PDA

Zobacz pełną wersję : Tenere na Tenere ... jadą babcie do Afryki :) :tenere:



kamilltee
17 wrzesień 2012, 14:30
:tenere::tenere::tenere::tenere::tenere::tenere::t enere::tenere::tenere::tenere::tenere::tenere::ten ere::tenere:

Od jakiegoś czasu kiełkuje mi pomysł wyjazdu klubowego do Afryki, co widać po mojej stylizacji motocykla :)
taki: low cost - old enduro - adventure
Kto wie, może temat by się nawet medialny zrobił :):) jeśli ktoś ma parcie (bo ja nie)

cyt

To ja się na to wstępnie piszę :grin:

W moich planach na podróże motocyklowe taka wyprawa do Maroka jest na pierwszym miejscu, czekam na więcej. Na filmiku widać że mieliście niebezpieczne przygody.


idąc za ciosem - niezobowiązująco zatem mamy 3 chętnych na termin za rok (jesień 2013) ...
1) Artur
2) Robkri
3) kamilltee
...



Ja już kolor pustynny mam, ciuchy też :)... rok na zbieranie funduszów ... pozostaje tylko wyjaśnić rodzinie, że znikam na 2 tyg solo :)

Najlepszą opcją byłby Kowal i jego www.podrozemotocyklowe.com + przelot samolotem
Drugą opcją jest laweta + auto... ale wtedy 6 dni w drodze :(


Nawet jeśli się nie uda - będzie o czym pomarzyć przez zimę

pół żartem pół serio: mile widziane tylko motocykle Tenere (600/660/750), w celu unifikacji części zamiennych :)
ale upierał się nie będę :)


*zastrzeżenie*
!!! temat jest tylko pozytywny !!!
żadnego marudzenia ze strony "nieposiadaczy" Tenere, żadnych docinek
(acha: w ST ramy wzmocnimy prewencyjnie :) zabierzemy regulatory :))

- - - Zaktualizowano - - -

obecnie Rumuńskie 2 ST jadą po afryce i dają radę :)

http://www.roquest.ro

ArturS
17 wrzesień 2012, 14:50
Wstępnie wymyśliłem sobie na przyszły rok Gruzję, ale to temat wakacyjny, a trudno mi będzie się wyrwać w lipcu na 2 tyg. z Madzią, a za chwilę znowu na 2-3tyg. gdzieś (niech będzie Gruzja). Dla mnie kolejny dobry termin byłby na jesień/zimę, czyli już za zimno na wschód, a na południe jak znalazł. W głowie zakodowałem sobie już dawno, że Maroko musi być, najlepiej oczywiście z Kowalem :thumbsup:

Agata
17 wrzesień 2012, 16:36
Nasza ostrołęcka ekipa w sile 3 motocykli ( niestety tylko jedna tenera w składzie) czai się na Maroko na poważnie. I właśnie wiosna 2013 nie jest najlepszym terminem, bo remonty trzeba porobić i kasę trzeba uzbierać. Ale jesień myślę, że byłaby całkiem ok.
Na Rumunię się przyczailiśmy i obskoczyliśmy. A teraz woła nas Afryka.
( zawsze możemy nie tenerami jechać za wami i udawać, że jesteśmy oddzielnie, hehe :D )

kamilltee
17 wrzesień 2012, 17:41
no to mamy rok by się lepiej poznać :)

czeczen
17 wrzesień 2012, 19:36
Zaraz ,zaraz... Tenere to nie Maroko.... - jak ma być Tenere to trzeba się na dłuższy wypad przygotować :)
Podobno Malijki są ładne... :)

kamilltee
17 wrzesień 2012, 20:01
eee szczegóły się dogada za rok :) na razie jest zajawka :)

... na prawdziwą zabójczą Pustynię Tenere to chyba bym się nie pisał, szczególnie po tej akcji gdzie dwóch na Vstromie czy inny Varadero przypłacili życie jazdę po wydmach ...

zima, Marocco, i wujek Kowal = wszystko gra :)

robkri
17 wrzesień 2012, 20:04
Maroko wymyśliłem praktycznie już od momentu kiedy postanowiłem kupić ST, nie nastawiałem się czasowo nie mniej jednak cały czas to w głowie siedzi, bez zobowiązań bo na razie cała kasa która jest odkładana będzie przeznaczona na dwie bardzo konkretne i spore inwestycje więc nie jestem w stanie konkretnie nic powiedzieć. Ale w ukryciu kitram też inne fundusze;) więc może się uda tylko jeśli już to jesień-zima 2013. Zobaczymy co powie Darti po powrocie jak to mniej więcej kosztowo wygląda. Zawsze można ewentualnie rozpatrywać ofertę Kowala i zorganizowanie się samemu.

ofca234
07 listopad 2012, 19:48
hmm. mozliwe, ze pisalbym sie na sam transport motocykla do Malagi. Moze tylko w jedna strone.

Maroko jakos mnie nie kreci, za to polwysep Iberyjski jak najbardziej. Przerzucil bym z Wami motocykl, zostal na kontynencie i zrobil swoje ;) Jest szansa?

kowal73
08 listopad 2012, 09:53
Właśnie wróciłem po dwóch miesiącach pobytu w tym pięknym kraju. Super że ekipa chce jechać do Maroka, bez znaczenia czy ze mną czy beze mnie, naprawdę warto. Chętnie podpowiem kilka rzeczy, podam kilka ciekawych tras ect. Oczywiście chętnie też pojadę z Wami jak mnie zechcecie zabrać. Ostatnio odkryłem kilka tras offowych którymi w latach 80tych jechał rajd Paryż Dakar. Najlepszy termin na wyjazd to marzec-maj i wrzesień październik. Inne terminy odpadają ze względu na niedostępność w zimę Atlasu Wysokiego ( śnieg) a w lato wysokie temperatury.

qba
08 listopad 2012, 10:50
Ja już kolor pustynny mam, ciuchy też ... rok na zbieranie funduszów ... pozostaje tylko wyjaśnić rodzinie, że znikam na 2 tyg solo

Kamil, jak tylko opanujesz działającą strategię negocjacyjną to mnie też dopisuj do listy :)
Możemy też razem pomyśleć, jak to zrobić przy jakimś browcu ;)

darti
08 listopad 2012, 11:17
Inicjatywa bardzo ciekawa ,mimo że niedawno wróciłem z Maroka już myślę o powrocie do tego pięknego i stworzonego dla motocyklistów kraju.

Sobczaq
08 listopad 2012, 12:04
Brzmi co najmniej interesująco... Pewnie w sobotę pogadamy :)

kamilltee
08 listopad 2012, 13:13
Ostatnio odkryłem kilka tras offowych którymi w latach 80tych jechał rajd Paryż Dakar.

zajefajnie :)

Browar w piątek u Owcy, w sobote małe service-party u mnie w garażu. Kowal się wstepnie zapowiedział, więc dopytamy :)

Janas_WaWa
08 listopad 2012, 13:28
no to bedzie się działo może też wpadnę :)

siedlar
08 listopad 2012, 13:40
jak już sobie pogadacie, napiszcie w jakiej cenie można się zamknać, plus minus wiadomo

darti
08 listopad 2012, 15:20
Moja teresa na równym mieściła się w 6 litrach w górach do 10 i raz nawet prawie 12 litrów choć paliwo co tankowanie było inne , i w tym wypadku koszty wzrosły w porównaniu z singlami + noclegi i posiłki w 90% bary zamknąłem się w 600 euro i prom w 2 strony razem

kowal73
08 listopad 2012, 15:47
Ten sam trip tylko październikowy z małymi poprawkami na trasy Dakarowe zamknął się w 400 euro :) Spalanie ma znaczenie :)
Mówimy tu oczywiście o samym pobycie na miejscu :) razem z promem.

kamilltee
08 listopad 2012, 16:07
Ten sam trip tylko październikowy z małymi poprawkami na trasy Dakarowe zamknął się w 400 euro :) Spalanie ma znaczenie :)
Mówimy tu oczywiście o samym pobycie na miejscu :) razem z promem.

czyli to koszt pobytu Twój (przy symbolicznym spalaniu XT600 tzn średnio poniżej 5 l), wraz z noclegami (ile szt), jedzeniem, promem

ale bez kosztu transferu motocykla do Malagi by IVECO (ok 2500-2800 cena komercyjna :) )
oraz kosztu samolotu (ok 400-500zł)


info ze strony:
"Przybliżone koszty całkowite:
- transport w obie strony jednego motocykla 2700zł (w zależności od kursu euro i ceny oleju napędowego)
- samolot 500-700 zł w obie strony
- pobyt na miejscu 350-500 euro, w zależności od standardu noclegów( namiot-hotel)

Do przejechania jest około 3500-4000 km w tym 70% asfaltu 30% off..

kowal73
08 listopad 2012, 16:28
czyli to koszt pobytu Twój (przy symbolicznym spalaniu XT600 tzn średnio poniżej 5 l), wraz z noclegami (ile szt), jedzeniem, promem

ale bez kosztu transferu motocykla do Malagi by IVECO (ok 2500-2800 cena komercyjna :) )
oraz kosztu samolotu (ok 400-500zł)


info ze strony:
"Przybliżone koszty całkowite:
- transport w obie strony jednego motocykla 2700zł (w zależności od kursu euro i ceny oleju napędowego)
- samolot 500-700 zł w obie strony
- pobyt na miejscu 350-500 euro, w zależności od standardu noclegów( namiot-hotel)

Do przejechania jest około 3500-4000 km w tym 70% asfaltu 30% off..

Dla forumowiczów mojego ukochanego forum będą zniżki na transport motocykla oczywiście jeżeli zbierze się komplet, czyli 10 motków.

sowizdrzal
10 listopad 2012, 08:37
W tym poście: http://www.xtzclub.pl/threads/9213-Maroko-z-Junakiem-)?p=119749&viewfull=1#post119749
wrzuciłem pewną konkretną propozycję nt. organizowania wyjazdu.

Zalew
19 styczeń 2013, 17:39
Witam wszystkich!
Widzę, że konkretne trasy opracowujecie. Strona podrozemotocyklowe to super sprawa.
Tylko....czy nie wydaje się wam, że obecnie Afryka zrobiła się trochę niebezpieczna ze względu na terroryzm?
Tacy kolesie w zachodnich strojach na kolorowych motorkach mogą być niezłą "skarbonką" dla lokalnych watażków.
Tak tylko mi do głowy przyszło...

ArturS
19 styczeń 2013, 18:36
Maroko na razie bezpieczne, więc niema co dramatyzować ;)

kowal73
21 styczeń 2013, 16:04
Nigdy w tym kraju nie spotkałem się z przejawem agresji, w sytuacji awarii lub innego kłopotu zawsze ktoś jest chętny do pomocy.

Kamyk
22 styczeń 2013, 13:07
Bylem w Maroku w pazdzierniku, co prawda podrozowalem autobusami lokalnymi i nie spotkalem sie z zadnym agresorem i dziwna/niebezpieczna sytuacja.

Jestem chetny na wyjazd!! Gdzie mam sie zapisac ;) Jakie sa koszty?!

Kamyk

sowizdrzal
23 styczeń 2013, 15:29
Jestem chetny na wyjazd!! Gdzie mam sie zapisac ;)

TU: http://www.xtzclub.pl/threads/9213-Maroko-z-Junakiem-)?p=119749&viewfull=1#post119749

Yelon
23 styczeń 2013, 19:33
...........Tylko....czy nie wydaje się wam, że obecnie Afryka zrobiła się trochę niebezpieczna ze względu na terroryzm?........
Maroko teraz to prawie Europa :) Za ostatniego Króla wiele się pozmieniało, elektryfikacja praktycznie każdej dziury, dzieciaki chodzą z komórkami i są on-line na Skype z dziewczynami z całego świata. Są tam oczywiście konflikty ale głównie na linii między Arabami a Berberami. W większych miastach lub miasteczkach trzeba się uzbroić w cierpliwość i czasami nachalność z ich strony ponieważ chcą koniecznie coś sprzedać. Z drugiej strony nie ma się co im dziwić bo to ich szansa. Każdy obcokrajowiec u nich to "MY FRIEND" :). W niektórych rejonach bliżej Mauretanii większym problemem są tereny zaminowane ale są też dostępne mapy jakby co.

szafura
23 styczeń 2013, 19:44
Potwierdzam, a w Casablance to człowiek czuje się już prawie całkiem jak w Europie, nawet kobiety po naszemu ;p

Safi
23 styczeń 2013, 20:55
Wpadłem na Forum i widzę ze się dzieje, ze swojej strony ogromnie polecam, przygoda życia. Ja byłem z Kowalem, jechałem z dziewczyną i małą teresa dała radę. A to że musieliśmy czekać na resztę wykorzystywaliśmy do chłonięcia krajobrazów. Co do ekipy to, nasza byłą super, a jak by co to na miejscu ludzie się szybko docierają. Brak ubezwłasnowolnienia pozwala outsiderom cieszyć się samotną wędrówką. Nie wiem tylko po co chcecie czekać aż do 2014? A jeśli Majowie się pomylili i jak wskazują najnowsze badania koniec świata będzie 13/13/2013 to zostanie z tymi marzeniami jak ten.... no Himilsbach dopowie. Tak czy siak powodzenia.