PDA

Zobacz pełną wersję : Wyprawa Polska - Brazylia - "Volta ao Mundo" - trzy pasje, dwóch facetów, jeden cel!



Jastrab
04 kwiecień 2012, 14:42
Witam!

W nadchodzącym sierpniu 2012 dwóch riderów na Tenerach 660 wyrusza w niezwykłą wyprawę "Volta ao Mundo" co w wolnym tłumaczeniu znaczy "Wokół Świata". Prawdę mówiąc jedziemy wzdłuż i wszerz Świata aby dotrzeć z Warszawy do miasta Salvador w Brazylii ! :grin:

Zapraszamy na nasz świeżutki Fan Page gdzie dowiecie sie więcej o nas, o samej wyprawie oraz o przygotowaniach ! Wejdź i polub nas! :)

http://www.facebook.com/Wyprawa.VoltaAoMundo

Pozdrawiam,
Jastrab

kamilltee
04 kwiecień 2012, 16:20
łoooo super wyprawa, trzymam kciuki!!!

będzie się działo widzę w tym roku :)


przejrzałem FB i nie wiem czy to nowe 660 czy starsze Tereski?

Jastrab
04 kwiecień 2012, 20:35
łoooo super wyprawa, trzymam kciuki!!!

będzie się działo widzę w tym roku :)


przejrzałem FB i nie wiem czy to nowe 660 czy starsze Tereski?

Nowe 660 ;) Wkrótce pewnie podrzucimy kilka fotek, także będzie można rzucić okiem :)

Jastrab
10 kwiecień 2012, 14:28
Hot news!

W świąteczną niedzielę odpaliliśmy stronkę WWW wyprawy także zapraszam na www.voltamundo.pl

Znajdziecie tam więcej informacji o projekcie i przede wszystkim BLOGa. Na chwile obecna zawiera trochę informacji z przygotowań, docelowo będziecie mogli tam śledzić relację z wyprawy okraszoną fotkami !

Dla nielubiących czytać - zapraszam jutro przed telewizor gdzie w porannym programie "Kawa czy herbata" na TVP1 opowiem to i owo razem z drugim uczestnikiem. Emisja programu 06:00 - 08:00. Na antenę mamy wejść ok 6:30-6:40

To tyle! Dzięki! ;)

bocian
11 lipiec 2012, 21:46
Rozumiem tutaj kolegów, że sztuka walki to może być pasja, ale nie bardzo czuje tutaj specjalnie związek z całą wyprawą. No, może poza tym, że kończy się w Brazylii. Tymbardziej, że ta sfera wyprawy jest bardzo promowana przez Was.

Niemniej, powodzenia i oby Wam się udało!

fxrider
12 lipiec 2012, 00:16
Aktualizując pewne powiedzonko do obecnych realiów: "każda wyprawa zaczyna się od pierwszego posta na fanpejdżu".
Niemniej żeby nie psuć klimatu (marketingowego) udanego "eventu" życzę ;)

bigboykr
12 lipiec 2012, 07:45
Jedni lubią tak inni inaczej. Nie ma się co wtrącać...
Sam preferuję inną turystykę, bez tej medialnej otoczki... jakoś nie czuję parcia w tym zakresie. Jednak samej ekipie kibicuję, bo uważam, że każdy taki motocyklowy event (bo chyba tylko tak tu można pisać :P ) daje coś pozytywnego. W szczególności daje "podwaliny" pod kolejne wyjazdy, być może też popchnie kogoś innego do działania.

LukaSS
12 lipiec 2012, 08:35
Też Kolegom dobrze życzę, aby dojechali cali, zdrowi i bez problemów do celu :) Piszcie koniecznie info z podróży i przede wszystkim jak Tenery sie sprawują :) Strona graficznie piękna!



PS. Nie obraźcie się ale ja widze zawartość strony tak: trochę bełkotu, nie wiadomo jak się do końca poruszać i "co autor miał ma myśli", teksty są mało zrozumiałe (czasami pisane dziwnym jezykiem), a potencjalnego czytelnika, który jest motocyklistą podróżującym (zakładamy, że takich wiecej będzie na stronie niż osób, które jeźdza po mieście na gumie) mało obchodzi kaporejra czy inne karate. Tak samo nie ma sensu powoływać się na Saletę bo to żadna wyroczania w sprawach motocyklowych. Ogólnie troszkę przedobrzyliście, choć kierunek OK :) Pochwalicie się waszymi przygodami motocyklwym (foty przede wszystkim), jaki sprzet zabieracie, co planujecie jeść, jak nocować, czyli rzeczy życiowe, które przydadzą się innym. I aby te informacje były łatwo dostępne, żeby nie trzeba było wertować wszystkiego. Chyba, że Wam na tym nie zależy ;) A dlaczego w tle wszedzie widzę (tfu! ;)) BMW?

marcinjunak
12 lipiec 2012, 08:35
Ja tu widzę że jest też trochę zazdrości :) ale ja to juz zdążyłem do tego przywyknąć. Medialny szum to dobra sprawa, jest kasa i jest zabawa, w hotelu spanie też zajefajna rzecz a nie jakieś tam sranie po krzakach.

Ja im kibicuję choć nie jadą na pomarańczowych motocyklach :)

LukaSS
12 lipiec 2012, 08:38
Ja im kibicuję choć nie jadą na pomarańczowych motocyklach :)

Żeby pod koniec Azji silniki się pokończyły?! :P

esi
12 lipiec 2012, 09:09
Ja tam nic do chlopakow nie mam, postarali sie zebrali sponsorow teraz musza sie "odwdzieczyc" , no ale nie ma co ukrywac ze maja pracie na szklo a przynajmniej jeden z nich napewno :D Przynajmniej bawcie sie dobrze

marcinjunak
12 lipiec 2012, 09:10
Ciekawe KTO wymyślił powiedzenie BANANY na zlocie ADV i na spotkania P4T ? Czy nie Ty "Młody Junaku" ?:lol:
a hotele ... no cóż sam jak mówisz jesteś "pensjun-adwenczer" :rotfl:

No dokładnie, co do bananów to się nie spieram :) ale oni jadą na teresach a nie gejesasch więc to może nowa odmiana :)
A że lubię pensjuny to już każdy wie :)

Jastrab
12 lipiec 2012, 15:55
Też Kolegom dobrze życzę, aby dojechali cali, zdrowi i bez problemów do celu :) Piszcie koniecznie info z podróży i przede wszystkim jak Tenery sie sprawują :) Strona graficznie piękna!



PS. Nie obraźcie się ale ja widze zawartość strony tak: trochę bełkotu, nie wiadomo jak się do końca poruszać i "co autor miał ma myśli", teksty są mało zrozumiałe (czasami pisane dziwnym jezykiem), a potencjalnego czytelnika, który jest motocyklistą podróżującym (zakładamy, że takich wiecej będzie na stronie niż osób, które jeźdza po mieście na gumie) mało obchodzi kaporejra czy inne karate. Tak samo nie ma sensu powoływać się na Saletę bo to żadna wyroczania w sprawach motocyklowych. Ogólnie troszkę przedobrzyliście, choć kierunek OK :) Pochwalicie się waszymi przygodami motocyklwym (foty przede wszystkim), jaki sprzet zabieracie, co planujecie jeść, jak nocować, czyli rzeczy życiowe, które przydadzą się innym. I aby te informacje były łatwo dostępne, żeby nie trzeba było wertować wszystkiego. Chyba, że Wam na tym nie zależy ;) A dlaczego w tle wszedzie widzę (tfu! ;)) BMW?

Krytyka przyjęta. Na pewno o wszystkich tych aspektach przygotowań i planu co gdzie jak napiszemy. Cierpliwości :)

O jakim BMW mówisz?

- - - Zaktualizowano - - -


Ja tu widzę że jest też trochę zazdrości :) ale ja to juz zdążyłem do tego przywyknąć. Medialny szum to dobra sprawa, jest kasa i jest zabawa, w hotelu spanie też zajefajna rzecz a nie jakieś tam sranie po krzakach.

Ja im kibicuję choć nie jadą na pomarańczowych motocyklach :)

Zacytuje kolegę:

" o totototo właśnie!
trafiłeś w sedno " ;)

No niestety nie na pomarańczowych. Może następnym razem.

- - - Zaktualizowano - - -


Zaczęli fajnie (ja lubię Brasil i Capoeirę) - a zrobił się MacDonald's :) i jakiś bełkot marketingowy
("Pokażemy Ci jaką motywację do podjęcia wyzwania niesie mocno zakorzeniona pasja oraz w jaki sposób, podejmując rzucone wyzwanie, spełniać marzenia." - pytanie za 100 pkt: kto im rzucił wyzwanie ?)

Właściwie to robię im przysługę chyba, bo zgodnie zasadami marketingu: "nieważne jak mówią - byle mówili" :)

No oby tylko wyjechali (bo znam takich co nastroszyli pióra i nie pojechali), i oby dojechali.
Oby cały wyjazd miał coś z tej Przygody, bo boję się, że będzie tylko hotel-hotel i relacje przygotowywane w Polsce przez "dział PR".

Wbrew pozorom - dobrze im życzę, może opanują tę grafomanię tylko...

Robisz nam przysługę... Extra. Naprawdę nie kłopocz się.

Chłopie no nie ma o czym z Tobą gadać.

fxrider
14 lipiec 2012, 12:12
Żeby nie nakręcać nieprzyjemnej atmosfery wyciąłem 2/3 postów. Przepraszam jeśli poleciało trochę za dużo, ale nie chciałem już ingerować w treść pojedynczych postów żeby usuwać tylko problematyczne fragmenty.

pozdrawiam, Adam

ArturS
20 wrzesień 2012, 13:03
Nie wiem czy zaglądacie, bo ja nie (przed chwilą przypadkiem trafiłem) - fociaki z trasy ładne lepią :thumbsup: Przyszło im też dobrze przetestować ciuchy http://voltamundo.pl/index/2012/09/03/ciuchy-modeka-po-fikolku/ Dobrze, że nic poważnego się nie stało. Tenerki jadą :thumbsup:

kamilltee
20 wrzesień 2012, 15:27
zaglądałem nawet ostatnio - generalnie "dają radę" jak rasowe adwenczery :)
jak pisałem - (być może wbrew pozorom) trzymam kciuki i za nich i za maszyny !


ps.
marketingowo = "piątka z plusem" :)
relacja napisana bardzo ładnie, pełnymi zdaniami, kwieciste opisy ... np opis wypadku http://voltamundo.pl/index/2012/09/03/dziewczynka-talizman/
zupełne przeciwieństwo znanych mi relacji pisanych na kolanie i wysyłanych smsem, gdy jest jakiś zasięg GSM ... czyta się jak relację "po podróży" a nie w jej trakcie :)
no i chyba mają chyba satelitarną transmisję danych :)

Janas_WaWa
20 wrzesień 2012, 15:32
trochę mi ich szkoda że tak się męczą i przeżywają złe warunki drogowe ale i tak brawo że jeszcze dają rade

ArturS
21 wrzesień 2012, 13:34
Opony trochę nie takie na piaski ;)
http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/09/377246_281829168589334_1001562540_n-1.jpg

ArturS
21 wrzesień 2012, 17:10
http://voltamundo.pl/index/2012/09/19/karakorum-highway-raz-w-zyciu-musisz-tam-pojechac/ oszkurfaśki, zdjęcia z Karakorum Highway zryły mi psychę na resztę dnia. Czy ja tam kiedyś pojadę?!? :cry:

kamilltee
21 wrzesień 2012, 19:31
dobiję Ciebie moją ulubioną galerią (Podosa, 2007)
https://picasaweb.google.com/103864059097190469891/Himalaya2007

ArturS
22 wrzesień 2012, 12:12
Foty jak z folderu reklamowego
http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/09/IMG_3486-1.jpg

kamilltee
22 wrzesień 2012, 14:45
zajebista fota :)

i POWER TAPE na kolanie ! czad @!

ArturS
02 styczeń 2013, 17:14
Są już prawie na finiszu, niestety w jednej tenerce trochę się posypało w silniku :S http://voltamundo.pl/index/2012/12/28/w-wigilijne-popoludnie-osiol-przemowil-%E2%80%9Edalej-nie-jade/

Ok 150km przed Acapulco motocykl ostatecznie odmówił posłuszeństwa i stanął. Próbowaliśmy holu ale udało nam się przejechać w ten sposób może kilkanaście metrów zakończonych oczywiście glebą. Osioł Maxa zblokował się na jednym z biegów a sprzęgło nie działało. Gleba była na prawą stronę a moja klamka hamulca wygląda jak mocno wykręcony banan. Już dwukrotnie miałem fart, że się nie złamała a jedynie wygięła. Wciąż nie mamy zapasowej. W wiosce, w której akurat byliśmy znaleźliśmy dobrych ludzi, którzy za sprawiedliwą opłatą zdecydowali się nam pomóc i przetransportować motocykl truckiem do Acapulco. Dotarliśmy do serwisu przedzierając się przez blokadę drogi z powodu jakiejś demonstracji oraz mega korki w samym Acapulco. Niestety był już zamknięty. Szczęśliwie znaleźliśmy niezbyt drogi, jak na to miejsce, hotel tuż obok. Mechanicy zabrali motocykl następnego ranka a po dwóch dniach zobaczyliśmy obraz zniszczeń i usłyszeliśmy diagnozę – do wymiany tarczki sprzęgła, skrzynia biegów oraz łożysko tłoka…

kamilltee
02 styczeń 2013, 20:15
tak to jest kupić nowy motocykl - nigdy nie wiadomo co się popsuje :hiehie:

fxrider
02 styczeń 2013, 20:38
To fakt - w starym wiesz co już naprawiałeś -możesz obawiać się tylko reszty, a w nowym wszystkiego ;)

BTW. współczuję chłopakom - widać że na mechanice ni w ząb się nie ten teges ("łożysko tłoka" ?). IMO zaliczyli awarię łożyska pod koszem sprzęgła (w LC4 też się zdarza) - na jednym ze zdjęć widać bieżnię wewnętrzną tego łożyska która została na wałku. Jeśli dobrze przyuważyłem to co najmniej jeden z trybów skrzyni ma ukruszony kieł sprzęgła, a niektóre zęby trybów noszą lekkie ślady mielenia czegoś. O ile nie ma więcej niespodzianek to ogólnie nie wygląda to tragicznie. Jakby odpowiednio wcześnie zareagowali to by się skończyło na samej wymianie łożyska.
Zazigi też w Amercye Płd. miał identyczną awarię w LC4 ADV i na totalnym zadupiu to naprawili bez wyciągania silnika z ramy, o połowieniu nawet nie wspominając ;)

kamilltee
03 styczeń 2013, 08:36
no - kupili nowe motocykle, bo własnie starych się bali (usterek i grzebania)

czapki z głów - praktycznie dojechali ! (no formalnie zostało im jeszcze jakieś 1500 km, ale to pikuś)


ciekawe jest to podsumowanie po 20 000km
"Yamaha Tenere XT660Z po 20000km
04 grudnia 2012 / 20:47 4 komentarzy
Naszymi motocyklami przejechaliśmy szczęśliwie już ponad 20tys. Nasze „osły”, tak je nazwaliśmy z oczywistych powodów jeszcze nas poważnie nie zawiodły. Zużycie podzespołów jest w normie i nie budzi większych obaw. Poniżej lista dotychczasowych czynności serwisowych jak i małych niespodzianek:

Max:
1tys.km – przeglad gwarancyjny Yamaha, wymiana oleju: Yamalube
2tys. km – Awaria seryjnego akumulatora (nie podlega gwarancji), zakup akumulatora marki VARTA.
4tys.km – Dodatkowa „na dobra drogę” wymiana oleju + filtra: Motul
10tys.km – wymiana kompletu opon
14tys.km – Wymiana oleju: Total
19tys.km – Zerwany łańcuch napędowy: Wymiana na D.I.D.
20tys.km – wyczyszczone i nasmarowane zatarte łożysko główki ramy, większe zużycie oleju.

Lukas:
1tys.km – przegląd gwarancyjny, wymiana oleju, regulacja obrotów silnika
5tys. km – problem z napięciem (po wyłączeniu silnika i próbie ponownego odpalenia brak jakiejkolwiek reakcji na przekręcenie kluczyka; po kilkunastu minutach motocykl ponownie ożywa)
6tys.km – wypadek i konieczne prostowanie lag
12tys.km – wymiana oleju, wymiana opon
15tys. km – ponowny problem z napięciem jak po 5tys. km; przestaje działać klakson
19tys.km – wymiana zużytego łańcucha + łożyska w tylnym kole.
20tys.km – większe zużycie oleju

Regularne czynności:
- kontrola poziomu oleju (po 19tys. większe zużycie)
- czyszczenie filtra powietrza
- kontrola ciśnienia w kolach
- smarowanie łańcucha, co 1-2tys.km
- regulacja wolnych obrotów

Za największe wady fabryczne uznajemy łamiące się od wibracji kierunkowskazy (przednie i tylne) oraz bardzo „miękkie” śruby mocujące, które wymagają dobrych narzędzi i precyzji operatora. Mówi się że denerwują w motocyklu te rzeczy małe a nie wielkie i do nich właśnie można śmiało zaliczyć kierunki oraz niedziałający klakson szczególnie jadąc przez kraje gdzie na klaksonie wjeżdża się obowiązkowo na skrzyżowanie. Do rozwiązania pozostaje tez problem ginącego prądu w jednym z motocykli."
http://voltamundo.pl/index/2012/12/04/yamaha-tenere-xt660z-po-20000km/

i akcesoria Touratech
http://voltamundo.pl/index/2012/12/15/akcesoria-touratech/

Kornik
03 styczeń 2013, 10:45
Smarowanie łańcucha co 1-2 tyś km i jazda szutrami itp. -to i tak te łańcuchy długo wytrzymały. A większe zużycie oleju to pewnie przez czyszczenie filtra powietrza ( może się mylę ale te papierowe to się chyba wymienia). Nie tam żebym się czepiał ale jadąc w tak długą podróż to wypadało by bardziej dbać o moto.

Janas_WaWa
03 styczeń 2013, 10:50
ja jeszcze obstawiał bym zbyt duże obciążenie skrzyni czyli zbyt wysoki bieg i za mała prędkość....

ArturS
03 styczeń 2013, 11:24
Na szutrach trudno uznać co lepsze dla łańcucha. Przy smarowaniu sprayem, o ile ten szybko i tak nie zniknie, to zrobi się papka ścierna, więc nie lepiej niż bez smarowania. W przypadku olejarki wystarczy dać na rozchlapywanie i teoretycznie lepiej dla łańcucha, ale znowu przy zdawczej szybko się zrobi ciasno od syfu, czyli oleju zmieszanym z pyłem, więc trzeba dość często to wygrzebywać.

Kornik
03 styczeń 2013, 11:57
Na szutrach trudno uznać co lepsze dla łańcucha. Przy smarowaniu sprayem, o ile ten szybko i tak nie zniknie, to zrobi się papka ścierna, więc nie lepiej niż bez smarowania. W przypadku olejarki wystarczy dać na rozchlapywanie i teoretycznie lepiej dla łańcucha, ale znowu przy zdawczej szybko się zrobi ciasno od syfu, czyli oleju zmieszanym z pyłem, więc trzeba dość często to wygrzebywać.

Niemniej jednak: "kto smaruje ten jedzie".

ofca234
03 styczeń 2013, 16:38
panowie - awarie i błędy to część przygody!

jakbym miał czekać aż się nauczę ogarniać moto to bym nigdy za Otwock ze strachu nie wyjechał a pierwszą podróż odbył by może na 45 urodziny.

dbasz ile potrafisz o moto w domu a potem wsiadasz i jedziesz. Cała filozofia.

fxrider
03 styczeń 2013, 17:08
panowie - awarie i błędy to część przygody!


Słusznie :) Jeden taki to nawet zrobił z tego gwóźdź programu swojej wyprawy ;)

Jastrab
06 styczeń 2013, 02:12
To fakt - w starym wiesz co już naprawiałeś -możesz obawiać się tylko reszty, a w nowym wszystkiego ;)

BTW. współczuję chłopakom - widać że na mechanice ni w ząb się nie ten teges ("łożysko tłoka" ?). IMO zaliczyli awarię łożyska pod koszem sprzęgła (w LC4 też się zdarza) - na jednym ze zdjęć widać bieżnię wewnętrzną tego łożyska która została na wałku. Jeśli dobrze przyuważyłem to co najmniej jeden z trybów skrzyni ma ukruszony kieł sprzęgła, a niektóre zęby trybów noszą lekkie ślady mielenia czegoś. O ile nie ma więcej niespodzianek to ogólnie nie wygląda to tragicznie. Jakby odpowiednio wcześnie zareagowali to by się skończyło na samej wymianie łożyska.
Zazigi też w Amercye Płd. miał identyczną awarię w LC4 ADV i na totalnym zadupiu to naprawili bez wyciągania silnika z ramy, o połowieniu nawet nie wspominając ;)


Siemanko! Rzeczywiście mechanika to nie nasza najlepsza strona i jak kolega niżej zauważył dlatego między innymi decyzja o nowych motach. co do tego łożyska to muszę odesłać Cię do zdjęcia na którym mechanik pokazuje Maxowi jedną część. Właśnie o łożysko w tym "układzie" chodzi. Jeżeli poruszasz tą częścią za którą trzyma mechanik to czuć że ruch nie jest płynnny jak powinien byc ale delikatnie "przeskakuje".

13154

- - - Zaktualizowano - - -


Na szutrach trudno uznać co lepsze dla łańcucha. Przy smarowaniu sprayem, o ile ten szybko i tak nie zniknie, to zrobi się papka ścierna, więc nie lepiej niż bez smarowania. W przypadku olejarki wystarczy dać na rozchlapywanie i teoretycznie lepiej dla łańcucha, ale znowu przy zdawczej szybko się zrobi ciasno od syfu, czyli oleju zmieszanym z pyłem, więc trzeba dość często to wygrzebywać.

Artur, na szutrach nie smarujemy jak jest syf na łańcuchu. Spray wjeżdża dopiero po kąpieli ale 19tys km na łańcuchu to chyba nieźle ;)

- - - Zaktualizowano - - -


Smarowanie łańcucha co 1-2 tyś km i jazda szutrami itp. -to i tak te łańcuchy długo wytrzymały. A większe zużycie oleju to pewnie przez czyszczenie filtra powietrza ( może się mylę ale te papierowe to się chyba wymienia). Nie tam żebym się czepiał ale jadąc w tak długą podróż to wypadało by bardziej dbać o moto.

Kornik, to ciekawe co piszesz o czyszczeniu filtra i wpływie na zużycie oleju. Słyszeliśmy tez odwrotną opinię tzn. że jak filtr jest brudny to bierze olej. Także chyba ostatecznie nie wiadomo.
Fakt nr1 jest taki że obecnie bierze olej przy ok130km/h czyli między 4800-5000RPM. Bierze ok 500ml na 1000km.
Fakt nr2 jest taki że nowe filtry przylecą z częściami także zobaczymy jak będzie.

kamilltee
06 styczeń 2013, 08:09
Kornikowi dokładnie chodziło o to, że filtr musi być czysty - i o to, że filtry papierowe się wymienia a nie czyści (tzn przedmuchuje). O ile mieliście oczywiście papierowe a nie akcesoryjne siatkowe lub gąbkowe - które się czyści (pierze).

Ciekawi mnie natomiast dobór opon: jakie były najpierw, jakie po wymianie i czy nie były za mało "kostkowe"

Kornik
06 styczeń 2013, 13:57
Wpływ czystości filtra powietrza na zużycie oleju jest taki że filtr papierowy przedmuchiwany, często jest przy tym uszkadzany i przy jeździe zwłaszcza w zapyleniu (szutry) dostaję się do silnika syf z drogi który działa jak papier ścierny - i już masz gotowe zwiększone zużycie oleju. Wprawdzie w xt660z wymianę filtra przewidziano co 20 tyś. km ale przy jeździe takiej jak wasza można by częściej.

ArturS
06 styczeń 2013, 15:02
Wpływ czystości filtra powietrza na zużycie oleju jest taki że filtr papierowy przedmuchiwany, często jest przy tym uszkadzany i przy jeździe zwłaszcza w zapyleniu (szutry) dostaję się do silnika syf z drogi który działa jak papier ścierny - i już masz gotowe zwiększone zużycie oleju. Wprawdzie w xt660z wymianę filtra przewidziano co 20 tyś. km ale przy jeździe takiej jak wasza można by częściej.
Co potwierdza się w V-ce kumpla -po 11 czy 12kkm od wymiany pierścieni i remoncie głowicy, trampek znowu żłopie olej, a ostatni test kompresji dał wynik po 5-5,8 bara na cylinder. Kumpel to wyznawcza przedmuchiwania papierowych filtrów powietrza i na razie nie widzi sensu zmiany na gąbkowy i zabawy z olejem/sprayem, a za asfaltem nie przepada, jak również za nawigowaniem, więc jedzie n-ty, oczywiście w kurzu i pyle.

Kornik
06 styczeń 2013, 17:31
No właśnie o to mi chodziło, im gorsze warunki tym częściej trzeba czyścić (gąbkowe)/ wymieniać(papierowe) filtry, na tym się nie da oszczędzać.