Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Problem z odpaleniem na ciepło

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • _ja
    odpowiedział(a)
    a tak prozaicznie... czy np. nie masz problemów z dyszą ssania? wystarczyłoby, żeby była wyrobiona i się nie domykała, a to skutkowałoby zbyt bogatą mieszanką, w konsekwencji zalewaniem i niechętnym odpalaniem.
    To oczywiście tylko jeden z pomysłów.

    Zostaw komentarz:


  • piotr13
    odpowiedział(a)
    A włąsnie teraz zauważyłem,że z Londynu piszesz czyli elektryka faktycznie może być podejrzana a tak poważniej to jeżeli nie masz jak pomierzyć to porównaj iskrę na zimnym silniku i na ciepłym i jezeli będzie rożnica to już jakiś trop jest ,co do gażników to poziom paliwa i szczelność zaworków .Czy jak krecisz ja na ciepło to czuć po chwili benzyną tzn czy ją zalewa ?

    Zostaw komentarz:


  • seba12ab
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez piotr13 Zobacz posta
    Sprawdzić trzeba czy np. cewka na ciepło daje taki impuls jak trzeba no i parametry gaz ników bo być może na rozgrzanym silniku coś tam sie podwiesza/blokuje i stąd problem
    Jak sprawdzic, czy cewka daje poprawny impuls? Poprostu mam iskre na cieplo sprawdzic? Jakie parametry gaznikow sprawzic (poza rozebraniem i przedmuchaniem)?

    Zostaw komentarz:


  • piotr13
    odpowiedział(a)
    Podparte zawory z samą kompresją mierzoną na zimnym piecu wspólnego wiele nie mają tzn moga być podparte a kompresja w normie jeżeli nie są powypalane i trzymają szczelność.Poza tym przy podpartych zaworach na ciepłym silniku pownien tracić na osiągach w czasie jazdy.Sprawdzić trzeba czy np. cewka na ciepło daje taki impuls jak trzeba no i parametry gaz ników bo być może na rozgrzanym silniku coś tam sie podwiesza/blokuje i stąd problem

    Zostaw komentarz:


  • ArturS
    odpowiedział(a)
    Podpieranie zaworów bierze się ze zbyt małego luzu zaworowego, a właściwie jego braku. Ale jeśli trzyma kompresje, to raczej to nie to.

    Zostaw komentarz:


  • seba12ab
    odpowiedział(a)
    Podpieranie zaworów? Ale że niby jak? Prowadnice są wyrobione i zawór się klinuje? Nie wiem jak to technicznie może wyglądać. Fakt silnik ma ponad 72'000km więc zużyty ma prawo być. Nie mniej jednak sprawdzałem kompresję niedawno i oba cylindry trzymają równo i książkowo.

    Zostaw komentarz:


  • Jaro-Ino
    odpowiedział(a)
    Mi to pachnie podpieraniem zaworów.

    Zostaw komentarz:


  • seba12ab
    rozpoczął temat [750] Problem z odpaleniem na ciepło

    Problem z odpaleniem na ciepło

    Witam Kolegów Forumowiczów

    Mam wydaje mi się ciekawy i nietypowy problem, z zapaleniem Tereski na ciepło.

    Dwa dni temu Tereska zgasła mi przy starcie ze świateł, moja wina jakiś ospały przed poranną kawą byłem, za mało gazu, za dużo sprzęgła – nic nadzwyczajnego. Do tej pory w takich przypadkach wystarczył jeden strzał z rozrusznika, i Panowie Kierowcy za mną stojący nawet nie zdarzyli trąbnąć...ale nie tym razem. Męczę i męczę rozrusznik, kręci jak wściekły, ale moto nie chce zaskoczyć. Dodam, że już byłem od jakiejś pół godziny w drodze i zrobiłem około 20km po mieście, więc silniczek był cieplutki. Przygoda skończyła się zepchnięciem moto na chodnik. Przełączyłem na rezerwę, bo pomyślałem, że mam mało wachy. Pomęczyłem jeszcze rozrusznik i w końcu zaskoczył. Za 4km dalej zatankowałem pod korek, wlałem Shell V-Power, żeby wykluczyć słabą jakość paliwa. Ilość nabitych litrów wskazywała, że jeszcze nie byłem na rezerwie. Na stacji również nie chciał od razu odpalić. Identyczna historia zdarzyła mi się jeszcze trzy razy tego dnia.

    Teraz jeżdżę tak żeby mi nie zgasła Dodatkowo jak dojeżdżam do pracy, czy domu gaszę moto i sprawdzam od razu, czy odpali. Zauważyłem, że jeśli zgaszę i od razu zakręcę to zapala od strzału, ale jeśli odczekam 10-20 sekund to już muszę kręcić. Moto ostatecznie odpala, ale jest to ostre kręcenie, któregoś pięknego dnia w takiej sytuacji akumulator powie milczące „mam dość”. Próbowałem wyciągać ssanie w czasie kręcenia, myśląc że może paliwa nie dostaje, ale nie robi to różnicy w odpalaniu, jak również nie nie robi różnicy, czy manetka jest odkręcona, czy nie.

    Moto na zimnym odpala, normalnie, może nie od pierwszego razu, ale zawsze ochoczo i bez większych problemów, trochę się podusi, ale za moment wskakuje na obroty i jest „git malina”. Po rozgrzaniu na jałowym trzyma obroty, nie ma tendencji do gaśnięcia. Nie ma ubytku na mocy, elastyczności, czy innych nie po kojących objawów. Zawory sprawdzane dwa miesiące temu, były książkowe. Również około dwóch miesięcy temu robiłem gaźniki, wymienione zostały wszystkie dysze, uszczelki itp (kupiłem ten zestawik wszystkich dysz z eBay'a, oczywiście razy dwa), zaraz potem synchronizacja. Dodatkowo moto ma świeże filtry powietrza, świeże świeczki, fajki i przewody (miedź). Na przewodach paliwowych mam dwu miesięczne filtry (między kranikami, a pompą paliwa), więc zakładam, że w gaźniku syfu nie ma po tym jak mu wymieniałem dysze i czyściłem.

    Proszę o pytania pomocnicze, oraz pomysły cóż to może być przyczyną takich objawów.

    Z Góry Dziękuje.
Pracuję...
X