PDA

Zobacz pełną wersję : [660] Jak pracuje sprawny silnik 660? Mój chodzi jak kosiarka :)



Eirkir
18 luty 2011, 15:01
Witajcie. Jako, ze nie mam porównania ze 100% pewnym i sprawnym silnikiem, to czy praca silnika w naszych 660 powinna przypominac dzwiek jakiejs snopowiązałki? Sorki za okreslenie :grin: Slychac jakis terkot z silnika itd...
Nie mam pojecia jak to okreslic? Moze nagrac na video z dobrym dzwiekiem, czy jakos tak? Najprościej mówiąc, to dźwięk raczej przypomina klekot. Silnik ma niemały przebieg - 47 tys. mil, co daje gdzieś 75 kkm. Ale moc jest spoko - moto idzie jak burza.

rootolf
18 luty 2011, 15:06
Nagraj, może coś wydumamy ;)

scorpion
18 luty 2011, 16:18
Jeśli to przebieg bez remontu to może to byc normalne. Silnik moze sie nadawać do remontu jesli go jeszcze niemiał ale to może uda sie nam ocenić po wideo.

Eirkir
19 luty 2011, 10:37
Okej. Jak przestanie padać:wall2: , to zapodam filmik i wrzucę go na YT.

loq
05 marzec 2011, 11:55
To i ja się przyłączę do tematu i podeślę link na YT z nagranym dźwiękiem mojego silnika który tez wydaję mi się pracuje nie do końca tak jak powinien
http://www.youtube.com/watch?v=VpWEGeyqmmk
Ciężko jest mi jeszcze ocenić spożycie oleju bo to nowy nabytek i dopiero co wymieniłem a czasu jeszcze za wiele nie było żeby pojeździć
Przebieg za zegarach to 32000km, ale w to nie wierzę ;)
I jeszcze takie pytanie, kapitalka w XTZ 660 z jakimi mniej więcej wiąże się kosztami?

scorpion
05 marzec 2011, 12:57
Jesli tłok jest jeszcze w tolerancji to koszty około 1000 pln jesli z tłokiem to jakies 1700 no a do tego może dojść jeszcze sprzegło i pare innych rzeczy... puki niemasz 2 tyś w kieszeni to nie rozbieraj silnika bo zostaniesz z silnikiem w czesciach.

po filmiku cieżko ocenic stan silnika. Szczerze mówiąc słyszałem gorsze i jezdza do dziś.

rootolf
05 marzec 2011, 13:00
I jeszcze takie pytanie, kapitalka w XTZ 660 z jakimi mniej więcej wiąże się kosztami?

Poczytaj wątki użytkownika Kaytec (http://xtzclub.pl/members/460-Kaytec). Robił kapitalkę i wszystko ładnie opisał, łącznie ze zdjęciami i kosztami.

@MARIUSZ@
05 marzec 2011, 13:53
To i ja się przyłączę do tematu i podeślę link na YT z nagranym dźwiękiem mojego silnika który tez wydaję mi się pracuje nie do końca tak jak powinien
http://www.youtube.com/watch?v=VpWEGeyqmmk
Ciężko jest mi jeszcze ocenić spożycie oleju bo to nowy nabytek i dopiero co wymieniłem a czasu jeszcze za wiele nie było żeby pojeździć
Przebieg za zegarach to 32000km, ale w to nie wierzę ;)
I jeszcze takie pytanie, kapitalka w XTZ 660 z jakimi mniej więcej wiąże się kosztami?

Może szwajcarski zegarek to to nie jest, filmik też jakością nie grzeszy ale był na forum kolega którego silnik chodził tak jak by ktoś młotkiem walił w tory kolejowe a wciąż jeździł wiec uważam że Twój jeszcze daje rade :P

loq
05 marzec 2011, 16:28
i juz mogę wstępnie coś powiedzieć o spożyciu oleju przez mój sprzęt, dzisiaj po przejechaniu 135 km na bagnecie stan spadł z górnej kreski "F" na dolną "E", więc chyba kiepsko. Olej jaki mam wlany to motul 5000 10W40 (półsyntetyk), jak zmienię olej na minerała np. 20W40 lub 20W50 to zużycie oleju powinno znacząco spaść? Chciałbym ten sezon przejeździć jeszcze bez remontu i rozebrać motor dopiero na zimę... niestety odwieczny problem funduszy ;)

bigboykr
05 marzec 2011, 16:33
Jak już zmieniasz olej na minerala to wlej 20W-50. Ewentualnie jest jeszcze castrol półsyntetyk też 20W-50.
A co spadania poziomu oleju. Poczytaj jak się to robi w XTZ, bo być może źle zmierzyłeś i stąd panika.

loq
05 marzec 2011, 16:42
Ze sposobem sprawdzania zapoznałem się już przy wymianie, więc sprawdziłem dobrze:). A olej bierze napewno bo jak zakręcę trochę wyżej tj. ok 6tys. obrotów to kopci. Po wymianie na minerał powinno być lepiej? (chodzi mi o mniejsze spożycie i mniej dymu;) )

bigboykr
05 marzec 2011, 17:28
Może być lepiej, po prostu olej bedzie gęstszy. Niestety to nie jest metoda naprawy silnika.
Na zasadzie zwiększenia gęstości oleju działają te wszystki emotodoctory itp.
Raczej szukaj kasy na remoncik.

scorpion
05 marzec 2011, 17:29
Powyżej 6000 to i nowy sprzet puści dymka. To prawie maxymalne obroty tego trzepaka.
Apropo wymiany oleju trzymaj sie lepiej motula. Ja na nim jeżdze od początku. Troszke bierze ale niema tragedii.
Znajomi też na nim jeżdzili. Dwóch z nich zalało castrola.
Zużycie oleju spadło ale nie na długo. Po jednym sezonie zaczeły brać olej "litrammi". A mój na motulu bez zmian.
To wynika z naszych obserwacji a jak zrobisz to już twoja sprawa.

bigboykr
05 marzec 2011, 18:17
Znajomi też na nim jeżdzili. Dwóch z nich zalało castrola.
Zużycie oleju spadło ale nie na długo. Po jednym sezonie zaczeły brać olej "litrammi". A mój na motulu bez zmian.


Nie wiązałbym tego z producentem oleju, już szybciej z padnietymi silnikami.
Ale broń boże do niczego nie namawiam i nie mam w tym interesu ;)

loq
06 marzec 2011, 14:45
Rozumiem, że to nie jest metoda naprawy... mozna to porównać najwyżej do zaleczania... ale na remont trzeba trochę kasy wsadzić i motor na długo rozebrać a sezon tuż tuż i jeździć się chce

Kaytec
06 marzec 2011, 15:50
Z drugiej strony bez remontu to nie jazda. Wożenie ze sobą oleju, przypomina jazdę dwusuwem. Niestety moto = koszty.

robkri
06 marzec 2011, 16:02
Z drugiej strony bez remontu to nie jazda. Wożenie ze sobą oleju, przypomina jazdę dwusuwem. Niestety moto = koszty.

Tym bardziej że cierpi na tym komfort psychiczny, ja tak mam przynajmniej że jak wiem że coś nie domaga to jadę i myślę czy mi to zaraz nie padnie całkiem a z olejem jest dodatkowa sprawa że trzeba pamiętać o częstej kontroli, bo jak jest wszystko ok to moje czynności przy motocyklu odbywają się co jakieś 500 km przy okazji smarowania łańcucha sprawdzam poziom oleju i jadę dalej.

Eirkir
06 marzec 2011, 20:36
loq, Twój do mojego to jak nowy chodzi :eek: Szperam właśnie w plikach i może znajdę jakiś filmik jak odpalam maszynę przed kilkoma miesiacami, bo obecnie jej nie używam, bo rzeźbię jak głupi i kombinuję :) Jutro odbieram koło od Suzuki GS500, ale to w innym wątku :) Silnik zostawię sobie na koniec. U mnie coś ewidentnie puka :scared:

@MARIUSZ@
06 marzec 2011, 21:44
Powyżej 6000 to i nowy sprzet puści dymka. To prawie maxymalne obroty tego trzepaka.
Apropo wymiany oleju trzymaj sie lepiej motula. Ja na nim jeżdze od początku. Troszke bierze ale niema tragedii.
Znajomi też na nim jeżdzili. Dwóch z nich zalało castrola.
Zużycie oleju spadło ale nie na długo. Po jednym sezonie zaczeły brać olej "litrammi". A mój na motulu bez zmian.
To wynika z naszych obserwacji a jak zrobisz to już twoja sprawa.

Ja leje castrola cały czas i jakoś nie bierze oleju i nie wydaje mi sie zeby "znajomym" zaczeły brać olej po zmianie oleju :) po prostu przyszedł ten czas kiedy motor trzeba wyremontować. A co do kopcenia to nie ma sie co martwic bo to że powyżej 6 pierdnie to znak że żyje :D

loq
07 marzec 2011, 16:43
A jeszcze mam takie pytanie: Co sądzicie o oleju ELF MOTO 4 DX RATIO 20W50 http://motozet.net/index.php?p52,elf-moto-4-dx-ratio-20w50-5140
Pytam bo u mnie na stacji jest po 20zł/litr i jak mi braknie na ew. dolewki to nie będę musiał nigdzie jeździć ani zamawiać na necie żeby kupić

bigboykr
07 marzec 2011, 17:36
Moim zdaniem każdy, dowolny olej spełniający te same parametry lepkościowe i jakościowe to to samo. Po prostu porównaj jego parametry z przykładowym motulem, czy czymkolwiek innym.
Dla mnie osobiście nie ma znaczenia, czy jest to castrol, motul czy jakiś Orlen.
Normy są okreslone, oleje o tych samych parametrach (w praktyce nawet zbliżonych) można mieszać...
Poza tym mówimy tutaj o starych silnikach, dobrze zbudowanych, gdzie za czasów ich powstania nie sniło się producentom o olejach, które dziś są produkowane.
Mój XT ma obecnie półsyntetyk castrol 20W-50, CBR1000F ma castrola 10w-40, yamaha majesty ma yamalube 20w-50 (albo 10-40.. nie pamietam). A to, co mają zalae wynika tylko z jednego faktu. Tam, gdzie są serwisowane sprzedają w dobrej ceie taki a nie inny olej.Podsumowując. Patrz na parametry a nie na markę.