Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Malowanie plastików bezbarwnym lakierem.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • sylwester
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Grzybo Zobacz posta
    Kete a co do antystatyków, bez urazy ale chyba trafiłaś na jakiś szmelc, Stosowałem różne i chyba najtańsze sa firmy APP ok 2,50zł i te zdecydowanie polecam...Pozdrawiam
    To jest ścierka do usuwania kurzu lub pyłków i nie posiada właściwości antystatycznych
    Zamieszczone przez Grzybo Zobacz posta
    Co zyskujesz stosując mat:- nie widać niedoróbek na bazie, - mniej widoczny pył i kurz- nawet jak zrobisz tzw. "skórkę cytryny" ( mniejszy połysk, niedolanie lakieru) to na macie nie bedzie widoczne- jak porysujesz moto to tak rysa jest dużo mniej widoczna- a poza tym to mi sie bardzo podoba mat Dla początkującego lakiernika to nawet jakby chciał to nie zepsuje, wystarczy nie zrobić zacieku bez względu na efekt wizualny i wylać tyle farby by powłoka była wystarczająco gruba...
    Stary lakiernik pisze o takiej " sztuce"

    Przecież to rzemiosło w pewnym rodzaju ..przyłożyć się należy przynajmniej wypada

    Pozdrawiam
    sylwester

    Zostaw komentarz:


  • Grzybo
    odpowiedział(a)
    Kate powoli powloli, naklejki tez beda, wszystko z biegiem czasu. Zdjecia zrobione zaraz po złożeniu czyli wczoraj jest jeszcze masa rzeczy do zrobienia

    Zostaw komentarz:


  • kate
    odpowiedział(a)
    starym sposobem mat robiło się dodając do lakieru sproszkowaną kredę lub talk

    Grzybo, bardzo ładnie wygląda Twoja Terenia, też mi się bardziej maty podobają, szkoda, że nie ma żadnych naklejek

    Zostaw komentarz:


  • Grzybo
    odpowiedział(a)
    Jakbyś sie zdecydował na mat to oto fotki. Większe rozmiary na PW.

    Co zyskujesz stosując mat:
    - nie widać niedoróbek na bazie,
    - mniej widoczny pył i kurz
    - nawet jak zrobisz tzw. "skórkę cytryny" ( mniejszy połysk, niedolanie lakieru) to na macie nie bedzie widoczne
    - jak porysujesz moto to tak rysa jest dużo mniej widoczna
    - a poza tym to mi sie bardzo podoba mat

    Dla początkującego lakiernika to nawet jakby chciał to nie zepsuje, wystarczy nie zrobić zacieku bez względu na efekt wizualny i wylać tyle farby by powłoka była wystarczająco gruba...
    Załączone pliki

    Zostaw komentarz:


  • Grzybo
    odpowiedział(a)
    Zawsze możesz pójść na łatwiznę jak ja...

    Mam bardzo mało czasu na dłubanie przy moto i tak jak kiedyś sie starałem się żeby każdy motocykl czy auto, które lakieruje było jak najśliczniejsze tak swoja wymarzona Teresę polakierowałem najszybciej i najprościej jak sie tylko da, nie przejmując sie pyłami, kurzem, niską temperaturą itp. Recepta na taki efekt to matowy lakier, ale nie w sprayu tylko taki prawdziwy profesjonalny chemoutwardzalny mat...
    Polakierowałem bazą na jaskrawy biały, nawet jak zdarza sie pyły lub kontury szpachli, nic nie bedzie widać następnie dodałem do lakieru bezbarwnego takie płynne ustrojstwo matujące lakier, utwardzacz w stosunku 4:1 (nie więcej, to ważne!) i taką substancją polakierowałem całe moto... zdarzały sie pyłki i kurze nie skupiałem sie na tym lakier świecił sie przez kilka godzin, zostawiłem do wyschnięcia przez noc, rano był juz idealny mat, efekt dokładnie taki jak chciałem uzyskać, doskonały... to enduro a nie świecąca landrynka jak skończę to przedstawię w dziale moje moto, gdybyś chciał zobaczyć jak wygląda mat na całości mogę przesłać zdjęcia.

    Zostaw komentarz:


  • _ja
    odpowiedział(a)
    wygląda to coraz bardziej skomplikowanie

    Zostaw komentarz:


  • kate
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Grzybo Zobacz posta
    Kate a co do antystatyków, bez urazy ale chyba trafiłaś na jakiś szmelc, Stosowałem różne i chyba najtańsze sa firmy APP ok 2,50zł i te zdecydowanie polecam...

    Pozdrawiam
    bez urazy ja używam ściereczek przeciwpyłowych Staubstop - genialnie zbierają wszystko z powierzchni, ale trzeba nimi umiejętnie operować, bo są nasączone czymś, co wszystko zbiera i nie zostawia śladu, ale tylko pod warunkiem, że się to robi delikatnie

    dla mnie bawełna bije na głowe papier przy czyszczeniu nitro, bo sie nie robi kupa

    staubstop-1.jpg

    Zostaw komentarz:


  • Grzybo
    odpowiedział(a)
    Znalazłem tylko mniej więcej o co chodzi w myciu pistoletu bez rozbierania, filmiki pokazują niestety jak to sie robi maszynowo ale my musimy odtworzyć to w warunkach ekstremalnie garażowych

    http://www.youtube.com/watch?v=VyVgIQWUWXo http://www.youtube.com/watch?v=RYlZbF2CUc4

    Opis czyszczenia:
    1. Wylewamy zawartość zbiorniczka.
    2. Wycieramy zbiorniczek wstępnie papierem
    3. Wkręcamy zbiorniczek do pistoletu, zalewamy nitro i czyścimy pędzelkiem, wstrząsamy, mieszamy jak kto woli
    4. Skręcamy dawkę powietrza do min (wąski strumień lakierowania) i odkręcamy korbę dawki farby prawie na full
    5 Wydmuchujemy cała zawartość i ponawiamy od pkt. 3 kilka razy.
    6. Wycieramy miejsca wylotu powietrza papierem jeśli to możliwe, jeśli cos zostało farby nie przejmujemy sie tym umyjemy to w kolejnym kroku.
    7. Zalewamy nitro ( juz trochę mniej ok 50-75ml). Zakręcamy pokrywkę i wyciągamy odpowietrznik
    8. Uwaga teraz cały myk patentowany... Wypryskując zawartość pistoletu, pulsacyjnie i z werwa ( min 3 razy na sekundę) przytykamy paluchem otwór z którego wylatuje farba. Uwaga na oczy bo z dziurki w zakrętce zbiorniczka Bedzie nitro wyskakiwać, a oczy po nitro szczypią długo. I tak powtarzamy kilkukrotnie. Przerywamy czynność w pewnym momencie tak aby jeszcze nitro zostało w zbiorniczku i zaglądamy do środka, jeśli nitro jest czyste i paluch jest czysty tzn. ze pistolet jest umyty, jeśli nie powtarzamy czynność ponownie, można kontrolnie wypryskać resztę nitro na kartkę biała to sie upewnimy o czystości.
    9. Zalewamy nitro ok 25ml do pistoletu i zamykamy, tak przechowujemy pistolet. Przy następnym lakierowaniu można powtórzyć jednokrotnie pkt. 8
    Najgorzej myje się podkład i w tym przypadku litr nitro może okazać się za mało

    Kate zdecydowanie odradzam bawełniane szmatki, zostawiają masę kiełków zwłaszcza w pistolecie, uszna sie w powietrzu i jeśli osiądą na klarze to mamy mały problem, ale jeśli usiądzie na bazie to juz "Du...a w krzokach..." wygląda to jakby ktoś gubił rzęsy tylko pokręcone i w dodatku olbrzymie ilości. Dotyczy sie to zawłaszcza odtłuszczania. Osobnym tematem sa związki silikonu które może zawierać szmata z niewiadomego powodu a to nam zrobi taki bajzel na lakierze ze nie wytępimy w tydzień
    Ja używam białych ręczników papierowych obojętnych chemicznie używanych m.in. w branży medycznej, ale to nie tania zabawka bo rolka ok 90zł. Jako środek zastępczy (sprawdzony osobiście) proponuje ręczniki papierowe (nie kuchenne) białe, najtańsze ok 6zl rolka duża, można ja rozpoznać po tym ze ma cieniutkie ściereczki i troszkę szorstkawe, konsystencja przypomina papier toaletowy najtańszy. Mimo ze jest biały nie zostawia barwnika.

    Kete a co do antystatyków, bez urazy ale chyba trafiłaś na jakiś szmelc, Stosowałem różne i chyba najtańsze sa firmy APP ok 2,50zł i te zdecydowanie polecam...

    Pozdrawiam

    Zostaw komentarz:


  • kate
    odpowiedział(a)
    dorzucę moje z zabawy z żywicą i włóknem szklanym

    Zostaw komentarz:


  • Łojek
    odpowiedział(a)
    Takie tam pomysły jak ktoś ma czas i chce coś sobie podziałać w garage

    Ostatnio edytowany przez Łojek; 396.

    Zostaw komentarz:


  • Łojek
    odpowiedział(a)
    Wrzuciłem pare fotek z dłubania z farbami, spawaniu plastików i klejeniem żywicą, ale przeniosłem do innego tematu
    Ostatnio edytowany przez Łojek; 396.

    Zostaw komentarz:


  • kate
    odpowiedział(a)
    o wow, ja za każdym razem rozbierałam, z resztą tak mnie nauczył nasz Naczelny Czeladnik

    byłbyś w stanie w jakiś sposób jednak to opisać?? bo u mnie to było litr nitro i wyciorki, nie widze opcji doczyszczenia tych wszystkich szczelin bez rozkręcenia

    p.s. zalecam poćwiczyć najpierw ze szmatkami antystatycznymi, bo jeśli się za mocno przyłoży, zostawią tłustą powłokę i cały etap przygotowywania powierzchni od nowa

    a od ręczników papierowych moim zdaniem duuużo lepiej sprawdza się czyściwo bawełniane, bo nie zostawia tyle syfu i nie rozwala się w rękach
    Ostatnio edytowany przez kate; 2513.

    Zostaw komentarz:


  • Grzybo
    odpowiedział(a)
    Proponuje taki pistolet:


    to niby kopia Saty za ponad 1000PLN miałem przyjemność przetestować i powiem ze jest niezły, bije na głowę niektóre badziewia za 700zł

    Natomiast ta marka : http://moto.allegro.pl/orginalny-pis...201926262.html podrabia chyba wszystkie modele z górnej półki z wspaniałym skutkiem... tej marki pistoletu używam najczęściej bo lakieruje "prawie" jak Sata za ponad 3 koła a kosztuje ułamek tego.

    kete nie polecam zbyt częstych rozbiórek pistoletu, jeśli pistolet ma służyć na lata to rozbieramy go raz na 20 lakierowań... każdorazowe odkręcenie dyszy i rozpylacza niszczy uszczelnienie (bezuszczelkowe) i pistolet z biegiem czasu przestaje równomiernie pylić. Zmieniałem pistolety jak rękawiczki dopóki stary lakiernik nie nauczył mnie myć bez rozkręcania... dziś mam kilka pistoletów które lakierują, jak w dniu zakupu Ciężko opisać te metodę mycia, ale postaram sie poszukać jakiś film. Potrzebujesz jednorazowo do dokładnego mycia ok litra nitro i kilka ręczników papierowych, tylko takich niebarwionych.

    Zostaw komentarz:


  • kate
    odpowiedział(a)
    dodam tylko żeby kupić dużo nitro, bo o taki pistolet trzeba dbać i po każdym użyciu dokładnie rozłożyć na części i najlepiej po prostu wrzucić do słoika z rozpuszczalnikiem, pędzelkiem wyszorować i na koniec wytrzeć ściereczką bawełnianą do sucha
    inaczej lakier/baza/grunt zapcha dysze i inne elementy i będzie do wyrzucenia

    też polecam pistoletem jeśli istnieje taka możliwość

    Zostaw komentarz:


  • scorpion
    odpowiedział(a)
    Od siebie dodam ze kazdy sprey i nie wazne czy to lakier w spreyu z orginalnej palety danej firmy czy tez farba dobierana komputerowo, jest napełniany jakims gazem (Co2?) i ten własnie gaz wchodzi w reakcje z farbą przez co bardzo osłabia własciwości lakieru... Taki lakier w spreyu bez problemu pozniej schodzi chocby od oblania benzyną czy innym rozpuszczalnikiem.... Aby farba miała odpowiednią trwałośc i wytrzymałośc trzeba to zrobić fachowo jak nalezy.

    Spreyem to se mozna prysnąć szyszki na choinke lub stroik na wielkanoc. Nic wiecej.

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X