Witaj na XTZclub.pl!
Aby pisać posty musisz być zalogowany, a więc uprzednio należy się zarejestrować. Z obsługą forum możesz zapoznać się w FAQ. No i baw się dobrze
Pojeżdżawka można uznać za udaną, Sobczaq zapraszamy za tydzień tylko że wskazane kostkowe ogumienie. Jak to bywa z Sindbadem (żeglarz i odkrywca), znaleźliśmy piękne podjazdy. Na największy nie dałem rady się wspiąć ale po co są mniejsze górki. Zapraszamy poszaleć za tydzień, jak tylko pogoda pozwoli.
Wielkie dzięki za wspólne śmiganie. Tego mi było trzeba !!!
Do domu dotarłem dopiero o zmroku..... Padłem na ryj nie przytomny ze zmęczenia. właśnie sie obudziłem he he.
PowtórzyÅ‚em jeszcze przelot po drodze czoÅ‚gowej z duża ekipÄ… wariatów. W drodze powrotnej wpakowaÅ‚em sie w bÅ‚otne bagniska, do tego przeprawa przez rzekÄ™ i na sam koniec wielki gwóźdź wbity oponÄ™ he he he….
Jak jutro będę w stanie się jeszcze ruszać i zmienię dętkę to jutro tam wracam
Troszkę zdjęć podjazdów, może kogoś skuszą na sobotnią pojeźdżawkę
i ta największa (tak mi się wydaję) trzy próby i wszystkie do połowy no może 3/4 górki. Ale na górze jest jeszcze zakręt
Ja 1 listopada też jeździłem po poligonie i okolicznych lasach i to niestety była moja ostatnia wyprawa w tym sezonie (;
Moto stoi u dobrego człowieka w Majdanie k/Wołomina i czeka na lawetę a później garaż. Rozleciały się łożyska w tylnym kole (co dokładnie się stało to nie wiem bo nie zaglądałem ) ale jechać się nie dało tak koło lata na boki.A garaż mam u kumpla w Jachrance to i mnie się już go ściągać nie zechce na parking do łajomingu .Tak, że jak Wy się męczyliście w błotach poligonowych to ja w łykend zażywałem pocieszacze w głuszy mazurskiej pozdr.
Kojega, jak będziesz tak ćwiczył to Marcin może się czuć zagrożony
Spoko niech ćwiczą chłopaki, zobaczymy co na wiosnę pokażą
Był Junak M10, WSK125, potem xt600z i xtz750 aż w końcu przyszło nawrócenie, lc4 620 sc, exc 520, a teraz
No i oczywiście WSK 125 73' jest nadal, fajnie powspominać szczeniackie czasy
sigpic
Ja w ten weekend odpadam. Na pocieszenie jade w Bieszczady. Biore na pokład Dyzie więc moze coś tam uda sie polatać na łysym kapciu.
Bawcie siÄ™ dobrze i nie odpuszczajcie...
Wychodzę własnie na imprezke i nie wiem jak to się skończy i o której jutro będe w stanie dosiąść konia ale na bank jak tylko dam rade to sie stawiam. Najlepiej zdzwońmy sie jutro.
P.S. Byłem dzisiaj polatac na poligonie. Spociłem sie troszku i zabawa była całkiem przednia a potem złapałem kapcia i w smutnum tępie wróciłem do domu
Komentarz