Ogłoszenie
Zwiń
No announcement yet.
Zmiana biegów bez sprzęgła
Zwiń
X
-
To tez jest skill do nauki, ale nie wiem czy chce pierwszych prob ever podejmowac na duzej Teresce...Zamieszczone przez trocin Zobacz postaJak fajne laski idą to przecież trzeba pójść na gumę
Ale trocin: a Ty jak biegi zmieniasz?!
Zostaw komentarz:
-
Nie no, to się rozumie. Miałem na myśli jazdę na kole dla samej jazdy.
Zostaw komentarz:
-
Ha, właśnie po to żeby rów przeskoczyć czy drzewo zwalone, po to
Zostaw komentarz:
-
Ja akurat pisze o sporadycznym wbijaniu biegu bez sprzęgła i piszę o możliwości a nie o konieczności. Sprzęgło jest potrzebne. To tak jak z tą jazdą na jednym kole, można tylko po co.
Zostaw komentarz:
-
Nawet nie musi ścinać - wystarczy, że wytrze/zaokrągli się krawędź/rant kła i już zaczną się problemy z "niełapaniem" i wypadaniem biegów.Zamieszczone przez orzelekNGI Zobacz postafaktycznie...pościnać może.

Dalej mamy jeszcze wodziki (i mechanizm sterujący nimi), które jak się zużyją to zaczną dawać efekty w postaci trudnego wrzucania biegów, wyskakiwania/przeskakiwania biegów, znajdowania luzów między biegami (innymi niż 1-2).
To są elementy dużo bardziej delikatne niż zęby trybów i to one dużo wcześniej zaczną robić problemy.
Zostaw komentarz:
-
PrawdaZamieszczone przez qpcio Zobacz postaDziekuje za dotychczasowe wypowiedzi, z wielka ciekawoscia sledze
LukaSS - rozumiem, ze w swojej XTZ tez tak robisz skoro piszesz "Nawet w swojej WSK, SHL czy WFM....", prawda?
A redukcje robię na półsprzęgle w XTZ czy w zabytkach.
Zostaw komentarz:
-
Zęby trybów to akurat najmniejszy problem, czułym punktem są kły sprzęgła kłowego i te akurat można dość łatwo załatwić wbijając biegi bez wyczucia.
Zostaw komentarz:
-
Kilka skrzynek przekładniowych w różnych urządzeniach widziałem i powiem szczerze, że gabaryty trybów w stosunku do przenoszonych momentów w naszych motocyklach są dobrane z dużym zapasem. W przypadku "trafienia" w chwili minimalnego obciążenia wbija się bieg praktycznie bezkolizyjnie, ale długo by pisać o synchronizacji biegów itp. Ale tak na zdrowy rozum to jak jest sprzęgło to trzeba go używać, awaryjnie można jak najbardziej bez, tylko umiejętnie. Jedynie zmęczenie materiału stanowi ryzyko ale jak teoria mówi związane jest to z naprzemiennym kierunkiem zwrotem sił działających na ząb koła zębatego, prościej mówiąc jak wbijamy przy redukcji i przy zmianie na wyższy bieg zęby są "rwane" w dwie strony i pracują zmęczeniowo.
Zostaw komentarz:
-
Jadąc szybko po nierównym terenie, np po leśnej drodze z korzeniami lub z "dziurami", moto podskakuje co powoduje że skrzynia biegów raz jest obciążona a za sekundę odciążona co powoduje, że biegi gez sprzęgła wchodzą jak w masło, bez uszczerbku dla skrzyni. Jeżeli się nie trafi na ten moment kiedy tryby skrzyni biegów są odciążone, to biegu się nie wbije, ciągniesz wajchę zmiany biegów w górę a tu nic, blokada. Wtedy sprzęgło i bieg wskakuje. Ja myślę że te motory były robione tak żeby bez uszczerbku dla skrzyni można było w terenie wbijać biegi bez sprzęgła.
Zostaw komentarz:
-
Redukcja możłiwa z przygazówką. Generalnie warto potrenować do jazdy przy zerwanej lince sprzęgła.
Zostaw komentarz:
-
Jak jeżdżę swoją ST i nie zapomnę, to często zmieniam bez sprzęgła.
Jednak wymaga to dużo wprawy i wczucia w motocykl.
Czasami mi się nie uda dobrze momentu wybrać i szarpnie przy zmianie.
2 zapinam zawsze ze sprzęgłem, dopiero 3-4-5 i tylko do góry. Redukcje bez sprzęgła mi nie idą, więc nie katuję skrzyni.
Zostaw komentarz:
Zostaw komentarz: