Ogłoszenie
Zwiń
No announcement yet.
moc silnika
Zwiń
X
-
Kup KTM 950, No fajny sprzęcik ale ciekaw jestem jak wypada ktm z tenere w wyścigu w terenie? W sprawie zwiększenia mocy silnika czyli frajdy z jazdy- może nauczyć się jeszcze lepiej jazdy technicznej w terenie i nie trzeba zwiękaszać mocy żeby było fajnie.
-
Zamieszczone przez fxrider Zobacz postaTak się nie da
Albo żywotność, albo moc. Oczywiście jest pewna granica (niezbyt odległa), do której (w zależności od rodzaju modyfikacji też) spadek żywotności jest niewielki, ale po za tą granicą silnik w moto należy traktować jako jednostkę eksperymentalną z prawem do przedwczesnego wybuchu
Adamie!!!!! Wiedza Twoja mnie powala
.Chciałbym tylko trochę usprawnić maszynę że np się szybciej wkręcała w obroty. Czy jak przyjdzie za czas jakiś wymienić tłok, to czy tłok kuty jak mniemam będzie lżejszy i przez to właśnie będzie można to osiągnąć? Mnie wiele nie potrzeba, Yamaszka jest marzenie ale jak to każdy duży chłopiec podłubał bym sobie przy Teresce. Kombinowanie w takiej skali jak Ty to opisujesz przekroczy wartość np KTM który to wszystko ma na starcie. Reasumując czy jak wymienię tłok na lżejszy, wypoleruję doloty, dam przelotowy wydech to jakaś poprawa w oddawaniu mocy /oddawanie od samego dołu/ będzie?
Jeszcze raz szacunek dla wiedzy posiadanej przez Ciebie.


ps do Marcina. Następny na pewno będzie KTM poczekam tylko na 690 ADV no i musi się trochę zestarzeć bo kaski brak.
Zostaw komentarz:
-
KOWAL SŁUCHAJ SIĘ KOLEGÓW I KUP KTMa
będziesz miał wszystko w jednym
Zostaw komentarz:
-
Tak się nie da
Albo żywotność, albo moc. Oczywiście jest pewna granica (niezbyt odległa), do której (w zależności od rodzaju modyfikacji też) spadek żywotności jest niewielki, ale po za tą granicą silnik w moto należy traktować jako jednostkę eksperymentalną z prawem do przedwczesnego wybuchu
Doprecyzuj jeszcze co rozumiesz przez "moc"? Więcej koni w ogóle (to zazwyczaj kosztem tzw. "dołu"), mocniejszy dół, ostrzejszą reakcję na gaz, lepszy rozkład momentu obrotowego, zwiększenie zakresu obrotów użytecznych, podniesienie prędkości przelotowej?
Możliwości jest sporo, ale to jest dziedzina raczej mocno eksperymentalna - nie ma gotowego 100% przepisu (może nie licząc jakichś gotowych "kitów"). Sporo oczywiście zależy od tego ile masz na to kaski i czasu.
Stosunkowo najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem na lekkie podniesienie mocy i dużo lepszą reakcję na gaz (wrażenie jest takie jakby moto dostało niesamowitego kopa, mimo, że koni wiele nie przybywa) jest podmiana gaźników na mechaniczne z pompką podciśnieniową. W XT600 i pochodnych jest to o tyle trudne, że ma podwójne gardziele gaźników - trzeba kombinować z 2ma gaźnikami lub przerobić to na jedną gardziel (ciężki temat, żeby przy okazji nic nie popsuć). Potencjalne minusy - większe spalanie i wrażliwość na większe wysokości (tzn, 2000+ m n.p.m; wymagane regulacje w zależności od wysokości).
Oczywiście przy okazji dochodzą tematy związane z filtrem powietrza i wydechem - tutaj można różne kombinacje osiągnąć, ale przelotowy wydech, KN i ubogo zestrojony gaźnik(niskie spalanie) znacząco wykastruje maszynę z dołu, da mały przyrost mocy na górze i będzie powodował wypalanie zaworów - piszę o tym, bo ludzie często tak robią.
Dosyć łatwe jest też podniesienie stopnia sprężania przez lekkie planowanie głowicy. Zwiększa się sprawność silnika, moc, ale kosztem większego obciążenia korbowodu, zwiększenia temperatury silnika (wypalanie zaworów wydechowych), chłodnica oleju może tu pomóc i większą wrażliwość na gorsze paliwo (o mniejszej liczbie oktanowej - ryzyko spalania stukowego) - to można w miarę potrzeby kompensować opóźnionym zapłonem, zresztą XT powinna mieć lekki "zapas" w tej materii.
Dosyć prosta możliwość to rozwiert - dopasowanie większego tłoka. Z tego co kojarzę z tych można 700tkę zrobić, ale to się odbije na trwałości korbowodu - lepiej mocniejszy wsadzić, oczywiście wibracje też wzrosną. na pewno poprawi dół, prędkość przelotową, ale koni niekoniecznie wiele doda (to zależy też od innych czynników).
Można też zmienić wałek rozrządu - tu można uzyskać różne efekty, w zależności od tego czego dążysz - większa moc na środku/górze lub mocniejszy dół. Na pewno zwiększa to zużycie ogólne silnika, zwłaszcza elementów rozrządu. Często trzeba też zastosować mocniejsze sprężyny zaworowe do tego.
Jeśli chcesz osiągnąć większą moc maksymalną, kosztem braku elastyczności (mocy na niskich obrotach), powinieneś dążyć do zwiększenia maksymalnych obrotów - to można osiągnąć zmieniając zapłon, zmniejszając masę elementów wirujących (tłok, korbowód, wał, magneto, el. sprzęgiełka rozrusznika, kosz sprzęgła, zawory, wyrzucenie wałka wyrównoważającego) i używając mocniejszych sprężyn zaworowych, alby na wyższych obrotach nie pogiąć zaworów. Oczywiście bardzo mocno odbije się to na trwałości i wibracjach.
Możesz też poprawić odlewy głowicy, optymalizując i polerując kanały dolotowe (choć są też głosy, że po powinny być idealnie gładkie) - to jest stosunkowo bezpieczne, o ile oczywiście nie uszkodzisz niczego mechanicznie podczas prac.
Możesz rozwiercić gniazda zaworowe i wstawić większe zawory, ale ryzykujesz pękanie głowicy (zostanie jej mniej "mięsa" pomiędzy zaworami), trwałość zależy od jakości wykonania - w końcu to grubsza rzeźba.
Można też kombinować z rozwiercaniem kanałów wydechowych i szerszymi kolektorami.
Dwie powyższe opcje mają sens, jeśli zwiększasz pojemność lub chcesz zwiększyć szybkobieżność silnika.
Można też pokombinować z innym wałem i zwiększeniem skoku tłoka - taki ruch poprawia dół, ale to jest gruba przeróbka.
Możliwości są spore, ale nie da się osiągnąć wszystkiego na raz: mocnego dołu, góry, ekonomii i trwałości. Jeśli będziesz chciał osiągnąć przyrost większy niż ok. 15% mocy musisz zacząć się liczyć ze znaczącym obniżeniem żywotności. Od 25% praktycznie wszystkie elementy trzeba powymieniać na mocniejsze, jeśli ma to dłużej pochodzić.
Znałem gościa, który z XT600 chłodzonej powietrzem (do SM) wycisnął ok. 70koni, ale miał problem z pękającymi karterami, zaraz za cylindrem. Znam też gościa który z dominatora wycisnął blisko 60 koni, ale za to mu głowice szybko lecą (wypalanie zaworów, pękanie głowicy).
Znaczny wzrost mocy może odbić się nie tylko na samym układzie korbowo-tłokowym i rozrządzie. Sprzęgła, skrzynie, łożyska, kartery też są dużo bardziej narażone. Zresztą w ST gdy się wstawi sporo mocniejszy silnik zaczyna się problem z pękającymi ramami i podobno gnącymi się wahaczami. Że zawieszenie przestaje wyrabiać to już nie wspominam.
Oczywiście takie zabawy są drogie i często trzeba uczyć się na własnych wybuchowych i/lub kosztownych błędach. Ale jak ktoś ma możliwości to nie powiem - frajda z kombinowania jest spora
Silniki chłodzone cieczą mają wiÄ™kszą rezerwę jeśli chodzi o zwiększanie mocy, bo są bardziej odporne na przegrzanie. Z takiej LC4 można podobno bez drastycznego spadku trwałości osiągnąć blisko 70 koni (no ale niektóre wersje seryjne mają już 60, więc skok nie jest taki duży). Dakarowe 660 (LC4) mają z tego co rozmawiałem z mechanikami dakarowymi ok. 65-70 koni (czyli nie jakoś dużo, bo spokojnie można by i 80-85 z tej konstrukcji osiągnąć), ale chodzi o to aby miały szansę dojechać od mety, bez wybuchu. Zresztą są mocno przerobione - mają dodatkowe magistrale olejowe, mocniejsze sprzęgła, lepsze chłodzenie. Zresztą podczas wyścigu (i po nim) silniki i tak są zmieniane w całości. Silnik przylatuje z Austrii (KTM), jest u nas hamowany (aby jeśli coś ma wybuchnąć to padło przed wyścigiem) i pakowany do moto. Po rajdzie silniki są odsyłane z powrotem do fabryki lub remontowane (profilaktyczna wymiana niemal wszystkiego) na miejscu gdy jest czas.
Na Twoim miejscu rozważyłbym zmianę/przeróbkę gaźników i wydechu, rozwiert, ew. lekkie splanowanie głowicy + zamontowanie chłodnicy oleju, jeśli nie ma. Tak aby nie pogarszając znacząco trwałości i nie ryzykując wybuchów, przegrzania poprawić dół, elastyczność, reakcję na gaz (to może się przydać w terenie), nie kombinując z osiąganiem większej v-max, bo terenowe zawieszenie na lekkim i często pewnie obładowanym moto i tak raczej nie jest zbyt stabilne przy większych prędkościach, prawda?
Jak wspominałem kiedyś na forum chciałem robić rzeźbę z XL 600 PD03 (obecnie moto Andere), ale policzyłem koszta, wyszło mi, że z bazy zostałyby elektryka, kartery, sprzęgło, może skrzynia, kanapa, lampa, 3 plastiki i rama (ale i co do tej miałem wątpliwości) i mimo, że chętka wyrzeźbienia takiego moto była spora to kupiłem LC4 po prostu. A przednie zawieszenie które chciałem użyć jeździ teraz w Twoim moto
pzdr, Adam
Zostaw komentarz:
-
Zmiana gaznika, polerowane doloty, kuty tlok, planowana glowica, ostre walki rozrzadu, lepsze paliwo, a w wersji HARD turbina
Zostaw komentarz:
-
moc silnika
Forumowicze. Zastanawiam się jak podwyższyć moc silnika xt 600 Tenere np. podczas remontu . Chciałbym oczywiście zachować dotychczasową żywotność mego pojazdu.
Do remontu jeszcze trochę pozostało ale w przypływie fantazji może trafi się jakiś zużyty silnik, to bym trochę podłubał. Będę czytał podpowiedzi z zapartym tchem.
Tagi: Brak
Zostaw komentarz: