Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 61

Temat: 8 Dni jeba...nia po kamieniach TET CZARNA i BOŚNIA

  1. #41
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ... przepraszam za obsówke czasową ale troche miałem spraw i jeszcze kupowaliśmy znajomej XT 660R - więc dbałem o to by wprowadzić nową członkinię do clubu XTZ - myślę że w takim wypadku opóźnienia w opowieści są do wybaczenia

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... postaram się nadrobić dzisiaj choć trochę zaległości...

  2. #42
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ....cholera tak dawno nie pisałem, że już nie wiem praktycznie co było dalej a więc znowu improwizacja. W tą niedziele widziałem się z Piotrkiem - ale ni cholery nie da się go doprosić o mapę. Polataliśmy szlakiem Baba Jagi - tym dość długim około 200 km więc stąd też moje opóźnienie w pisaniu relacji. Powiem tylko że trasa BJ jest bdb ale po przejściach z kamieniami w Czarnogórze jawi się dość niewinnie. Choć Piotrkowi udało się zakopać w rzece o głębokości 15 cm - przyznam że pod piachem zaczynał się kopny piach z mułem a jak za małą miał prędkość to się zakopał i stworzył do ponad kolan tak więc ubaw był jak cholera i do tego tłumik pluł wodą jak pralka po wirowaniu kabaret. Dobra wracamy do wylotu z Kalinownika. Siadamy na habety i lecimy sobie bardziej już terenem równinnym, zdarza się co raz więcej asfaltu co nie do końca nam pasuje. Znowu pojawiają się małe jeziorka przy drogach, bardziej to wszystko jest jjuż jakoś cywilizowane niż wcześniej.


    PH000406.jpgPH000623.jpgPH000628.jpgPH000640.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    .... przelatując przez kolejne tereny mamy wrażenie że nadal jest tutaj żywy duch wojny. wskazują na to grafiti na ścianach budynków i na bilbordach. CI lubieli tego a tamci nie lubieli, ci uważali go za zbrodniarza a tamci za bohatera, mijamy budkę wartowniczą z czerwoną gwiazdą, musiał tu być jakiś punkt graniczny - czegoś z czymś lub coś ala poligon, budka mocno ostrzelana - mimo że była z betonu zbrojonego to solidnie oberwała. Niestety nie mam zdjęć akurat Piotrek się zatrzymywał przy niej - może pod koniec relacji wyciągnę od niego większość zdjęć i po prostu wrzucę luzem jako finał opowieści.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...Tankujemy się na stacji takiej że bym się na niej nie zatankował no ale mus to mus, płacimy w Euro co mnie zdziwiło że w Bośni da się płacić Euro, przelicza nam tak że nawet nie wiem po jakiemu on to liczy , niby wydaje się okey ale nie do końca w to wierze, oczywiście wydaje nam te swoje bośniackie szelingi. Jak byłem z Ofcą to miałem wrażenie że nie dąło się w Bośni płacić w Euro ,a może po prostu nie pytaliśmy o to, tak czy inaczej lecimy dalej zatankowani, jesteśmy pewniejsi że nic nam nie zagraża, no oprócz pogody która zrobiła się w BOśni nagle bardziej chłodniejsza i mglista, znikło słońce i dzień był bardziej szary i ponury. Mijamy mase wiosek i terenów rolniczych gdzie nie spotykamy żadnego lokalsa, po prostu pustkowie. Stawiam że wojna plus emigracja zarobkowa zrobiła swoje na tym terenie na długie długie lata fatalną robotę. Co jakiś czas wychodzi słońce, choć w pewnym momencie przemykamy przez dość wysokie wzniesienia w kompletnej mgle, tak gęstej że Piotrek znika mi w odległości 20 stu paru metrów, tak więc jedziemy bardzo wolno.

    - - - Zaktualizowano - - -

    PH000887.jpgPH000783.jpgPH000638.jpgPH000646.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... Odpuszczamy jakąś część TET - u przebiegającą przez Mostar- Piotrek pytał czy lecimy przez to miasto ale jakoś nie wyczułem jeszcze na to potrzeby mimo że tam nie byłem , tak więc omijamy temat i lecimy oczywiście gdzieś - no bo mimo że obiecałem sobie na wyprawie pisać poszczególne miejscowości w moim skoroszycie to oczywiście nie było na to czasu. A więc lecimy sobie gdzieś bo lece za Piotrkiem. Zdjęć będzie coraz mniej z uwagi na to że pogodowo robiło się tak zawiesiście i nastąpiła też podczas kolejnej gleby awaria aparatu. Gleb łącznie było kilka - oczywiście jechałem w zbroi tak więc większych szkód na ciele i umyśle nie było. Jednakże kilka razy ocknąłem się poza motocyklem w jakiś jerzynach czy innych roślinach i wtedy powstawało pytanie zaraz zaraz jak to ja??? tutaj a moto gdzie ?? no ale szybka refleksja i już wiedziałem że nie jest tak źle. Plus taki że nie wjechałem ani nie wpadłem na minę . To że tereny są oznakowane tam gdzie są oznakowane to nie znaczy że gdzieś są miny gdzie nie ma na nie znaku. A przecież zwierzęta leśne nie rozminują sobą wszystkiego

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... upływ czasu robi swoje w głowie więc muszę opisać pewien nocleg nad bardzo pięknym jeziorem Bilećko Jezero - choć mam wrażenie że już to opisywałem - to nie znalazłem tego w tekście. Tak więc szukając noclegu w pobliskim mieście znaleźliśmy hotel ale za drogo gość sobie liczył bo 17, 5 eu od łba a miasteczko to pewnie była Bileća. Hotel w stylu z booking, gdzie chcą się wznieść na standardy europejskie ale szyby w oknach nie są umyte od kilku lat a łózka montowane są z 3 różnych zestawów outletowych - no ale kapusta jak w Europie jest żądana. No to mówimy kolesiowi że coś jeszcze musimy załatwić i wracamy, tradycyjnie nie wracamy lecimy przez miasto znajdujemy jeszcze jakieś zimmery ale nie podjeżdżamy, Piotrek uradowany że było drogo bo wie że może zanocujemy nad jeziorem - mnie osobiście ten pomysł też się podoba jednak trochę boje się o swoją głowę żeby ktoś mi jej w nocy nie urwał bo nocować gdzieś w dupie nad co prawda pięknym jeziorem ale w ogóle nie znanym a w dodatku po drugiej str tego jeziora jak jechaliśmy widać było że ktoś wysypisko sobie robi na samym brzegu to nie do końca mi się to składa w piękną układankę.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... no ale okey z perspektywy czasu mogę polecić tą miejscówkę jako noclegownie. Jezioro piękne długie i czyste, wygląda że kiedyś była tam jakaś kopalnia i pozostało wyrobisko choć to że jest ono dość płytkie z brzegu nie pasuje mi do wyrobiska, brak poziomów wybierania na brzegu i ogólnie brak pozostawionego sprzętu lub śladu dróg dojazdowych zastanawia. objeżdżamy jezioro z jednej strony i po strym zakręcie pokazuje nam się hotel , niestety musiał paść i jest do sprzedaży, dość dziwne bo miejsce piękne jak do odpoczynku ale niestety turystyka uwielbia czystość przyrody a wysypisko tworzone obok może odstraszać. Zastanawiamy się chwile co robić bo jednak miejsce wygląda dość dziwnie - szczególnie wieczorem, jedna kręta droga z dość wielkimi kamieniami , nawet na w razie jakiejś próby ucieczki samym moto , może być ciężko szybko się z niej wydostać. Widać ślady ognisk i bytowania ludzi mocno dających w palnik - a więc jest to miejsce imprez, tymbardziej mi to miejsce nie pasuje. Jednak zostajemy tutaj na noc. Podłoże jest tak kamieniste że boje się o dmuchaną karime która może się przebić na kamieniach - jednak ryzykujemy. Ale zanim namioty do otwieramy dwie litorwe gaśnice z piwem zakupione w pobliskim sklepie.

  3. #43
    Guru Member
    Dołączył
    mar 2012
    Postów
    1,170
    Motocykl
    xchallange
    Skąd
    warszawska praga

    Domyślnie

    W Bosni da sie placic w euro, bo maja staly kurs do euro od 20 lat. Czasem marudza i nie chca brac monet, ale papierki (prawie) zawsze biora. Oczywiscie nie maja takiego obowiazku, wiec jak ktos nie chce to nie ma co się denerwować.

    uwaga za to na kantory, bo potrafia miec bardzo wysokie prowizje.

    ps. droga ulog -> kalinovnik nawet lepsza od tej co robilismy rok temu (widokowo, bo jest znacznie latwiejsza). http://moto.elban.net/2013/09/19/stecak/ vs http://moto.elban.net/2017/06/10/sar...o-jezoro-foca/.

  4. #44
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ....chyba tutaj się trochę powtórzę ze zdjęciami...\


    P9170123.jpgP9180129.jpgP9180128.jpgP9180124.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9170120.jpgP9170121.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ....Ofca dziękuję - za wstawkę - może w przyszłym roku - skorzystam z tej traski jeśli będę w pobliżu..

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...już nie pamiętam czy spało mi się dobrze czy kijowo - ale raczej skłaniam się że kijowo - bo kamieni było od cholery, przeklinam gówniany śpiwór który zabrałem ze sobą, bo okazał się za zimny jak na ten czas w który pojechaliśmy. Ciągłe okrywanie się kurtką w nocy było bez sensu bo spadała co chwile a spanie w niej z kolei było nie możliwe bo była za duża. Tak więc każda noc w namiocie była powolnym zamarzaniem i nie wygodą na sku....wiałych kamieniach. Rano zbieramy się leniwie i czas na kąpiel - woda czysta niesamowicie choć mam w głowie że około kilometra od naszego brzegu jest coś ala wysypisko ale - trudno ryzykujemy, kamienie są mocno zarzucone delikatnym osadem a więc postanawiamy wchodzić w japonkach i o jaki fart że tak zrobiliśmy bo znalazłem kilka potłuczonych butelek na dnie, rozcięcie nogi takim tulipanem groziło by chyba zesraniem się z bólu nie mówie już o próbie jazdy moto na takiej nodze, a do kraju mieliśmy jeszcze spoooooro kaemów. Kończymy kąpiel i jakieś chyba było szybkie śniadanie, pakujemy się i lecimy dalej. Jak już mówiłem jezioro mogę polecić - spaliśmy w okolicy północnej części tego jeziora, drzewa na ognisko jest sporo w tej okolicy choć staraliśmy się nie używać latarek i świtała żeby nikt nas z drogi nie dojrzał.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...Relacja będzie zbliżała się ku końcowi - potem będę chciał powrzucać luźne historie które gdzieś tam są w głowie a na obecną chwilę schowały się i udają głupa a ja ich akurat szukam. Pozostają nam dwa noclegi a może trzy - bo mam wrażenie że o jednym już pisałem a nawet o dwóch - tak jak wspominałem w tej relacji będzie chaos - z racje tego że ja za szybko zapominam i wole napisać to co było na końcu niż nie napisać wcale . Zdjęcia też mi się powoli kończą więc muszę się oszczędzać. Muszę jeszcze wspomnieć że byliśmy w mieście Konjic - nawet jakoś chciałem dłużej się pokręcić po tym miasteczku - w sumie nie takim miasteczku ale tradycyjnie czasu było mało bo non stop maneta i jazda do zmierzchu - z jednej str dobre z drugiej nie dobre. Bo dużo się widzi ale tak na prawdę mało się widzi - bo to wszystko znika za szybko. Lecąc od Konjic - przejeżdżamy wzdłuż nie wiem jak to nawać jeziora kanionu czy rzeki - dość potężnej Jablanićko Jezero - czyli jeziora - nie wiem czy naturalne czy sztuczne - czy powiększane -ale robi wrażenie może nie tak duże ale warte popatrzenia przez chwile. Lecimy i lecimy i dolatujemy do sporego jeziora obok Kovaćevo Polje - na mapie nie moge znaleźć nazwy tego ale no powiem robi w głowie wrażenie jakbyśmy byli w jakiejś bajkowej krainie- zdjęcia tego nie oddają i kamera w pochmurny dzień również nie.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... przez sam dojazd do tego miejsca wkrada się mega nuda - choć to co pokonujemy graniczy z jakąś afrykańską roślinnością , brakuje mi tylko lian wiszących poza tym same serpentyny które prowadzą do tego miejsca wyglądają jakbyśmy byli w jakiejś dżungli. Co najśmieszniejsze droga zdaje się nie kończyć i nie obniżać swojego poziomu by w goóel zejść w dół. Teren zbocza góry który pokonujemy jest tak olbrzymi że mam wrażenie że kręcę się w kółko i w ogóle nie zjeżdżamy w dół, dopiero po nastu km nagle jest obniżenie wysokości drogi po której jedziemy i dojeżdżamy do kolejnej serpentyny idącej już dość szybko w dół doliny.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... To właśnie w tej miejscówce spotykamy Polaków o których pisałem na samym początku.

  5. #45
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ... następna miejscówka gdzie spaliśmy to była miejscowość Glamoć - małe miasteczko, znowu trochę żal że nie zrobiłem zdjęcia ale jakoś tak nie mam odwagi robić zdjęć tak sponiewieranych wojną miejsc. Widać było że zostało dotknięte i że ludzie mają głęboko to co dzieje się u nich. Uważam że byłby to niesamowity kurort narciarski gdyby nie wojna, być może nawet kiedyś były jego zalążki. Sąsiednie góry w okolicy 4 do km byłyby idealnymi stokami narciarskimi od długości kilku kilometrów, niestety wg mnie Łuniaaaa miała plan podkręcić wojenke na Bałkanach tak żeby osłabić każdą gałąź przemysłu lub np właśnie turystyki która mogła się rozwinąć a byłaby dla nich konkurencją. A tak mają kawał kontynentu od morza do morza pogrążonego dość mocno gospodarczo bez praktycznie żadnego przemysłu.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ....ale zanim Glamoć i nocleg w małym miasteczku to jeszcze wyjazd z Bajkowego miasteczka na cypelku w samym jeziorze gdzie widzieliśmy się z Polakami i trasa na dość wysoką górę która stawiam że miała około 2 tyś mnpm a może deko więcej. Jeden z polskich kolegów mocno wątpił czy damy radę wjechać na szczyty z takimi oponami a drugi powiedział że jeśli przejechaliśmy takie odcinki na Czarnogórze to byłoby błędem odpuszczać takie widoki jakie rozpościerają się na górze.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ....Załączam mapy

    Etap 1.jpgEtap 2.jpgEtap 3.jpgEtap 4.jpgEtap 5.jpgEtap 6.jpgEtap 7.jpgEtap 8.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... jest sporo odcinków które pominęliśmy z racji tego że po prostu no ku...wa w ogóle nam nie pasiły na trasie i kilka pod sam koniec np tak jak z miejscowości Glamoć gdzie już kierowaliśmy się na Polskę bo raz że czas a dwa że po prostu taka nuda że aż się zacząłem wywracać na serpentynach z monotonii. 50 km w Lesie non stop w prawo i w lewo i wlewo i w prawo. Koszmar - niby serpentyny ale do porzygu.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...żółte linie to granice, jechaliśmy czerwoną linią, niebieskie przekreślone to kawałki odrzucone przez nas - tak więc trochę tego TET zostało do zrobienia jednak uważam że sporo zostało przeorane.
    Ostatnio edytowane przez lemur ; 16 październik 2019 o 11:48

  6. #46
    Senior Member Avatar Lis
    Dołączył
    wrz 2017
    Postów
    500
    Motocykl
    FJ1100-47F'85 -------------------------- XTZ750-3LD'93
    Skąd
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    UE powstała w 1993r. w trakcie wojny na Bałkanach 1992-95r.

  7. #47
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    Cytat Napisał Lis Zobacz post
    UE powstała w 1993r. w trakcie wojny na Bałkanach 1992-95r.
    ....nie no chyba wcześniej - zaczątki to chyba europejska wspólnota węgla i stali - i to są chyba lata 40 ste jeśli dobrze pamiętam

    ...choć datę podałeś prawidłową to wg mnie ktoś dobrze trzymał łapę o wiele wcześniej nad rozwojem - lub niedorozwojem Bałkan, bo to za olbrzymi kawał kontynentu by mu pozwolić na zbyt szybki rozwój gospodarczy...oczywiście zaraz posypią się głosy krytyki że to teoria spiskowa i tak dalej i tak dalej - ale jest coś takiego jak geopolityka
    Ostatnio edytowane przez lemur ; 16 październik 2019 o 15:34

  8. #48
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ...Wracając do tematu - pozostała nam dość spora góra - ta o której mówiłem że miała około 2 tyś mnpm - jak dla mnie to było coś do porównania jak wjazd serpentynami po szutrowej drodze na Kasprowy, widok ok w miare dobry ale nie taki jakiego się spodziewałem, bo liczyłem na coś ekstra a było dość nieźle ale bardziej widać było doliny i góry o łagodnych szczytach. Sam podjazd nie był aż tak ciężki jak mówili nasi rodacy alezdarzyły się dwa czy trzy odcinki gdzie trzeba było włączyć udar i je...ać po kamieniach takich jak pięści które tradycyjnie nie trzymały się niczego. Zdjęć nie mam bo ciężko było by coś zrobić a do tego - aparat nie oddaje więc... Szkoda że kamerki nie miałem włączonej bo raz jakoś mnie wyrzuciło z drogi , wpadłem w koleinę potem drugą i potem już byłem na polu daleko od drgi, z kolei drugim razem wjechałem w jakieś wielkie iglaste drzewo, dostałem w ryja gałęzią ale z fartem nie wjechałem w samo drzewo a tylko gałęzie. Oczywiście nie wiem jak to się stało ale się stało, no czasami tak po prostu jest że na prostej....

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... a więc zdobycie tej góry nie było jakimś mega wyczynem, na filmie będzie kilka ujęć z tego odcinka. Na samym szczycie wiało cholernie, posiedzieliśmy tam chwile i dalej pomału zjechaliśmy na kolejną górę równie odsłoniętą i bezdrzewną jak pierwsza. Później zaczęła się ostra droga zjazdowa, trudno nie było ale trzeba się było pilnować, to akurat będzie widać na filmie że jest dość stromo. Trasa zjazdowa dość długa więc wyłączyłem silnik jechałem raz na tylnim a raz na przednim hamulcu, jazda na jedynce z silnikiem była dla mnie zbyt dużą prędkością w stosunku do tej mokrej i śliskiej gleby.

    - - - Zaktualizowano - - -

    .... Po z jechaniu wpadamy na stacje CPN i sypiemy owsa do pełna. Wracamy na TET i ku naszemu zdziwieniu prowadzi on przez las dość mocno wąskimi ścieżkami, natrafiamy na 60 cm próg - pionowy z ziemi po lewej ściana ziemi a po prawej ostry spadek a po środku tego progu płynie malutki strumyk. Piotrek chciał zahojraczyć i jeeeee....b leży, tak patrze i myśle co Ty kuu...wa chciałeś zrobić. To trzeba na spokojnie podejść obejrzeć, posmakować wody i plan obmyśleć. Zdjęcie dodam później bo ja go nie posiadam niestety ale było komiczne, sytuacja z resztą też , Piotrek leży ja lece mu pomóc bo moto na nim kamień wielki koło niego to myślałem że się potłukł o niego, woda mu sie leje do rozpiętej kurtki z tego strumienia a on mówi - czekaj czekaj, na co pytam a on rób zdjęcie , no mówię - poje....ało gościa ale jak chcesz moknąć to niech ci sie leje do pełna ..

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9140003.jpgP9210214.jpgP9210213.jpgP9210211.jpgP9200206.jpgP9200207.jpgP9200202.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...dwa zdjęcia są powtórzone- to właśnie szczyty dwutysięczników - chyba dwutysięczników - które zdobyliśmy. Kanion który milajilśmy robił wrażenie ale zastanawiało nas co to jest to pośrodku zalegające na całej szerokości wody - okazało się że są to śmieci i puszki które pływając tworzą wrażenie liści lub gałęzi naniesionych przez wodę. Byłem w grubym szoku - no i jak tu mówić o turystyce, szoking.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...No i chyba to byłoby na tyle proszę Państwa. Po nocy w jakże burżuazyjnym hotelu - miejscowość Glamoć -pretendującym do na prawdę pałacu królewskiego w wersji hotel ibis bud get - jeśli dobrze napisałem - zatrzymujemy się na chwilę w Pekarze - piekarni - kupujemy po słodkiej bułce i lecimy już w str Chorwacji a potem w stronę jakże mi upragnionych Węgier z iście fantastycznymi drogami przez proso buraki i fasole. Jakoś tej Chorwacji nie wyczuwam jak przez nią przejeżdżam - mam wrażenie jakby to nadal była Bośnia, miasteczka w miare utrzymane ale widać nadal ślady wojny. Jedziemy sobie już mocno znudzeni bo nic ciekawego nie będzie więc jest to droga przez prawie mękę. Gdzieś tam zwalniamy gdzieś przyspieszamy pojawia się odcinek że można odkręcić bo pokończyły się miasteczka no to maneta, z naprzeciwka mija nas radiowóz a mieliśmy trochę na blacie, trochę zcykorzyłem bo może mieli radary mierzące z naprzeciwka więc zwalniamy ale w patrze w lustro i jest względny spokój , nikt za nami nie leci więc kręcimy manetą dalej. Lecimy tak z pół kaema a tu nagle mirror mówi że za mną błyska niebieska szklanka, patrze i nie wierze a tu za nami napiera błyskotka. Ja pier...ole no kur....aaaaaaa - dobra może jakoś to załatwimy, próbuje dogonić Piotrka bo jakoś się wlekłem za nim nie specjalnie szybko , gonie go i gonie trąbie , dojeżdżam i mówie hej Helmut psy za nami lecą , co robimy ???? zwalniamy czy lecimy w kukurydze a potem wracamy na droge ??? Piotrek odpowiada że spokojnie że izi boy izi i że czekamy na rozwój sytuacji. Dobra mówie okey zwalniamy do 60 i dryfujemy na drodze ale coś błyskotka się nie zbliża, po czasie jakimś mija nas tylko na sygnale - okazując się ambulansem

  9. #49
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    554
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Apropo Bałkanów, jeżeli interesuje was czemu była woja i kiedy się zaczęło, warto 20min poświęcić -
    https://www.youtube.com/watch?v=EMJmj-7ZVAU

  10. #50
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ...Mimo że nie trawie Węgier jak i Słowacji dolotem to w tym roku Navi wyznaczyła taką traskę przez oba te kraje że na prawdę nie mogłem narzekać a wręcz byłem zaskoczony że Węgry mają trochę terenów nawet górzystych. Słowacja - kiedyś była dla mnie na prawdę ciekawym krajem - pod kątem widoków ale wtedy widziałem nie wiele Przelatujemy w głąb Węgier i jesteśmy nad Balatonem, proponuje Piotrkowi pewny - w sumie to teraz nie wiem czy byłby pewny - o tej porze kamp - bo wychodzi na to że one się zamykają i pozostaje tylko może jeden lub dwa na całe 50 kaemów Balatonu a może pięć ale weź tego szukaj o godzinie 21. Więc proponuje ale Piotrek mówi że na necie wyszperał jakiś ładny i jest blisko i że podobno warto - no to jak warto to warto, wiem że znowu ten jeb....any namiot bedzie trzeba nadmuchać, te zasrane kijki wkładać składać i pieprzyć się z tym ale w sumie nie chce mi się pukać od chaty do chaty i pytać czy mają frei zimmer , no więc przystaje i szukamy. Kamp okazuje się zamknięty - uśpiony na zime - ja je...bie no nie , potem następny i następny - wszystko pozamykane, podjeżdżamy na jakąś dyskoteke dla seniorów plus 58 i zagadujemy gdzie tu jakieś spanie, koleś węgier wymiata po angielsku i mówi że tam i siam ale za 15 kaemów to będzie, a ja już padam na ryj i mogę się rozbić nawet pod latarnią przy komisariacie bo tak mam dość jazdy. Marudzimy pytamy go czy bliżej nie ma na co kolo proponuje nam żebyśmy spali u niego w domu lub w ogrodzie i że ma przyjaciół w PL i że lubi Polaków, hmmm myślimy ale nie chcemy mu robić kłopotu, wpadła jego żona i mówi że nie ma problemu i że możemy lecieć do nich. Jednak rezygnujemy i lecimy w ciemno szukamy wzdłuż Balatonu, nagle widzimy jakieś rozwalone chatki i puste pole , wpadamy tam i chyba to jest to choć podejrzanie wygląda ta miejscówka ale na szybko się rozbijamy, wlaimy po dwu litrowej gaśnicy piwa i lecimy w pościel. Oczywiście sie znowu kur...wa wymarzłem, nie wyspałem, jakiś pociąg z węglem co 15 min napier....alał a potem tradycyjnie jakieś koty psy i inne skur....wiałe potwory ganiały się na naszej łące jakby nie mogły się mordować gdzieś indziej, chociaż 20 metrów stąd. No ale jakże by mogły ominąć taką okazje, przecież są goście z Polski to trzeba im doj....bać w nocy a jakże. No i to by było na tyle co do mojego spania. Rano wstałem jakby mnie ktoś wyjął z szafy po 12 godz stania w niej. I weź tu teraz człowieku wsiądź na moto i z uśmiechem jedź do Polski gdzie przecież tłumy fanów na nas czekają z kwiatami . Coś zjedliśmy coś popiliśmy - chyba nawet piwkiem i przelecieliśmy całe Węgry i Słowacje - choć ciągnęła mi się ta Słowacja strasznie

    - - - Zaktualizowano - - -

    Cytat Napisał dziunek69 Zobacz post
    Apropo Bałkanów, jeżeli interesuje was czemu była woja i kiedy się zaczęło, warto 20min poświęcić -
    https://www.youtube.com/watch?v=EMJmj-7ZVAU
    widziałem - ciekawie opowiedziane - ale nie ma tu wątków ekonomicznych - choć chyba jeden raz prowadzący to porusza - ale nie rozwija

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...co do tej Słowacji to liczę że nie będzie mnie to drogo kosztować a najlepiej jakby w ogóle bo oni mają te swoje liczydła i przy niektórch są kamery więc nie wiem czy się nie nadziałem na 15 ście z nich- a to wszystko chciałbym zgonić na Piotrka ale się nie da, choć mówie - szefie nie zapie....alajmy tak przez te wiochy bo nam tyle plików przyjdzie w kopertach że sie nie wypłacimy do 70 siątki. Słowacja zrobiona - potem wpadamy na jakże szlachetną i szeroką zakopiankę - rany katorga, korki i cuda się działy ja z połamanymi kierunkami, ze światłem zapiperzonym błotem z przodu jechałem jakbym w ogóle był widmem jakimś dla aut. No ale jakoś się udało dojechać do przedmieść Krakowa gdzie się rozjeżdżamy, zalaliśmy tylko parę litrów powspominaliśmy wyprawę i każdy w swoją stronę. Mnie jeszcze do Cesarstwa Kieleckiego zostało około 130 kaemów co już w ogóle przyprawiało mnie o wir w jelicie że jeszcze mam tyle jeeee....ać po asfaltach w totalnej ciemni i bez kierunków.

    - - - Zaktualizowano - - -

    .... na moje szczęście łapie dobrą ekipę na trasie która wku....iona że jakiś kolo w nocy świruje pawiana na jakimś tam motorku wioząc na kanapie cały dorobek życia, trochę ich podpuściłem i już chłopaki są jako przynęta jadąc z przodu , no i tak mi minęło 120 km do Kielcowni. Dojechałem chyba na 21 45 i 16 sekund aż mówie nie do wiary, wpadam do mojego zaszczurzonego garażu , gdzie je....bie myszą od kilku lat i się zastanawiam po co , no po co tu wracać, jak tam nadal można by jeździć na włączonym udarzeeeeeee

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... wycieczka wyszła mnie około dwóch koła papieru, około może 10 gleb, zgubiona bluza poza tym moto dojechało całe, zeżarło trochę oleju ale jestem pod wrażeniem wytrzymałości bo przecież silnik non stop chodził od 9 rano do 19 stej z przerwą na posiłek, sprzęt i wyposażenie z małymi szkodami dotarły całe, wspomnienia niesamowite, powstają plany na kolejną wyprawę może do Maroka, a może gdzieś bliżej. Tak czy inaczej wyprawa na prawdę udana. Postaram się dodać jeszcze kilka zdjęć jak dostanę od Piotrka.

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9200197.jpgP9190193.jpgP9190190.jpgP9190186.jpgP9190185.jpgP9180146.jpgP9180142.jpgP9200203.jpg

  11. #51
    Senior Member Avatar AdamB
    Dołączył
    mar 2012
    Postów
    509
    Motocykl
    KTM LC4 640 ADV
    Skąd
    Skierniewice

    Domyślnie

    super

  12. #52
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    554
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Z przyjemnością czytało się tą opowieść, zdjęcia dołożyły i zrobiły efekt.
    Echhh fajnie, po prostu fajnie.

  13. #53
    Nie wylewa za kołnierz Avatar marcinjunak
    Dołączył
    sty 2010
    Postów
    5,584
    Motocykl
    KTM 950 ADV, I dream about... little more orange power :)
    Skąd
    Dęblin-Wawa
    GG
    GG: 2320727

    Domyślnie

    Ku..wa jak ja lubię te wspomnienia z namiotu
    Był Junak M10, WSK125, potem xt600z i xtz750 aż w końcu przyszło nawrócenie, lc4 620 sc, exc 520, a teraz Hidden Content
    No i oczywiście WSK 125 73' jest nadal, fajnie powspominać szczeniackie czasy Hidden Content
    Hidden Content

  14. #54
    Senior Member Avatar Lis
    Dołączył
    wrz 2017
    Postów
    500
    Motocykl
    FJ1100-47F'85 -------------------------- XTZ750-3LD'93
    Skąd
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Dzięki za fajną, spontaniczną relację

  15. #55
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    Cytat Napisał marcinjunak Zobacz post
    Ku..wa jak ja lubię te wspomnienia z namiotu



    ....a nic nie mów nawet - ta miejscówka nad Balatonem to mi przypomniała jakieś miejsce u Was ze Zbigiem jak byliście - bo też jakiś pociąg pamiętam z relacji nie mów że to też było nad Balatonem

  16. #56
    Nie wylewa za kołnierz Avatar marcinjunak
    Dołączył
    sty 2010
    Postów
    5,584
    Motocykl
    KTM 950 ADV, I dream about... little more orange power :)
    Skąd
    Dęblin-Wawa
    GG
    GG: 2320727

    Domyślnie

    Cytat Napisał lemur Zobacz post
    ....a nic nie mów nawet - ta miejscówka nad Balatonem to mi przypomniała jakieś miejsce u Was ze Zbigiem jak byliście - bo też jakiś pociąg pamiętam z relacji nie mów że to też było nad Balatonem
    No oczywiście, do tego jeszcze było lato i komary jak w ulu się kręciły i latały wszędzie, nie szło wysiedzieć, pociąg oczywiście też jeździł co godzinę, bo te wszystkie campy są od strony torów. Nigdy więcej tam nie pojadę.
    Był Junak M10, WSK125, potem xt600z i xtz750 aż w końcu przyszło nawrócenie, lc4 620 sc, exc 520, a teraz Hidden Content
    No i oczywiście WSK 125 73' jest nadal, fajnie powspominać szczeniackie czasy Hidden Content
    Hidden Content

  17. #57
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    554
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Gdzie wy takie kampy nad Balatonem znaleźliście??

  18. #58
    Senior Member Avatar qbalon
    Dołączył
    sty 2010
    Postów
    362
    Motocykl
    Była XTZ 660 jest BMW G650 X Challenge
    Skąd
    Magdalenka

    Domyślnie

    Super relacja

  19. #59
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    270
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    .... nawet nie wiedziałem że jest już wstępna produkcja filmowa z naszej wyprawy - produkcji Piotrka


    https://www.youtube.com/watch?v=FsaUdhBOVPE

  20. #60
    Nie wylewa za kołnierz Avatar marcinjunak
    Dołączył
    sty 2010
    Postów
    5,584
    Motocykl
    KTM 950 ADV, I dream about... little more orange power :)
    Skąd
    Dęblin-Wawa
    GG
    GG: 2320727

    Domyślnie

    Muszę przyznać że widoki to oni tam mają super.
    Szkoda że mieliście mgłę jak zjeżdżaliście z Cetinje, tam też fajnie można pooglądać horyzont.
    Był Junak M10, WSK125, potem xt600z i xtz750 aż w końcu przyszło nawrócenie, lc4 620 sc, exc 520, a teraz Hidden Content
    No i oczywiście WSK 125 73' jest nadal, fajnie powspominać szczeniackie czasy Hidden Content
    Hidden Content

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •