Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

gaśnie na jałowym + nierówna praca

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • kedar
    odpowiedział(a)
    dzięki za podpowiedzi, będę starał się w weekend pogrzebać, na razie muszę skompletować graty ( świece mam, potrzebuje fajkę i kabel ewentualnie)
    nowy filtr oleju jest KN, powietrza jest zwykły ( nie wymieniałem, tylko wytrzepałem paprochy )
    jeden z dekli puszki filtra jest bez uszczelki czy to może mieć jakiś wpływ?

    generalnie warunki do grzebania mam, narzędzi trochę też, manual ściągnięty

    lasy chojnowskie, konkretnie zalesie górne, a mechanik z konstancina, ten o którego pytałem w temacie z warsztatami.
    co do robionego wcześniej remontu przez janasa to rzeczywiście, było by to dziwne żeby trzeba było to samo robić jeszcze raz.

    co do dzwoniącej przepustnicy to sorry ale przy swoim znikomym doświadczeniu nie jestem w stanie tego usłyszeć

    Zostaw komentarz:


  • fxrider
    odpowiedział(a)
    Pisałem Ci na PW, że w tym moto słynną wyrobioną ośkę gaźnika słychać stojąc obok. Od tego bym zaczął. Obejrzyj też dobrze króćce, czy nie są popękane. Z tego co pamiętam pisałem Ci też o próbie z dezodorantem.
    Zrób jeszcze drugi test - pomiń pompkę paliwa (zaślepiając wężyk podciśnienia) i podepnij gaźnik bezpośrednio do baku (jeśli poziom benzyny jest odpowiednio wysoki) lub zbiorniczka serwisowego.
    Ew. jako środek zastępczy (tzw. pudrowanie syfa) wykręć do ok. 5-6 obrotów śrubę składu mieszanki (lewy gaźnik od dołu przy króćcu; na początek wkręć ją do lekkiego oporu zapamiętując ilość obrotów, żeby móc wrócić do poprzednich ustawień i dopiero od wkręconej te 5-6 obrotów) i zbijaj obroty śrubą jałowych (trzeba będzie trochę wykręcić) - oczywiście wszystkie te operacje na włączonym silniku, żeby obserwować zachowanie. Ew. lekko podnieś poziom paliwa. Powinno to trochę złagodzić objawy, ale nie będzie to rozwiązanie problemu (wzbogaci to mieszankę i silnik będzie trochę bardziej tolerancyjny na lewe powietrze które zaciąga, oczywiście spalanie wzrośnie).

    pzdr, Adam

    P.S. Współczuję - gaźniki w XTZ 660 to najbardziej pokopana konstrukcja jaką znam w tej kategorii.

    Zostaw komentarz:


  • marcinjunak
    odpowiedział(a)
    a gdzie ty dokładnie mieszkasz w tych lasach? co to za mechaniory?
    wywal tego KNa od razu, wsadź normalny filtr, poruszaj ośką przepustnicy w gaźniku, znajdziesz wtedy od razu odpowiedź i nie słuchaj pierdzenia że remont trzeba robić bo przecież kupiłeś moto od janasa więc remont był robiony
    Ostatnio edytowany przez marcinjunak; 46.

    Zostaw komentarz:


  • kedar
    odpowiedział(a)
    rozmawiałem wcześniej z kilkoma osobami na czacie i przez pm, sugestie były różne.
    tutaj nie chciałem tego na razie pisać żeby nie zaciemniać obrazu.

    mechanik na podstawie tych objawów stwierdził że remont najprawdopodobniej jest konieczny.

    teoretycznie czyścili gaźnik, w praktyce nie jestem w stanie powiedzieć czy był demontowany bo mnie przy tym nie było

    Zostaw komentarz:


  • esi
    odpowiedział(a)
    Ciekawe jak mechanik ocenil stan zuzycia gniazd i zaworow nawet ich nie widzac, przyczyn moze byc wiele. I na jakiej podstawie powiedzial ci ze silnik do remontu sie nadaje?

    Zostaw komentarz:


  • LukaSS
    odpowiedział(a)
    Kiedy miałem takie przypadki to zawsze była wina gaźnika.

    Zostaw komentarz:


  • Lepi
    odpowiedział(a)
    Zacznij od świecy, fajki i przewodu WN. Ale wszystko na raz wymień.

    Zostaw komentarz:


  • kedar
    rozpoczął temat [660] gaśnie na jałowym + nierówna praca

    gaśnie na jałowym + nierówna praca

    witam,

    od niedawna jestem posiadaczem XTZ660 `94r (lampa w kwadracie)

    problem jest taki, że moto gaśnie na biegu jałowym, czy ciepły czy zimny nie ma znaczenia.

    Objawy:
    - dojazd do świateł, zatrzymuje się, zrzucam na 1 i trzymam na sprzęgle, chwila moment i jest wahnięcie obrotów w dół i moto gaśnie.
    - jazda z dowolną prędkością i przy dłuższym przytrzymaniu sprzęgła ( bez gazu ) też gaśnie.
    - daje się wyczuć nierównomierną pracę na wyższych obrotach w czasie jazdy.

    fakty:
    - prawdziwy przebieg moto nieznany ( na liczniku jest fantazja ułańska )
    - regulacja zaworów zrobiona około 200km temu ( serwis )
    - regulacja i czyszczenie gaźnika około 200km temu ( serwis )
    - w czasie regulacji obroty jałowe były ustawione na okolice 1300/minutę
    - wymiana oleju(motul 5100) i filtra (KN) około 150km temu ( około 1000km wcześniej olej zmieniał poprzedni właściciel, teraz samodzielna wymiana wg instrukcji z forum, zlałem około 1,9l weszło 2,9l, sprawdzam regularnie po jeździe, na razie trzyma stan, brak wycieków)
    - poprzedni właściciel robił ( w zakładzie ) głowicę i wymieniał tłok około 3000km temu, zmieniane 3 zawory ssące, prowadnice, uszczelniacze, wymiany oleju, docieranie itp.
    - przejechałem w sumie cirka 300km, dziś wlałem orlen 98 v power, weszło 18l czyli spalanie na poziomie 6l, po przejechaniu kilkunastu km bez zmian.


    Po regulacji objawy gaśnięcia nie występowały przez około 100km, potem począwszy od sporadycznych przypadków zgaśnięcia aż do gaśnięcia praktycznie za każdym razem kiedy obroty spadały do poziomu jałowych. ( walka na każdym skrzyżowaniu, żeby nie zgasł )
    idąc za głosem rozsądku i podpowiedziami kolegów na czacie udałem się na "poprawkę" do warsztatu gdzie była robiona regulacja.

    w czasie regulacji rozmawiałem już bezpośrednio z mechanikiem ( poprzednio gadałem z właścicielem warsztatu, bo odbierałem moto w sobotę )
    dowiedziałem się następujących ciekawostek (poniżej opinie mechanika) :

    - może mi podnieść obr ale to jest półśrodek bo moto ma silnik kwalifikujący się do remontu bo zawory są powypalane (podniósł ostatecznie do 1800)
    - nie domykają się zawory ssące - kicha w gaźnik
    - nie domykają się zawory wydechowe - kicha w tłumik

    jak mnie podsumowali za robienie góry to mi kapcie spadły + moto wyłączone z użytkowania na tydzień.

    w czasie dalszych rozmów i ciągnięcia za język padły jeszcze sugestie odnośnie wody w paliwie, gubienia iskry, syfu w paliwie
    zasugerowano, świeca + fajka(popękana jest) + przewód, czyszczenie zbiornika ( jest trochę rdzy ) i reszty układu paliwowego.

    muszę przyznać że się pogubiłem w tym wszystkim,
    nie uśmiecha mi się wywalać kasy na remont w środku sezonu,

    dobrzy ludzie wesprzyjcie radą jak to wszystko ogarnąć

    ps.
    po podniesieniu obrotów jałowych do 1800 przejechałem ze 40km, początkowo było ok, choć dało się odczuć wahnięcia obrotów w dół na biegu jałowym, jednak spadek kończył się na tyle wysoko, że moto po przyduszeniu wracało do tych 1800 i nie gasło.
    dziś wracając do domu w deszczu znowu (mimo podniesionych obrotów) walczyłem na każdych światłach z przygasaniem.
Pracuję...
X