Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Rozebrałem silnik - ocena cylindra i tłoka.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • fxrider
    odpowiedział(a)
    Oczywiście, że wymienianie oleju na zasadzie "sztuka dla sztuki" nie ma sensu. Niemniej w sytuacjach w których w.g. mnie sens to ma staram się to robić - swój pogląd na materię wyłożyłem wcześniej.
    Ja swojego kata docierałem na ostro, więc możliwie szybka wymiana była wręcz koniecznością.
    OT: nie spodziewałem się, że KLR ma wymianę oleju co 10kkm. Szczególnie ten model - duży, wysokoobrotowy singiel, który ma znane problemy z pierścieniami i wałki na panewkach. IMO to przykład skrajnego optymizmu konstruktorów. Brawo, że mu nie uległeś.
    Szykuje się kolejny temat do wydzielenia, więc jakbyco się już nie krępujcie.

    Zostaw komentarz:


  • pawlos133
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez rootolf Zobacz posta
    Nie obraź się, ale pokraczna logika.
    Jeżeli zaszedłbyś z remontem tak daleko, to chyba nie ma sensu oszczędzać na wymianie oleju, prawda?
    Czy wymiana oleju po 400-500km po remoncie jest oszczędzaniem? Wydawało mi się, że to jest zgodne ze sztuką.
    No pewnie im częstsze wymiany oleju tym lepiej. np. W moim motku wymiana oleju jest co 10kkm, ja będę zmieniał co 6kkm. Mógłbym to robić co 3kkm i silnik piałby z zachwytu, ale po co?

    Zostaw komentarz:


  • rootolf
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez pawlos133 Zobacz posta
    Chyba bym się nie zdecydował, ale ma to sens.
    Nie obraź się, ale pokraczna logika.
    Jeżeli zaszedłbyś z remontem tak daleko, to chyba nie ma sensu oszczędzać na wymianie oleju, prawda?

    Zostaw komentarz:


  • LukaSS
    odpowiedział(a)
    ...oraz produktami spalania, które dostają się do skrzyni korbowej przez - jeszcze nie dotarte - układ tłok/cylinder.

    Zostaw komentarz:


  • pawlos133
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez fxrider Zobacz posta
    Hej,
    wychodzę z założenia, że w pierwszym okresie docierania powstaje najwięcej syfu, który warto możliwie szybko spuścić, razem z ew. produktami ubocznymi składania silnika (paprochy, oderwane "glutki" sylikonowe).
    Chyba bym się nie zdecydował, ale ma to sens.

    Zostaw komentarz:


  • marcinjunak
    odpowiedział(a)
    Krótko mówiąc cylinder w miejscu wybuchu jest rozjechany - co tłumaczyło by aż tak kolosalne zużycie pierścieni (szczelina 2.7mm). Teraz jestem 100proc pewny że potrzebny jest szlif.
    A pisałeś że dobrze pomierzyłeś cylinder? Jak bys to zrobił od razu byś wiedział że trzeba robić szlif

    Wiem że człowiek uczy się na błędach ale czasem warto się posłuchać starszych kolegów

    Jak będziesz robił szlif to zobacz ile luzu jest potrzebne do twojego tłoka, na pudełeczku powinno być napisane (wossner podaje z jakim luzem trzeba montować jego tłoki)
    Ważne jest czy to będzie tłok kuty czy odlewany bo maja inne luzy montażowe w silniku.

    Zostaw komentarz:


  • fxrider
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez pawlos133 Zobacz posta
    No nie, jak to po 100 i 1000? Co jest grane? Raz mówią, że po 500km, innym razem, że tak.

    To może po 50, 500 i 5000 będzie jeszcze lepiej?
    Hej,
    wychodzę z założenia, że w pierwszym okresie docierania powstaje najwięcej syfu, który warto możliwie szybko spuścić, razem z ew. produktami ubocznymi składania silnika (paprochy, oderwane "glutki" sylikonowe).
    Jak się pozbędziesz pierwszego, największego syfu (100 km) to zanim się drugie tyle nazbiera minie trochę więcej kilometrów (stąd zmiana po 1000 - zazwyczaj tyle w.g. fabryki trwa docieranie).
    Jak zmienisz olej już przy 50km to silnik z pewnością się nie obrazi.

    Zostaw komentarz:


  • pawlos133
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez fxrider Zobacz posta
    Tylko zmień olej z filtrami po 100 i 1000 pierwszych km, żeby nie docierać na syfie.
    No nie, jak to po 100 i 1000? Co jest grane? Raz mówią, że po 500km, innym razem, że tak.

    To może po 50, 500 i 5000 będzie jeszcze lepiej?

    Zostaw komentarz:


  • fxrider
    odpowiedział(a)
    Skoro mierzyłeś cylinder i nie ma on owalu to to powinna być tylko kwestia zużytych pierścieni.

    Zostaw komentarz:


  • Kaytec
    odpowiedział(a)
    Zrobiłem jeszcze jeden eksperyment żeby się upewnić, wsadziłem stary pierścień na tłok i ruszałem do góry i do dołu w cylindrze, patrząc czy szczelina się nie zmienia. Pod światło zobaczyłem że przy szczelinie pierścienie w ogóle nie dotykają ścianki cylindra.

    Krótko mówiąc cylinder w miejscu wybuchu jest rozjechany - co tłumaczyło by aż tak kolosalne zużycie pierścieni (szczelina 2.7mm). Teraz jestem 100proc pewny że potrzebny jest szlif.

    Tłok kupie za 420 z toka moto, szlif w Olsztynie 80pln, uszczelki 150.

    Jeżeli ktoś będzie miał kiedyś wątpliwość czy szlifować czy nie, to podany sposób z pierścieniem jest bardzo dobry żeby się upewnić. Na zakończenie dyskusji chciałbym podziękować wszystkim za konstruktywną krytykę. Jak tylko uzbieram kasę na naprawę, opisze wszystko na forum.

    Zostaw komentarz:


  • LukaSS
    odpowiedział(a)
    Pierwszy i drugi olej ma być mineralny aby lepiej i szybciej sie dotarło.

    Zostaw komentarz:


  • fxrider
    odpowiedział(a)
    No to git. W takim razie daj jeszcze cylinder do honowania (żeby nowe pierścienie miały się na czym dotrzeć), dotrzyj zawory, daj uszczelki pod cylinder i głowicę z dobrego zestawu (do metalowej uszczelki cylindra możesz dać trochę preparatu "dirko" lub podobnego, aby zapobiec wyciekom - z praktyki w małej XTZ) i ma toto szansę śmigać kolejne 50 kkm. Tylko zmień olej z filtrami po 100 i 1000 pierwszych km, żeby nie docierać na syfie.
    Różnica finansowa niewielka a będzie pewność, że wszystko jest jak trzeba.

    Zostaw komentarz:


  • Kaytec
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez fxrider Zobacz posta
    "remont"
    Nikt tu nie mówił o żadnym remoncie.

    Wczoraj robiłem kilka pomiarów, wszystkie wymiary są jeszcze w granicach montażowych, a do granicy zużycia jeszcze bardzo daleko. Jak mówiłem kupuje oryginalne pierścienie i składam wszystko do kupy. Załączam kilka fotek z pomiarów.





    Tutaj na cylindrze widać sierść kota a nie rysę - sam się przestraszyłem.




    Zostaw komentarz:


  • fxrider
    odpowiedział(a)
    Łukasz - wczytaj się na czym dokładnie ma polegać ten "remont", bo może się okazać, że te szacunki i tak są zbyt optymistyczne.

    Zostaw komentarz:


  • lukasz_vip
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Kaytec Zobacz posta
    Mierzyłem oczywiście owal, po 10 razy powtarzając pomiar, to samo wszędzie. Co do tłoka to są również dostępne oryginalne pierścienie yamahy ale o jedną dziesiątą mm większe - prawdopodobnie z myślą o już dotartym ale nie zużytym cylindrze. Dziś mierze jeszcze raz dla pewności, wtedy wyjdzie czy zostaje to co jest czy robie szlif.

    Ekonomicznie widzę to tak:
    1.Naprawa - tylko pierścienie (ok 350pln) i robię 20000km (co w moich studenckich warunkach wystarczy spokojnie na 2-3 lata, jeżdżąc wystarczająco często)
    2.Naprawa - szlif i nowy tłok (ok. 800pln) i robię kolejne 50000

    Dla mnie różnica w cenie jest duża, roboty nie liczę bo robię dla siebie i dla przyjemności.
    A to będziesz latał ostro w terenie co tak małe przebiegi zakładasz?
    Jak latasz po czarnym to tłok w singlu o pojemności 600+ starcza na 100tys km. Pierścienie mogą już okazywać oznaki zużycia przy przebiegu 50tys km.
    Robiłem remont w DR'ce 600. Po przebiegu 10tys km. zrzucona góra w celu weryfikacji stanu. Dopiero co dobrze się pierścienie dotarły po tym przebiegu.

    Czytałem artykuł o kolesiu co podróżował po świecie na DR600 i przy przebiegu 150tys km moto brało mu 1,5l/1000km.
    Na niemieckim forum są dwa przypadki LC4 z przebiegiem 130tys i 100tys km i dalej oryginalnym tłokiem.
    Gdzieś też czytałem o DR650SE z przebiegiem 100tys km.
    Ostatnio edytowany przez lukasz_vip; 36.

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X