Witaj na XTZclub.pl!
Aby pisać posty musisz być zalogowany, a więc uprzednio należy się zarejestrować. Z obsługą forum możesz zapoznać się w FAQ. No i baw się dobrze
A ja się cieszę, że nie byłem brak syndromów dnia poprzedniego, twarz gładka a nie jak niektórzy, wypoczęty..... Kurwa, jebana robota.... jak ja Wam zazdroszczę tego kaca...
hominis est errare, insipientis in errore perseverare
Komar 2350; WSK 175 Kobuz; JAWA TS 350 Sport; YAMAHA XT660Z; KTM LC4 ADV; KTM LC8 ADV; obecnie KTM 625 SXC
A ja mimo, że miałem tylko 120 km to dojechałem dopiero teraz, bo szwędaliśmy się jeszcze po okolicy. 10 km przed domem zlało mnie doszczętnie
Zlot super - mój pierwszy Pozdrowienia!
Rudolf000 już wróciłeś to co nie było żadnego offu ?
[ATTACH=CONFIG]14166[/ATTACH]
Wcześnie wyleciałem bo i parę spraw w domu musiałem dopiąć przed kolejnym poligonem. Off oczywiście w drodze powrotnej zaliczyłem. Gdzie= do końca nie wiem ale gdzieś na wysokości Gdowa/Łapanowa. z 100km do domku zrobiło sie 130 więc troszkę tego błądzenia będzie.
Mam prośbę do modów- przy zdjęciu zbiorowym tym z nad przeprawy promowej (bo chyba większość wtedy była) proszę opisać kto gdzie stał aby można było skojarzyć buźki uśmiechnięte z nickami forumowymi.
Im GORZEJ tym LEPIEJ.
Nikt nie mówił że będzie letko.
Radki na miejscu od 20 tej. Troche nas zlalo kolo w-wy. Pozniej juz spoko. Dzieki wszystkim za wspaniale spotkanie. Czeczenowi ze nas przygarnal. Jak zwykle impreza na medal.
Siema my już z Katarzyna w domu zahaczyliśmy Kraków Zajebiście było was widzieć napić sie wódeczki pobawić pogadać. Lechu wzorowo zorganizowany wszystko P.S jak będziesz jechał na zlot motocyklowy nie zapomnij motocykla hehe Pozdro
Dotarłem, w deszczu nie jechałem, ale ze 100km z 550km po mokrym. Po drodze, dwa radary mnie pyknęły, ale prędkościomierz mi nie działał wiec mam wytłumaczenie .
My z Mariolą dotarliśmy o 17:00 do Wro, zupełnie sucha droga, a teraz mega ulewa i burza przechodzi. Dzieki za super zabawe, spotkanie i ogólnie za organizację . Do zobaczenia następnym razem.
Hejka, dotarłem po 20:00 ale byłem tak zryty że zaraz poszedłem spać, wielkie dzięki za świetną imprę dawno tak się nie obśmiałem, Lechu szacuneczek za organizację, pozdrowienia dla tych których dopiero poznałem i dla tych których znam, dzięki dla czeczena że nas przygarną w drodze na zlot. Miejscówka prze zaebysta. Deszczyk po drodze nas tylko lekko przyhaczył ale po drodze jedna miejscowość pływała, czyli wcześniej musiało być grubo. Remartus zamorduję za tą sekwencję w galerii zdjęć.
Siema Z przygodami ale w końcu dotarłem i Ja. Impra zajebista - Lechu - szacunek za organizację - wiedziałem że będzie fajnie ale nie spodziewałem się że aż tak Jak ochłonę to dogaśmy termin afeter party u mnie w garażu Pdzr dla wszystkich i jeszcze raz dzięki za przednią zabawę.
„To mój motocykl. Jest takich wiele, ale ten jest mój. Mój motocykl to mój najlepszy przyjaciel – Jest moim życiem. Muszę nad nim panować tak, jak panuję nad moim życiem. Beze mnie mój motocykl jest niczym, ale i ja bez motocykla jestem niczym….”
Siema Z przygodami ale w końcu dotarłem i Ja. Impra zajebista - Lechu - szacunek za organizację - wiedziałem że będzie fajnie ale nie spodziewałem się że aż tak Jak ochłonę to dogaśmy termin afeter party u mnie w garażu Pdzr dla wszystkich i jeszcze raz dzięki za przednią zabawę.
Hehe...zanim ochłoniesz to bedzie musiało minac troche czasu))hehehe..to fakt Lechu spisal sie na medal...
Komentarz