Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 44

Temat: 8 Dni jeba...nia po kamieniach TET CZARNA i BOŚNIA

  1. #21
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    540
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Durmitor jest genialny, zachwyca tak bardzo, że zatyka dech w klacie.
    Nie miałem okazji zrobić go bokiem jak ty, a szkoda bo widzę że warto.
    Co do psów pasterskich.... jeden taki skur...el pogonił mnie jak zjeżdżaliśmy z dzikiej granicy Czarnogórsko/Albańskiej.
    Wypadł jebaniutki ze stada owiec, jak zobaczyłem cielaka pędzącego i kłapiącego zębami do mojej nogi to manetka sama się odwinęła.
    Dopiero jak wpadłem na mostek i docisnąłem go do strony gdzie musiał by skoczyć do wody - odpuścił.
    Naprawdę skurczybyki są wielkie jak cielaki.

  2. #22
    Guru Member Avatar piotr13
    Dołączył
    lut 2010
    Postów
    1,559
    Motocykl
    xtz 660 xj 900 S
    Skąd
    kościan

    Domyślnie

    Jak dogonią to tylko buty i kartery z silnika zostają
    Jeżeli jest jeden cylinder to pozostaje tylko jeden wybór...
    Jeżeli jest wybór to mogą być nawet cztery...

  3. #23
    Senior Member Avatar AdamB
    Dołączył
    mar 2012
    Postów
    497
    Motocykl
    KTM LC4 640 ADV
    Skąd
    Skierniewice

    Domyślnie

    Sarplaninac: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sarplaninac. Do pilnowania podwórka w sam raz

  4. #24
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    540
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Dokładnie to jest on w całej swojej okazałości, bydle wielkie, pies Baskerwilów.

  5. #25
    Nie wylewa za kołnierz Avatar marcinjunak
    Dołączył
    sty 2010
    Postów
    5,551
    Motocykl
    KTM 950 ADV, I dream about... little more orange power :)
    Skąd
    Dęblin-Wawa
    GG
    GG: 2320727

    Domyślnie

    Lemur przyjedź do mnie kiedyś do Dęblina to ci pokażę takiego psa, może nawet będziesz mógł ją pogłaskać
    Był Junak M10, WSK125, potem xt600z i xtz750 aż w końcu przyszło nawrócenie, lc4 620 sc, exc 520, a teraz Hidden Content
    No i oczywiście WSK 125 73' jest nadal, fajnie powspominać szczeniackie czasy Hidden Content
    Hidden Content

  6. #26
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    264
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ...no właśnie ADAM B to taki sam, nawet kolory te same. Musiałem przed tym uciekać w Bośni - bo by mi urwało nogę razem z przewodami... a w nocy właśnie tak darło jape że spanie szlag trafił i jeszcze potem Ci Czarnogórcy co rozwalili oponę na całej długości w swoim aucie i zahaczyli miską olejową tak skutecznie że po kilkudziesięciu metrach - no może więcej - auto się zatrzymało a więc pewnie silnik zatarli. Szkoda że nie zrobiłem zdjęcia autu. Pewnie jakby mieli Golfa 1 lub 2 to by dali radę a tak to nie wiem jak to wyciągną stamtąd - pewnie już do zrzutu w przepaść zostanie przekierowany. Bo zakręty tam były tak ostre i cała trasa kamienista że raczej niczego tam by się nie zapięło żeby to zholować. no i cóż to by być musiała za maszyna. Zdjęcia ani też film nie oddał by nachylenia tej drogi ani samych kamieni. A były to kamienie dość luźne które po prostu się osuwały pod motocyklem. Był to najgorszy odcinek pod względem trudności jak dla mnie do zjazdu do tego najdłuższy bo było to kilka km takiej drogi. Tak więc byłem obsrany do kostek aż musiałm zejść i ochłonąć bo już miałem dość po 200 metrach. Się tylko zastanawiałem w co ja się wje... ałem na ch..j mi ten TET było zdobywać, ku...waaaaaa i cały czas takie myśli. no ale udało się go pokonać choć wkurwiony byłem na ten kawałek TET niemiłosiernie. Nigdy później nie spotkała mnie taka nerwówka do przejechania. do tego jeszcze się tam wysypałem na zakręcie - dobrze że było szeroko to nie spadłem w przepaść.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...cały ten trudny odcinek pojawił się po tym jak wstaliśmy następnego dnia zjedliśmy obfite śniadanie za jakieś śmieszne pieniądze w tym barze zrobionym z autobusu, ja oczywiście wziąłem sobie naleśniki na śniadanie bo omlety mnie nie kręcą. I polecieliśmy pomału w dalszą drogę a celem była Zatoka Kotorska

  7. #27
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    540
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    200 m, jakoś mi się to dziwnie kojarzy.
    Lemur ja wiem, że to twoja relacja ale to samo się nasuwa więc wybacz.
    Dwa lata temu, 200 m które nam dało w dupę. Kamera nie oddaje stromizny ale obsuwające się z pod koła kamienie są widoczne.


  8. #28
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    264
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ... nie no ja się nie gniewam że dodałeś, relacja ma być po to by pokazać co może być na trasie i co jest ciężkie. Jak dla mnie temat który pokazałeś był podobny tylko z większą liczbą kamieni - luźnych ale żadna kamera tego nie odda co dzieje się pod kołami i ile jest luźnego piachu czy żwirku który zabija przyczepność. Ja miałem akurat zjazd w dół i ale plus minus takie zasrane kamienie tam były tyle że ten zjazd miał kilka kaemów więc na dole miałem już nerwice
    Ostatnio edytowane przez lemur ; 02 październik 2019 o 16:00

  9. #29
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    264
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ... w tym dniu pojawia się tylko jeszcze jedno miejsce które mnie wyprowadza z równowagi ale nie jest to długi kawałek - oczywiście stawiam że nie było by takiej sytuacji jeśli miałbym inną oponę niż Haidenau no ale miłość nie wybiera choć teraz planuje zakochać się w Mitasie przynajmniej na kilka tysięcy a wolałbym w Mietku Karoo2 tyle że ich już nie ma. Właśnie taką oponę miał Piotrek i kilka razy odszczekał na trasie to co powiedział że ta opona chyba nie siądzie mu na tym wyjeździe i że będzie żałował że ją wziął. Otóż właśnie Mietek Karoo 2 bardzo się sprawdził i dziwie się czemu przestają ją produkować no ale jakiś powód musi być. Tak więc był to kawałek dość stromej drogi - same kamienie ale nie jakieś tam kamienie - tylko to były specjalne kamienie - tak moi drodzy to były dopiero kamienie a dokładniej mówiąć długie na kilka metrów paski 3 do 4cm szerokości po których wszystkie opony się mają prawo ślizgać - oczywiście po prawej stronie przepaść - a jakby inaczej a ja za bardzo się rozpędziłem dogoniłem Piotrka a tu on się ślizga ja też i ku...wa omało nie wpadłem w niego bo już normalnie taniec na tej drodze był jak na sylwestra. Patrze a te paski z kamieni się nie kończą no to myśle chu...j już po imprezie ale z fartem odbiłem gdzieś na lewo i się to gówno skończyło. Spociłem się dokładnie chyba w dwie sekundy. Potem już takich bożych cudów nie było.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... a więc od tego momentu wyłączyłem już udar w wiertarce i jechaliśmy już na spokojnie w ciszy obsrani po pachy. Potem zaczęły się długiieeeee puste przestrzenie w sąsiedztwie wysokich gór. Na trasie spotkaliśmy - aż nie do wiary twórce samego Czarnogórskiego TET - chwila rozmowy i pytanie jak i gdzie lecieć bo trochę navi szalała a zagadneliśmy ich właśnie w sprawie jak lecieć i gdzie przenocować.

    - - - Zaktualizowano - - -

    PH000487.jpgPH000490.jpgPH000669.jpgPH000765.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    PH000487.jpgPH000490.jpgPH000669.jpgPH000765.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...znowu się cośposrało z tymi zdjęciami ale nie będę już zmieniał

  10. #30
    Senior Member Avatar zz44
    Dołączył
    gru 2013
    Postów
    515
    Motocykl
    XTZ 750 1992r.
    Skąd
    Gdynia

    Domyślnie

    Lemurze, świetnie się Ciebie czyta!
    Zdjęcia fenomenalne, zwlaszcza te z kolorowymi górami.
    Wrzucaj mie tu mapę, bo chcę prześledzić trasę!
    A film na zimę to świetny pomysł, nie skracaj go!

  11. #31
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    264
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ...wypada się pospieszyć żeby zdążyć na zachód słońca w Zatoce Kotorskiej choć i tak przeczuwam że nie zdążymy bo zazwyczaj już jak gdziekolwiek dojeżdżamy to jest późna godzina, szkoda że tak wcześnie się już ściemnia bo około 19 stej już było dość słabo. Co innego jakby to było o 21 no to była by bajka. Tak więc pomału kończymy przygodę z szutrami i zaczyna się asfalt który prowadzi nas do Kotoru - oczywiście lecimy koło Cetinij- czy jak to się tam pisze. ale jakoś mi tak to przemknęło choćmówili że to takie piękne ma być - no nie wiem może było a nie zauważyłem.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ....ach kur....wa wszak zapomniałem o moim koledze co ciągle dodmuchiwał powietrza i upuszczał w swojej niemieckiej rakiecie - ja cię kręce - już wracam, cholera znowu trzeba wrócić do przeszłości i włączyć udar na kamieniach. A więc tak lecimy sobie po tej sytuacji z tymi wężowymi kamieniami na której każda guma świata się ślizga potem ten co stworzył TET kieruje nas na olbrzymie połacie gdzie są wypasane owce i tam po tych terenach biegną piękne proste lub kręte drogi w zależności kto jak sobie je skraca a po lewej są piękne wysokie góry. Więc tak sobie napieramy a tu nagle kolega z niemieckiego czołgu daje sygnał że chyba wpier...olił się na minę przeciw piechotną i mu schodzi powietrze. Biore ten fakt za nie prawdę bo gdzie mi się tam uśmiecha stawać i zmieniać szlaufa w oponie. Wiec razem udajemy że to nie prawda. Jednak po czasie jakimś wychodzi na jaw że to jednak prawda

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... jedyny plus w tej całej historii taki że łapiemy gume w tak pięknym miejscu że mógłbym się tam wybudować. A więc ściągam gumowce i leże sobie patrząc na górę przede mną. Kolega z czołgu mówi że mu się nie przydam więc dalej wietrze sobie skarpety i podziwiam co się dzieje w terenie. Przejeżdża jakaś terenówka ale nie zwracają na nas uwagi. Kolega Helmut potwierdza że gąsienica rozerwana od najechania na kamień i że będzie trzeba wymieniać. No to okej- całkowicie bez stresów przyglądam się i fotgenizuje z nudów co się da.

    - - - Zaktualizowano - - -

    Cytat Napisał zz44 Zobacz post
    Lemurze, świetnie się Ciebie czyta!
    Zdjęcia fenomenalne, zwlaszcza te z kolorowymi górami.
    Wrzucaj mie tu mapę, bo chcę prześledzić trasę!
    A film na zimę to świetny pomysł, nie skracaj go!
    ...dziękuje dziękuje - mapę musi dorzucić Piotrek ale jest to TET czarnogórski z lekkimi modyfikacjami - dołącze na pewno

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9150081.jpgP9150080.jpgP9150079.jpgP9150077.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -



    ...przy okazji zmiany szlaufa - Piotrek organizuje paraolimpiade na wózku inwalidzkim - co załączam na zdjęciu


    P9150074.jpgP9150075.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...zmiana koła zajmuje nam trochę czasu albo nawet dość dużo ponieważ opona nie chce wskoczyć na rant i trochę się bawimy w upuszczanie i pompowanie itd itd. no ale po wielkich trudach lecimy dalej, potem wszystko wydaje się być już z górki. Dojeżdżamy do Kotoru i szukamy noclegu, jestem trochę padnięty więc oponuje za opcją pod dachem i normalnym prysznicem. Piotrek ciśnie na kamp i na namiot, cholera no dobra ale wiem że to będzie strata czasu bo gdzie tu kamp w takiej okolicy. Z chęcią bym się zatrzymał i popatrzył na całą zatokę ale nie mamy czasu zbyt wiele. Pytamy i szukamy kampu choć nikt nie wie gdzie takie są , trafiamy na jeden ale to totalna fikcja choć prysznic był. Lecimy dalej szukamy i nic nie ma. Gdzieś tam pojawia się tabliczka z kampem trąbi i pokazuje że zawracamy, totalnie na pałe zawracam na podwójnej i w dodatku przejeżdżam przez wysoką wysepkę z krawężnikiem na środku drogi - nagle patrze a tu Policja stoi busem i patrzy na mnie -ale myśle sobie no już ch...uj co miałem zrobić to zrobiłem i sie z tego nie wycofam, policjant popatrzył na mnie nawet nie wrogo choć nasze spojrzenia się spotkały i widział co zrobiłem ale nawet nie zareagował. Może miał w głowie że nie wolno im za bardzo karać turystów a może zobaczył że faktycznie mieszamy się jak świnie w rzeźni w tym ich miasteczku i czegoś gorączkowo szukamy więc nam wybaczył. Tak czy tak miło z jego strony bo różnie to bywa a mandat to byłaby ostatnia rzecz pod wieczór którą chciałem dostać.
    Ostatnio edytowane przez lemur ; 02 październik 2019 o 20:13

  12. #32
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    540
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Dobre, dobre - wózek na wypasie z heblami tarczowymi, musi sporo zaiwaniać.

  13. #33
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    264
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ... Podjeżdżamy do miejsca w którym miał być kamp ale oczywiście był ale może przed wojną. No to znowu powrót na trase i szukamy, kur...wa myśle tracimy czas na kamp a tu wódka stygnie i mięso zamówione przez telefon w knajpie zaraz pokryje się muchami. No ale nic zachodu już nie będzie, szukamy dalej nagle jest upragniony Kamp - bijemy na prawo i jest slams taki jak na Siofoku , nad balatonem, wybieramy miejsce przy słupie oczywiście trawa kiedyś tu rosła wiec zostaje pył i kurz na którym mamy rozbić namioty, Kamp zaniedbany. W ogóle sie zastanawiam że to jeszcze działa i że ludzie na to się piszą i przyjeżdżają samochodami z przyczepami i tam stacjonują bo ani tam widoków, fakt że do plaży blisko ale stawiam że cena taka za noc jakby była w pokoju gdzieś w hotelu. No ale co ja się dziwie jak ktoś tak samo mógłby sie siebie zapytać - po co te chu... je z Polski przyjechały tu do nas na tą Czarnogóre i jeb...ią po kamieniach osiem dni, śpią w namiotach jak uchodźcy z Bangladeszu i kąpią się w rzekach - no fakt w sumie po co - a więc odwołuje pytanie jak można przyjechać na taki zasyfiały kamp do Kotoru.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...nasze powiedzenie chu..je z Polski wzięło się stąd że w każdym mieście zdarzyło nam się zrobić jakąś wioche i to tak sobie mówiliśmy co Ci ludzie o nas mogą sobie pomyśleć. Oczywiście to co w Vegas zostaje w Vegas więc nie będę przytaczał jaka to wiocha była zrobiona w każdym mieście przez które przejeżdżaliśmy

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... dorzucę jeszcze parę zdjęć zanim dojechaliśmy do Kotoru. W ogóle dojazd do niego był z jakiejś w cholere wielkiej góry z której zjeżdżaliśmy serpentynami i co jakiś czas był korek bo droga na jeden autobus a chłopaki nie potrafili się wyminąć i non stop jakieśkłótnie - mówie ku...rwa po co się tak kłócą i problemy robią zamiast jeden drugiego puścić. Na jednym z takich korków pomagam Ukraińcowi który chciał z dziewczyną przejechać na Trampku obok autobusu żeby nie czekać w tym korku ale nie mógł bo autobus był za blisko ściany skalnej aon się miedzy ścianą a autobsem zaklinował - pytam czemu nie jedziesz a on że jest za szeroki i pokazuje mi na kufry - ja na niego on na mnie mówie chłopie daj mi kluczyki on mi daje ja mu odopinam kufer jeden i drugi i mówie jedź. On na mnie popatrzył, laska wzięła kufry w ręce, on przejechał koło ściany i poszli dalej widać że to jego jedna z pierwszych podróży.
    Ostatnio edytowane przez lemur ; 02 październik 2019 o 20:54

  14. #34
    Senior Member Avatar Lis
    Dołączył
    wrz 2017
    Postów
    462
    Motocykl
    FJ1100-47F'85 -------------------------- XTZ750-3LD'93
    Skąd
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Czyta się, super

  15. #35
    Member Avatar gregoszki
    Dołączył
    cze 2012
    Postów
    134
    Motocykl
    640 ADV
    Skąd
    starachowice

    Domyślnie

    miód na moje uszy

  16. #36
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    540
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Zdjęcia z dojazdu chyba wcięło bo nie widzę. Albo to moje oczy są już przemęczone.
    Lemur, przygoda na maxa.
    Fajnie że piszesz tą fotorelację.

  17. #37
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    264
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    Cytat Napisał gregoszki Zobacz post
    miód na moje uszy
    ...w ogóle Gregoszki to chciałem Ci powiedzieć że trafiliśmy na twojego lub twoich kompanów z tej twojej pustyni Gobi - co opisywaliście ją w Świecie Moto - byliśmy wtedy w Bośni i akurat spali w motelu więc dołączyliśmy do ekipy na dwa piwka. - ale to chyba już czytałeś deko wcześniej

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9150070.jpgP9150066.jpgP9150065.jpgP9150064.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9150063.jpgP9150062.jpgP9150061.jpgP9150057.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9170119.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    P9170118.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... szybki szałer rozkładamy namioty i lecimy na restaurant żeby coś zjeść, wpadamy do bardzo klimatycznej knajpki, zamawiamy talerz tłustego mięcha - tradycja spalone bobki mięsne i jakieś połacie mięsa których nie przejemy bo albo nie wszystko dobre albo za dużo, do tego piwerko a potem lecimy na plażę poleżeć w gratisie na leżakach po całym dniu "jeba...nia po kamieniach". choć to przesada bo było sporo asfaltu ale zmęczenie jest. Buteleczka z colą i świat staje się jeszcze piękniejszy, żal że nie ma już słońca bo tylko czarna przestrzeń przed nami. No ale nic gadamy o całym dniu i o tym jak się jeździło. Rozmawiamy o planach może dalekich bo na przyszły rok - myślimy o TET Rumuńskim, powstaje pytanie ale po co tam jechać i co tam będzie -Piotrek odpowiada że jak to co będziemy robić ??? będziemy " jeb...ać po kamieniach całe 9 godzin dziennie" odpowiadam że jeśli tak to okey

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... plany planami ale weryfikacja jest bezwzględna. Przeczuwamy że jesteśmy w połowie tego co było zaplanowane, TeT Czarnogórski prawie zrobiony. Teraz będziemy lecieli w kierunku granicy z Bośnią w okolice Jeziora Bilećko a potem w kierunku Kalinownika i Lukomiru, który w 17r zrobił na mnie wrażenie.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...Następnego dnia po spakowaniu się wylatujemy pomału z Kotoru w kierunku granicy. Z racji że nie było śniadania to po jakimś czasie postanawiamy zatrzymać się w przybrzeżnej restąrą i coś zjeść. Zamawiamy chłodne piwko i planujemy porozkoszować się widokiem, nie wiem jak to się stało ale nie zrobiłem zdjęcia - będę liczył na kolegę że dorzuci kilka fot. Zamawiamy znowu jakieś mięcho i sobie siedzimy, z racji że jest to czas poza sezonem to ludzi nie ma zbyt wiele jednak wzbudzamy sensacje ponieważ ludzie chodzą tam w japonkach z byle flanelą na sobie a my znowu ubrani w kalesony i spodnie i kurtki i bluzy bo jakoś na moto nie było za specjalnie ciepło. tak więc porozbieraliśmy się trochę przy aplauzie ludzi. Zdejmujemy gumowce i jemy - ogólnie widoki piękne - jesteśmy nad samym brzegiem a woda jest od nas około 15 metrów a więc na ala tarasie walimy piwerko. Piotrek wpada na pomysł żeby popływać , ku...wa jak tu pływać jak najpierw trzeba sie porozbierać z tych walonek i reszty wodoodpornych gaci. No ale za namową ładuje się do wody oczywiście cała ta nasza rozbieranka z 20 par ciuchów i zbroi pewnie była gdzieś transmitowana na telebimach w całym Kotorze. Ludzie tam tylko w kapeluszach i spodenkach byli to doznali szoku na pewno. Popływaliśmy ze 20 minut i znowu k...wa przedstawienie, jak to skomentował Piotrek co mogła myśleć pewna laska która się opalała na leżaku - : " ja pier....ole co oni robią - jest 25 stopni a ten zakłada kalesony i skarpety i bielizne termoaktywną i jakieś spodnie na Syberie i koszulke jedną i drugą i jakieś plastiki i jeszcze kurtka rany i jeszcze mało i jeszcze kominiarka i chusta i kask o boże o boże a teraz drugi to samo , wcale nie mądrzejszy.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... a więc już sie ubraliśmy , na mokre gacie zakładamy to wszystko bo nie mieliśmy kąpielówek i lecimy dalej. Droga prowadząca z Kotoru w kierunku Bośni jest rewelacyjna mimo że są to asfalty to po prostu różnorodność form skalnych na prawdę miesza w głowie.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ....pomału zaczynamy się liczyć z tym że nie zdążymy zrobić TET u Bośniackiego w całości. Postanawiamy zrobić Lukomir mimo że nie jest on na trasie TET u. Tereny położone w okolicy Lukomiru są równie niesamowite na kilkanaście kaemów przed rozciągają się niesamowite przestrzenie do wypasu owiec w połączeniu ze wzniesieniami

  18. #38
    Senior Member Avatar lemur
    Dołączył
    lip 2012
    Postów
    264
    Motocykl
    XTZ 750
    Skąd
    CK Cesarstwo Kieleckie Kielce

    Domyślnie

    ....przed wjazdem do Lukomiru zatrzymujemy się na chwile popodziwiać widoki, obok nas jest duże poidło dla krów z bierzącym strumieniem z ziemi- tak sobie myślimy że spokojnie by sie tu można osadzić namiotem bo woda jest miny już pewnie dawno wybuchły łącznie z owcami które na nie nadepnęły tak więc teren idealny do polatania - tereny niezamieszkałe na około 4 km - może w przysżłości na dzień lub dwa. Mijamy jakąś armie zawodowych żołnierzy - pozdrawiają nas - ubrani tak że jak się rozpylą na trawie to za cholere ich nie znajdziesz - z pistoletami - pewnie jakieś ćwiczenia mieli - nie robie zdjęć bo jeszcze mi klisze z cyfrowego aparatu wyciągną i po co mi to. Tak więc kiwamy głowami i lecimy dalej - Gdzieś w oddali widzę kobiece zjawisko piękna kobieta o czarnych długich włosach idzie po tych pustych polach w moim kierunku - ubrana w długą czarną ichniejszą modę ale jakby nowiutką i gładką - może to była fatamorgana albo kręcili jakiś teledysk - cholera nie mogłem sie zatrzymać bo Piotrek zapieprzał jak dziki dzik bo dorwał kawał prostego szutru.

    - - - Zaktualizowano - - -

    .. tak więc lecimy w str tej dzikiej i wymierającej wioski w Lukomirze - mijają nas dwa doorooodne jeeeeepy na kołach tak szerokich jak do walca drogowego.Pozdrawiamy się bo niby oni tacy offfowi jak my choć wiem że my jesteśmy w ch...uj mać lepsiejści od nich. Lecimy do wioseczki - ale widzę już zmiany - przez dwa lata zdążyła już tu zagościć komercja i masa śmieci wysypujących się z kontenera których kiedyś jak i samego kontenera nie było. a więc postęp na minus jest. Zatrzymujemy się na chwile po czym odwrót i lecimy dalej. Droga wiodąca od Lukomira gdzieś tam gdzie zmierzamy jest debeściarska leci się wybornie- można się rozpędzić i pogonić tłoka - non toper z górki ale dość bezpiecznie. Tak więc zapieprzamy sobie około może z 10 kaemów i powiem Wam że jest sielanka , odpoczynek bez włączonego udaru ale adrenalina uitrzymuje się na odpowiednim poziomie że może jakiś kamień nie spasuje i zaryjesz mordą o posadzkę.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... Bośnia to wg mnie lajt w stosunku do Czarnogóry - choć jak już przyznałem dużo na świecie nie widziałem. Teren bardziej płaski ale za to z możliwością pozapieprzania po cholernie długich odcinkach. Nadal nicccccc - żadnych motocykli żadnych ludzi - gdzie CI wszyscy maniacy podróży - gdzie ci enduracy - nawet nie ma z kim się zatrzymać i pogadać. Przeżywamy trochę nudę duchową, bo brak z jednej strony większej ekipy żeby się pośmiać, ochlać i popieprzyć głupoty, z rugiej strony wiemy że ciężko złapać ekipę taką w której dobierzesz się prędkością charakterem i tym co chcesz zobaczyć na takim wypadzie.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...zazdroszczę tym co mają ekipę 4 do 6 osób bo w podróży wtedy jest weselej. Wrzucę trochę zdjęć może bo już by wypadało - Film postaram się zrobić w przeciągu miecha dwóch - wiecie że ciężko to się robi ale zrobię - właśnie jestem w fazie przeglądania kawałków które nagrałem - ciężko będzie coś zrobić bo materiału nagrałem dość sporo. Choć wydać się może jest monotony bo non stop szutry. Mało jest odcinków ciężkich które mi się udało nagrać choć wiecie że żadna kamera nie odda tego co widzimy na trasie.

    - - - Zaktualizowano - - -

    PH000618.jpgPH000769.jpgTL000468.jpgPH000783.jpgPH000647.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    PH000742.jpg

    - - - Zaktualizowano - - -

    ... robimy tak więc zrobiliśmy okolice Lukomira potem Kalinovnik - czy na odwrót - to w sumie zależy jak się patrzy na mapę - od której strony. Lecimy na Ulog bo z polecenia podobno jest tam dobrze - no ale jakoś nie wyczułem tego dobra. Czujemy natomiast presję czasu - pogoda jest okey bo w miare chłodno i nie za zimno - trafiamy na jakiś dziwny odcinek trasy gdzie było najpier ciepło a nagle wpadamy na tereny gdzie są wysokie góry i jakby przedpokój - korytarz pomiędzy tymi górami - więc - tam napie....ala wiatrem tak niemiłosiernie że DR -a ledwo idzie pod ten wiatr - jakby się wspinała po żwirze no ale suka jakoś idzie. Zresztą nie ma wyjścia -ogólnie powiem że posłuszna z niej suka do orania w kamieniu.

    - - - Zaktualizowano - - -

    ...zapomniałem napisać o Kalinowniku - i tu błąd nie mam zdjęć z niego - byłem tam z Ofcą więc poczułem się tam dość swojsko- małe miasteczko ale jak zawsze można liczyć na przyjazne spojrzenia mieszkańców- Znowu poczuliśmy się jak kosmici - wpadliśmy do małej knajpki bo już byliśmy głodni szukamy tzw Pekary czyli chyba piekarni gdzie można zamówić jakże mi bliskiego kiszkom Burka z mięsem - to jest coś wspaniałego i polecam - jest to na cieście francuskim z mięsem wewnątrz ale nie jest to zwyczajne mięso a mięso z najlepszego kota lub psa w okolicy wspaniale przyprawione tak więc polecam a tak serio to bdb mięso. tak mi się jakoś nawiązało do tych psów i kotów bo musieliśmy czasami nakarmić jakiegoś przy naszym posiłku widząc że chodzi już bokiem z głodu. Tak więc wpadamy do tego Kalinownika wpadamy do knajpki lekko schowanej po prawej strony i próbujemy zagadać z barmanem że chcemy mięso lub coś do jedzenia. Na pytanie czy możemy dostać frytki to zrobił minę jakbym chciał zamówić szklankę pyłu z księżyca. Mówie dobra kur....a daj co tam masz na tej swojej zastygniętej patelni. Nie wzięliśmy po piwku bo tak jakby chciał powiedzieć że może być kontrola dmuchatorem. O dziwo po długim czekaniu barmanisko przynosi nam spore kawały świni dobrze wypieczone z cebulą. Najedliśmy się na prawdę dość mocno i przy okazji odżywiliśmy kota ulicznego.

    - - - Zaktualizowano - - -

    .. już widzieliśmy nagłówki gazet po tym jak zdjęliśmy kurtki i byliśmy w samych zbrojach, " w naszym spokojnym Kalinowniku wylądowali kosmici na dziwnych pojazdach". Na prawdę wzbudzaliśmy zainteresowanie a raczej śmiech przechodzących ludzi i uczniów podstawówki czy liceum, dziwnie patrzyli na nasze maszyny. Choć wątpie że to jest jakaś tam rzadkość. Najedzeni i odpoczęci lecimy na spokojnie dalej i dalej.

  19. #39
    Senior Member Avatar dziunek69
    Dołączył
    lis 2013
    Postów
    540
    Motocykl
    KTM 990 ADV
    Skąd
    Dżirakowo

    Domyślnie

    Świetnie się to czyta, prawie jak bym był z wami.

  20. #40
    Senior Member Avatar AdamB
    Dołączył
    mar 2012
    Postów
    497
    Motocykl
    KTM LC4 640 ADV
    Skąd
    Skierniewice

    Domyślnie

    Panie Lemur. Czytamy. Pisz Pan dalej

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •