PDA

Zobacz pełną wersję : Maroko z Junakiem :)



marcinjunak
07 listopad 2012, 18:28
Tak sobie ostatnio przypomniałem że na Gugnach jeszcze po trzeźwemu padło kilka propozycji i chęci wyjazdu w zgranym zespole do Maroka. Odnośnie terminu jeszcze się nie chcę wypowiadać, przede wszystkim zależy mi na zgranym towarzystwie i normalnych ludziach, nie chcę jechać z bananami co całują asfalt tylko i wyłącznie ani z jakimiś hard adventure'ami srającymi tylko po krzakach a na pensjune mówią fuj albo z pijakami trzeźwiejącymi codziennie do 11ej. Wszystko jest kwestią dogadania, przecież nie każdy musi jeździć po piachu albo tylko po asfalcie, ale srania po krzakach przez tydzień nie zniese od razu zaznaczam :).
Jeśli byli by chętni na taki wyjazd to zaproponujcie coś ciekawego, transport motocykli mamy, Kowal z Baśką by ogarnęli co trzeba, wyjazd liczył by 10 dni roboczych czyli max 14 dni z weekendami, trasa do przejechania to ok 4tys km, oczywiście może być i krócej, wszystko zależy od widzimisię kierownika. Jeśli zebrała by się ekipa min 8 osób możemy rozmawiać o kosztach i reszcie. Co Wy na to?

kamilltee
07 listopad 2012, 19:02
załozyliśmy niedawno podobny temat
http://www.xtzclub.pl/threads/9017-Tenere-na-Tenere-jad%C4%85-babcie-do-Afryki-%29-tenere

skoro się nie przyłączasz do niego - TO NAPISZ WPROST, ŻE ZAPRASZASZ TYLKO KTMy :):):)

PS
wykluczyłeś 99 % ludzi spod znaku ADV:
", nie chcę jechać z bananami co całują asfalt tylko i wyłącznie ani z jakimiś hard adventure'ami srającymi tylko po krzakach a na pensjune mówią fuj albo z pijakami trzeźwiejącymi codziennie do 11ej."

marcinjunak
07 listopad 2012, 19:18
skoro się nie przyłączasz do niego - TO NAPISZ WPROST, ŻE ZAPRASZASZ TYLKO KTMy :):):)


Ty to napisałeś :)



wykluczyłeś 99 % ludzi spod znaku ADV

wiesz że jestem wybredny :) a kolegów i ekipę do jazdy się wybiera :)

kamilltee
07 listopad 2012, 20:38
hehe - spoko spoko
spełniam 2 z 3 kryteriów, bananem nie jestem, piję malutkom wstaję raniutko.... ale niestety "sram po krzakach" i śpię w namiocie - tak jak Kowal zresztą :hiehie:

tymniemniej.... może jednak połączymy tematy, a najwyżej na miejscu rozdzielimy trasy ?
a Kowal się wypowie co do jakości noclegów

kowal73
08 listopad 2012, 09:53
Właśnie wróciłem po dwóch miesiącach pobytu w tym pięknym kraju. Super że ekipa chce jechać do Maroka, bez znaczenia czy ze mną czy beze mnie, naprawdę warto. Chętnie podpowiem kilka rzeczy, podam kilka ciekawych tras ect. Oczywiście chętnie też pojadę z Wami jak mnie zechcecie zabrać. Ostatnio odkryłem kilka tras offowych którymi w latach 80tych jechał rajd Paryż Dakar. Najlepszy termin na wyjazd to marzec-maj i wrzesień październik. Inne terminy odpadają ze względu na niedostępność w zimę Atlasu Wysokiego ( śnieg) a w lato wysokie temperatury.

kamilltee
08 listopad 2012, 13:10
Ale Junakowi podaj jakość noclegów - czy jest ciepła woda, prysznic, glazura w toalecie itd :)
Najfajniej jeśli opisałbyś jak to inne grupy robiły - tzn co ile dni pensjuna, czy uda się pensjuna co noc, jaki koszt itd

Koszt noclegów tam jest zapewne niewielki (więc nikt się wzbraniać nie będzie) ale komfort pewnie też niewielki :)

kowal73
08 listopad 2012, 13:23
Panowie i Panie połączcie wątki bo bez sensu pisać na dwóch stronach :)

trocin
08 listopad 2012, 13:31
To chyba 2 różne imprezy :grin:

kamilltee
08 listopad 2012, 13:50
No na to wygląda... ale może i lepiej.

darti
08 listopad 2012, 15:35
Natryski co tu pisać kabina z rurką na końcu jakieś sitko woda ciepła jest ale przy tem 30-40 st. to często kompiel w zimnej wodzie która była ciepła http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/11/MarokoParszywaTrzynastkaauthkeyGv1sRgCPT-1.jpg
oto jeden z kampingowych natrysków
a tu po lewej drugi http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/11/MarokoParszywaTrzynastkaauthkeyGv1sRgCPT-1.jpg

- - - Zaktualizowano - - -

Natryski co tu pisać kabina z rurką na końcu jakieś sitko woda ciepła jest ale przy tem 30-40 st. to często kompiel w zimnej wodzie która była ciepła http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/11/MarokoParszywaTrzynastkaauthkeyGv1sRgCPT-1.jpg
oto jeden z kampingowych natrysków
a tu po lewej drugi http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/11/MarokoParszywaTrzynastkaauthkeyGv1sRgCPT-1.jpg

- - - Zaktualizowano - - -

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/11/MarokoParszywaTrzynastkaauthkeyGv1sRgCPT-1.jpg

- - - Zaktualizowano - - -

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/11/MarokoParszywaTrzynastkaauthkeyGv1sRgCPT-1.jpg

- - - Zaktualizowano - - -

http://www.xtzclub.pl/images/imported/2012/11/MarokoParszywaTrzynastkaauthkeyGv1sRgCPT-1.jpg

fxrider
08 listopad 2012, 17:42
Nie widzę fotek ?
Jeśli to z picasy to sprawdź czy nie są z prywatnego (niedostępnego dla niezaproszonych) albumu.

darti
08 listopad 2012, 17:55
1281312814

gruby88
08 listopad 2012, 19:59
Panowie i....Panie - żeby nikogo nie urazić ;)
Może zamiast zastanawiać się gdzie spać i sr...ać:) oraz nad temperaturą wody w prysznicach zróbmy listę chętnych, zaproponujmy termin (im szybciej tym lepiej) oraz ustalmy kwestę ew. zadatku dla kowala tak aby każdy podejmował odpowiedzialną decyzję a nie dziś jadę a jutro już nie. Widząc po temacie Kamila zainteresowanie było średnie bądź pozorne, skoro wyjazd jeszcze nie doszedł do skutku, a temat już jakiś czas wisi - zaczynając od eliminacji potencjalnych współtowarzyszy raczej trudno będzie zebrać grupę na wyjazd:) Tak jak pisał kowal - proponował bym połączyć tematy co da większą szansę na uzyskanie wymaganego kworum :) - na miejscu i tak na upartego każdy może jechać w swoją stronę tylko po co !!!! wydaje mi się że w grupie fajniej i raźniej a na pustyni starczy miejsca dla każdego.
Na koniec ja się piszę - mogę spać pod gołym niebem albo w hotelu, mogę pić wodę albo wódę :), kąpać się w strumyku bądź w basenie - jest mi to zupełnie obojętne - umiem się dostosować do woli większości - przynajmniej w powyższych kwestiach - najważniejsze jest jedno ...... aby przed śmiercią mojej babci Teresy zabrać ją jeszcze raz w miejsce gdzie w latach młodości święciła sukcesy :lol3:

trocin
08 listopad 2012, 20:07
Wodę ? Nigdy ! :)

gruby88
08 listopad 2012, 20:10
Wodę ? Nigdy ! :)
a to chyba arabski kraj - pewnie nic dobrego do picia nie mają - zresztą boje się, że zaleje pałe obudzę się rano a tu ........pustynia i ja sam z moją wierną Teresą :)

trocin
08 listopad 2012, 20:17
Miałem w Afganie przez 7 miesiecy wody butelkowanej w bród, za free ile chcesz i nie wypiłem ani butelki, a bywało gorąco - po prostu moj organizm nie jest przystosowany do spozywania wody - ona sluzy mi tylko do mycia :D wode moga pic tez zwierzeta - ale czlowiek jako bardziej zlozona forma zycia szuka lepszych trunków ;)

gruby88
08 listopad 2012, 20:26
zgadzam się z Tobą i o tym pisze - że raczej tylko wodę dobra mają (o ile dobrą) a nie mocniejsze trunki - choć z drugiej strony Polak to i na pustyni ........ - dobra nie straszmy Junaka bo nie pojedzie z pijakami :)

Lepi
08 listopad 2012, 20:29
Nie przesadzajcie, w dużych sklepach można dostać każdy alkohol. W knajpkach piwo (nawet jeśli puszka jest w papierowej torebce). No i można wziąć zapas ze sobą. Ostatecznie, co nie łatwe, można wytrzymać bez :)

gruby88
08 listopad 2012, 20:43
Ostatecznie, co nie łatwe, można wytrzymać bez :) - chyba bez jedzenia :lol2:

kowal73
09 listopad 2012, 00:49
Nie przesadzajcie, w dużych sklepach można dostać każdy alkohol. W knajpkach piwo (nawet jeśli puszka jest w papierowej torebce). No i można wziąć zapas ze sobą. Ostatecznie, co nie łatwe, można wytrzymać bez :)

Lepi dobrze prawi, trzeba się zaopatrzyć w wodę życia na promie bo na miejscu pół litra kosztuje 20 euro :) po co przepłacać :)

sowizdrzal
09 listopad 2012, 08:15
Czytam ten Wasz temat i coraz bardziej mi się podoba. Woda czy wóda,
hotel czy namiot - obojętne (w rozsądnych granicach). Problemem dla mnie
jest termin (z powodów zawodowych) - zamiast jesieni 2013 - najchętniej luty 2014.

Argumenty: dzień jest tak samo długi jak jesienią, a w Atlasie dużo mniejsze p-stwo opadów.
W każdym razie jestem poważnie zdeklarowany.

kamilltee
09 listopad 2012, 14:48
Widząc po temacie Kamila zainteresowanie było średnie bądź pozorne, skoro wyjazd jeszcze nie doszedł do skutku, a temat już jakiś czas wisi


:lol2:
ubawiem się do łez - temat wisi miesiąc i dotyczy wyjazdu za rok.... a Ty piszesz "skoro wyjazd nie doszedł do skutku" :)



- zaczynając od eliminacji potencjalnych współtowarzyszy raczej trudno będzie zebrać grupę na wyjazd:) Tak jak pisał kowal - proponował bym połączyć tematy co da większą szansę na uzyskanie wymaganego kworum :) - na miejscu i tak na upartego każdy może jechać w swoją stronę tylko po co !!!! wydaje mi się że w grupie fajniej i raźniej a na pustyni starczy miejsca dla każdego.
Na koniec ja się piszę - mogę spać pod gołym niebem albo w hotelu, mogę pić wodę albo wódę :), kąpać się w strumyku bądź w basenie - jest mi to zupełnie obojętne - umiem się dostosować do woli większości - przynajmniej w powyższych kwestiach - najważniejsze jest jedno ...... aby przed śmiercią mojej babci Teresy zabrać ją jeszcze raz w miejsce gdzie w latach młodości święciła sukcesy :lol3:



I TU ŚWIĘTE SŁOWA! POPIERAM - to samo właśnie zaproponowałem w tym drugim: zabrać babcię przed śmiercią tam gdzie 20 lat temu była mistrzem świata :)
Hotele tam tanie są raczej - więc nikt na siłę z nich rezygnował nie będzie (z ekipy srania po krzakach).

Moim zdaniem problem w tym, że Junak chyba chce spać TYLKO w hotelach i jeździć TYLKO z KTMami... takie odniosłem wrażenie.
Jakos tego nie prostuje, więc może warto by się wypowiedział.

Jestem jak zawsze za integracją klubową a nie dezintegracją wg marki .....

marcinjunak
09 listopad 2012, 15:15
No to wypowiadam się :)
Jeśli chodzi o pensjuny to nie koniecznie muszę spać codziennie w hotelu, ale tak samo miało być w RO, mieliśmy co drugi dzień spać w pensjunie a w sumie spaliśmy raz w tygodniu, i to mnie właśnie denerwowało, zostałem przegłosowany przez większość :), ekipa srania po krzakach po prostu się trafiła i tyle.
Druga sprawa sie tyczy jazdy, jak bym chciał jeździć na moto 80km/h to bym dalej jeździł junakiem i wam dupy nie zawracał, fakt przyznaję że nie byłem na tej pustyni i z opowiadań tylko wiem że nie jest tam łatwo ale trzeba zapier...dalać i dlatego chciał bym jechać z ekipą ktmową która po prostu odkręca gaz a nie turla sie jak te psi..ty z tyłu i tylko spowalniają tempo, jeśli ktoś umie jeździć na teresie jak kolega blyshkrik to zwracam honor, z nim spokojnie można jechać i się nie denerwować że ktoś zostaje z tyłu. Ja nie mam żony na utrzymaniu, dzieci i hipoteki, bawię się tym co mam a więc wg zasady odważni nie żyją wiecznie i trzeba zapie..lać :)

Jeśli nie zbierze sie taka ekipa to trudno, dostosuję się do tego co będzie, jak zwykle zgodnie z zasadą że lepiej pojechać niż siedzieć w domu a pensjuna prędzej czy później się sama znajdzie :). Bo tak na prawdę to praktycznie mógł bym pojechać do hotelu w Merzudze, pojeździć kilka dni dookoła po pustyni w promieniu 100km od niego i wrócić ale nawet mi by się znudziło za szybko :).

Jest jeszcze inna opcja, mogę zabrać pasażerkę wiec wtedy jazda będzie tylko asfaltowa ewentualnie jakieś krótkie odcinki szuterkowe i tyle ale znowu pewnie nie będzie pasowało ludziom bo jak to, pojechać na pustynię i jeździć asfaltem :) ? Nie dogodzisz każdemu ...

gruby88
09 listopad 2012, 16:02
:lol2:
ubawiem się do łez - temat wisi miesiąc i dotyczy wyjazdu za rok.... a Ty piszesz "skoro wyjazd nie doszedł do skutku" :)

Spokojnie - nie miałem na myśli deprecjonowania czyjegoś przedsięwzięcia celem wywyższenia kogoś innego - tematem dwóch wątków w sprawie - chodziło mi jedynie ażebyśmy postarali się zebrać grupę - przy okazji nie zauważyłem że chodzi o wyjazd przyszło roczny a szczerze ... to coś mi się ubzdurało że temat założyłeś już rok temu :)
Wydaje mi się, że nie powinniśmy na wstępie, skupiać się kto i jak będzie jeździł tylko zebrać chętne osoby - i tak na miejscu wyjdzie co i jak - wszystkiego nie da się zaplanować a próby mogą się skończyć - zamiast wyjazdem to przepychankami na forum - np. przez rok :) Przecież jeżeli ktoś ma sos to sam zapie….ala do Maroka, nikogo o nic nie prosi – tam robi co chce i tyle – a skoro chcemy zebrać jakąś grupę celem np. obniżenia kosztów to niestety wiąże się to z kompromisami – naturalnie w granicach rozsądku – 10 dni bez jednej porządnej popijawy nie wytrzymam :)

Lepi
09 listopad 2012, 16:26
Myślę, że ekipę niestety trzeba dobrać według:
1. Rodzaju motocykla i sposobu jego użytkowania. Nie chodzi o markę :)
2. Warunków bytowych na miejscu (hotel, kemping, krzaki).
3. Ilości spożywanego alkoholu :)
Oczywiście jest wiele innych kryteriów ale tych wspomnianych pogodzić się nie da.

gruby88
09 listopad 2012, 16:30
Myślę, że ekipę niestety trzeba dobrać według:
1. Rodzaju motocykla i sposobu jego użytkowania. Nie chodzi o markę :)
2. Warunków bytowych na miejscu (hotel, kemping, krzaki).
3. Ilości spożywanego alkoholu :)
Oczywiście jest wiele innych kryteriów ale tych wspomnianych pogodzić się nie da.

Qwa - z tym alkoholem to się trochę zbijam - jeżeli trafi się grupa absolutnych abstynentów - to też nie będę sam łoił na środku pustyni pośród chmary arabów ;) ...jeszcze mnie poniesie i pojadę odbić jerozolimę :)

kowal73
09 listopad 2012, 17:01
Myślę, że ekipę niestety trzeba dobrać według:
1. Rodzaju motocykla i sposobu jego użytkowania. Nie chodzi o markę :)
2. Warunków bytowych na miejscu (hotel, kemping, krzaki).
3. Ilości spożywanego alkoholu :)
Oczywiście jest wiele innych kryteriów ale tych wspomnianych pogodzić się nie da.


Nie dzielcie ekipy przed wyjazdem. Należy być trochę elastycznym na samym wyjeździe, nie być marudnym ect. Z doświadczenia wiem że wszelakie motocykle mogą jechać. Lubiący wypić ,KTMowcy, XTZowcy, DRkowcy, szosowcy jak i terenowcy też. Błagam nie ograniczajcie się na samym początku. To ma być fajna miła i przyjemna wycieczka jak z Warszawy do Krakowa ( takie odległości dziennie będziemy pokonywać) Tylko trzeba się trochę bardziej przygotować i tyle :)

mOtOrynka
09 listopad 2012, 17:24
Hehe, bo na pustynie to i jajkiem można jechać :D widziałam na zdjeciach :))

kamilltee
09 listopad 2012, 18:41
Qwa - z tym alkoholem to się trochę zbijam - jeżeli trafi się grupa absolutnych abstynentów - to też nie będę sam łoił na środku pustyni pośród chmary arabów ;) ...jeszcze mnie poniesie i pojadę odbić jerozolimę :)


:lol2::rotfl:
wiem jedno .... jadę w Twojej grupie :)
w niej bedzie miło, dowcipnie i bez napinki :)


chyba dobrze że Junak jasno stawia sprawe - takie podejście ma na każdym Spocie - nie chodzi o podróżowanie i integrację - ale o "zapier..alanie"
to dwie różne imprezy jak napisał TROCIN

PiotrAS
09 listopad 2012, 21:39
.... zamiast jesieni 2013 - najchętniej luty 2014.

Argumenty: dzień jest tak samo długi jak jesienią, a w Atlasie dużo mniejsze p-stwo opadów.
W każdym razie jestem poważnie zdeklarowany.


luty 2014-świetny termin tez jestem poważnie zainteresowany. Maroko mam w planie właśnie na ten rok (oczywiście 2014)
Czyli Adam-jest nas już 2

Pzdr
PiotrAs

siedlar
09 listopad 2012, 21:58
kurde na 2014 to może i ja bym cos wykombinował;)
jeszcze trochę i zrobimy czwarte spotkanie xtzclub w Maroku:up:

gruby88
09 listopad 2012, 22:45
Nie dzielcie ekipy przed wyjazdem. Należy być trochę elastycznym na samym wyjeździe, nie być marudnym ect. Z doświadczenia wiem że wszelakie motocykle mogą jechać. Lubiący wypić ,KTMowcy, XTZowcy, DRkowcy, szosowcy jak i terenowcy też. Błagam nie ograniczajcie się na samym początku. To ma być fajna miła i przyjemna wycieczka jak z Warszawy do Krakowa ( takie odległości dziennie będziemy pokonywać) Tylko trzeba się trochę bardziej przygotować i tyle :)

Święte słowa - coś nie pasuje patrz pkt 1 - i tak na miejscu wszystko się okaże - po ch.j od razu wszystko zakładać jak ma być - osoby zainteresowane wyjazdem w powinny się spotkać i pogadać w ,,realu" ja to się mówi :) i wydaje mi się, że szybciej się dogadamy aniżeli pierdząc tu ku...wa co chwile nowe posty - ja nie będę łoił, Junak zapier...alał i przekima czasem na pustyni a Kamil odkręci na twardej, prostej manete ...w piachu i na zakrętach to i ja nie lubię ;) - jak nie, to zrobimy dwie, trzy grupy albo każdy będzie jechał sam qwa :)- nie chcę, naturalnie nikogo z wymienionych powyżej urazić - ale to prosta konkluzja po przeczytaniu ostatnich postów w wątku - i jak tak podejdziemy do sprawy to może, jakimś cudem zorganizujemy kilka osób, pojedziemy, pobawimy się i cali wrócimy aby wkó...wiac naszymi opowieściami resztę która nie była. Amen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

kowal73
09 listopad 2012, 23:58
Święte słowa - coś nie pasuje patrz pkt 1 - i tak na miejscu wszystko się okaże - po ch.j od razu wszystko zakładać jak ma być - osoby zainteresowane wyjazdem w powinny się spotkać i pogadać w ,,realu" ja to się mówi :) i wydaje mi się, że szybciej się dogadamy aniżeli pierdząc tu ku...wa co chwile nowe posty - ja nie będę łoił, Junak zapier...alał i przekima czasem na pustyni a Kamil odkręci na twardej, prostej manete ...w piachu i na zakrętach to i ja nie lubię ;) - jak nie, to zrobimy dwie, trzy grupy albo każdy będzie jechał sam qwa :)- nie chcę, naturalnie nikogo z wymienionych powyżej urazić - ale to prosta konkluzja po przeczytaniu ostatnich postów w wątku - i jak tak podejdziemy do sprawy to może, jakimś cudem zorganizujemy kilka osób, pojedziemy, pobawimy się i cali wrócimy aby wkó...wiac naszymi opowieściami resztę która nie była. Amen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Święte słowa!!!! Amen!!!! :) :) :)

sowizdrzal
10 listopad 2012, 07:58
Myślę, że ekipę niestety trzeba dobrać według:
1. Rodzaju motocykla i sposobu jego użytkowania. Nie chodzi o markę :)
2. Warunków bytowych na miejscu (hotel, kemping, krzaki).
3. Ilości spożywanego alkoholu :)
Oczywiście jest wiele innych kryteriów ale tych wspomnianych pogodzić się nie da.

Zgoda, ale to na miejscu. Myślę, że trzeba ekipę dobrać głównie pod kątem terminu i ilości osób,
żeby się nam transport kalkulował :) A na miejscu i tak nie jeździ się calą bandą, tylko dobranymi grupami.
Jeśli jest na to zgoda, to proponuję połączyć wątki, a odłączyć się zawsze każdy zdąży.


luty 2014-świetny termin (...). Czyli Adam-jest nas już 2.


:D A więc dzisiaj zaczynam odliczać dni, a jutro już się pakuję :)

kamilltee
10 listopad 2012, 08:53
Święte słowa!!!! Amen!!!! :) :) :)

Amen Amenów Amen :)



ps. odkęcę, odkręcę - jak trzeba to na twardym odkręcam (szczególnie w zakrętach!), wbrew temu co uroił sobie Junak :) ... mi po prostu w życiu już się raczej nigdzie nie spieszy:egyptian:
Amen czwarty :)

Lepi
10 listopad 2012, 23:31
Na miejscu to mogą być spore rozczarowania. Ekipa powinna być dograna przed wyjazdem. Ludzie na motocyklach różnią się jeszcze bardziej niż pieszo.

kowal73
10 listopad 2012, 23:42
Na miejscu to mogą być spore rozczarowania. Ekipa powinna być dograna przed wyjazdem. Ludzie na motocyklach różnią się jeszcze bardziej niż pieszo.

Zupełnie się z Tobą nie zgadzam, należy jechać na luzie i bez napinki, jak ktoś ma ochotę dymić niech od razu się wypisze a najlepiej nie zapisuje :)

Lepi
11 listopad 2012, 07:42
Mniej chodziło mi o różnice charakteru. Bardziej u motocykl i umiejętność jego wykorzystania. Jeśli jeden nastawi się na turystykę i zwiedzanie a drugi na rajd po pustyni to ciężko się "dogadać".

giani
11 listopad 2012, 09:17
Mniej chodziło mi o różnice charakteru. Bardziej u motocykl i umiejętność jego wykorzystania. Jeśli jeden nastawi się na turystykę i zwiedzanie a drugi na rajd po pustyni to ciężko się "dogadać".
Dlatego też myślę, że ekipa powinna się spotkać przed wyjazdem(i to nie raz tylko kilka:beer:). To wtedy nie będzie żadnych rozczarowań na miejscu. Bo charakter imprezy będzie ustalony wcześniej. A i ludzie się poznają to też nie będzie zaskoczenia że ten to taki a tamten taki.
Aha. Tak poza tym czytając temat to mnie namówiliście i jak na razie wchodzę w to bez względu na termin(no chyba, że za tydzień to może być ciężko :D ).

kamilltee
11 listopad 2012, 09:52
spoko spoko...

po pierwsze ekipa już się od dawna zna i spotyka - więc wie kto co lubi
po drugie... ekipa spotkała sie wczoraj u mnie na garage-service-party i omówiła przy winie własnej roboty temat:
byli Gruby, Junak, Sbq, FX, Laguna, Janas z dziewczyną, Szpak, kolega Szpaka na BIgu
- baaaa był nawet Marcin Gerc www.passion4travel.pl który zaczyna szukać małej używanej, 3-4 letniej XT660Z
ja zacząłem o 12.00, ostatnia ekipa z garaży wyszła po 20.00... a z Laguną siedzieliśmy jeszcze długo w noc... więc nie pamiętam jakie są ustalenia?

Gruby88 mediował by połączyć obie akcje,
Junak będzie zadowolony gdy zobaczy w końcu jakąś mapę i plan który będzie jakotako gwarantował nocleg co drugą noc pod dachem i z prysznicem

i to jest słuszny kompromis - jak tam jest ciepło, to prysznic i wyrko być musi :) - ale nocleg pod gwiazdami musi być te
na miejscu w niektóre dni się pewnie podzielimy na grupę TURYSTYK i grupę RALLY

da się to na pewno zorganizować - tylko trzeba jasno sygnalizować granice kompromisu i jak będzie trzeba SPISAĆ jego zasady by wszyscy mieli jasność :)
przyznam, że to spora grupa i wyjazd jest daleko od domu ... jak ma być kicha, to wolę pojechać we 3-4 znane osoby podziczyć na Ukrainę lub Bośnię w 2013r niż przez 10 dni gonić KTMy, a KTMy będą miały pretensje, że "turyści" ich spowalniają

i obie strony mają po prostu rację :)

dodatkowo jeszcze jedno: czy w grę wchodzi tylko turnus 2 tygodnie ? czy jest szansa na krótszy ?
sygnalizowano, że wykroić 2 tygodnie urlopu na taki wyjazd jest problemem...


ps. dla wyjaśnienia - obśmialiśmy się z Junakiem wczoraj,że niektórzy łykają jak młode pingwiny nasze przekomarzania i pstryczki pisane na forum,
tak samo jak mit o Junaku, że nie pije obśmiał tekstem: "pije pije, tylko nie tyle co Wy"
tak i ja obśmiałem mit o mojej wolnej jeździe: "jeżdże szybko, ale nie tyle co Wy"

generelanie było super śmiechawsko :) i tak samo jestem pewien byłoby na wyjeździe :)

kowal73
11 listopad 2012, 11:13
Dlatego też myślę, że ekipa powinna się spotkać przed wyjazdem(i to nie raz tylko kilka:beer:). To wtedy nie będzie żadnych rozczarowań na miejscu. Bo charakter imprezy będzie ustalony wcześniej. A i ludzie się poznają to też nie będzie zaskoczenia że ten to taki a tamten taki.
Aha. Tak poza tym czytając temat to mnie namówiliście i jak na razie wchodzę w to bez względu na termin(no chyba, że za tydzień to może być ciężko :D ).

Chętnie się z Wami spotkam i podyskutuję o oczekiwaniach wyjazdowych. Ogólnie jest łatwo miło i przyjemnie, dla chcących mocniejszych wrażeń będą dodatkowe atrakcje wyjazdowe :)