PDA

Zobacz pełną wersję : Zdejmowanie wahacza



Cezary
04 lutego 2011, 22:12
Jako, że zakładam napęd przez wahacz, proszę o porady na co uważać, co warto przy okazji zrobić, co wymienić podczas zdejmowania wahacza, myślę, że zdejmować go z amora chyba nie ma sensu.

Bartas
04 lutego 2011, 22:14
O ile pamiętam, to bez odkęcenia amora nie dasz rady przełożyć łańcucha, mi przynajmniej się nie udało bez tego.

Cezary
04 lutego 2011, 22:16
czyli od razu warto rozłożyć amor?

Bartas
04 lutego 2011, 22:22
To akurat nie jest problem, 2 min roboty ;) A przy obracaniu wahacza aby przeciągnąć łańcuch będzie znacznie łatwiej.

LukaSS
04 lutego 2011, 22:34
czyli od razu warto rozłożyć amor?

Wyjąć czy rozłożyć na części pierwsze?
Wyjąć mozna, przy okazji weryfikując jego łożysko dolne. Rozłożyć - nawet nie próbuj ;)

Przy wyjmowaniu wahacza chyba Adamowi i Bartasowi idało się wyjąć go bez odłączania przewodu olejowego. Ja się szarpałem i nic...

Bartas
04 lutego 2011, 22:41
Dokładnie, nie odłączałem przewodu, aczkolwiek do zadań łatwych to nie należy. Jak to mówią- jak Ci się uda masz +3 pkt do zaje......ści :)

Yelon
04 lutego 2011, 23:05
No mi się też nie udało wyciagnąć wahacza bez demontażu przewodu olejowego. Jeżeli będziesz już wyciągał wahacz to załatw sobie sprawę dolnego łożyska kubełkowego amora jak pisał LukaSS. Warto też zabrać się za łożyska igiełkowe wahacza bo i tak wszystko będziesz miał jak na dłoni i szkoda tego nie wykorzystać.

LukaSS
05 lutego 2011, 12:39
Zresztą koniecznie trzeba przejdzeć wszystkie łożyska w kiwaczce jak i w wahaczu. Pisałem też w którymś temacie o zamiennikach uszczelniaczy.

kamilltee
05 lutego 2011, 18:46
Najlepiej podkręcać dogbones, wyjąć amortyzator (dość łatwo) i następnie wyjąć wahacz (nie odkręcałem przewodu olejowego - idzie dość ciężko, ale da rade ... trzeba być stanowczym :) kolega Kowal coś o tym wie). Wahacz pozostanie na smyczy - przewód hamulcowy jest w takim stalowym oczku... Lukass podobno to przeciÄ?ł - ja zostawiłem, dało radę popracować z takim wahaczem.

Wkładanie wahacza jest natomiast zaskakująco proste, zrobiłem to sam w kilka minut.
Ja miałem wszystko w nowym smarze, kalamitki działają, więc skończyłem na przeglądzie. Uważaj na te łożyska igiełkowe, bo jak pogubisz igiełki będzie bida.

Sprawdź nakrętkę kontrującą przednią zębatkę - pisaliśmy o niej niedawno... lubi się ścinać :)

siedlar
07 lutego 2011, 16:33
dziś wyjąłem wahacz i amortyzator, żeby wyjąć amor odkręciłem zbiornik olejowy, ale tylko by go trochę przesunąć i poszło bez problemu, a jeśli chodzi o wahacz to siedział dość ciasno, ale jak kolega pisał trzeba być stanowczym, teraz czas na wielkie czyszczenie o smarowanie;)

lord Chaos
09 czerwca 2012, 20:04
Właśnie pierwszy raz walczyłem z tematem więc dodam od siebie, że też odkręciłem dwie śruby mocujące zbiornik olejowy i amor wyszedł do góry bez najmniejszego problemu. Co do wahacza to po lekkim poruszaniu prawo-lewo zdecydowanym ruchem przekręciłem wahacz lewą stroną do góry i wyszedł leciutko.

1111011111