PDA

Zobacz pełną wersję : Ubytek płynu chłodniczego, bąbelki między cylindrem a głowicą



mietek
25 luty 2013, 14:42
Wczoraj paląc papierosa w garażu oparłem się o motor i z płyty pod silnikiem wylało się około 50ml płynu chłodniczego. Zabrałem się od razu za to i sprawdziłem wszystkie węże, połączenia itd. Miałem spory problem z uruchomieniem silnika. Jak już się udało wykryłem miejsce wycieku za metalowym przewodem wysokiego ciśnienia oleju idącego do głowicy. Prawie że na rogu widać bąbelki powietrza wychodzące z pod uszczelki. Dodam, że wszystko skręcałem z kluczem dynamometrycznym. Manual podaje 42Nm dla cylindra i 38Nm dla głowicy. Śruby oczywiście dokręcałem po kawałku po przekątnych, dla ułatwienia wszystkie z momentem 45Nm (choć taki moment i tak wydaje mi się zbyt mały). Zdarzało mi się dokręcać głowice w samochodzie i tam momenty były z dwa razy większe, choć to nie jest najtrafniejsze porównanie.

marcinjunak
25 luty 2013, 15:05
Sprawdź jeszcze raz dokręcenie głowicy innym kluczem, po jakimś czasie uszczelka sie układa i trzeba kontrolować po ok 500km. Ja bym spokojnie dokręcał na 60Nm.

mietek
25 luty 2013, 15:18
Cholera znowu będę musiał wydzierać pokrywę zaworów. Jak na złość dwie śruby są schowane. Mi też się wydaje, że 60Nm to lepsza wartość. Pytanie dlaczego w manualu jest napisane 38 i 42.mam nadzieje, że uniknę ściągania głowicy i wymiany uszczelki. Na weekend chciałbym już wyjechać.

Piżama
25 luty 2013, 17:40
Ja bym spokojnie dokręcał na 60Nm.

A później ludzie narzekają że gwinty są słabe i szybko się zużywają, a śruby dziwnym trafem się wydłużają... Nie jest tu wina za słabego dokręcenia, błąd leży albo w płaszczyznach cylindra/głowicy albo uszczelce.

mietek
25 luty 2013, 19:18
Uszczelka jest nowa. co do płaszczyzn to nie wiem jak to wygląda, bo gość, u którego szlifowałem cylinder i robiłem głowice nie miał sprzętu których tę odchyłkę można sprawdzić (bodajże 0,003 mm na płaszczyźnie głowicy). Robiąc kiedyś głowicę w samochodzie wyczytałem w manualu, że śruby należy dokręcić z momentem np. 70Nm a potem jeszcze np. po 45 stopni jeszcze dokręcić. Podobnie sprawa ma się przy montażu nowej świecy zapłonowej. W manualu do Tenerki nic takiego nie znalazłem więc dokręciłem jak pisało. Klucz dynamometryczny oddałem kumplowi do sprawdzenia i na dniach postaram się dokręcić mocniej te śruby, w granicach zdrowego rozsądku oczywiście. Bąbelki są wręcz mikroskopijne.

Piżama
25 luty 2013, 19:46
A jesteś pewien że ten płyn pojawił się dopiero po naprawie? Prawidłowa odchyłka głowicy to max 0,03mm czyli mniej niż grubość włosa. O ile dobrze pamiętam też u siebie zauważyłem drobne bąbelki z pod uszczelki głowicy w podobnym rejonie co Ty lecz żadne wycieki temu nie towarzyszyły a dokręcałem głowice zgodnie z momentem jaki podaje serwisówka.

mietek
25 luty 2013, 19:53
O sorry za dużo o jedno zero napisałem. I co dalej, pojawiły się drobne bąbelki i same znikły nie pozostawiając wycieków ? Obserwowałem ślady płynu który ściekał po silniku i wytypowałem to miejsce. Przeglądnąłem jeszcze wszystkie węże po dociągałem opaski. Zostawiam moto w spokoju na noc i jutro będę szukał wycieków. Rozumiem, że dokręcałeś z tymi momentami które napisałem w pierwszym poście i nic ponad to ?

Piżama
25 luty 2013, 20:08
To były tak małe bąbelki ze nawet kropla żadna się nie uzbierała. Nawet nie wiem czy to była woda bo po rozgrzaniu już tego nie było. Cylinder na 42, głowica na 38. Nie rozlało Ci się trochę płynu przy nalewaniu do układu wody? Wlew jest nad cylindrem, więc mogło co nieco skapnąć. Korek jest dobrze dokręcony?

mietek
25 luty 2013, 20:10
Jestem wysokiej klasy amatorem, ale bez przesady. Korek zawsze sprawdzam po 5 razy, a przy nalewaniu płynu, wlew otaczam szmatką.

Piżama
25 luty 2013, 20:14
Czasami nawet najlepszemu mechanikowi zdarzy się błaha wpadka, i lepiej sprawdzić wszystko dokładnie.