PDA

Zobacz pełną wersję : akcesoria do podróży



Siwy
06 kwietnia 2010, 13:13
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
06 kwietnia 2010, 13:27
Akcesoria? Chodzi Ci o kufry etc? :P
Jeżeli chodzi o żarcie, ja zabieram ze sobą kuchenkę turystyczną Campingaz na kartusze gazowe, wkręcane. Mają tę przewagę nad wbijanymi, że nie trzeba wykorzystać całego gazu przed rozmontowaniem (można dowolnie składać i rozkładać kuchenkę). Co do żarcia, standardowo zupki chińskie. Na 2 os w CHorwacji zjedliśmy 14 z 20 zabranych. W Chorwacji zalecam mieć 1 -1,5l zapasu czystej wody- bywa nieoceniony. Do picia najlepiej stosować jakieś witaminy, typu pluszz itp + zwykła woda. Oczywiscie zapas wit zabrany z domu. Trochę pomaga się zregenerować. Z jedzenia polecam liofilizaty www.lyofood.pl . Nie psuje się, mało waży i jest dobre- jest to żarcie wyprawowe i stanowi pełnowartościowe posiłki. Gary to wiadomo, jakiś zestaw menażek- dostałem za 20 zł w markecie komplet garów składanych, zajmują bardzo mało miejsca. Jeszcze muszę dorwać niezbędnik sztućców jakiś. Warto odwiedzić sklepy militarne w swojej okolicy, można się tam nieźle zaopatrzyć.

Czarny
06 kwietnia 2010, 13:36
To żarcie jest kata-stroficznie drogie - beznadzieja.

Skład: płatki Gold flakes, mleko instant, owoce lyo =10PLN


Skład: makaron, mięso schab, pieczarki, warzywa =20,17PLN
688

piotr13
06 kwietnia 2010, 13:39
Do gotowania dobre są kochery naftowe żrą wszystko: naftę,benzynę,spirytus znaczy denaturat czysty etanol do innych celów służy:)

Bartas
06 kwietnia 2010, 13:45
Czarny, ja miałem gulasz- chyba 11zl, a szlo się najeść jak w domu. Koszt to rzecz względna, ja dostałem 4 paczki od kumpla, które zostały mu po Mongolii. Biorąc pod uwagę zupki chińskie jako podstawę żarcia, stanowiło to solidne urozmaicenie posiłków. PS ponoć z tego najlepszy jest Strogonov czy jakoś tak.
Kuchenkę benzynową miałem -> ruską kostkę. Działała, ale wolałem gazową.

Siwy
06 kwietnia 2010, 13:52
Usunięte na żądanie użytkownika

Siwy
06 kwietnia 2010, 13:57
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
06 kwietnia 2010, 14:06
Paczka hermetycznie zamknięta :) Jak wrócę do domu po pracy, to wkleję foto. Co do Kochera- wpisz na allegro kostka, ruska kostka itp, znajdzie się. Polecam też poczytać trochę o korzystaniu z tej bomby :P No chyba, że chcesz wydać więcej kasy na palnik benzynowy Colemana lub inny. Koszt 400- 600zl o ile pamiętam, zasilany min. benzyną z baku.
Polecam też zabrać apteczkę, środki przeciwbólowe. Ubezpieczenie dodatkowe- np wojażer w PZU (10 dniowy wyjazd 70zl) oraz dodatkowo darmową kartę EKUZ, wyrabianą w NFZ- obowiązuje tylko w krajach UE i cholera wie dokładnie co daje :P Lepiej wybrać ubezpieczenie dla świętego spokoju.


PS tu masz zdj:
http://www.lyofood.pl/naw.php

piotr13
06 kwietnia 2010, 14:27
Do tego kłębek sznurka,metr drutu,dętki,łyżki do opon

Bartas
06 kwietnia 2010, 14:32
Taśma izolacyjna-> zastosowania nieograniczone, zawsze sie przydaje.

makaron
06 kwietnia 2010, 16:57
Kiedyś znajomy powiedział coś takiego: niezbędne są 2 rzeczy - taśma zbrojona (duct tape, taśma Mcgyvera itp.) i WD40. Taśma pomaga unieruchomić rzeczy które się ruszają a nie powinny, a WD40 spowodować aby ruszały się rzeczy które nie ruszają się a powinny...

pozdrawiam

klak1981
06 kwietnia 2010, 20:50
Taśma zbrojona i trytki (opaski elektryczne) i klucz multi to jest potrzebne nawet na wyprawach w koło "komina"

Czarny
06 kwietnia 2010, 21:02
Jakaś latareczka, super glue i drugie tyle "trytek".

Siwy
06 kwietnia 2010, 21:42
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
06 kwietnia 2010, 22:02
690

Powyżej lista ewkipunku w pdf zaciągnięta z forum AT.

Zachar
06 kwietnia 2010, 23:05
690

Powyżej lista ewkipunku w pdf zaciągnięta z forum AT.

patrząc na tą listę przypomniał mi się wyjazd do Czarnogóry, godziny analiz co wziąść, co zostawić, co się przyda, co się może popsuć, co sprawdzić i wymienić przed wyjazdem...ehh ale nie o tym tutaj...

Ja bym dodał jeszcze przeciwdeszczówkę, kt??rej nie znalazłem na liście. Dzisiaj żałuje, że o niej zapomniałem, ale w końcu człowiek uczy się na błędach.

PS. Lista wg mnie bdb. przemyślana, chociaż w praktyce może być ciężko wziąść wszystko co się na niej znajduje, ale to też zależy gdzie i kiedy się jedzie (np jadąc tam gdzie na bank bedzie upał, można odpuścić sobie ciepłe ubrania).

pozdrawiam

Czarny
06 kwietnia 2010, 23:23
Ja jeszcze trochę się czepie jedzenia - http://www.papilot.pl/article/6079/Porada-dietetyka-Czy-zupki-w-proszku-sa-szkodliwe.html

To dla tego, że ta cena nie daje mi spokoju - jedząc tak wydajemy 10pln śniadanie, 20pln obiad, 20pln kolacja (1 - osoba ) - rany, to wolę inne w proszku jak wyżej w linku i trochę gorsze za 10pln dziennei a te 40pln na miejscowe żarcie przynajmniej poznam tamtejsza kulturę żywieniową :).

To jest dobre - mieć takich z 5 na zapas jak by co ale żywić się tym to można zbankrutować :)

ziut
07 kwietnia 2010, 08:23
do tej listy dorzuciłbym jeszcze Volcano - taki dzbanek do gotowania wody,można już kupić w Polsce. jak ktoś widział w akcji to wie co to za sprytne cholerstwo,żaden piecyk w takim tempie nie zagotowuje wody. trochę duży gabarytami ale b.lekki,no i zdecydowanie warto go mieć przy sobie - na zlocie pokażę go w akcji.

brie
07 kwietnia 2010, 08:34
Ziut - chodzi o Kelly Kettle? http://allegro.pl/item987943258_ghillie_kettle_zaawansowany_brat_kel ly_kettle.html

ziut
07 kwietnia 2010, 09:07
Ziut - chodzi o Kelly Kettle? http://allegro.pl/item987943258_ghillie_kettle_zaawansowany_brat_kel ly_kettle.html

oł jes - całą Irlandię zjeździłem za tym ustrojstwem,pomimo tego,że właśnie tam to produkują:)

yaraso
07 kwietnia 2010, 12:58
Jeżeli wybieram się na trasy gdzie będzie troche jazdy po szutrach lub lasach to zabieram mikrokompresor na 12V lub "doktorka" do opon.

Siwy
07 kwietnia 2010, 13:40
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
07 kwietnia 2010, 13:50
Jeszcze wlepie Ci listę w wordzie tego, co ja zabieram od 3 lat w trasy. Ogólnie jest tak, że ponad polowa rzeczy zabranych jest zbędna :)

Siwy
07 kwietnia 2010, 15:06
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
07 kwietnia 2010, 18:43
Cytuje z poprzedniego forum (to co miałem na Chorwację):

Co zabralem::
- linka sprzęgła
- detka przod i Tyl
- zapinka łańcucha
- regulator napiecia
- śrubokręt, kombinerki
- komplet kluczy imbusowych
- zestaw kluczy nasadowych od 10 do 21 albo 23, niepamietam dokladnie + podstawowe zwykle typu 10, 13
- kompresorek 12V
- rondelek 0,5L, kubek stalowy 0,5L
- 2 lyzeczki, 2 widelce, 2 lyzki, 1 noz myśliwski
- blokady tarcz hamulocwych
- namiot, spiwor, materac + pompka
- troche oleju w razie dolewki
- buty do łażenia po gorach + jakies cichobiegi
- 2 pary spodni, 5 koszulek, 1 bluza + polar + bielizna + skarpetki, krotkie spodenki
- lyzki do zdejmowania opon
- ladowarka do telefonu
- apteczka
- latarka
- troche plynu + gabka do mycia naczyn
- kuchenka turystyczna Campingaz 270 + kartusz 230 i 470 gr. 230 zuzyty caly, 470 w 10%.
- ladowarka samochodowa bo akumulatorkow- do aparatu
- 3 karty pamieci
- aparat
- jakis antyperspirant
- mapy PL, Czech, Słowacji, Chorwacji szczegolowe + atlas Europy w celu wglądu na ogolny przelot
- zapasowe kluczyki do moto
- smar do łańcucha
- dokumenty, kasa
- ogolny wydruk trasy przelotu- żeby odnalesc się w atlasie europy (wydanie ksiazkowe).
- zarcie dla 2 osob:
â?? Zupki chinskie 20 szt
â?? 10 goracych kubkow
â?? 2 puszki śledziowe
â?? 2 puszki z saladka z tuńczyka
â?? 4 obiadki liofilizowane- http://www.lyofood.pl/

Spakwoalem się w torbe na bak (25 litrow), kufer (35 litrow), Rolke Louisa (50L). No i jak to standardowo bywa, polowa się nie przydala, ale być musi ?Š

erwinw
07 kwietnia 2010, 20:27
Rozumiem zabieranie żarła w kierunkach północnych (skandynawia) w celu obniżenia kosztów, ale reszta świata??? W europie zachodniej w marketach produkty są w cenach porównywalnych do polskich. Południe europy w tym tzw dzikie kraje, czyli rumunia, ukraina, bułgaria i wszystko co poniżej jest taniej. W Hiszpanii często robię zakupy przywożąc je do domu, bo tam taniej...
Piszę to jako kierowca ciężarówki, który nie ma tyle możliwości zrobienia zaopatrzenia co mobilny motocyklista.

A potrawy regionalne/miejscowe? Toż to częśc wyprawy tak samo istotna jak widoki czy ludzie których spotykamy w drodze...

Infi Bartasowa
07 kwietnia 2010, 22:11
Może i w marketach w Cro były ceny porównywalne, ale zauważ, że po zrobieniu np. 600 km jednego dnia w siodle nie ma się zbytnio już czasu ani siły na szukanie jakiegoś sklepu, zwłaszcza, że już szukanie noclegu w miarę znośnego warunkowo i finansowo zajmowało nam 2 godziny :/ Jak już się zeszło z moto to tylko prysznic, piżamka i w tym czasie na szybko ciepła zupka i ziuziu, padało się na twarz. Następnym razem na pewno zabierzemy więcej jedzenia oprócz zupek z Radomia.

Siwy
08 kwietnia 2010, 10:42
Usunięte na żądanie użytkownika

piotr13
08 kwietnia 2010, 11:05
AMW wyprzedaje zapasy mobilizacyjne tzw racje żelazne, dobre żarcie łatwo przygotować w warunkach polowych,kalorii aż nadto

BULLSON
09 kwietnia 2010, 09:31
NA wschod od PL mozna tanio i dobrze zjesc w przydroznych barach...

piotr13
09 kwietnia 2010, 09:39
Dobry obiad za 5 zeta sraczka gratis:)

Siwy
09 kwietnia 2010, 10:40
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
09 kwietnia 2010, 10:47
BTW, temat bardziej pasuje do działu Turystyka, subforum Pytania i porady.

Gosienka
09 kwietnia 2010, 11:00
BTW, temat bardziej pasuje do działu Turystyka, subforum Pytania i porady.
'Słuszna racja'. Przenoszę temat.

Siwy
10 kwietnia 2010, 17:33
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
10 kwietnia 2010, 17:35
Zapodaj foto rozłożonego tego czegoś jak możesz. Nigdy nie widziałem takiego wynalazku :)

Siwy
10 kwietnia 2010, 22:14
Usunięte na żądanie użytkownika

ziut
11 kwietnia 2010, 08:14
wąska...

Siwy
11 kwietnia 2010, 12:01
Usunięte na żądanie użytkownika

agnieszka
11 kwietnia 2010, 21:07
Mata jest wąska i to dobrze bo szersza to problem z zapakowaniem a dwie małe wsuniesz do bocznych kufrów, poza tym pierwsza noc będzie kiepska po przespaniu sie na tych matach ale następne bez problemu,patrząc na tą listę zastanawiam się nad "- 2 łyżeczki, 2 widelce, 2 łyżki, 1 nóż myśliwski" mam nadzieje ze kupisz sobie lub masz niezbędnik, jak nie to polecam, wsuniesz go wszędzie i z głowy. A jak nie masz to w minitarnych sklepach dostaniesz lub na Bazarze motocyklowym ok 20 zł za szt płaciłam. Zachar wspomniał ci o przeciw deszczówce i miał racje chyba że masz takie ciuchy co woda nie przeleci, jak dobrze poszukasz w sklepach górskich to dostaniesz mała paczuszka i ok 24 zł, szukałam ostatnio, jest lekka. Jak byłąm w Czarnogórze a muszę przyznać że padało to mijałam kilku motocyklistów co je mieli," zazdrość nie znała granic".

Siwy
12 kwietnia 2010, 12:22
Usunięte na żądanie użytkownika

Siwy
12 kwietnia 2010, 12:59
Usunięte na żądanie użytkownika

Siwy
12 kwietnia 2010, 16:39
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
12 kwietnia 2010, 23:08
Ja polecam ten mocniejszy, chyba PZ 270? Nie pamietam. W kazdym razie ma solidniejsze nozki do postawienia gara, a nie delikatne druciki :)

LukaSS
13 kwietnia 2010, 09:30
Bartas ma rację.
Szymek, weź od razu kuchenkę z zapalnikiem piezoolektrycznym. Nie palisz, więc raczej nie wozisz zapałek czy zapalniczki ;)
Polecam również większą butlę niż tę małą.

Siwy
13 kwietnia 2010, 09:56
Usunięte na żądanie użytkownika

Bartas
13 kwietnia 2010, 10:04
Tak, ale ten model wyżej też tak się składa ;) Rozstaw jest podobny, ale całośÄ? solidniejsza.

Siwy
13 kwietnia 2010, 10:13
Usunięte na żądanie użytkownika

Gosienka
13 kwietnia 2010, 11:46
Miałam się nie wtrącać ale zrobię wyjątek.. :D

Palnik MSR (Pocket Rocket) - bardzo mały, bardzo lekki, trochę drogi (ok. 100-130) ale warto. Na kartusze wkręcane (epigaz) - dużo bardziej dostępne niż te niebieskie (campingaz). Na najbliższe browarzenie przy tenerze mogę przynieśÄ? do oględzin.

Zapalarki pizoelektrczne w kuchenkach turystycznych lubią się psuć jak dostaną wilgoci. Jakieś źródło ognia i tak trzeba mieć przy sobie - bezwzględnie. Osobiście wożę w motórze małą zapalarkę gazową (micro blazer na lledrogo ok. 9 PLN), którą teoretycznie można coś przylutować albo co najmniej przytopić - już mi się parę razy w górach przydało. Również w razie co mogę przytargać na spotkanie.

Osobiście polecam 2 mniejsze butle zamiast 1 większej. Jak się jedna skończy to wywalasz i zyskujesz na przestrzeni.

No to tyle, już się nie odzywam ;)

Pozdrawiam,
Gosia

LukaSS
13 kwietnia 2010, 11:53
Mądrze prawisz wać Pani. Kwinte mijodu wypić zacz ;)

Gosia, z tymi kartuszami to bym się zastanowił. Epigazowych jak na lekarstwo widziałem, za to Cambingazu więcej.
Osobiście nie miałem problenów z piezo, w sumie nie gotowałem nic w deszczu, a wilgoć nie zrobiła na zapalarce negatywnego wrażenia. Jednak masz rację, dodatkowo i pewne źródło ognia się przyda, tak jak i dwa małe pojemniki zamiast jednego i dużego.

Odzywaj się, w końcu to Ty najwięcej z nas znasz tajniki turystyki. Ja jestem początkujący jeszcze ;)

Bartas
13 kwietnia 2010, 12:19
Zależy na czym Ci zależy. Jak na kosztach, to bardziej się opłaca mieć 1 duży kartusz, niż 2 małe.

Siwy
13 kwietnia 2010, 14:16
Usunięte na żądanie użytkownika

fxrider
13 kwietnia 2010, 17:12
Jeżeli zależy nam na niezwadności to polecam krzesiwo:
Hmm... w zeszłym roku w Rumunii udało mi się zepsuć taki patent... :/

Gosienka
13 kwietnia 2010, 21:28
Gosia, z tymi kartuszami to bym się zastanowił. Epigazowych jak na lekarstwo widziałem, za to Cambingazu więcej.
Miałeś prawo widzieć więcej. W tym przypadku problem polega na tym, że campingaz jest póki jest, a jak się zaczyna kończyć, to dostawy od dystrybutora strasznie długo trwają, natomiast epigazu nie muszą kupować póki jest, gdyż na bieżąco znajduje się u dystrybutorów i sprowadzenie do sklepu to minuta osiem. Wiem co prawię, niestety, ale może sytuacja się polepszy w tym sezonie ;)

Siwy
14 kwietnia 2010, 09:05
Usunięte na żądanie użytkownika

LukaSS
14 kwietnia 2010, 09:19
A jeśli we dwójkę, to namiotu trójosobowego :)

Widzewybrałeś Fjorda Nansena z dwoma przejściami - słuszna koncepcja :)

Siwy
14 kwietnia 2010, 09:22
Usunięte na żądanie użytkownika

Siwy
15 kwietnia 2010, 09:19
Usunięte na żądanie użytkownika

brie
27 kwietnia 2010, 23:42
@Szymek1960 - ja miałem. Wywaliłem po 50 km. Fakt, że nie była tak super hiper profesjonalna jak to na zdjęciach.
@krzem - części to nie wiem, ale jak mnie weźmiesz, to mogę ci je podawać. Wspaniała wyprawa się szykuje... :D

Siwy
28 kwietnia 2010, 16:05
Usunięte na żądanie użytkownika

brie
28 kwietnia 2010, 16:11
dla mnie tylko kominiara. ale jak masz możliwość to sprawdź sam, bo może to tylko to co miałem było tak wkurzające i cały czas się zsuwało (pomijam, że zamknięcie szczękowca z takim czymś to wyższa szkoła jazdy...

Siwy
30 kwietnia 2010, 11:45
Usunięte na żądanie użytkownika

brie
30 kwietnia 2010, 12:42
i poprzez to, że mocowana u góry głowy, nie spadywuje w czasie jazdy z noska :)

Siwy
06 maja 2010, 14:41
Usunięte na żądanie użytkownika

brie
07 maja 2010, 16:26
To mnie rozwaliło, ktoś chętny? Przy większej liczbie sztuk byłoby taniej z transportem

http://www.ted.com/talks/lang/eng/michael_pritchard_invents_a_water_filter.html
do kupienia tu: http://www.lifesaversystems.com/

Siwy
13 maja 2010, 12:06
Usunięte na żądanie użytkownika

ksenon
13 maja 2010, 12:13
Czy ktoś miał doświadczenie z maską neoprenową?:H

ja używam maskę neoprenową , ale u mnie to wymógł bo jeżdżę w otwartym kasku enduro, a z tego co pamiętam to ty jeździsz w zamkniętym kasku, a w takim na 100 % wygodniejsza jest kominiarka , moje odczucia z jazdy,

Siwy
14 maja 2010, 09:16
Usunięte na żądanie użytkownika

LukaSS
14 maja 2010, 09:31
Teraz przyszedł czas na zakup worków. Jakie? Jak najlepiej przymocować? Czym przymocować?

Worki np. firmy Prokajak. Mocujesz je przykładowo gumowymi linkami (espanderami) lub jakąś szerszą taśmą mocującą z prostym napinaczem.

LukaSS
14 maja 2010, 09:33
Ale i pod tym kaskiem coś podwiewa. Szukam opinii na temat pozbycia się zimnego nawiewu na "karczycho".

Może golf? http://www.kobi-sklep.pl/index.php?products=product&prod_id=151

lukasz_vip
14 maja 2010, 12:56
Ja mam zwykłą komniarkę OXFORDA bawełnianą kupioną za jakieś 20zł i jeżdżę już w niej chyba 4 lata. Jak ją kupiłem to bez niej nawet w lato nie jeżdżę. W kark mi nic nie wieje nawet zimą. Do tych neoprenowych nie miałem porównania, ale w tych kominiarkach podoba mi się to, że są dłuższe i szersze w stronę piersi, barków. Moja głównie osłania szyję.

Siwy
19 maja 2010, 11:34
Usunięte na żądanie użytkownika

Zachar
05 czerwca 2010, 08:24
http://www.moto-akcesoria.pl/kominiarka-motocyklowa-bikers-sturmhaube-bike-pit-windstopper,p,23359
A to alternatywa dla tych co nie lubią kominiarek (jak ja) a chcą chronić szyję przed wiatrem. Cena nie najniższa, ale polecam ją bardzo. Jeżdzę w niej już 4 lata. Dobre jest to, że można ją mieć tylko na szyi, zaciągnąć na usta lub wyżej na nos, ot taka regulacja. Jak jest zimniej przed założeniem kasku zaciągam ją wysoko na głowe i wtedy wchodzi pod kask, fajnie się trzyma, zasłania uszy,tłumi hałas i idealnie chroni przed wiatrem. Membrana Winstopper sprawdza się w 100%.

Siwy
28 lipca 2010, 10:34
Usunięte na żądanie użytkownika

Siwy
22 stycznia 2011, 01:48
Usunięte na żądanie użytkownika

Siwy
02 marca 2011, 23:40
Usunięte na żądanie użytkownika

erwinw
23 kwietnia 2014, 22:33
Odkopię temat...

http://pieczeniewdupie.blogspot.de/2014/04/kuchenki-na-paliwa-rozniste-na-szybko.html dobry tekst o 2 kuchenkach turystycznych