Ponieważ pod koniec minionego sezonu pojawiły się u mnie problemy z przełączaniem biegów rozebrałem sprzęgło.I tak : tarcze na granicy -do wymiany.przekładki dobre,kosz musiał być wymieniony bo bez śladów zużycia
teraz najlepsze
łożysko na popychaczu sprzęgła -Brak ???,były tylko resztki koszyczka i trochę srebrnego pyłu w koszu(z początku nawet nieskumałem że to z koszyczka dopiero po mms-owej konsultacji z Rootolfem rzecz się wyjaśniła)
Pytanie brzmi co stało się z resztą łożyska ? Te wałeczki gdzieś tam sobie latają po karterze ?(ale nic nie było słychać) czy teresa je przeżuła i wypluła tłumikiem...?
teraz najlepsze

Pytanie brzmi co stało się z resztą łożyska ? Te wałeczki gdzieś tam sobie latają po karterze ?(ale nic nie było słychać) czy teresa je przeżuła i wypluła tłumikiem...?
Komentarz