Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Kufry i stelarze

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • wojti
    odpowiedział(a)
    No to jest co czytać.Temat prosty nie jest :-)

    Zostaw komentarz:


  • ArturS
    odpowiedział(a)
    Najczęściej używane są Crosso Expert BIG. Z niecierpliwością oczekiwany jest produkt 21 brothers - nie pamiętam na ile jest skalkulowana cena.

    Zostaw komentarz:


  • _ja
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez wojti Zobacz posta
    ile Pań tyle zdań i nie ma jednoznacznego faworyta?
    dokładnie tak.

    jak ze wszystkim. zawsze kwestia pewnego kompromisu pomiędzy kasą a jakością.


    EDIT:
    między innymi tu masz dyskusję na ten temat
    Ostatnio edytowany przez _ja; 611.

    Zostaw komentarz:


  • wojti
    odpowiedział(a)
    Czy zatem można powiedzieć, że któreś z sakw są najlepsze do turystyki i najbardziej godne polecenia czy ile Pań tyle zdań i nie ma jednoznacznego faworyta?

    Zostaw komentarz:


  • _ja
    odpowiedział(a)
    PS czy jakiś miły admin może zająć się ortografią w temacie... bo wali to strasznie po oczach. Po dokonaniu zmiany, można mój post usunąć

    Zostaw komentarz:


  • ArturS
    odpowiedział(a)
    Central jest ok, boczne natomiast zachowują się jak uszy spaniela Podobnie jest z innymi tego typu. Żeby dojechać na Wilkasy musieliśmy u Sowizdrzala użyć pasów napinających (na szczęście miałem na wszelki zapas). Takie sakwy nadają się jedynie na asfalt. Crosso to zupełnie inna bajka, tak samo produkt braci, czy te na których się wzorowali (nie pamiętam firmy)

    Zostaw komentarz:


  • antek112
    odpowiedział(a)
    ja na sakwy nie narzekam - SDC10037.jpgz mazur do ustrzyk prawie nontoper w deszczu i puscily delikatnie wode w dolnym rożku<gdzie woda walila z lancucha> ale i tak zawsze pakuje wszystko w folietki
    polo drive sakwy_polo.jpg
    w Transalpie mialem takie male plasikowe givi + duzy centralny - e21n_4.jpg< jakos lepiej mi sie pakowac w sakwy
    Załączone pliki
    Ostatnio edytowany przez antek112; 2661.

    Zostaw komentarz:


  • _ja
    odpowiedział(a)
    ja kupiłem i na razie sobie chwalę.. ale tylko centrala. o bocznych nic nie wiem.

    Zostaw komentarz:


  • wojtekk
    odpowiedział(a)
    O! A czemu Oxford są be? Nie miałem z nimi doświadczenia, ale wiem, że kilka osób kupowało.

    Zostaw komentarz:


  • ArturS
    odpowiedział(a)
    Erwin zamienił sakwy na rogala Lista używających sakw byłaby na prawdę długa. Tylko sakwy sakwom nie równe - żeby się kolega nie naciął na jakieś typu Oxford

    Zostaw komentarz:


  • wojti
    odpowiedział(a)
    Powoli wszystko się rozjaśnia i temat staje bardziej przyswajalny. Dzięki

    Zostaw komentarz:


  • kamilltee
    odpowiedział(a)
    koledzy dobrze napisali.
    Najlepiej popatrzeć na inne wyjazdy: Maćka (Lord maciek - filmy motosyberia, motoafryka itd np na YT) - zawsze lekki motocykl i sakwy.
    Coraz więcej osób wybiera sakwy. Ich odwiecznym fanem jest Kowal73, który wozi tam nawet dość czuły sprzęt. Sakwy ma Junak, Erwin - i ich na żadne lodówki nie zamienią.





    Ja miałem standard Givi45 + rolke 40 litrów - i żałowałem, że nie ma sakw z niskim środkiem ciężkości. KTM Junaka miał rolkę Louisa w której tylko karimata i śpiwór (leciutka).
    Pakowanie się "na wysoko" jest gorsze niż "na boki".



    Jest teraz ciekawa opcja "rogal" też chyba od Braci - taka kiszka w którą wkładasz mniejsze woreczki. Nie potrzebuje stelaży, ale ma małą pojemność.

    Aluminiowe lodówki są potrzebne jeśli wyjazd jest długi, rzeczy dużo, zostawiamy motocykl na pastwe złodziei. Problemem jest ich ciężki demontaż (są także kufry z szybkim, ale chyba dość rzadko) - więc teoretycznie nawet jak możesz zrzucić balast i śmignąć gdzieś na lekko - to i tak walisz z lodówkami... bo nie chce się ich ściągać.
    Z sakwami nawet przeciskanie się w korku jest bezpieczniejsze.

    Pokutuje też wesoła opinia, że lodówy to typowy "szpan" dla motocykli ADV
    Ostatnio edytowany przez kamilltee; 308.

    Zostaw komentarz:


  • kate
    odpowiedział(a)
    nie dajmy się zwariować, nie wszystko z demobilu jest dobrej jakości, a niektóre rzeczy są w stosunku do cywilnych bardzo ciężkie, też jestem fanką szpeju wojskowego, ale trzeba go umiejętnie kupować - i tutaj jest dużo szajsu, który też momentalnie może przemoknąć lub rozpaść się

    choć na pewno warto eksperymentować ze względu na ceny

    *ja po latach zakochania i używania tylko szpeju wojskowego, po części przerzuciłam się z powrotem na rynek cywilny, jednak ten stawiający na wysoką jakość produktów ( nie mylić z wyłącznie wysokimi cenami )


    za kufrem zdecydowanie przemawia fakt, że można go zamknąć i zostawić na motocyklu

    Zostaw komentarz:


  • wojti
    odpowiedział(a)
    Coraz więcej głosów za sakwami a przeciwko kufrom. Czyli się nie napalam już a spokojnie podchodzę do tematu, popatrzę i poczytam. Dziękuję bardzo. Czy jest zatem coś co przemawia za kuframi?

    Zostaw komentarz:


  • Tomur
    odpowiedział(a)
    A ja doszedłem do wniosku że na turystykę najlepiej nadają się rzeczy z demobilu.
    A najlepsze sakwy to wojskowe tornistry, nie koniecznie kostki WP bo te nie mają kieszeni.
    Cywilne rzeczy muszą być naprawdę drogie żeby były dobrej jakości i to jest ich minus. Poza tym nie ma gwarancji że naprawdę będą dobre.
    Dlatego pozbyłem się ładnych cordurowych usztywnianych sakiew po tym jak mi przemokły (a kostki WP mi nie przekamały) i już nie mam zamiaru wracać do tego typu sprzętu.
    Powiecie że tornistry są takie mało ergonomiczne i nie wygodne ale armie "państw kapitalistycznych" od dawna mają kordurę, zamki błyskawiczne i plastikowe zapinki - które nie psują się jak w cywilnych wyrobach a można to kupić w przyzwoitych cenach.

    Dużo ludzi chwali sakwy crosso, pewnie są dobre ale jednak zdecydowanie kosztowniejsze niż demobil.
    Ostatnio edytowany przez Tomur; 101. Powód: skłądnia

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X