Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Krople oleju z wężyka odmy przy tylnym kole, po lewej stronie

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

    [750] Krople oleju z wężyka odmy przy tylnym kole, po lewej stronie

    Zauważyłem, że po wymianie gum króćców gaźnika (a wiec i po demontażu\ponownym złożeniu airbox'a, zbiornika itd. itp) i synchronizacji gaźnika - zaczęły mi się na postoju pojawiać krople oleju z tego wężyka przy tylnym kole. Jest to czysty olej. Nie śmierdzi benzyną, tylko centralnie pachnie estrami Motula.
    Oczywiście przeszukałem forum, net i przymierzam się też do ponownego demontażu plastików i baku, żeby zobaczyć co i jak.
    Ale - czy macie może już jakieś sugestie, jaką rurkę\wąż mogłem ewentualnie załamać, zagiąć, źle poprowadzić (jak opisywał w jednym z wątków Czeczen), że takie coś się dzieje?

    #2
    Sprawdź ten labiryncik nad airboxem na odmie może tam masz nadmuchane oleju i ci kapie ale w tej gumowej rurce zatkanej koreczkiem wychodzącej pod motocykl może zawsze coś oleju być to nie jest nic złego.

    Komentarz


      #3
      Jedną z rzeczy, którą m.in. podejrzewałem był zbyt duży stan oleju. Od zmiany zrobiłem może z 600-700km. Ale te wycieki z wężyka pojawiły się dopiero po wspomnianych zabawach z gaźnikami ( a może splot przypadku?).
      Odessałem wg ustaleń i pomiarów nadmiar (ok 280 ml) i wydawało się, że problem znikł. Przy jeździe wokół komina zero kapki z tej rurki. Suchutko.
      Wczoraj traska ok 100km, silny wiatr i większe prędkości. Po postawieniu moto w garażu (a pod nim dla sprawdzenia kartonik), znów kilka kropel musiało skapnąć. Teraz kombinuję, czy obecnie wywala mi resztki kiedyś nalanego za dużo oleju, czy jednak gdzieś coś zagiąłem\załamałem.

      Robkri - piszesz, że ta rurka pod motocyklem powinna być zatkana koreczkiem? U mnie go nie ma, a już raz w jednym z wątków (na forum xtzclub.pl) spotkałem się, że ten koreczek powinien tam być.

      Komentarz


        #4
        Zamieszczone przez Bezy Zobacz posta
        Jedną z rzeczy, którą m.in. podejrzewałem był zbyt duży stan oleju. Od zmiany zrobiłem może z 600-700km. Ale te wycieki z wężyka pojawiły się dopiero po wspomnianych zabawach z gaźnikami ( a może splot przypadku?).
        Odessałem wg ustaleń i pomiarów nadmiar (ok 280 ml) i wydawało się, że problem znikł. Przy jeździe wokół komina zero kapki z tej rurki. Suchutko.
        Wczoraj traska ok 100km, silny wiatr i większe prędkości. Po postawieniu moto w garażu (a pod nim dla sprawdzenia kartonik), znów kilka kropel musiało skapnąć. Teraz kombinuję, czy obecnie wywala mi resztki kiedyś nalanego za dużo oleju, czy jednak gdzieś coś zagiąłem\załamałem.

        Robkri - piszesz, że ta rurka pod motocyklem powinna być zatkana koreczkiem? U mnie go nie ma, a już raz w jednym z wątków (na forum xtzclub.pl) spotkałem się, że ten koreczek powinien tam być.
        tak, powinien tam być koreczek. ten wężyk łączy się bezpośrednio z airboxem, a nikt nie chciałby zaciągnąć przez ten wężyk wody do airboxa
        Zdejmij zbiornik paliwa, i zobacz ten labiryncik, wyjmij filtry powietrza i zobacz czy w airboxie nie ma oleju.
        "Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad. Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania." Benjamin Franklin

        Komentarz


          #5
          Rozebrałem na części pierwsze całą drogę odmy pokrywy zaworów. Nic drastycznego, niepokojącego nie zauważyłem. Nic nie jest zawalone olejem, ani nawalone olejem. Jedyne jego naprawdę resztki, a właściwie tyle co nic, były w okolicach dolnego wylotu z airboxa, pod który dopięty jest wężyk idący w stronę koła.
          Krótko mówiąc znikąd nie dało się żadnego oleju wylać\wykapać. Sam filtr powietrza, który mocowany jest nad tym wylotem - totalnie suchy i czysty.
          Na szczęście mam kumpla z XTZ 750 i pojechałem u niego zobaczyć jak sprawy mają się z tym korkiem i zbierającym się tam olejem. Sam był tym zdziwiony, że nigdy nie zwrócił na to uwagi, że tam w ogóle jakiś koreczek jest. Nawet tego wężyka za bardzo nie było widać.
          Korek oczywiście był, a po jego wyjęciu poleciało trochę oleju. Co mnie bardzo ucieszyło, bo wskazuje na to, że jednak u mnie wszystko OK i że był to fałszywy alarm.
          Bardzo dziękuję robkri i rootolf za zainteresowanie i pomoc.

          Komentarz


            #6
            Nie ma sprawy cieszę się że mogliśmy pomóc dla mnie stawiasz kebaba a dla rootolfa coś wegetariańskiego i jesteśmy kwita

            Komentarz

            Pracuję...
            X