PDA

Zobacz pełną wersję : [750] kiedy wymieniać łożyska wahacza i amortyzatora



qba
12 kwietnia 2012, 12:15
Powiedzcie mi proszę, koledzy i koleżanki, kiedy łożyska wahacza i amora kwalifikują się do wymiany? Nie mam luzów na wahaczu, żadnych, ale po smarowaniu przez kalamitki skrzypi (delikatnie). Czy czekać, aż się zacznie luz robić, czy już teraz rozebrać wszystko. No i czy przy okazji rozbierania, można jeszcze wszystko złożyć do kupy, czy bez wymiany łożysk się nie obejdzie?
Dodatkowe pytanie, dotyczy tego kompletu łożysk wahacza z larssona http://www.larsson.pl/index.php?c=r&no=NTExMDA2OQ==&bid=111797 - czy one się do czegoś nadają?
Q

piotr13
12 kwietnia 2012, 12:27
Prawdopodobnie to dolne łożysko amora skrzypi,jeżeli nie ma luzów a wszystkie igiełki są dobre to po rozebraniu i wymyciu powinno być ok.Często ten objaw występuje po zimowej przerwie i po gruntownym serwisie jest ok ale rozebrać trza i tak

fxrider
12 kwietnia 2012, 12:43
Link chyba nieteges, no i nie jest z Larssona.

Wymieniać kiedy pojawi się luz lub skrzypi i nic nie pomaga. Wspominałem wcześniej na forum, że nie uznaję kalamitek tam, gdzie można coś rozebrać, wyczyścić i nasmarować ręcznie.
W wahaczu XTZ da się to zrobić i bynajmniej nie trzeba od razu kupować do tego nowych łożysk.
Po wyjęciu wahacza w, nazwijmy to, jego "główce" - tam gdzie siedzą łożyska i która jest osią obrotu będziesz miał tulejkę (najpierw będziesz musiał zdjęć kapselki uszczelniające). Wyciągnij tą tulejkę ostrożnie i od tego momentu uważaj - w środku są łożyska igiełkowe, których igiełki mogą już zacząć wypadać (zwykle trzymają się na starym smarze). Następnie wyjmij te igiełki z ich koszyczka i umyj w benzynie. Obejrzyj też tulejkę - czy nie ma na niej wytarć, zatarć lub odcisków od igiełek. To by było niefajne, bo generuje koszty. Same igiełki w razie czego można dokupić w sklepach z łożyskami.
Po dokładnym wyczyszczeniu wszystkiego (koszyczek i wszystkie gumki też) napchaj do koszyczków łożysk (które zostały w "główce" wahacza) gęstego smaru i w wklejaj w niego igiełki. Najlepiej robić to tak, żeby gdyby któraś wyleciała to nie byłoby problemu z jej znalezieniem. Same simmeringi też warto trochę nasmarować. Po złożeniu całości wytrzyj nadmiar smaru, który się wyciśnie na zewnątrz. Analogicznie z łożyskami igiełkowymi w dźwigni wahacza (ją samą można wymontować mając centralkę, bez ruszania całego wahacza). Trochę to upierdliwe, ale skuteczne - zresztą jeśli zobaczysz tam stary syf to pewnie zgodzisz się ze mną, że samo pchanie nowego smaru w kalamitki nie jest kompleksowym rozwiązaniem.

W 750 w wyciągnięciu wahacza mocno przeszkadza wąż idący w dół od zbiornika oleju do silnika i sam amorek. Da się wyciągnąć i założyć wahacz bez ich demontowania (słowo), ale jest to niesamowicie wqrzające, zwłaszcza, że zwykle te okolice są mocno usyfione od smaru do łańcucha. Dlatego warto to połączyć z wymianą oleju, bo wtedy można bezstresowo ten wąż zdjąć do tej pracy. Amorek też da się w dół wyciągnąć, choć do tego lepiej podnieść moto trochę wyżej niż na samej centralce, lub położyć je na boku. Zakładając wahacz pilnuj prowadzenia łańcucha, bo mi się zdarzyło już w ferworze walki zapomnieć poprowadzić go wokół wahacza - powtórka ze ściąganie i zakładania wahacza (łańcuch zakuty był niestety).
Jeśli będziesz robił to pierwszy raz to zarezerwuj sobie tak ok. 4-5h na to.

pzdr, Adam

EDIT: Lepiej robić to wcześniej, bo można zaoszczędzić sobie dużych wydatków. Ja w LC4 robię to raz lub nawet 2 na sezon.

ArturS
12 kwietnia 2012, 12:53
Lepiej robić to wcześniej, bo można zaoszczędzić sobie dużych wydatków. Ja w LC4 robię to

Dokładnie. W KLE nic mi nie skrzypiało, nie było luzów, ale rozebrałem i szczena opadła - musiałem drugi wahacz dokupić jako dawcę. W XT luzów na igiełkach nie było, ale podobnie jak w przypadku KLE głównie z powodu rdzy :[ Teraz będę co zimę wyjmował, czyścił i składał podczas zimowego serwisu.

qba
12 kwietnia 2012, 12:55
dzięki - poprawiłem link do łożysk (dałem z IR bo tam mieli to samo za 80 zł, ale widać, nie działa bezpośrednio).
Chodzi mi głównie o to, czy rozbierać mimo, że nie ma luzu.
Ciekawi mnie też, jak sprawdzić z zewnątrz, które to łożysko skrzypi (da się?)

marcinjunak
12 kwietnia 2012, 12:56
Adam opisał to dokładnie jak trzeba to zrobić szykując moto na pustynię albo jakieś inne dalekosiężne wyprawy.
Z doświadczenia wiem że łozyska wahacza nie zużywają się prawie wcale, nawet przez te 20 lat tulejki wymontowane z osi nie są zużyte i kwalifikujące się do wymiany, to dzięki kalamitkom i smarowaniu co jakiś czas. Jak nie masz luzu na wahaczu to ja bym olał sprawę, nasmarował i tyle.

Jeśli chodzi o skrzypienie to dotyczy prawie zawsze dolnego łożyska amora, trzeba to rozebrać i nasmarować, przeważnie też wymienić uszczelniacze tego łożyska, samo łożysko żadko kiedy jest zuzyte i nie nadające sie do ponownego montażu, wystarczy umyć i nasmarować kulę w środku, należy też wymienić (jeśli widać ślady zuzycia) śrubę mocującą amor do kiwaczki. To praktycznie wszystko, ale można moim zdaniem niepotrzebnie być nadgorliwym i oczywiście robić to wszystko o czym pisze Adam.

Jeśli chodzi o łożysko to odradzam koparkowe, jest węższe od oryginału i ma przecięcie po wierzchu, oryginał na Ebay kosztuje 150zł.

kamilltee
12 kwietnia 2012, 12:57
co ciekawe: gorzej się wahacz zdejmowało (wyjąłem amortyzator a sam wahacz trzeba dość mocno potraktować i to z półobrotem) a o wiele łatwiej wkładało :)

fxrider
12 kwietnia 2012, 13:23
To może bardziej obrazowo jeszcze: na zdjęciach widać to co wyciągnąłem z jednej XTZ 660. To brązowe coś to był smar, kiedyś (nie koszyczek jak ktoś to sugerował przy innej okazji - tam nie ma czegoś takiego). Konsystencję gumy toto miało.


104481044910450

qba
12 kwietnia 2012, 13:47
niezły syf...
A co powiecie o tym zamienniku łożyska wahacza http://www.larsson.pl/index.php?c=r&no=NTExMDA2OQ==&bid=111797 - korzystał ktoś z tego?

fxrider
12 kwietnia 2012, 13:54
Zwykle to nie łożysko jest problemem, bo tu zwykle można załatwić temat wymianą samych igiełek za kilkanaście złotych (wyciąganie gniazd łożysk z wahacza to trudny temat), albo kupić w sklepie za normalne pieniądze (ok - zaletą tego zestawu jest kpl. gumek). Problemem jest tulejka chromowana. W sumie ona jest zwykle najbardziej potrzebnym elementem zestawu naprawczego.

marcinjunak
12 kwietnia 2012, 14:09
Tulejka nie jest chromowana, ona jest szlifowana po wierzchu tylko, chrom mógł by odpryskiwać od nacisku igiełki na tulejkę.
Zestaw allballs chyba ma całość, łożyska z tulejkami.

piotr13
12 kwietnia 2012, 14:17
Czy tulejka jest chromowana w ST to akurat nie wiem bo w rękach nie miałem,co do odpryskiwania chromu to bym sie posprzeczał ;),chromuje się np. lufy do karabinów maszynowych czy kiedyś gładzie w cylindrach silnikowych gdzie obciążenia są znacząco większe tak mechaniczne jak i termiczne

marcinjunak
12 kwietnia 2012, 14:21
Czy tulejka jest chromowana w ST to akurat nie wiem bo w rękach nie miałem,co do odpryskiwania chromu to bym sie posprzeczał ;),chromuje się np. lufy do karabinów maszynowych czy kiedyś gładzie w cylindrach silnikowych gdzie obciążenia są znacząco większe tak mechaniczne jak i termiczne

Nicasil można porównać do chromu ok tam obicążenie jest inne niż nacisk jak w łożysku.

piotr13
12 kwietnia 2012, 14:32
Zdajesz sobie sprawę jakie obciążenia występują kiedy pocisk karabinowy przeciska się przez lufę ? Opory są o wiele większe niż przy ruchu tłoka w cylindrze bo on musi się wcinać w bruzdy gwintu z prędkością 750-1000 m/s (tłok to pewnie 10-20 m/s),ciśnienie jest kilkadziesiąt razy wyższe,gazy prochowe są mocno erozyjne i jakoś ten chrom tam daje radę :).

ps. a i bieżnie w specjalistycznych łożyskach też się chromem pokrywa...

marcinjunak
12 kwietnia 2012, 14:44
Tylko na ile taka lufa starcza? To całkiem inne obciążenie z racji obrotu pocisku.

Jak by tak było prosto z naprawą łożysk to ludzie by chromowali igiełki albo kulki a nie szlifowali i sprzedawali nad wymiarowe co 0,01 albo 0,02mm. Tak samo by było ze sworzniami korbowodów, wystarczyło by przeszlifować i pochromować a robi się nowe sworznie i szlifuje, ciekawe dlaczego?

Nawet u mnie w pracy chromuje sie powierzchnie części które pracują ślizgowo ale przy małych prędkościach, chrom nie trzyma oleju ani smaru jak stal węglowa nawet zahartowana na 65HRC i zacierają się elementy potem.

Ja kiedyś chciałem tak naprawić sworzeń tłokowy bo w junaku był pływający w tłoku i korbie, wszystko super git, chodziło jakieś 1tys km, potem się zatarło i w tulei i w tłoku, luz nawet specjalnie dałem większy a i tak się zatarło. O tym wszystkim dopiero powiedział mi technolog od obróbki u mnie w pracy i już wiem jak to i dlaczego tak się robi a nie inaczej.

Między innymi nicasil musi być honowany, w rysach gromadzi się olej i smaruje tłok, jeśli te rysy sie wytrą tłok leci momentalnie.

Prosty test, uderz punktakiem w powierzchnię chromowaną a w powierzchnię szlifowaną, gwarantuję że chrom odpryśnie.

piotr13
12 kwietnia 2012, 15:16
Igiełka to nie punktak ,obciążenie się rozkłada i nie jest udarowe,skoro chromuje się bieżnie łożysk to rzecz widocznie się opłaca i ma sens z konstrukcyjnego punktu widzenia.
Co do luf to chromowanie przewodu zwiększa żywotność owej lufy 2-3- krotnie .W łożyskowaniu amortyzatora nie występują przecież jakies nie wiadomo jakie prędkosci obrotowe ;) a większość sił działających pionowo bierze na siebie sam amortyzator i sprężyna bo od tego jest.Oleju smarowniczego w tym łożysku nie ma jest gęsty smar wiec moim zdaniem spokojnie mogła by owa tuleja od igiełek być wewnątrz chromowana i raczej by to jej żywotność przedłużyło niż skróciło.A czy faktycznie jest to treba zbadać organoleptycznie :)
I chyba na tyle tego OT bo dość daleko od tematu odbiegliśmy

kamilltee
12 kwietnia 2012, 16:17
Tylko na ile taka lufa starcza?

powinna chyba minimum na jedną wojnę :)

marcinjunak
12 kwietnia 2012, 16:23
Igiełka to nie punktak ,obciążenie się rozkłada i nie jest udarowe,skoro chromuje się bieżnie łożysk to rzecz widocznie się opłaca i ma sens z konstrukcyjnego punktu widzenia.


No właśnie nie chromuje się bieżni łożysk po których chodzą kulki albo igiełki, czytaj ze zrozumieniem. Łożyska kulkowe można chromować po wierzchu czyli bieżnię zewnętrzną żeby zachować parametry montażu przy wyrobionym gnieździe.

Widziałeś kiedyś pochromowane łożysko w środku?

Dlaczego wały pod panewki się szlifuje a jak nie trzymają wymiarów to sie wymienia a nie chromuje? Było by przecież łatwiej i taniej.

Łożyska obojętnie gdzie są umieszczone przenoszą zmienne obciążenie, drgania to nic innego jak udar a igiełka ma właśnie punktowy styk z bieżnią czy to wew czy zewnętrzną więc nie przekonuj mnie że łożysko w wahaczu przenosi małe obciążenie, sam strzał ze sprzęgła powoduje obciążenie momentem osi wahacza w jedną stronę od napędu.

Podobnie jak igiełki w korbowodzie, może powiesz że tam jest małe obciążenie?

Dlatego jeszcze raz pisze, nie chromuje się bieżni łożysk po których następuje odtaczanie się elementów tocznych jak kulka czy rolka(igiełka)


wiec moim zdaniem spokojnie mogła by owa tuleja od igiełek być wewnątrz chromowana i raczej by to jej żywotność przedłużyło niż skróciło

ale po co chromować tuleję wewnątrz jak po jej zewnętrznej stronie chodzą igiełki?

Hoothate
12 kwietnia 2012, 16:48
W mojej ST w tamtym roku tył zaczął skrzypieć, nasmarowanie wszystkiego ( bez rozbierania ) niestety nie zdało się na wiele, bo po kilku dniach skrzypienie jak w starej wersalce powróciło. Zatrzymujesz się na światłach, poprawiasz coś przy spodniach i siadasz, a u kierowcy w aucie, które stoi na sąsiednim pasie, pojawia się ironiczny uśmieszek na twarzy ;)
Na początku roku wszystko rozebrałem. Jako, że "farba" na wahaczu, była w kilku miejscach mocno zdarta postanowiłem go pomalować proszkowo, przy okazji wymieniając wszystkie łożyska i uszczelniacze. Tak nawiasem, powodem skrzypienia było na 70% łożysko amortyzatora, wewnątrz nie było w ogóle smaru, także nie było sensu go nawet smarować, bo było już zbyt wyrobione. Łożyska wahacza były jeszcze w porządku, ale na jednej z tulejek dźwigni, było widać, że jedno łożysko się już zacierało. Resztki starego, stwardniałego smaru zalegającego w łożyskach, nie pozwalały na dobre rozprowadzenie nowego smaru. Tak to wyglądało :

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/04/dsc0528n-1.jpg

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/04/dsc0510b-1.jpg

fxrider
12 kwietnia 2012, 16:54
Ok, ta tulejka niekoniecznie była chromowana, możliwe, że wygląd*pamięć mnie zmyliły. Jak będę nast. razem rozbierał LC4 to zweryfikuję jak tam jest.

rootolf
12 kwietnia 2012, 17:58
dzięki - poprawiłem link do łożysk (dałem z IR bo tam mieli to samo za 80 zł, ale widać, nie działa bezpośrednio).
Chodzi mi głównie o to, czy rozbierać mimo, że nie ma luzu.
Ciekawi mnie też, jak sprawdzić z zewnątrz, które to łożysko skrzypi (da się?)

Jakbyś miał stetoskop, to pewnie powinno dać radę namierzenie skrzypienia.
Ale tak serio, to masz motocykl 20-letni, skąd masz pewność, że ktoś to przed Tobą robił, może robił z 10 lat temu, tak więc nie deliberuj, tylko motocykl na koziołki i zrzucaj wahacz, wyczyść, zweryfikuj i daj nowy samar.
Łożysk wahacza pewnie nie będziesz musiał wymieniać, jeżeli masz wyrobione tulejki (pewnie nie, ale różnie może być), to dorobienie u tokarza pewnie z 50 zł będzie kosztowało, wymienisz simmeringi po parę złotych.
Trochę roboty jest, ale przynajmniej będziesz wiedział co masz pod 4 literami i spokój na długi czas ;)

Trusek
08 maja 2013, 00:04
Siema Szuka łożyska amortyzatora gdzie morza dostać morze się gorejecie??

czeczen
08 maja 2013, 06:47
- .- -.- .-.-.- .-- -.- .- --..-. -.. -.-- -- -.. --- -... .-. -.-- -- ... -.- .-.. . .--. .. . --.. .-..- --- --..-. -.-- ... -.- .- -- .. .-.-.- .- .-- -.-- -- .. .- .-. -.-- -- .- ... --.. .--. --- -.. .- -. . .-- .-- .. -.- .. :)

marcinjunak
08 maja 2013, 08:21
Siema Szuka łożyska amortyzatora gdzie morza dostać morze się gorejecie??

Może ASO :lol2:

kamilltee
08 maja 2013, 14:45
Siema Szuka łożyska amortyzatora gdzie morza dostać morze się gorejecie??

nawet Google Transalator tego nie przetłumaczy :)

Trusek
08 maja 2013, 18:34
Ja zawsze szyfruje wiadomości :D Kamil forum jest od tego żeby pomóc a nie wytykać błędy :) ale widzę ze lekko schodzi na psy;/

marcinjunak
08 maja 2013, 18:39
Ja zawsze szyfruje wiadomości :D Kamil forum jest od tego żeby pomóc a nie wytykać błędy :) ale widzę ze lekko schodzi na psy;/

To nie wytykanie błędów tylko nauka, po prostu życie :)

Trusek
08 maja 2013, 18:54
Bracie zmęczenie bardziej i piwka :D Siedziałem 4h w garażu i wybijałem łożyska.Jak bym miał się opierać na pomocy forum to bym się dowiedział ze muszę wydać 500 zł i kupować ASO wszystkie graty a tak naprawdę koszt całkowity naprawy wyniesie mnie ze śrubą max 120 zł alko spoko jestem nie douczony w końcu .hehe
P.S Pozdro dla mgr i inżynierów :)

marcinjunak
08 maja 2013, 19:01
Bracie zmęczenie bardziej i piwka :D Siedziałem 4h w garażu i wybijałem łożyska.Jak bym miał się opierać na pomocy forum to bym się dowiedział ze muszę wydać 500 zł i kupować ASO wszystkie graty a tak naprawdę koszt całkowity naprawy wyniesie mnie ze śrubą max 120 zł alko spoko jestem nie douczony w końcu .hehe
P.S Pozdro dla mgr i inżynierów :)

Nikt nie powiedział że drutowanie i kupowanie łożysk z koparki jest zabronione :)

Trusek
09 maja 2013, 09:11
Junak ale kto powiedział ze kupuje łożysko od koparki??? Zapomniałem że KTM to nie motocykl tylko ASO :) A Wszystkie inne motocykle to "Kondony" hehe jeli tak jest Marcinku czemu siedzisz na kondoniarskim forum XTZ ;)

marcinjunak
09 maja 2013, 10:32
Junak ale kto powiedział ze kupuje łożysko od koparki???

No to pochwal się gdzie kupiłeś łożysko dolne amora do st i w jakiej cenie, na pewno przyda się to innym na później i żebyś na drugi raz nie musiał drwić z ludzi z wykształceniem innym od Twojego.



Zapomniałem że KTM to nie motocykl tylko ASO :) A Wszystkie inne motocykle to "Kondony" hehe jeli tak jest Marcinku czemu siedzisz na kondoniarskim forum XTZ ;)

Forum to nie motocykle, to ludzie na nim piszący,
wyjaśniam na wszelki wypadek bo chyba tego Cię nie nauczyli w Twojej szkole.

Oczywiście wiem Trusek że znasz się na żartach ale na tym proponuję zakończyć prywatne wycieczki bo znów zrobi się gnój a tego nie chcemy

Trusek
09 maja 2013, 12:11
Mordo jak ogarne graty to opisze co gdzie i za ile.

rumpel
09 maja 2013, 12:24
to czekamy z niecierpliwością

Łojek
09 maja 2013, 15:17
W AGROMIE na Mokotowie :P hehehheeheh

Trusek
22 maja 2013, 21:38
Siema
wiec tak łożysko originale w yamaszce 200 zł staniało bo kosztowała 260 zł śruba 40 zł u tokarza (mam jedna górka jak by ktoś potrzebował )racławicka 99 w-wa, oczywiście moszna kupić łożysko za 25 zł PGE12x .
Pozdro