PDA

Zobacz pełną wersję : [750] Luzy na wahaczu



ramzyk
17 lutego 2010, 09:47
jak na wahaczu bez koła (moto na podstawce) występuje luz góra dół to trzeba wymienić te dogbonsy ??
nie jest jakiś duży, ale jest, niecałe 5mm na końcu wachacza

fxrider
17 lutego 2010, 09:56
Nie, wtedy trzeba wymienić dolne łożysko amorka, bo to ono pierwsze leci (koszt w okolicach 200-300zł).
Na razie luz masz mały, więc proponuję wszystko wyczyścić, wysmarować i jeździć dopóki się nie powiększy.

pozdrawiam, Adam

Tomur
28 grudnia 2012, 15:59
Przeczyściłem ostatnio łożyska w kiwaczce. Niby były dobre ale na wahaczu mam tak z 5-8mm luzu-pionowego mierzonego na końcu wahacza. To dużo czy mało??
Piszę o tenere 660.
Jak w nich wygląda wartość tego luzu.
Ma być bliski zeru?? Jaki jest na zupełnie nowych łożyskach? Coś tam się musi sumować z kilku osi.
Ciekawe jak to wygląda na zupełnie nowych motocyklach. może ktoś z prawie nowym xt660z powie jakie ma luzy, albo ktoś kto wszystko powymieniał.

Pozdrawiam Tomek

Kornik
28 grudnia 2012, 17:55
W mojej XTZ660 z 1998 roku zero luzów. Przy takim luzie masz na sto procent zawieszenie do roboty, sprawdź które i lepiej wymień.

marcinjunak
28 grudnia 2012, 18:12
łożyska tam spokojnie dają radę ale zużywają się tuleje brązowe bo pracują ślizgowo ze sworzniami. Pomaga wymiana i dorabianie do szlifowanych sworzni albo oczywiście wsadzenie nowych elementów.

Janas_WaWa
28 grudnia 2012, 18:42
kaytec przerabiał temat odezwij się do niego

Tomur
28 grudnia 2012, 19:19
Dzięki -oglądałem temat Kaytec'a. Właśnie na najniższej osi-tej przy mocowaniu dźwigni do ramy wyczuwam minimalny luz. Ale taki naprawdę minimalny, wyczuwalny palcami które nie zaznały fizycznej pracy :):)
Tam są właśnie te tulejki ślizgowe o których pisał Marcin. Rozkręciłem to, śruba i tuleja na śrubę jest ok, tylko te tulejki wciskane w otwór dźwigni można by w takim razie wymienić.

K.. niby lubię majstrować ale tak mi się nie chce tego rozbierać, toczyć czy dobierać czegoś na "prasę na śróbke", pożyczać brakujące narzędzia itd. Kiedyś chyba miałem więcej czasu i chęci.
Bo oczywiście już to zmontowałem.
Powiem Wam żeby jeszcze każdy mógł się pośmiać że rozkręciłem to nie demontując wahacza.
Dlaczego ja robię takie rzeczy od d.. strony, szybko montuję (jakbym to miał gdzieś jechać a przecież prawie nie wyjeżdżam z garażu chyba że latem-czasem) a potem muszę robić to samo drugi raz.:hiehie:

Sory za te wynurzenia:)

marcinjunak
28 grudnia 2012, 19:43
Powiem Wam żeby jeszcze każdy mógł się pośmiać że rozkręciłem to nie demontując wahacza.
Dlaczego ja robię takie rzeczy od d.. strony, szybko montuję (jakbym to miał gdzieś jechać a przecież prawie nie wyjeżdżam z garażu chyba że latem-czasem) a potem muszę robić to samo drugi raz.:hiehie:

Sory za te wynurzenia:)

He he to się nazywa starość :)
Nie pękaj, ja też tak mam :) albo leniwy jestem :)

Tomur
09 stycznia 2013, 12:11
Jednak rozebrałem cały wahacz. Dwa wieczory w garażu ale jak satysfakcja;) Przy okazji przeczyściłem łożyskowanie samego wahacza.

Rzeczywiście luzy powstają na tulejkach metalowo teflonowych. Wystarczyło że minimalnie się wytarły a przez przełożenie luz na wahaczu był na prawie 1cm.
Po wymianie tulejek na dwóch osiach kiwaczki mam 2mm luzu na końcu wahacza.
Chyba jeszcze wymienię tulejki w dolnej osi amortyzatora.


Jak by ktoś jeszcze tego nie rozbierał a szukał tulejek to podaję wymiary:
najniższa oś łącząca kiwaczkę z ramą: 20/23/18 (śr wew/śr zew/dł)
oś kiwaczki na śrubie przechodzącej przez wahacz 20/23/20 (śr wew/śr zew/dł)
Na oś idą po 2 sztuki. Tulejki po wciśnięciu z dwóch stron w gniazdo nie stykają się - zostaje przerwa na rozprowadzanie się smaru.

fxrider
09 stycznia 2013, 18:18
Sprawdź jeszcze ten luz po przejażdżkach. Miałem przypadki, gdy luz był w znacznym stopniu zmniejszany przez samą dawkę świeżego smaru, który dopiero podczas jazdy się uklepywał - i luz się zwiększał. Zwróć na to uwagę, żeby zweryfikować cyferki.

Tomur
09 stycznia 2013, 19:27
Racja Adam z tym uklepaniem smaru. Ale cóż nie prędko to przetestuje.
Zima ani na śladówki ani na piechtę to w garażu się rozrywam po pracy :)
Także dziś wymontowałem amortyzator.
Wypchnięcie tulejek z jego dolnego mocowania jest trudniejsze inż z kołyski. Zwłaszcza jak się robi samemu i ma się tylko prymitywne narzędzia.
Bez prasy i tokarki u mechanika się nie obeszło. To i wymiary tych tulejek dla przyszłych naprawiaczy: 14/16/17 (śr wew/śr zew/dł)


Zastanawia mnie teraz ile przebiegu wytrzymają te tulejki. Zapisuje stan licznika i zobaczymy. Dodatkowo-przypadkowo na jedną oś dałem trochę inny typ tulejek niż na drugą więc będzie test.
Z moimi przebiegami to może być test bardzo długoletni:)

zzwierzchu
16 stycznia 2013, 14:42
W ramach zimowej konserwacji postanowiłem zabrać się za tylne zawieszenie, ściągnąłem wahacz i amortyzator. Póki co muszę wymienić gumę, która znajduje się na dolnym mocowaniu amortyzatora. Ktoś może podpowie gdzie coś takiego dostać? Na allegro nigdzie nie znalazłem, nawet używki a w larssonie też słabo:/ Ktoś może miał podobny problem? Załączyłem zdjęcie żeby była jasność o którą gumę chodzi.13195

marcinjunak
16 stycznia 2013, 16:21
W ramach zimowej konserwacji postanowiłem zabrać się za tylne zawieszenie, ściągnąłem wahacz i amortyzator. Póki co muszę wymienić gumę, która znajduje się na dolnym mocowaniu amortyzatora. Ktoś może podpowie gdzie coś takiego dostać? Na allegro nigdzie nie znalazłem, nawet używki a w larssonie też słabo:/ Ktoś może miał podobny problem? Załączyłem zdjęcie żeby była jasność o którą gumę chodzi.13195

Tego już nie dokupisz nawet w aso, sprawdzałem kiedyś i oficjalnie element został wycofany z produkcji. Jedynie używka ale lepszej niż tak twoja nie znajdziesz myślę.

zzwierzchu
17 stycznia 2013, 12:51
No trudno, dzięki za odpowiedź! Po obejrzeniu tulejek i łożysk ta guma okazała się najmniejszym problemem:/ Teraz zamiast składać Teresę będę przekopywał internet w poszukiwaniu części. Potrzebuję 2 tulei na wahacz plus łożyska, dolną tuleję kiwaczki no i dolne łożyska. Ze wstępnych ustaleń wynika że najgorzej będzie z tulejami no i z łożyskiem kiwaczki...

xieciu
17 stycznia 2013, 14:32
Tuleje na wahacz, łożyska rolkowe do nich i uszczelniacze dostaniesz w larssonie.

zzwierzchu
17 stycznia 2013, 14:37
łożyska zgadza się ale tulei niestety nie udało mi się namierzyć, złożę dzisiaj zapytanie do Yamahy i zobaczę ile zaśpiewają.

Myszak
17 stycznia 2013, 16:12
Około 160zł/szt, sam już to przerabiałem, bardziej opłaca się dać do napawania, lub znaleźć używki w dobrym stanie.

Janas_WaWa
17 stycznia 2013, 16:44
może to cos pomoże http://www.xtzclub.pl/threads/2176-%C5%81o%C5%BCyska-%C5%9Blizgowe-d%C5%BAwigni-wahacza

Tomur
17 stycznia 2013, 16:53
Tuleje można by kupić używane, albo dać do tokarza stare na wzór żeby zrobił nowe. Na pewno będzie taniej niż w ASO.
Można by jeszcze poszukać czy jakieś sworznie tłokowe nie mają takiej jak trzeba średnicy zewnętrznej, żeby je tylko skrócić i rozwiercić. Były by już solidnie obrobione i pewnie utwardzane z zewnątrz, ale nie wiem czy jest sens szukać, dać tokarzowi i już.

Napawanie to nie jest dobre rozwiązanie bo napawana warstwa jest miękka, nie warto.

Można by kupić cały wahacz z tulejami i łożyskami, widziałem ostatnio taki do 660 za 100zł więc do ST może się trafi. To nie pada często więc towar nie powinien być deficytowy.

Nie wiem jak to wygląda to w 750tce, łożysko jeśli nie jest standardowe to może dobierze się jakiś standard plus tuleję redukcyjną, ktoś to na pewno już badał więc ktoś będzie wiedział co z tym zrobić. Tu mam na myśli łożyska toczne, bo ślizgowe (takie są w 660 nie wiem jak w 750) można łatwo kupić.

marcinjunak
17 stycznia 2013, 17:46
może to cos pomoże http://www.xtzclub.pl/threads/2176-%C5%81o%C5%BCyska-%C5%9Blizgowe-d%C5%BAwigni-wahacza

Ku..wa czytajcie do jakiego to motocykla, kolega ma st a nie małą teresę.


Około 160zł/szt, sam już to przerabiałem, bardziej opłaca się dać do napawania, lub znaleźć używki w dobrym stanie.

:omg:

Zapytajcie rootolfa, przerabiał sprawę łożyska, nie mogę znaleźć tego tematu teraz, chyba go amba wpier..liła. Łożysko org kosztuje 150zł na ebay a nie tak jak u nas w aso 256zł.

zzwierzchu
19 stycznia 2013, 16:40
Udało mi się namierzyć używkę, cały wahacz razem z kiwaczką, na zdjęciach nie wygląda to najgorzej z opisu sprzedawcy również wynika, że tuleje i łożyska nie są zajeżdżone więc mam nadzieje, że coś z tego wszystkiego złoże do kupy:)teraz tylko czekam na części i troszkę cieplejsze dni bo w nieogrzewanym garażu ciężko dłużej coś podłubać:/

Tomur
04 lutego 2013, 19:52
Pisałem wcześniej w tym wątku o wymianie tulejek ślizgowych w "moim wahaczu" :)
Tyle się urobiłem-może gdybym miał więcej miejsca w garażu i nie robił wszystkiego w kucki na podłodze to nie było by takie ale.
Taki pożytek że zdemontowałem wahacz i nie zastanawiam się już co tam siedzi. A siedział smar który wciskałem przez kalamitki -stary miał inny kolor i ładnie było widać gdzie nowy doszedł.

Ale do rzeczy. Ucieszony byłem że luz blisko zera spadł, pozrzucałem kilka razy motocykl z centralki i co...
luz z powrotem z 5mm. Tak jak zresztą pisał Adam (prorok czy co) smar się ubił sworznie ułożyły... no jest lepiej trochę.

Ale cóż z tego że nie ma luzu na łożyskach skoro śruby-osie mają luz w łożyskach tam gdzie powinny się blokować. Śruby nie wytarte, tak to już jest spasowane z jakimś tam luzem.
Więc nie wiem na jakiej zasadzie łożyska obracają się na tych płaszczyznach na których powinny a nie na śrubie-osi na której mają luz??
Jak coś się przyblokuje to będzie pracować łożysko na śrubie, co się zresztą czasem zdarza a tego co czytałem.