PDA

Zobacz pełną wersję : Słowenia, Chorwacja we wrześniu?



LukaSS
07 czerwiec 2010, 10:04
Witajcie!
Ubzdurałem sobie w główce wyjazd we wrzesniu do Słowenii, czyli Alpy, niziny, morze i piękne widoki. Przy okazji chciałbym wstapić do Chorwacji do Dubrownika lub popruć i zobaczyć przez chwilę podobno piękne Włoszki.

Są chętni? Czas wyjazdu to ok. tydzień, 1,5 tyg. lub dwa tygodnie, w zalezności kto ile może wziąść wolnego w robocie oraz jaka będzie pogoda. Ma to być nie wyślig z czasem, a przyjemne z pożytecznym.

Łukasz.

LukaSS
08 czerwiec 2010, 15:01
Nikogo chętnego? :(

Bartas
08 czerwiec 2010, 21:48
Ja z Anią! Ale w 2011 :P

LukaSS
08 czerwiec 2010, 22:07
No nie gadaj. Wyjeżdzasz z rana, a późnym wieczorem jesteś na granicy. Ok. 1200 km w jedną stronę. Po najmniejszych kosztach chce to zrobić.

Bartas
09 czerwiec 2010, 07:20
Koszty kosztami- my musimy liczyć na 2 motocykle, a obecnie nie możemy zbytnio szaleć.

Infi Bartasowa
09 czerwiec 2010, 09:13
Poprzednio wyszło nam 3500 zł, tak z rękawa sobie nie wyczarujemy tyle kasy, zwłaszcza, że remontujemy w tym roku mieszkanie. Może na przyszły rok uda się zebrać.

Kuba
09 czerwiec 2010, 09:43
Witaj,
pisałbym się na cos takiego z miłą chęcią ?Š, nie mam doświadczenia w takich wyjazdach bo dopiero zaczynam przygodę z motocyklami. W tym roku zrobiłem około 2000 km po Polsce i jest to moje pierwsze 2000 na motocyklu i już świerzbi mnie aby pojechać gdzieś dalej najchętniej z kimś doświadczonym abym mógł się czegoś nauczyć dla większego fanu i długich wypraw w niedługiej przyszłości.
Pozdrawiam
Kuba

erwinw
10 czerwiec 2010, 18:09
koniec sierpnia, początek września mam mieć ok. 2 tygodnie wolnego... Pogadamy w Morsku... ;)

LukaSS
11 czerwiec 2010, 08:40
Witaj,
pisałbym się na cos takiego z miłą chęcią ?Š, nie mam doświadczenia w takich wyjazdach bo dopiero zaczynam przygodę z motocyklami. W tym roku zrobiłem około 2000 km po Polsce i jest to moje pierwsze 2000 na motocyklu i już świerzbi mnie aby pojechać gdzieś dalej najchętniej z kimś doświadczonym abym mógł się czegoś nauczyć dla większego fanu i długich wypraw w niedługiej przyszłości.
Pozdrawiam
Kuba

Bedziesz w Morsku? Jesli tak, to powiem co i jak. Oczywiście nawet z mniej doświadczonym będzie miło pojechać. Tylko pamiętaj, że trza będzie być twardym i siedzieć na motocyklu po kilka(naście) godzin - do przyzwyczajenia.

LukaSS
11 czerwiec 2010, 08:42
koniec sierpnia, początek września mam mieć ok. 2 tygodnie wolnego... Pogadamy w Morsku... ;)

Ludziasy mówią, żeby własnie jechać we wrzesniu, a nawet w połowie, ponieważ po prostu jest z deka chłodniej, taniej i mniej turystów. Zresztą dokładny termin jest jeszcze do obgadania.

janusz384
04 lipiec 2010, 20:00
Witam Bardzo by mnie i żone jnteresowała taka wycieczka w połowie września było by super.ale tydzień to maks z jednym wypadającym weekendem

LukaSS
04 lipiec 2010, 21:45
I git :)
W tym tygodniu dokończę ścianę wschodnia robić, a w kolejnym zrobię zarys trasy do Słowenii.

larry
05 lipiec 2010, 17:36
ile taki wyjazd keszu kosztuje ???

LukaSS
05 lipiec 2010, 19:07
Ze dwa i pół tys. będzie tego, ale myślę, że w dwójce się pomieścimy bez problemu - oczywiście bez szaleństw typu wypas restauracja, hotele kilkugwiazdkowe.
Kempingi, domki, namioty, troche swojego jedzenia.

Jedna rzecz: paszport obowiązkowy, ponieważ czasami na granicy z Chorwacja wymagają. Ja jeszcze wyrobię międzynarodowe prawo jazdy - taki bajer ;) Dodatkowo dobrze na wszelki wypadek zabrać Zieloną Kartę oraz wykupić ubezpieczenie zdrowotne lub na wypadek awarii motocykla - dla chętnych.

Wenecja - pic na wodę, masy turystów i drogo, jednak chcę tam pojechać... po prostu by być ;)

A Słowenia? Pojeźdzmy trasami, którymi jeżdzą Austriacy i Niemcy na swoich wypas maszynach. Zaparkujemy na parkingu Only Motorbikes :P

Jeśłi będzie trochę głosów za.. to można na nockę zabawić w Wiedniu - mieście Freuda i S.A. Poniatowskiego.

janusz384
05 lipiec 2010, 20:34
Jak już byś zrobił jakiś plan jakie miasta po kolei to było by super Takij pozątkowy zarys

Bartas
06 lipiec 2010, 07:00
Larry, przy dobrych wiatrach w 1500zł można się zmieścić.

LukaSS
06 lipiec 2010, 08:39
Bartek ma rację, ale wolę krzyknąc wszystkim nawet tysiaka więcej - to tak na zapas, na godzinę "W".

Bartas
06 lipiec 2010, 08:51
Nie no zapas musi być, ale same "realne" koszty można zamknąć w stosunkowo niskiej kwocie. Wszystko zależy od standardu, tzn. czy namiot na dziko czy pokoje. Chorwacja piękna jest z perspektywy motocykla :)

LukaSS
14 wrzesień 2010, 12:44
Jeśli ktoś ma ochotę - zapraszam. Wyjeżdzam 18, a wracam 26 września. Jedziemy we dwóch.
Trasa ustalona: Najpierw opalanie nad Adriatykiem i trochę zwiedzania, a później mało znane drogi i szutry w austriackich Alpach.
Jeśli dobrze pójdzie, to szybkie zwiedzanie Verony i Padwy.
Koszt: ok. 2500 zł (paliwo 1000 zł).
Długość trasy: 3200 km (dojazd i powrót po autostradach i expresówkach).

warm
19 wrzesień 2010, 11:48
I pojechał !!!! - rozmawialiśmy minuty przed wyjazdem
Łukasz - dobrej drogi !!!!!!!!!!!
Warm

LukaSS
27 wrzesień 2010, 09:09
Melduje się cały i zdrowy :)
Pogoda dopisała, w Trieście było 27 stopni w cieniu, a w Alpach w najwyższych miejscach leżał śnieg. Polecam Triglawski Park Narodowy, prawie kilometr różnicy wzniesień, same agrafki przez niemal 40 km... krystaliczna woda, wapienne skały... jedna z najpiękniejszych tras widokowych i motocyklowych świata.

Z motocyklem nie było żadnych problemów, oprócz tego że prychał po słowackim Shelu - jakimś chrzczonym paliwie. Przybyło kilka rys i jakieś 3,5 tys, km. Seryjnej tylnej opony nie sposób zamknąć, choć szurałem butami po asfalcie. Silnik spalił 1,2 litra oleju - w górach.

Co jeszcze? Nocowałem w Ljubljanie w słynnym hostelu Celje - byłym więzieniu, włoska pizza i spagetti są trochę inne niż u nas, do Austrii i Słowenii bez języka angielskiego nie ma po co jechać (trudności w porozumiewaniu się), austriackie autostrady - podobnie jak niemieckie są rewelacyjne, kierowcy kulturalni, a ludzie na co dzień życzliwi i uśmiechnięci, spotkaliśmy wielu podróżników ze świata i Europy, paliwo na stacjach OMV jest rewelacyjne, w Klagenfurcie mieszkaliśmy w hostelu na ul. Porschestase, spotkani Polacy za granicą to również chamówa.

Reszta niebawem.

P.S. 1. W Polsce dalej śmierdzi komuną i zacofaniem w każdym sensie
P.S. 2. Nigdy nie można jechać z przypadkowo dobranym człowiekiem, który nigdy wczesniej nie jeździł dalej motocyklem, nie posiada samokrytyki oraz ma zerowe pojęcie o turystyce - porażka na maxa.

Gosienka
27 wrzesień 2010, 09:49
Super, że wyjazd się udał i że bezpiecznie powróciłeś. Czekamy na relację :)

Gosia

ps.

W Polsce dalej śmierdzi komuną i zacofaniem w każdym sensie
Przykre, że tak mówisz o własnej ojczyźnie. Ja się osobiście z powyższym stwierdzeniem nie zgodzę. I tyle. Nie chcę prowokować dyskusji, bo myślę, że i tak nikt nikogo nie przekona - wszystko zależy od podejścia i nie ma sensu o tym bić piany. Mi osobiście zachód nie imponuje..

warm
27 wrzesień 2010, 11:12
No no witam na Ojczystej ziemi
czekamy na zdjęcia i pełna relacje, mam nadzieje że się zobaczymy jakoś niebawem !!
warm

LukaSS
27 wrzesień 2010, 11:53
Gosia, przykre nie przykre, ale znajomi którzy śmigaja trochę po Europie Zachodniej o Północnej identyczne odczucia jak ja mają.
Jak myslisz, co mam powiedziec o naszym kraju, kiedy tuż po przekroczeniu granicy, jadąc w kolumnie aut, jakiś dziadek naumyślnie kombinuje jak tu mnie zabić, zajeżdza dorgę, hamuje ostro jednoczesnie spychając mnie ze skarpy... ale dlaczego? Co ja jemu zrobiłem? Jedziesz dalej, a tu wypadek, połowa Audi 100 w rowie, a połowa na jezdni, Octawia na środku jezdni z włączonym silnikiem i otwartymi drzwiami, a obok w rowie dwóch kolesi dających sobie ostro po mordach. Kolejno zjeżdzasz na parking za potrzebą, znak wskazuje, że jest tam WC - zajeżdzasz i patrzysz... WC masz w lesie pod krzaczkiem, tylko uważaj na miny i papierzaki, aby nie wdepnąć. Moge opisać jeszcze wiele różnic, które stawiaja nas w mało pozytywnym świetle w stosunku do rozwiniętych krajów, którym my podobno też jesteśmy.

Warm, niech się już poogarniam ze wszystkim, wpadnę :)

Gosienka
27 wrzesień 2010, 12:13
Gosia, przykre nie przykre, ale znajomi którzy śmigaja trochę po Europie Zachodniej o Północnej identyczne odczucia jak ja mają.
Jak myslisz, co mam powiedziec o naszym kraju, kiedy tuż po przekroczeniu granicy, jadąc w kolumnie aut, jakiś dziadek naumyślnie kombinuje jak tu mnie zabić, zajeżdza dorgę, hamuje ostro jednoczesnie spychając mnie ze skarpy... ale dlaczego? Co ja jemu zrobiłem? Jedziesz dalej, a tu wypadek, połowa Audi 100 w rowie, a połowa na jezdni, Octawia na środku jezdni z włączonym silnikiem i otwartymi drzwiami, a obok w rowie dwóch kolesi dających sobie ostro po mordach. Kolejno zjeżdzasz na parking za potrzebą, znak wskazuje, że jest tam WC - zajeżdzasz i patrzysz... WC masz w lesie pod krzaczkiem, tylko uważaj na miny i papierzaki, aby nie wdepnąć. Moge opisać jeszcze wiele różnic, które stawiaja nas w mało pozytywnym świetle w stosunku do rozwiniętych krajów, którym my podobno też jesteśmy.
Łukasz, chyba niewiele po świecie jeździłeś..

Ale cóż.. Po Twojej wypowiedzi - jakie społeczeństwo, taki kraj.. Szkoda gadać.

Gosia

Cezary
27 wrzesień 2010, 12:26
A byłeś Lukass kiedyś na wschodzie? Bo np. Z Ukrainy wjeżdzać do Polski to jak z Polski do Niemiec...

yaraso
27 wrzesień 2010, 13:22
Moge opisać jeszcze wiele różnic, które stawiaja nas w mało pozytywnym świetle
Odpowiedź sobie najpierw na pytanie co Ty dałeś ojczyźnie by nie śmierdziała komuną. Na zachodzie nic nikomu nie spadło z nieba. Niemcy, austriacy płacą takie podatki związane z posiadaniem auta czy moto że złapał byś się za głowę. To że byliśmy w systemie który blokował rozwój nie znaczy że mamy teraz siebie nawzajem obrażać. To skończyło się 20 lat temu więc teraz mamy pełne pole do popisu a nie ciągle narzekać. Chyba odpowiednią lekcją z patriotyzmu byłoby dla Ciebie wysprzątanie jednego hektara lasu właśnie z takich "papierzaków".

kamilltee
27 wrzesień 2010, 19:06
Lukass Ty lepiej napisz z kim pojechaleś i co tam sie dzialo :)

LukaSS
27 wrzesień 2010, 22:14
Widzę, że moje wypowiedzi są bardzo kontrowersyjne i wzbudzają wiele negatywnych emocji. Przepraszam za moje odmiennne zdanie. Cóż, lajf... Niestety, ale tacy też muszą być, aby pozostali mogli ich z każdej strony atakować.
Ok, spoko, PL to wspaniały kraj mlekiem i miodem płynący, tylko dlaczego tyle tysiecy osób uciekło do roboty za granicę, a jeszcze wiecej uciekinie kiedy otworzy granice Francja i Niemcy i dlaczego tak zastraszajaco rośnie dług publiczny?
Tak, byłem na Ukraninie w tym roku dwa razy i cztery razy na Białorusi, byłem też dwa razy w Rosji oraz w Hiszpanii, odwiedziłem Anglię, Irlandię, Węgry, Czechy i Słowację, więc chyba nie jest źle - mam jakieś porównanie.

Sam nie naprawię systemu w którym co chwila dochodzi do nieoczekiwanej awarii tej niby doskonałej maszyny, działalność w młodzieżówce jednej z partii też na *uj sie nadaje, młodzi nie mają głosu, stary beton jest ogromnie trudno rozbić. Lasy jak i jeziora oraz rzeki sprzątałem, za ludzi też podnosiłem pety, które rzucali bezczelnie obok śmietnika, byłem na Rozpudzie (nie powiem po której stronie), uczestniczyłem w różnych marszach, pochodach, działałem ostro jako harcerz, w szkołach uczestniczyłem w akcjach uświadamiającyh zagrożenia na drodze z zakresu BRD i co? Dla niektórych i tak to jest g*wno warte, bo im dobrze jak jest.

Od tej chwili nie wyrażam własnego zdania na tym forum.

Kamil, kolega był niedoświadczony w długiej jeździe na motocyklu, marudził ciagle że drogo, za ciepło, za zimno, coś go boli itd. A najbardziej mnie dobijało to, że wolał wieczorem pić piwo przed tv niż zwiedzać i wychodziło na to, że sam lub z jakimś obcokrajowcem ganiałem po mieście zaglądając w każdy kąt lub racząc miejscowe specjały. Po drugie ja rano uwielbiam być umyty, lubię też uprać brudne ciuchy wieczorem, tak jak i podrywać miejscowe kobiety (ach..... Słowenki są przepiękne), a niektórzy wprost przeciwnie. Nie dziwię się już dlaczego najwięksi podróżnicy jeżdza samemu - i takich własnie od czasu do czasu spotkałem.

Fin.

bladyxtz
28 wrzesień 2010, 06:36
Nie zgadzam się nie jesteśmy tak daleko w tyle za innymi państwami, wręcz przeciwnie czasem odnoszę wrażenie że wyprzedzamy niektóre z nich o głowę.Miałem okazję pomieszkać trochę w jednym z tak zw wysoko rozwiniętych państw i wcale nie mam dobrego zdania.W Polsce naprawdę są widoczne zmiany i nie oszukujmy się ale są one zależne tylko od nas więc zastanówmy się jak sami jeździmy i gdzie sramy bo papierzaki nie wyrastają po deszczu i tylko naszą kulturą osobistą wystawiamy opinię o nas samych.

warm
28 wrzesień 2010, 07:04
Kochani
ale to chyba nie miejsce na takie wynaturzenia komu jest dobrze a komu jest źle, ja generalnie nie lubię o takich rzeczach dyskutować szczególnie z młodymi lub starymi ludźmi, każdy ma inna wizje i inny punkt widzenie uszanujmy to
a teraz kończcie dyskusje - Łukasz foty robiłeś jak tak to zapodaj gdzieś.
Szkoda że jeszcze nie mam dużego doświadczenia w jeździe bo bym był dobrym kompanem jeśli chodzi o zwiedzanie lub próbowanie specjałów nie wspomnę o innych atrakcjach, ale nabiorę go a teraz dawaj foty.
warm

Gosienka
28 wrzesień 2010, 07:22
Mili Państwo,
zamykam zatem temat. Wypuśćmy muchy z nosa, a będzie się żyło lepiej :)

Łukasz, czekamy na relację i foty w dziale "Relacje" :thumbsup:

Pozdrawiam,
Gosia