PDA

Zobacz pełną wersję : Bieszczady wschodnie+ Północne Zakarpacie końcówka maja



Myszak
15 maj 2013, 21:32
Czy wybiera się ktoś może w wyżej podane rejony podczas długiego weekendu majowego?
Czy oprócz podjazdu na Pikuj i Połoninę Równą, są inne ciekawe i łatwo dostępne miejsca do odwiedzenia?

Myszak
21 maj 2013, 13:17
Naprawdę nikt tam się jeszcze nie zapuszczał? :)

marcinjunak
21 maj 2013, 13:38
Naprawdę nikt tam się jeszcze nie zapuszczał? :)

Bo tam h..jem wieje i pensjuny kiepskie :)

czeczen
22 maj 2013, 06:21
Junak pie.. gada głupoty! :D
Jest pięknie i ciekawie - niesamowita różnorodność kulturowa i wspaniała przyroda :) Niestety sam nie byłem ale ciągle jest w planach Zakarpacie - ciekawy artykuł który może Ci pomóc - 1 cz http://www.nieznanaukraina.pl/1011/weekend-majowy-zakarpacie-dojazd/ i druga https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&ved=0CEEQFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.nieznanaukraina.pl%2F1015%2Fw eekend-majowy-zakarpacie-miejsca%2F&ei=8lOcUaD5HYTZtAaewYHQBg&usg=AFQjCNHnqhq5Vwhlb5lUiOa89eNuOEr7fg&bvm=bv.46751780,d.Yms

Myszak
22 maj 2013, 15:39
Dzięki, na pewno skorzystam :)

Myszak
04 czerwiec 2013, 14:15
Mimo niesprzyjających warunków pogodowych( nocami padał deszcz ), wszechobecnego błota, gliny i dziurawych dróg ukraińskich udało nam się wrócić. Szczyt Pikuja prawie został zdobyty, Borożawa czeka na następny raz, jedynie połonina Równa okazała się bezproblemowa. Niżej zamieszczam kilka poglądowych fotek.
Razem doszliśmy do kilku wniosków;
- po 1 aby czerpać pełną przyjemność z jazdy połoninami należy jechać motocyklem, którego masa nie przekracza 150 kg, a bagaże czekają we wcześniej zarezerwowanym noclegu
- po 2 ludność ukraińska sama w sobie jest strasznie pomocna i uczynna, przez co odnalezienie właściwej drogi nie jest żadnym problemem
- po 3 nawet pełne 3 dni jazdy, to wciąż za mało, aby móc chociaż trochę poznać okolice Bieszczad wschodnich.

I nocleg pod szczytem Starostyny
14143
14144

Nierówna walka z mokrą połoniną obfitowała w liczne upadki i lekkie straty w sprzęcie
14145

Ale widoki wynagradzały nam trud i przelane litry potu
141461414714148

Nie docierając na Pikuj odbijamy i zjeżdżamy z powrotem do Libuchory
14149

Na Równej mijamy się z zachodzącym słońcem
141501415114152

Później nocleg przy granicy drzew
14153

Powrót przez Słowację i dojazd do domu :)

AdamB
04 czerwiec 2013, 14:47
Posiadasz może ślad GPS przejechanej trasy?

Myszak
04 czerwiec 2013, 15:25
Niestety jechaliśmy bez jakiejkolwiek nawigacji, ale mając dokładną mapę tamtych terenów 1:100 000 byłbym w stanie odtworzyć całą trasę

arek
06 czerwiec 2013, 21:29
:) Straty tylko po stronie Yamahy?Gdzie przekraczaliście granicę ze Słowacją i czy długo staliście?Ja w niedzielę w Mały Bereżny stałem prawie dwie godziny:(

Myszak
06 czerwiec 2013, 21:58
Oczywiście, że Afrykom też się dostało, popękane szyby i owiewki, stracone deflektory i sporo śrubek pogubionych. Przekraczaliśmy w Krościenku, tam zeszło ok pół godziny, za to wracając w Małym Bereźnym trzymali nas prawie 3 godziny- ruch prawie zerowy, ale najwidoczniej lubią patrzeć na ubłocone motocykle :)