PDA

Zobacz pełną wersję : pomoc w wyborze gratów na wyjazd



batagur
03 czerwca 2012, 12:02
Witajcie,
jako że postanowiliśmy z kumplem wyruszyć na lipiec w małą trasę do okoła Polski +/- 2000-2500km zależnie od weny i pogody w około miesiąca robie sobie listę co pozbierać. A jako że nie mamy za bardzo jeszcze doświadczenia w dłuższych trasach może podpowiecie co warto mieć przy sobie a co sobie odpuścić... Wiadomo miejsce porządnie ograniczone, sam pakuje się w 2 skrzynki i kufra + ewentualnie na miejsce pasażera jakiś żeglarski wór gumowy ;) Zamierzamy spać w namiotach ewentualnie gdzieś na trasie po znajomych, omijamy wszelakie miasta większe, chyba że jest potrzeba wjechania. Z nawigacji nie korzystamy bo są mapy... Bardziej nam zależy na zadupiach niż cywilizacji. Ja cisnę na xt 600 tenere 1988 kolega na hd sportster rok jakiś młodszy.

Jak narazie w liście mamy:
1x namiot, 2x psiwór, 2x karimata, 2x latarka, zapalniczki itp, 1x turystyczny palnik gazowy, 2x kubek, 2x porządna kosa :)
1x apteczka, 1x osobiste leki w tym antykomar, szczelnie zapakowana SRAJTAŚMA
aparat foto, telefon z ładowarkami na 12v

narzędzia i części w miarę sobie odpuszczamy bo wykupujemy ac ale bierzemy torxy, komplet nasadówek, śrubowkrętów, taśme na gada i drut :) pare śrubek i nakrętek

dla uciechy własnej i obniżenia kosztów jedzenia każdy po wędce ;)

z ciuchów:
rzeczy czarne bo nie widać brudu, jak za gorąco to się ściągnie,
na motor spodnie cordura + bojówki(poza motórem i na upały), kurtka tu mam dylemat czy tradycyjna ramoneska z grubej skóry czy również cordura heima? Oprócz tego wojskowa peleryna motocyklowa lub op1 jakby lało nonstop.



Na chwilę obecną to tak widzę, pewnie zapomniałem o 1000 rzeczy ale po to jest ten temat.

Oczywiście wyjazd nisko budżetowy, zamiast op1 mógł by być goretex no ale... to za rok może albo jak do lumpexu coś przywiozą.

Jeśli ktoś z Was miałby ochotę do nas dołączyć to jesteśmy otwarci. Jedynym planem jaki mamy na dłuższy i odpoczynek od motocykli to Jarocin. Tak to ściana wschodnia, zachodnia, wybrzerze, pojezierze drawskie, suwalszczyzna, może bieszczady... Ewentualnie jeśli ktoś z Was mógłby udostępnić altankę w ogródku, piwnicę czy coś podobnego w zamian za dobre słowo i dobre piwo.

marcinjunak
03 czerwca 2012, 15:38
dętki i łyżki z kompresorem, ze wszystkim innym sobie poradzicie

kate
03 czerwca 2012, 16:18
+ termos i tyrtytki i igła i nitka ;)

spork ? / niezbędnik ?
bardzo cenię sobie na takich wyjazdach terenowych camel-backa - poza funkcją oczywistą, można w nim przynieść wodę np ze źródła do obozowiska, czasem niezastąpiona możliwość

polecam też chusteczki nasączone do ewentualnej toalety i taki mały pojemniczek płynu antybakteryjnego na bazie alko - w kazdej drogerii, czasem w aptekach

ziuta
03 czerwca 2012, 16:46
do piwnicy czy altany,zapraszam do Chrzanowa

kamilltee
03 czerwca 2012, 19:37
jest tzw lista podosa w FAT
http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=70

na tym forum też wstawiałem gdzieś

ofca234
05 czerwca 2012, 11:09
klamki i zestaw naprawczy do linek.

ogolnie, cala lista Podosa jest w porzadku. I wbrew pozorom da sie ja spakowac do 3 kufrow. :)

erwinw
05 czerwca 2012, 11:33
Ja nawet tylu rzeczy nie posiadam, które są na tej liście Podosa ;)

Odpuść sobie srajtaśmę: zawsze jest gdzieś głęboko gdy jej potrzeba. Wygodniej mieć w kieszeni ze 2 paczki chusteczek higienicznych, które uzupełnić można na stacjach benz. Po co wam te porządne kosy? Dla szpanu, obrony czy lepszego samopoczucia? Wystarczy dobry scyzoryk lub np. pikutek victorinoxa do zadań kuchennych.
Co do wędek-też miałem plan ze sobą wozić-odpuściłem, bo po rozbiciu obozu zajmowałem się zawsze innymi rzeczami, jak pranie czy mycie się w jakimś strumieniu, kolacja, browarek i na łowienie już czasu nie było ani chęci.

Kasiu-po co chłopakom termos w lato?

Prawda jest taka, że wszystkie rady i tak na nic się Wam zdadzą, bo każdy ma inną wizję podróżowania i rzeczy, które są niezbędne w takiej podróży. Dopiero gdy sami raz czy drugi pojedziecie to zauważycie, co się przydaje, co warto mieć, a bez czego można się spokojnie obyć. Na ten przykład kuchenka turystyczna-jedni nie maja wcale i obiady jedzą w knajpach, inni nie wyobrażają sobie bez niej podróży, jeszcze inni twierdzą, że na ognisku można gotować. I każdy ma rację (może z wyjątkiem tego ogniska, bo nocując na dziko lepiej się w oczy nie rzucać, w/g polskiego prawa samo biwakowanie w miejscach do tego nie przeznaczonych jest nielegalne, a co dopiero ognisko).

ofca234
05 czerwca 2012, 11:38
co do termosu - ja mam aluminiowa butelke z Decathlonu plus terminczy pokorowiec na nia. Mam zimna wode przez kilka godzin i sok nie psuje mi sie w niej przez jakies 12-14 godzin. W krajach gdzie mozna nabierac wode ze zrodel / studni fajna sprawa.

Chwale sobie ten zakup i nastepnym razem tez biore to ze soba.

kate
05 czerwca 2012, 12:06
Po co wam te porządne kosy? Dla szpanu, obrony czy lepszego samopoczucia? Wystarczy dobry scyzoryk lub np. pikutek victorinoxa do zadań kuchennych.

Erwin, nie zaczynaj :D jeden niepodważalny argument na początek - pikutek nie jest składany ani nawet w żadnej pochwie/pouchu, ja CRKT noszę na co dzień nawet w damskiej torebce i bardzo się przydaje, pikutka bym już tak raczej nie wrzuciła ;)


Kasiu-po co chłopakom termos w lato?


bo to lato jakieś oszukane, a na moto można łatwo przemarznąć wieczorem, więc ja wtedy sobie robię ciepłą kawę lub herbatę w termosik i mam na całą noc :D
przecież i tak wezmą, co zechcą, ale może skorzystają z którejś sugestii ^^

AruniA_CK
05 czerwca 2012, 12:23
, ja CRKT noszę na co dzień nawet w damskiej torebce i bardzo się przydaje, pikutka bym już tak raczej nie wrzuciła ;)


^^

:) achhhhh te przepastne damskie torebki ;)

piotr13
05 czerwca 2012, 12:45
Trytytki :),apteczka jedna na dwóch starczy,do zagotowania wody na kawę czy na zupę z torebki ognisko może być takie ,że poświaty daje tyle co kuchenka :) aczkolwiek prymusik wygodniejszy w użyciu.Numery telefonów do kumpli na trasie,adres forum xtz :) i jeszcze 100 dupereli o których się zapomni a potrebne będą w trasie...

Sołtys-uć
07 czerwca 2012, 00:09
Generalnie przy pakowaniu zasada jest jedna:
połóż wszystkie rzeczy które chcesz zabrać w jednym miejscu, a następnie weź wyrzuć połowę z nich,
z tego co zostanie wyrzuć znowu połowę, a okaże się że i tak zabrałeś za dużo :D

Na takie wyjazdy na dziko przydaje się mała składana saperka, metalowy kubek, niezbędnik (nóż, widelec, łyżka), latarka, sznurek (żeby pranie sobie rozwiesić między drzewami),
warto zabrać też folie ratowniczą, jest na wyposażeniu większości apteczek, zajmuje mało miejsca a w razie załamania pogody można się w nią w nocy owinąć, poza tym jest nieprzemakalna :p

erwinw
07 czerwca 2012, 12:34
Na takie wyjazdy na dziko przydaje się mała składana saperka, metalowy kubek, niezbędnik (nóż, widelec, łyżka), latarka, sznurek (żeby pranie sobie rozwiesić między drzewami),
warto zabrać też folie ratowniczą, jest na wyposażeniu większości apteczek, zajmuje mało miejsca a w razie załamania pogody można się w nią w nocy owinąć, poza tym jest nieprzemakalna :p

Dlatego właśnie pisałem, by nie słuchali rad w necie... Na chu.j saperkę wozić ze sobą??? Dołek na kibel wykopać, czy rodem rad z lat 80-tych namiot okopywać???
Miałem się nie odzywać już w tym temacie, po stwierdzeniu Kasi, że bez porządnej kosy wyjazdu nie ma, ale teraz oczy mi na wierzch wyszły, bo mam taka saperkę w garażu(nie wiem nawet po co) a okazuje się, że ja naiwny jej nie woziłem nigdy...

Lepi
07 czerwca 2012, 13:40
Hehe
nie będę się domyślał co można robić saperką.
Gdybym miał brać choćby połowę tego co tu jest wypisane to nigdy bym nie pojechał na moto np w góry.
Trytytki, powertape i to co się ma na sobie wystarcza. Jak ktoś planuje nocleg to dochodzi śpiwór i folia/namiot.
Z tabletek najlepsze są przeciwbólowe :)
Tylko że jedni jada camperem inni enduro.

batagur
08 czerwca 2012, 15:29
Dzięki wszystkim ! :) Sporo gratów bez których przeżyję i sporo o których bym nie pomyślał ;) Wiadomo są restauracje, hotele ale to w sytuacji krytycznej jedynie (choroba itp), tak to oczywiście zapasów jedzenia nie bierzemy, spożywczaki powinny występować.

Ofca co rozumiesz przez zestaw naprawczy linek? Często Wam linki trzaskają? Właśnie myślałem nad zakupieniem zapasowej od sprzęgła bo to najbardziej upierdliwe.

Każdy woli co innego, a dobry nieskładany nóż jest przydatny zawsze temu popieram Kate, tak samo jak damska torebka z wyposażeniem. Zalety i wady to kupa wiedzy na osobny temat.

bigboykr
08 czerwca 2012, 15:40
Zakładając, że PL to cywilizacja to bierzesz ze sobą kartę kredytową/płatniczą, 200 zeta w kieszeń i więcej nic nie potrzeba (oprócz jakiegoś standardowego minimum). Czym się tu przejmować?

batagur
09 czerwca 2012, 13:36
doradźcie mi jeszcze co zrobić ponieważ w XT jest blokada kierownicy - zwykły zamek z wysuwanym bolcem, w żadnym stopniu nie połączone ze stacyjką itp. zupełnie osobne. Oczywiście jak go kupiłem to nie było żadnego klucza do tego zamka a myślę że wynalazek to dość praktyczny i skutecznie utrudniający przepchanie motocykla. Czy lepiej go rozwiercić, wyjąć i szukać nowego czy lepiej szukać magika który dorobi klucz pod zamek?

kamilltee
09 czerwca 2012, 15:50
chyba najlepiej jakieś homonto które zapnie ze sobą 2 motocykle, lub jeden do słupa

blokada kierownicy to taki trochę blefff, zawsze można przednie koło wstawić na deskorolke :)
pozatym 22 letniego XT o wartości 4000 zł to chyba nie ukradą

LukaSS
10 czerwca 2012, 10:21
Niewielka blokada na tarczę wystarczy przed przestawieniem motocykla. Jak mają ukraść to i tak ukradną (np. wpakują do busa).

ofca234
10 czerwca 2012, 11:57
http://www.moto-akcesoria.pl/zestaw-linek-stalowych,p,3298 - zestaw naprawczy do linek.

kupujesz takie rzeczy raz, potem masz na cale zycie (z motocyklem).

Beniamin
10 czerwca 2012, 18:29
Tu bardzo podobny zestaw;http://www.sklepmotocyklowy.pl/pl/produkt,14954,uniwersalny-zestaw-naprawczy.html

rumpel
10 czerwca 2012, 19:42
saperka zawsze może się przydać


11117

erwinw
19 czerwca 2012, 00:26
Tak robiąc sobie listę przed wyjazdem, by wiedzieć co muszę dokupić, wymienić, zredukować , postanowiłem ją wkleić tu-może komuś się przyda:

Dokumenty:
-Paszport
-Dow.os.
-Prawo jazdy + prawo jazdy międzynarodowe
-Dow. rejestracyjny
-Ubezpieczenie + zielona karta
-kserokopie w/w dokumentów
-Karty kredytowe, gotówka
-Karta ekuz

Ubranie/ochrona: (zapas + to co na sobie)
-Kask
-Zbroja
-Nakolanniki
-Buty enduro
-Spodnie wojskowe "bojówki" (jako motocyklowe)
-Kurtka motocyklowa z wypinaną membraną
-Bluza enduro
-Rękawice x 2 (szmaciaki enduro + cieplejsze, nieprzemakalne)
-Kominiarka termoaktywna
-Bielizna termoaktywna długi rękaw i kalesony kpl. x 2
-Skarpety grube, trekkingowe 3-4 pary
-Majty 3-4 pary
-T-shirt x 2 (jeden na obozowanie/spanie, drugi "wyjściowy")
-Dres cienki polarowy (jako odzież obozowa a także jako "ocieplacz" w razie potrzeby)
-Buty lekkie sportowe
-Klapki (jak znajdę tanie sandały gumowe plus parciane paski to zastąpię nimi klapki)
-Kurtka przeciwdeszczowa (kondon ortalionowy)
-Spodnie przeciwdeszczowe (goretex BW)

Biwak:
-Namiot
-Śpiwór
-Alumata
-Menażka + kubek
-Zmywak do garów (szmatka szorstka)
-Kuchenka gaz + kartusz
-Spork (łyżko-widelec) + nóż (pikutek victorinox w pokrowcu)
-Pokrowiec na motocykl/plandeka (aby móc graty/ciuchy na noc na moto zostawiać+maskowanie w nocy)
-Linka stalowa w oplocie + kłódka do niej
-Taśma bagażowa 5m (do suszenia prania, mocowania bagażu)
-Kosmetyczka: żel pod prysznic (daje radę i do prania), pasta i szczoteczka do zębów, antyperspirant, szczoteczka do rąk (daje radę do prania czy czyszczenia z błota bagażu), perfumy (próbka 30ml), gąbka, obcinaczka do paznokci, jednorazowa maszynka do golenia
-Ręcznik szybkoschnący


Narzędzia + części zapasowe:
-Zestaw KTM: kombinerki, wkrętak płasko/krzyżakowy, klucz do świecy, klucz wielofunkcyjny (m.in. do kół), 10 lub 12 oczkowa z otwieraczem do butelek :grin: ,płaski 10-12, nasadka 8 i 10 z "uchwytem", klucz "francuski" 0-19mm-to moja inicjatywa, ale mieści się w "puszce" kateemowskiej.
-Zestaw kluczy płasko oczkowych 6-22mm
-Locktite, silikon w tubce, klej 2 składnikowy
-CX80 (coś jak WD 40)
-Olej silnikowy 1L
-Olej do filtra powietrza (ok.200ml)
-Olej do scotoilera (w zbiorniczku touring na motocyklu-400ml)
-Kilka śrub, nakrętek podkładek (wiadomo-KTM )
-Kompresorek
-Łyżka do opon x2
-Zapasowe dętki x 2 z wkręconymi zaworkami w wentyle
-Kilka łatek + klej
-Zaworki wentyli i klucz do nich
-Zapasowa spinka łańcucha + kilka ogniw
-Zapasowa linka sprzęgła (na motocyklu podpięta pod tą w użyciu)
-Taśma izolacyjna + taśma szara "powertape", jakieś trytki
-Zapasowe żarówki, bezpieczniki
-Kawałek kabla elektrycznego
-Zapasowe klamki hamulca i sprzęgła
-Zapasowy kluczyk do stacyjki

Pozostałe akcesoria:
-Scyzoryk Victorinox
-Latarka czołówka
-GPS
-Mapa papierowa
-Telefon kom.
-Aparat foto
-Ładowarki do tel, aparatu i akumulatorków gps i latarki,
-Zapasowe akumulatorki
-Apteczka motocyklowa + tabletki na sraczkę, przeciwbólowe, na przeziębienie
-Kilka paczek chusteczek higienicznych (także jako substytut papieru toaletowego)
-Chusteczki nawilżane (jak najmniejsza paczka)
-Kamizelka odblaskowa
-Zapalniczka

Trochę tego wyszło, ale tylko tak źle wygląda na liście ;) W rzeczywistości na sobie zawsze (podczas jazdy oczywiście ;) ) jedne majty i skarpety, komplet bielizny termo, kask, zbroja, kominiarka, spodnie, rękawiczki, buty enduro, nakolanniki, bluza enduro. Kurtka motocyklowa przytroczona do worka bagażowego.

Narzędziówka KTM ma swoje miejsce pod boczkiem motocykla , reszta mieści się w starej kosmetyczce.

Kosmetyczka którą zabieram (nie narzędziówka) to naprawdę mały woreczek, ręcznik szybkoschnący także zabiera minimum miejsca.

Mam menażkę, w której mieści się kuchenka, kartusz, spork, zapalniczka i jeszcze kilka saszetek kawy 2in1 czy przypraw, tworząc kompaktowy pakunek.

1-W kieszeń 3L crosso lądują dokumenty i część gadżetów, i tenże worek ma miejsce pod owiewką/szybką
2-Scyzoryk, chusteczki zawsze w kieszeniach spodni
3-W worek "kajakowy" trafia namiot, alumata i pokrowiec na moto.
4-Reszta gratów mieści się w rogalu 30L
(kurtka moto jeśli nie mam jej na sobie jest przytroczona do rogala na zewnątrz, olej na dolewki w butelce aluminiowej ma miejsce w doszytych do rogala kieszeniach).
Butelkę "pet" z woda troczę także na zewnątrz bambetli, ale rozważam zakup plecaka tak do 10L pojemności z bukłakiem na wodę 2-3L (ino kasy brak na razie)

Myślę o zaadoptowaniu siatki wędkarskiej (takiego worka na złapane ryby ;) ) na suszarkę prania motocyklową (przez noc ciężko wysuszyć cokolwiek, bo nad ranem i tak od rosy wszystko wilgotne, a podczas jazdy mając na zewnątrz przytroczone pranie w takiej przewiewnej siatce szybciej wyschnie). Przydają się także małe spinacze biurowe lub do prania, by właśnie pranie do linki przymocować, jak również "spiąć w tunel" karimatę i wykorzystać jako osłonę od wiatru dla kuchenki podczas gotowania.

Janas_WaWa
19 czerwca 2012, 00:52
Erwin a jak z siatka do suszenia ciuchów coś znalazłeś?

erwinw
19 czerwca 2012, 01:00
W edycie posta napisałem o tym-najtańsze takie "worki" kosztują ok.8zł. Chyba to najrozsądniejsze rozwiązanie. Zwłaszcza, że taka siatka jest odporna na wodę.

erwinw
19 czerwca 2012, 10:37
Do "dodatków" zapomniałem dopisać zestaw do szycia: kilka metrów nitki, 2 igły, jakieś guziki, agrafki-mam taki turystyczny w płaskim pudełeczku w różowym :) kolorze, wywaliłem z niego nitki w różnych kolorach na rzecz większej ilości mocnej, czarnej nici.

ofca234
19 czerwca 2012, 16:13
to ja moze jeszcze obrazkowo

http://moto.elban.net/2012/04/26/0-day-probne-pakowanie/

graty na miesiac, 12 000 km

erwinw
19 czerwca 2012, 21:51
Jak widać kosmetyczka w roli narzędziówki sprawdza się nie tylko w moim przypadku.

Ale z tą poduszką to przesadziłeś ;) ja używam do tego pokrowca na śpiwór wypchanego ciuchami (nawet w ciężarówce w pracy), a teraz z rogalem dostałem wewnętrzne worki, więc nawet nie będę musiał napychać worka po śpiworze, bo gotowe "poduchy" będę miał w bagażu.

LukaSS
19 czerwca 2012, 22:06
Ja mam pompowaną poduszkę z lat PRL wielkości normalnego "jaśka", a po złożeniu zajmuje miejsca i waży tyle co nic ;)

advradek
20 czerwca 2012, 00:05
a jednak może się przyda. o ile jest to ten model. multum funkcji :)

http://www.youtube.com/watch?v=xNtnPh5f1Qg

erwinw
20 czerwca 2012, 00:11
a jednak może się przyda. o ile jest to ten model. multum funkcji :)

http://www.youtube.com/watch?v=xNtnPh5f1Qg

do kupienia na Allegro za jedyne 19,99! ;)

ofca234
20 czerwca 2012, 02:27
miesiac szukalem rozsadnej narzedziowki w jakies ludzkiej cenie. az wreszcie spojrzalem na moja stara zniszczona kosmetyczke, ktora miala wszystkie cechy, ktorych poszukiwalem. byla zwijana, z przegrodkami, siatkowa kieszenia. nawet nowa byla by znacznie tansza od czegokolwiek co udalo mi sie znalezc.

co do poduszki to najgorsze bylo to, ze okazala sie byc zepsuta wiec i tak spalem na plecaku przez caly wyjazd.

kamilltee
20 czerwca 2012, 16:54
no ... co to za adwenczer co wozi poduszkę ? :):):)
fajne kosmetyczki BW są - podgumowane - akurat na narzędziówkę, mieszczą się idealnie do narzędziówki Łojka
przy okazji warto kupić moskitierę BW na czapkę

polecam na allegro sprzedawcę Zielona_Pantera

od siebie dodam: husteczki mokre (dziecięce) i Sudokrem ... ratują odparzone dupska :)
plandeka ma kilka zastosowań - jeśli ktoś umie spać w hamaku, to plandeka (ew ponczo) + hamak wystarczają ... no tylko te komarzyska :(
taśma jest też dobra do holowania, ja mam jeszcze kawałem rurki do spuszczania paliwa :)

Zamiast camelbaga - w Decathlonie za 45 zł jest system nakręcany na butelkę PET (z przejściówkami) ... taką butelkę mozna przytroczyć w dowolnym miejscu (widziałem nawet na gmolach), lub zabrać do dowolnego plecaka. Ja jakoś do worków (i ich mycia) nie mam przekonania.

Sobczaq
20 czerwca 2012, 17:02
Dobry patent ma Source - worek jest na górze rolowany i szczelnie zamykany, dzięki czemu można swobodnie wsadzić do środka całą rękę i wszystko dokładnie umyć. Poza tym, przetestowałem już wór Camelbaka i Osprey`a (de facto dla nich produkuje Naglene) i wbrew pozorom, wcale nie zaczynają tak szybko kwitnąć.

lepris
20 czerwca 2012, 19:32
Ale oni jadą do Polski, może lepiej wziąć kasę na wszelki zwyczaj, niż inwestować w wyposażenie ogólnodostępne?
(zamiast ją wydawać przed wyjazdem, a i tak kupa pójdzie na paliwo przy tym dystansie)
i ewentualnie dokupować na bieżąco po drodze, poza klamkami i świecami, druty i inne wynalazki zawsze można od rolnika wypożyczyć xD
(zresztą spawarki, wiertarki i inne młotki też bywają w zagrodach, można też od biedy zostawić u rolnika motor).

I tak nigdy nie wiadomo co się spier ___ w trasie, to zawsze jest sympatyczna niespodzianka.
NIE PRZEGRZEWAĆ XT"ka w tym wieku (bo jak się go porządnie zagotuje to zostaje tylko opcja porzucenia w zagrodzie)

a poza tym nie ma większej radochy niż jazda na nie obładowanym motorze, a i mniej zbierania szpeju po każdej glebie,
spalanie lepsze, nie trzeba tak długo bzdur po każdym noclegu pakować na motor, mniejsza szansa na glebę, zwiększa możliwości terenowe :)

Myśmy jadąc na Ukrainę wywalali dokładnie połowę bagażu na przystanku u Rudolf000 w Bieszczadach.

Z najlepszych inwestycji przed wyjazdem to NOWE OPONY , NOWY OLEJ , SPRAWDZIĆ NAPĘD, kawałek kabla żeby klemy zrobić,
z burżujstw kierownica Renthala do quadów (do quadów, bo są wyższe niż do motocykli koszt ok. 200 pln, nie pognie się za chiny ludowe).
Poza tym stare XT'ki się nie psują na dalekich wyprawach, tylko pod domem :)

batagur
10 lipca 2012, 10:40
11361

Dzięki wszystkim za porady, chociaż widzę że przeżywam trochę pierwszy wyjazd na motocyklu około miesiąca 2200km może, a tu koledzy piszą o trasach 12 000km :D ale dzięki wszystkim.

Jak narazie wyjazd ma już 4 dniową obsuwę czasową przez moje zjarane dokładnie i porządnie cewki. Reszta sprzęta trzyma się dobrze i myślę że został porządnie przygotowany do wyjazdu. Ma nowy regel, akumulator, olej z filtrem, filtr benzyny, świeca irydowa, silnik przeszedł całkowity sprawdzian z wymianą uszczelek + regulacja, wizyta u elektryka i kupę innych rzeczy.

Ilość sprzętów do naprawy została zredukowana do minimum a zastąpiona polisą assistance na której będziemy polegać. Gwarantuje ona bajery typu wykupienie z aresztu, transport, holowanie, zastępczego kierowce, ściąganie części oraz wszelakie typu wymiana na miejscu lub naprawa w najbliższym zakładzie. Niezależnie czy dętka, linka czy coś grubszego.

Cały majdan znajduje się w 3 pojemnikach. 2 skrzynki boczne zaadaptowane wojskowe do przenoszenia elektryki, trochę wzmocniona ściana montażowa, dodane relingi i zamknięcia na kłódke, oraz uszczelki z małego fiata na ranty, na stelażu zawieszone elastycznie za pomocą poduszek z ubijarki ;D. Trzeci to potężny kufer givi na rzeczy pierwszej potrzeby typu srajtaśma lub chusteczki, apteczka, rzeczy anty deszczowe itp.

Mam nadzieję że wyjazd na dniach :)

Kolego a jak sprawdzać xtekowi temperaturę? Ogółem to nie szalejmy z całym tym tobołem myślę że średnia prędkość to będzie 80km/h czasem więcej. Przerwy co 100-200km.

piotr13
10 lipca 2012, 10:52
Jedyne co mi przychodzi do głowy w kwestii temp. to termometr ,który będzie pokazywał temp. oleju.W silnikach chłodzonych wiatrem poniżej 100 powinien się utrzymywać choć w terenie w xt 350 przekraczał u mnie 120

lepris
10 lipca 2012, 11:18
A opony ? masz w dobrym stanie, nowe stare ? http://en.wikipedia.org/wiki/Tire_code

Wyglądają jak zjechane Scorpiony, jeśli do tego są stare to wymień, będziesz miał o wile udańszy wyjazd z nowymi.

kamilltee
10 lipca 2012, 22:21
Mam nadzieję że wyjazd na dniach :)

Kolego a jak sprawdzać xtekowi temperaturę? Ogółem to nie szalejmy z całym tym tobołem myślę że średnia prędkość to będzie 80km/h czasem więcej. Przerwy co 100-200km.

Chyba "Koleżanko" Lepris to kobieta !

a ile waży taka jedna skrzyneczka pusta ?

batagur
11 lipca 2012, 00:46
a przepraszam najmocniej nie zauważyłem :(

oponki to z przodu mam metzelera enduro, trochę już przelatał ale nie jest zdarty ani popękany więc myśle że da rade, jestem z niego b. zadowolony a z tyłu nówka mitasa e07 chyba ma oznaczenie, trochę już ją objeździłem i wiem czego mogę się spodziewać i żeby uważać bardzo na mokrym... pozatym spoko.

Co do skrzynek to nie miałem ich na wadze ale na ręke to ok 4kg mają puste. Nie wiem czy dużo czy nie, ale są bardzo bardzo solidne i z grubego aluminium. Polecam wszystkim bo cena konkurencyjna w stosunku do gotowych. Za sztukę na alledrogo zapłaciłem ok 60zł, do ścianki na której się trzyma dospawana jest jeszcze blacha 1,5mm aluminiowa i dorobione są zamknięcia na kłódkę. Więc skrzynki razem z modyfikacjami i spawaniem wyszły mnie ok 300zł.

Motocykl już odebrany, teraz pakowanie a jutro wyjazd. :) Mała modyfikacja planów, skupiamy się na ścianie wschodniej później z Mazur na Malbork potem okolice Ustki a potem w stronę Jarocina. Jutro w planach Czerwona Wola ok 130km od Rzeszowa, później Tarnobrzeg i na tym kończą się nasze plany, później gdzie nas poniesie. ;) Pozdrowienia dla wszystkich i do zobaczenia w trasie :)

szpaq
11 lipca 2012, 02:00
chyba najlepiej jakieś homonto które zapnie ze sobą 2 motocykle, lub jeden do słupa

blokada kierownicy to taki trochę blefff, zawsze można przednie koło wstawić na deskorolke :)
pozatym 22 letniego XT o wartości 4000 zł to chyba nie ukradą
tak:) złodzieje nie wiedzą co dobre, lecą na błyszczący plastik lub chrom :)

ofca234
09 sierpnia 2012, 17:23
podbijam temat, ale trochę go zmienię.

dla Was to pewnie bułka z masłem, ale wychodzi na to, że ja się jakoś bardziej nie będę miał kiedy zaprzyjaźnić z Tenere (XTZ 750'89) przed wyjazdem. We wrześniu jadę na trip około 6000-8000 km. W związku z tym:

- Jakie narzędzia powinienem ze sobą zabrać?
- Do Pegaso zawsze zabierałem kilka śrubek, nakrętek, o których wiedziałem, że lubią się poluzować. Jakie śrubeczki i nakrętki zabrać ze sobą?
- na co zwrócić szczególną uwagę przy przeglądzie przed przejazdem?
- czy są jakieś podstawowe operacje w Tenere, które mogą mnie zaskoczyć swoim stopniem skomplikowania (np. wymiana świecy?)
- jakie części mógłbym ze sobą zabrać? (wish list, załóżmy naiwnie, że wszystko się zmieści a ja sobie potem wybiorę co chce)
- ?

marcinjunak
09 sierpnia 2012, 18:21
ofca uzupełknij profil bo nie wiadomo jaka ta teresa.

Ja do st nigdy nic nie zabierałem oprócz zapinki do łańcucha bo miałem 520tke ale daleko jak ty nie latałem,
lista moim zdaniem może się zaczynać tak:

1. regulator
2. zapinka łańcucha
3. dętki i rzeczy eksploatacyjne jak łatki olej i smar do łańcucha,

bo więcej się nic nie psuje bo nie ma co :)

kamilltee
11 sierpnia 2012, 09:23
Junak pieknie napisal, ale wszystko sie psuje. Moze moj zapasowy regulator wroci juz z Gruzji, mam tez zapasowy modul I wszystkie przekazniki.
Najwazniejsze: motocyklowym kompletem narzedzi wymien detke (treningowo) I zarowki oraz swiece ( na nowe). Zajrzyj do filtrow powietrza. Bedziesz wiedzial czy masz wszystkie narzedzia. Trytki, srytki, powertype, srobki itd masz opisane w tym temacie.
Wywal kostki od regulatora, sprawdz inne styki.
Zreszta: zapraszam do siebie jakbyco :)

LukaSS
11 sierpnia 2012, 10:22
Po dwa śrubokręty płaskie i krzyżakowe (mniejsze/krótsze), sprawdz jakich kluczy potrzebujesz do odkręcania kół, jak masz śruby na imbusy to klucze imbusowe, jakąś szmatę/papier do wytarcia rąk, Kilka płaskich, kilka nasadowych z przedłużką, trochę drutu w szpuli (taki za 5 zł w małej szpulce starczy), ze trzy kolory po ok. metr przewodów, konektory płaskie, okrągłe, oczkowe, kombinerki małe, troche różnych podkładek, nakrętek i śrubek, taśmę McGyvera, taśmę izolacyjną, klej dwuskładnikowy (najlepiej poxylina, tylko obetnij ją o połowę by nie wozić całej) i jakiś super glue, dwa wentylki.... i co jeszcze Ci wpadnie do głowy. Oczywiscie narzedzia przerabiasz tak by zajmowały jak najmniej miejsca, sporo gratów da się wcisnąć pod siodło.

Możesz od Sambora zakupić kompresorek na wypadek "W", litr (albo pół jeśli śmigasz do cywilizacji) oleju jeśli moto lubi go pić (nie wiem gdzie jedziesz w świat) w porządnym pojemniku (np. alu na wodę kupowany w sklepie turystycznym, ew. w Larssonie teraz są znakomite płaskie pojemniki na olej i paliwo). Jak zmieścisz to dętki a jak nie to porządne zestawy naprawcze do nich (sprawdz czy klej nie wysechł w tubce), łyżki. Przydałby się też zapasowy regulator.

Przed wyjazdem oczywiscie gruntowny serwis motocykla, sprawdzenie klocków, łożysk, instalacji, wymiany filtrów, oleju, płynu ham., itp.

batagur
30 sierpnia 2012, 10:44
Oczywiście udało się nam wrócić z wypadu początkiem sierpnia ale teraz pomyślałem żeby napisać ;) Ogółem wyjazd bardzo fajny, może gdyby nie moja mała obsuwa czasowa związana z oczekiwaniem aż cewki wrócą z przewinięcia mielibyśmy więcej czasu na krótsze przeloty i więcej chodzenia, no ale. Udało nam się pouciekać przed trąbami powietrznymi w okolicy Malborka, sprawdzić możliwości offroadowe sportserów po lasach w okolicy Bornego Sulinowa, dowiedzieć się że Harleyem nie powinno sie z garażu wyjeżdżać bo się psuje, a XT przez jeden cylinder nie nadaje się na dłuższe wyjazdy, Pokazać że na enduro bez szyby da się lecieć 160, że +40'C da się przeżyć na motocyklu. All in all prawie 2800km po przeróżnych nawierzchniach, xt totalnie bez awaryjnie poza jedną pękniętą szprychą, w harusie drobne usterki. Obyło się bez szlifowania gleby i motocykli.

ofca234
30 sierpnia 2012, 13:04
offtopic - ale sie odnose sie do jednocylidrowych motocykli ;)

Moje Pegaso mialo jeden cylinder. Na dlugie przeloty mialo dokladnie ten sam feler czy Tenere z dwoma cylindrami. Wibracje na wyskokich obrotach na 5 biegu.

Juz sie przyzwyczailem, ale masaz stop od podnozkow w XTZ 750 przy 120 km / h to na poczatku koszmar. Wibracje na kierownicy nie mniejsze niz w jednocylidrowym Pegaso.

To jest chyba najwieksze moje rozczarowanie po zakupie Tenere.

kamilltee
31 sierpnia 2012, 09:33
eee - DR 650 trzęsło jak diabli, aż odpadały śrubki, poniżej 3500 nie było wogóle jazdy
KTMy mają jeszcze większe
może Pegaz był wyjątkowo mało wibracyjny i stąd porównanie ?

dobrze poskładana ST ma lekkie wibracje około 4500 i to wszystko
na ilu ST jeździłeś - może warto się przejechać i porównać z innymi

piotr13
31 sierpnia 2012, 09:41
A tak z ciekawosci,którą Pegaso miałeś z silnikiem Rotaxa(jak w BMW 650) czy z silnikiem tenerki ?

ofca234
31 sierpnia 2012, 11:52
Z Rotaxem.

Oczywiscie, ze jezdzilem tylko swoja Tenere.

Przy 4500 to jest panie ledwo 110 km / h. W takim tempie to bym Turcje przejezdzal cztery lata. ;)

radeksa
31 sierpnia 2012, 13:39
Przy 4500 to jest panie ledwo 110 km / h. W takim tempie to bym Turcje przejezdzal cztery lata. ;)

Ale powyżej 4500 też już nie wibruje, więc nie ma problemu :P

kamilltee
31 sierpnia 2012, 15:56
Ale powyżej 4500 też już nie wibruje, więc nie ma problemu :P

dokładnie!
o to chodziło - to że ma akurat przy 4500 lekkie wibracje - nie robi z niej wibratora

ofca234
30 października 2012, 17:47
pytalem kiedys co wlozyc, to moze napisze co sam wlozylem. akurat sie rozpakowuje wiec bedzie w sam raz, zeby niczego nie zapomniec nastepnym razem:

- olej na dolewki
- detka przod + tyl
- miernik cisnienia w oponach
- power tape
- tasma izolacyjna
- pompke rowerowa
- wd 40
- klucze nasadowe 6, 8, 10 (dlugi), 12, 13 (dlugi), 14
- przedluzki do nasadek, zabke, ten element, ktory pozwala laczyc przedluzki i sie sam zgina ;)
- srubokret plaski i krzyzakowy
- szczypce morse'a
- zestaw imbusow
- klucz do swiec
- klucze plaskie 13, 17, 19, 22,
- swiece
- klej do srub
- klej dwuskladnikowy
- zestaw naprawczy do linek + linki
- latki
- zapinke do lancucha
- miernik
- lyzki do opon
- klamke hamulca + klame sprzegla
- konektory meskie + konektory zenskie
- troche papieru sciernego
- trytki
- kawalek przewodu paliwowego
- opaski termokurczliwe
- z 2 metry kabla
- wydrukowana serwisowke
- mase roznych nakretech, srub, nakretek. 6, 8, 10, 12, 13, co mi tam w reke wpadlo.
- zestaw imbusow (bo mi bity poginely, normalnie bym wzial nasadki)
- zamiast mlotka uzywam blokady na tarcze firmy xena.
- spray do lancucha (rozwiazania ze strzykawkami sie boje, znajac siebie wylalbym ten smar do kufra).
- mini zestaw do szycia

zabraklo mi spinek (tych co blokuja srube od oski kola) - zrobilem z trytki jak zgubilem, ale dalej nie mam pomyslu gdzie to kupic

marcinjunak
30 października 2012, 18:45
zabraklo mi spinek (tych co blokuja srube od oski kola) - zrobilem z trytki jak zgubilem, ale dalej nie mam pomyslu gdzie to kupic

chodzi ci o zawleczki do nakrętki?

ofca234
30 października 2012, 18:52
tak

czeczen
30 października 2012, 19:08
W każdym sklepie z artykułami metalowymi a ogromny wybór jest w sklepach rolniczych :)
a jeżeli nie to http://allegro.pl/corona-komplet-zawleczki-sprezynowe-150-szt-hit-i2727488944.html

marcinjunak
30 października 2012, 19:24
tam powinny być takie
http://v2.pl.sparex.com/SearchResults.aspx?ClassificationID=8011


http://katalog.asmet.com.pl/okno.php?strona=akt_grupa&krok=1&ust_grupa=470

kamilltee
30 października 2012, 20:26
Ofca - jak na Twój pozytywny stosunek do awarii to i tak zaszalałeś :)

myślałem że weźmiesz bezpieczniki, trytki i power tape tylko :)

czeczen
30 października 2012, 21:00
tam powinny być takie
http://v2.pl.sparex.com/SearchResults.aspx?ClassificationID=8011


http://katalog.asmet.com.pl/okno.php?strona=akt_grupa&krok=1&ust_grupa=470

te są jeszcze łatwiej dostępne np. w marketach budowlanych na kilogramy :)