBff7kg;FV6XzwMdEvybACl DGNBXmakSRjGCyO72fYNjdA;FVxl5QMdyh3MACnT9BWiqHR0Rj F-GEBKZa1QtA;FQ6N8gMd4tLHACmlL1QBugd1RjGUI_cVCeq_KQ; Fb5oDAQd6o7HAClftfD5ojzeRTFJNNSHF-sXKg;FVjGGQQdnr4GASm3-VifmoLbRTE_zL5VrjWe6g;FdiAIAQdMncUASnJeeqbDkfbRTH3 zkvAfX_sjg;FX6iOgQddlWIASlB8eF5igDJRTFM3lISX2AGBw; FXZ0ngMdkBpPASnjoSanyu2LRjFwptAgUbUAEw;FW4WlgMdNqt 8ASn5VnnCzguSRjFhQCwgUbUAEw;FaqVKwMdhMETAQ&mra=dvme&mrsp=15&sz=6&via=1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17&dirflg=ht&sll=68.536276,28.300781&sspn=7.155373,33.815918&ie=UTF8&z=6


i to :)
http://www.moto-turysta.pl/relacja,23,nordkapp-2009.html

http://www.moto-turysta.pl/relacje/2009/jakub33.pdf : LOFOTY
"
powiedziałem, że myślałem o Lofotach, ale chyba zrezygnuję, na co usłyszałem
głośny protest. "Jak to, zrezygnujesz z Lofotów? Niektórzy przyjeżdżają do
Norwegii tylko dla nich, olewając Nordkapp. Nie możesz zrezygnować! Jedź
na Lofoty!" nawijał tak długo i z takim zapamiętaniem, że... przekonał mnie.

..

Jazda Lofotami to właściwie ciągłe próby powstrzymywania się od robienia
postojów na zdjęcia co kilkaset metrów. Widoków nie mogłem porównać z
niczym innym, bo też nic podobnego w życiu nie widziałem. Wielkie zębiska
gór wystające z wodnej paszczy, a między nimi strzępki chmur...
"

Michal1
05 marzec 2011, 05:59
Norwegia naprawdę robi wrażenie no ja motorem nie byłem w norwegi ale chciał bym się wybrać też fajna przeprawa promowa na Szwecja ale ogólnie jest to kraj który naprawdę warto zwiedzić

Bartas
05 marzec 2011, 06:16
Wszystko ok, tylko mnie odstraszają te warunki pogodowe, dokładniej deszcze. Jak jadę na urlop to chociaż chciałbym mieć gwarancję dobrej pogody :)

Michal1
05 marzec 2011, 06:27
Powiem szczerze że to trochę za długa trasa no i żeby pojechać Kaliningrad to najpierw trzeba wizę i w norwegi są płatne przejazdy pomysł fajny ale ja bym trochę trasę po dzielił za dużo na jeden wyjazd no my z Marcinem i Erwinem planujemy wyjazd na rumunie i liczę że będzie mnie to kosztowało około 3000zl gdzie trasa będzie miała 2500km. Ja jeżdżę xtz 750 super tenere i jestem z tego motoru zadowolony

Bartas
05 marzec 2011, 07:23
3000 za Rumunię i 2500km? Dzizus.. toć Chorwacja mnie kosztowała ok 1700zł....

marcinjunak
05 marzec 2011, 09:21
3000 za Rumunię i 2500km? Dzizus.. toć Chorwacja mnie kosztowała ok 1700zł....

Ale asfaltem :) a my chcemy jechać bokami na strzałkę w gpsie, zobaczymy co z tego wyjdzie ale asfalt też wchodzi w grę

Gosienka
05 marzec 2011, 19:56
Jakby ktoś jechał na północ przez Szwecję, to takie jest jedno fajne miejsce do odwiedzenia niedaleko Orviken..
http://moosegarden.com/. Nieopodal można zanocować na dziko nad pięknym jeziorem.

Z innej beczki, to niedaleko tzw. drogi atlantyckiej wymienionej na stronie http://www.turistveg.no jest MC Camp http://www.campingmap.net/object.aspx/22613/Akslia_Mccamp
O ile rzadko się zatrzymywaliśmy w cywilizowanych warunkach, to akurat tam trafiliśmy, gdyż chcieliśmy się trochę podsuszyć i ogrzać.
Nocleg oczywiście w namiocie ale jest bardzo fajne miejsce pod dachem ażeby po prostu posiedzieć, zrobić żarcie, umyć się. Właściciel kiedyś jeździł na jakieś wyprawy AT. Ogólnie sympatyczne, odludne miejsce ale moim zdaniem w tamtym czasie to było zagłębie złej pogody ;)

erwinw
09 marzec 2011, 20:31
3000 za Rumunię i 2500km? Dzizus.. toć Chorwacja mnie kosztowała ok 1700zł....

Planujemy ok 10 dni w trasie, co się równa:
2500km= czyli 2 dni na dojazd, 2 na powrót po =/- 650km jazdy dziennie na maxa= do 1000zł na paliwo...

następnie 6 dni na miejscu, czyli hotel=100 lej, alkohol (0,5l mocy + 10bro)= 100lej, dziewczyny 100lej, żarcie z trzech posiłków w restauracji =150lej
to się równa= 6x450, czyli 2700lej, przy kursie 1lej= 1,15zł daje nam ok 3100zł + paliwo ...

Szykuj Michał 4 klocki, w trzech się nie zmieścimy

:) :) :) :) :) :) :) a jeszcze laweta co by moto do fotek w góry zawieźc...


co by off top nie było:
Jak chcesz coś na pierwsze moto, w długie trasy, a nie jesteś przekonany czy bardziej off czy on, to proponuję Suzuki V-Strom 650. Cenowo ta sama półka co teresa, a w długiej trasie tak nie zmęczy. Potem będziesz wiedział co kupic dalej- Fazera, turystycznego 1000, 990 ADV czy może lekkiego jednogarowca.