PDA

Zobacz pełną wersję : [750] Głowica naprawa czy kupno uzywanej



Lewy
31 marzec 2010, 15:22
padła mi głowica, dokladnie cos zaczeło głosno stukać od 3 tys obr. i zastanawiam sie czy wymienic zawory czy kupic używaną głowice. Co wy byście zrobili.

LukaSS
31 marzec 2010, 16:13
A jesteś pewnien że to z głowicy? Moze to byc sworzeń lub wał. Może zawór się urwał?

Jeśli mówisz że to głowica, to dlaczego chcesz od razu kupowac nową? Sprawdz najpierw co jest nie tak. Nie problem jest kupić nową - nie wiadomo na ile starczącą.

aswertyui
31 marzec 2010, 16:28
Powiem tak, co prawda ja chcę Ci sprzedać moją ale nie na tym mi najbardziej zależy wolę żebyś miał dobrze zrobione moto. Zgadzam się z LukaSS najpierw upewnij się co jest nie tak i potem będziemy coś radzić. Bo w ST którą kupiłem była rozwalona panewka, a na słuch bardzo trudno było ocenić co to jest.

Lewy
31 marzec 2010, 18:55
głowica sciagnieta, pod płytkami były jakies podkładki, ale nie pod wszystkimi, i były podparte zawory, jak byscie mogli to prosiłbym o fotke głowicy. z jednej i z 2 strony. na słuch w warsztacie powiedzieli że to na 100% zawory

LukaSS
31 marzec 2010, 22:08
Boże, patrzysz i nie grzmisz... :giggle:

Przecież to są płytki zaworowe. Jeśli nie ma gdzieś płytek, znaczy że ktoś pogubił, albo nie wsadził, gdyż nie miał niższych. Rozbieraj głowice na części, rozepnij zawory (uważaj na strzelajace półksieżyce), sprawdz stan trzonków zaworowych i prowadnic czy nie są wyjechane.

Naprawiałeś kiedyś motocykle? Ściagnałeś serwisówkę czy robisz na czuja?

Lewy
31 marzec 2010, 22:40
tak naprawiałem ale co do zaworów i układu paliwowego to jestem naprawdę ciemny. dlatego juz nic tam nie beędę robić, jutro głowica idzie do sprawdzenia szczelności, i wtedy powiedza mi co ewentualnie jest do wymiany, jeżeli koszt bedzie za duży kupię głowice używaną.

marcinjunak
01 kwiecień 2010, 06:51
A to stukanie to zaczęło się pojawiać stopniowo czy nagle? W tym twoim warsztacie sprawdzali w ogóle luzy zaworowe przed ściągnięciem zaworów? czy ten warsztat to ten sam co miał ci zmieniać tłoki wcześniej? jeśli tak to zabieraj stamtąd moto bo nigdy go nie poskładasz, nie chcę Cię straszyć ale poszukaj na starym forum opisu co się dzieje jak panewkę przyłapie. Bo takie tłumaczenie że na słuch to zawory nie zawsze jest prawdą a tylko niepotrzebnie wsadzisz kasę za ponowne rozbieranie silnika

Lewy
01 kwiecień 2010, 22:29
teraz siedze w gorzowie wiec tamten mechanik to przeszłosc, moto sprawdzali w solidnym warsztacie, znam juz przyczyne, zawory wydechowe waliły o lewy tłok sa slady na tłoku. sa fundusze na tłoki ale brak ich na naprawe głowicy. napisze wiecej jak juz bedzie to wszystko zrobione, powiedziano mi ze naprawa ok 1500zł ze wszystkimi czesciami i wraz z robocizna., troche dużo ale bede mieć pewność że jest dobrze zrobione.

LukaSS
01 kwiecień 2010, 22:54
Pokaż foty tłoków. Jeśli sa liźnięte przez zawory to bym nie ruszał, no chyba że jest podejrzenie o krzywy korbowód.

Wygląda na to, że motocykl prawie nigdy nie widział mechanika i jest potwornie zaniedbany pod względem mechanicznym.

marcinjunak
02 kwiecień 2010, 06:07
Lukass ma racje, jak nie widać dużych śladów na tłokach to odpuść je sobie no chyba że już w cylindrach latają jak patyk po wiaderku :), zrób głowice ale pełen serwis z uszczelniaczami i docieraniem zaworów jeśli prowadnice są ok to będzie śmigać a ew. wgłębienia na tłokach lekko papierkiem się wygładzi i będzie git.

aswertyui
02 kwiecień 2010, 09:12
Też tak uważam jeśli tłoki mają na sobie tylko lekki ślad po zaworach to jest git. U mojego wujka w samochodzie też zawory kiedyś zostawiły ślad na tłokach i mechanik w zasadzie nic z tym nie zrobił, a silnik do dziś pracuje i ma się całkiem nieźle.

fxrider
02 kwiecień 2010, 09:31
Pytanie tylko dlaczego owe ślady się pojawiły ?

Lewy
02 kwiecień 2010, 09:42
toego to juz sam nie wiem. wydaje mi sie ze to może być wina filtrów bo spadły z gaźników i zrobiłem na tym ok 120km nie wiedząc o tym. ale to sa tylko moje przypuszczenia. tak na prawdę nie wiem co mogłobyć przyczyna. zdjecie wrzucę wieczorem.

piotr13
02 kwiecień 2010, 10:01
Filtry nie mają z tym nic wspólnego wg mnie są dwie możliwości silnik został "przekręcony" przy niewyregulowanych zaworach albo przeskoczył o jeden ząbek łańcuszek i przestawił fazy rozrządu ale musiałby być nieżle wyciągnięty

fxrider
02 kwiecień 2010, 14:33
Spotkałem się też z przypadkiem uderzania tłoka w zawory w przypadku wyrobionej panewki. Ale to musiałoby zdrowo nap...hałasować znaczy się.

albo przeskoczył o jeden ząbek łańcuszek i przestawił fazy rozrządu ale musiałby być nieżle wyciągnięty
albo źle złożony i stąd problemy z odpalaniem

Lewy
02 kwiecień 2010, 15:52
dlatego tez oddalem to do solidnego warsztatu, robi sie ciepło o tu nie ma czym jeździć.

Lewy
03 kwiecień 2010, 13:42
dzisiaj podjechalem do warsztatu w celu zrobienia zdjec, okazało sie ze tłok nie walił w zawory tylko w głowice, i jeden korbowód (lewy) lata na ok 0,5cm w góre i w duł. panewki do wymiany. powiedziano mi ze trzeba rozbierac silnik na czesci, ale wydaje mi sie ze trzeba sciagnąć miske i tak się wymieni panewki. jak to jest???

Bartas
03 kwiecień 2010, 13:48
Na Twoim miejscu bym nie robił tego silnika, tylko kupił drugi.

Lewy
03 kwiecień 2010, 14:02
dlaczego miałbym kupywac drógi? i powiedz mi jeszcze czy można wyciagnąć panewki. powiem tak, kupie 2 silnik i jak za 2 tyg będę miał to samo. moim zdaniem lepiej zrobic i mies swiety skokój

Bartas
03 kwiecień 2010, 14:09
Człowieku, słyszałeś kiedyś o zasadach ortografii i jakiejś sensownej składni zdania?

Rób jak uważasz, tylko żebyś później nie płakał:hiehie:

Lewy
03 kwiecień 2010, 14:20
przyszedłem tu po jakąś dobrą rade a widze ze nie otrzymam jej. narazie.

Bartas
03 kwiecień 2010, 14:38
Masz dobra radę- kup drugi silnik. Koszt remontu, rozpoławiania, wymiany panewek (o ile korbowód nie dostal- 0,5cm luzu? -> ja pier...) i innych dupereli znalezionych w trakcie dłubania będzie porównywalny z zakupem drugiego silnika. I szczerze mówiąc, nawet jeżeli skończy się tylko na wymianie panewek, to nie daje Ci to gwarancji dalszej pracy. W GS 500 jak ktoś lata bez oleju to też siadają panewki. Ich wymiana daje możliwość zrobienia 1000- 4000km i znowu to siada. No chyba, że chcesz zrobić sztukę i sprzedać minę. I nie strój znowu fochów Lewansik, ok?

Beniamin
03 kwiecień 2010, 15:16
Na FM jest dość obszernie poruszony temat remontu japońskich silników. Ogólny wniosek jest taki, że się nie da tego zrobić dobrze. Jedyny sposób to wymiana całego wału z korbowodami, na dobry używany. Koszty będą większe niż zakup używanego silnika.

Lewy
03 kwiecień 2010, 20:33
nie strzelam fochów. pomysle nad tym jeszcze

Yogi
03 kwiecień 2010, 20:54
drugi silnik to najlepsze rozwiązanie, i za razem oszczędzi wiele nerwów w późniejszym czasie (tu coś kapie, tam gwint poszedł, itp.)

Roberto74
03 kwiecień 2010, 21:21
jeli gdzies bys dostal dobry drugi silnik to jak najbardziej powinienes go kupic ,ale jak z niewiadomego miejsc itd. to nie wiem :( .takie remonty to jest duzy problem ,tak finansowy jak i ze strony mechanicznej . zawsze cos wyjdzie w trakcie naprawy i trzeba dokladac. wal musialbys dac do jakiegos speca od utwardzania. bo napewno troszke stracił z powierzchni . wały motocyklow sa tylko utwardzane z zewnątrz . a utwardzenie go ponownie to jest ponoc dosyc duzy problem :( . trudna sprawa :( wydac kase i nie byc zadowolonym to lipa. tak ze jezeli bys dopadł gdzies silnik na chodzie itd. jak juz pisałem . to ja bym kupił .

Lewy
04 kwiecień 2010, 08:39
jeżeli ktoś z was ma silnik bez osprzętu to kupię

Yogi
04 kwiecień 2010, 12:05
a co do utwardzania wałów korbowych powierzchniowo, to ja znam jedną metodę Azotowanie, oddawałem kilka wałów korbowych (z maszyn rolniczych i ciężarówek) do szlifowania z azotowaniem, bardzo mało zakładów posiada komory do azotowania, zakład który mi świadczył takie usługi to zakład w Boguchwale koło Rzeszowa.

http://www.zns.pl/uslugi.htm

ciekawe czy by do motocykla poddali azotowaniu?

LukaSS
04 kwiecień 2010, 17:18
źródła.Do niczego jest takie naprawianie. Yogi, azotować możesz w Ursucie czy w ciężarówce, silnik w motocyklu pracuje w całkiem innych warunkach.


Dorabiane panewki - zapomnij. Latający korbowód - jeszcze gorzej. Kup nowy silnik z pewnego źródła - nawet od TDM. Operacja remontu i częśći wyniesie Ciebie więcej niż kupno silnika w dobrym stanie. Zresztą już teraz podlicz sobie koszta jakie poniosłeś :)

I nie zachowuj się jak małolat, koledzy Tobie dobrze radzą.

Lewy
04 kwiecień 2010, 19:24
a czy wiecie kto ma na sprzedaż silnik?

LukaSS
09 kwiecień 2010, 22:47
Szukaj na Allegro, ebaju i popytaj po forach np. forum TDM.

lech26
28 kwiecień 2010, 17:26
Uderzenia zaworów w tłoki to też może być przyczyna luźnych sworzni tłokowych lub krzywego szlifu głowicy bo już takich "fachowców" widziałem i wtedy może bić na jeden tłok. zależy w jakim stanie jest Twój obecny silnik. jakbym był na twoim miejscu to rozebrałbym silnik i posprawdzał wszystko w jakim jest stanie. jeżeli wszystko jest dobre to trzeba naprawić tylko to co jest zepsute, a jeżeli po rozbiórce okaże się, że jest "padaczka" to trzeba zainwestować w silnik od tdma albo xtz. Albo opcja taka, że jak spadły filtry powietrza to jakiś kamyczek zassało??